niedziela, 30 grudnia 2012

Hity i kity roku 2012

Czas na małe podsumowanie roku. Zwykle tego unikałam - ze zwykłego lenistwa, ale strasznie spodobała mi się formuła, którą podpatrzyłam w Kąciku z książką:) Z tym, że nijak nie mogłam wybrać tylko pięciu książkowych rewelacji i odkryć roku - z lekturami nietrafionymi było znacznie lepiej, ledwo uzbierałam wymaganą liczbę:) Kliknięcie w tytuł przeniesie Was na stronę recenzji.
Zapraszam zatem do prześledzenia mojego zestawienia dwunastu hitów i kitów roku 2012:)

                                                Dwunastu wspaniałych



1. "W cieniu drzewa banianu"  Vaddey Ratner - wspaniała, wstrząsająca, poetycka opowieść osadzona w realiach reżimu Czerwonych Khmerów - już dawno żadna historia nie chwyciła mnie za serce tak, jak ta o losach księżniczki Raami.

sobota, 29 grudnia 2012

"Krabat"

Autor: Otfried Preussler
Tytuł: "Krabat"
Wydawnictwo: Bona, 2011
Ilość stron: 239
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Będąc zdeklarowaną miłośniczką baśni i podań maści wszelakiej nie mogłabym się oprzeć tej mrocznej, siedemnastowiecznej łużyckiej legendzie, która już w dzieciństwie tyleż mnie przerażała, co zachwycała. Otfried Preussler, czerpiąc z bogatego skarbca legend polsko - niemieckiego pogranicza, opowiada na nowo historię Krabata -  ucznia czarnoksiężnika, który umiejętnościami przerósł swego mistrza i stanął z nim do pojedynku, by odzyskać wolność.

Czternastoletni Krabat jest sierotą, który z grupą jemu podobnych włóczęgów przemierza ziemię łużycką. Za sprawą dziwnych, niepokojących snów trafia do młyna na Koźlim Brodzie. Miejsce to owiane jest złą sławą i omijane przez miejscowych, jednak Krabat za nic ma ich przestrogi i wkrótce zostaje jednym z dwunastu czeladników młynarza. Powodzi mu się całkiem nieźle, bo choć praca w młynie to ciężka harówka, ma zapewniony wikt i opierunek.

czwartek, 27 grudnia 2012

"W świecie baśni"

Autor: Ewa Stadtmuller
Tytuł: "W świecie baśni"
Seria: Klasyka z feniksem
Wydawnictwo: Skrzat, 2011
Ilość stron: 235
Okładka: twarda

Wychodząc z założenia, że wzbogacanie dziecięcej rzeczywistości o kolejne wersje znanych i lubianych baśni może naszym pociechom wyjść tylko na dobre, postanowiłam zaprezentować wyjątkowo atrakcyjny ich zbiór opatrzony tytułem W świecie baśni. Zawiera on 19 utworów autorstwa takich klasyków, jak Charles Perrault, bracia Grimm, Hans Christian Andersen czy Aleksander Puszkin, opowiedzianych na nowo przez popularną krakowską pisarkę Ewę Stadtmuller i wzbogaconych pięknymi, stylowymi, sugestywnymi ilustracjami Alicji Rybickiej.

Zbiór W świecie baśni, oprócz dobrze dzieciom znanych opowieści o Kopciuszku, Kocie w butach czy Śpiącej królewnie, zawiera również mniej popularne, ale niemniej piękne - jak choćby chińską baśń o zaczarowanym pędzelku czy arabskie: o kalifie bocianie i czarodziejskim gwizdku. Opowiedziane lekkim, przystępnym, gawędziarskim stylem przenoszą młodego człowieka w magiczny, a zarazem realny, bliski mu świat nieustraszonych bohaterów, niesamowitych zdarzeń i fantastycznych artefaktów stanowiących atrakcyjną osnowę każdej historii. Rola baśni w życiu dziecka jest bowiem nie do przecenienia; jak żadna inna forma przekazu rozbudza dziecięcą ciekawość, rozwija wyobraźnię, ale przede wszystkim wychowuje. Poprzez wyraźnie zarysowane kontrasty między dobrem a złem przejawiające się głównie w postaciach bohaterów reprezentujących jednoznacznie pozytywne i negatywne cechy, pozwala dziecku identyfikować się z pozytywnym bohaterem, uczy dokonywania właściwych wyborów, oceniania postaw moralnych, ułatwia rozumienie relacji międzyludzkich. Baśnie piętnują błąd ukazując fatalne jego skutki, zawierają naukę moralną w postaci praktycznych mądrości życiowych łatwo i chętnie przyswajalnych przez dziecko dzięki atrakcyjnym elementom fantastycznym. Wszechstronnie oddziałują na osobowość młodego odbiorcy podpowiadając, jak radzić sobie w trudnych sytuacjach, rozładowując napięcie i stres, ucząc rozpoznawać zagrożenie i bronić się przed nim, a także rozumieć zasady współżycia społecznego; oduczając zachowań niepożądanych, zapoznając z bogactwem i skalą uczuć kształtują wrażliwość emocjonalną, wpajają wartości etyczne i moralne w niezwykle przystępny sposób. Baśnie umożliwiają dziecku identyfikowanie się z bohaterem pokonującym niezliczone przeszkody, uparcie dążącym do celu, mierzącym się z ludzką niegodziwością i własnymi słabościami na setki różnych sposobów, jednak za każdym razem zło zostaje ostatecznie pokonane, dobro nagrodzone, a ład w dziecięcym świecie zachowany.

Zachęcam do zapoznania się z tym wyjątkowo atrakcyjnym i starannie wydanym zbiorem najpiękniejszych baśni powstałych ku pożytkowi i zadowoleniu młodego czytelnika. Warto przenieść się do barwnego, magicznego świata, przeżywać niezwykłe, czasem niebezpieczne przygody, poznawać sympatycznych, odważnych bohaterów i u ich boku mierzyć się z dziecięcymi demonami.


Moja ocena: 4/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/127259/w-swiecie-basni/opinia/9250558#opinia9250558 

za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Skrzat :)

wtorek, 25 grudnia 2012

"Ona w jego oczach. Znani mężczyźni o kobietach" - notka prasowa


Ilona Adamska, red. naczelna Imperium Kobiet, magazynu o którym robi się coraz głośniej, zagłębiła się w świat męskich przemyśleń na temat płci pięknej. Zebrany przez dziennikarkę materiał ukaże się wkrótce w postaci książki o wymownym tytule "Ona w jego oczach. Znani mężczyźni o kobietach". 
Czasy się zmieniają, lecz każde nowe pokolenie kobiet chce znać odpowiedzi na te same pytania: co o kobietach myślą mężczyźni, co w nich cenią, czego nie mogą znieść? Gdy zaś odpowiedzi udzielają znani i lubiani panowie wówczas tym większa jest przyjemność z poznania ich opinii. Ich zgromadzeniem zajęła się Ilona Adamska, dziennikarka, modelka, była koszykarka. Przeprowadziła cykl rozmów z interesującymi mężczyznami ze świata sztuki, biznesu, polityki, sportu, którzy w zabawny, ale i wzruszający sposób opowiedzieli o kobietach swojego życia czy o najpiękniejszych wspomnieniach, a także podzielili się swoimi spostrzeżeniami na temat kobiet w ogóle. 

Książka, której premiera zbliża się wielkimi krokami, będzie stanowić jednak nie tylko miłą lekturę i rozrywkę – przyświeca jej także inny cel: Ilona Adamska dochód ze sprzedaży książki wysyła na konto łódzkiej Fundacji „Krwinka” pomagającej dzieciom zmagającym się z nowotworami.

– Dzięki książce, która łączy interesującą dla wielu kobiet tematykę i zajmujących bohaterów, chcemy zgromadzić fundusze potrzebne na rehabilitację dzieci, przejazdy na trasie klinika - dom oraz na pobyt rodziców w hotelach przyszpitalnych – mówi Ilona Adamska. 



Udział w projekcie biorą m. in. Andrzej Blikle, Jan Kanty Pawluśkiewicz, Roman Rogowiecki, prof. Jerzy Bralczyk, Andrzej Pągowski, Artur Partyka, Przemysław Saleta, Marcin Kwaśny, Daniel Wieleba, Maciej Jachowski, Emilian Kamiński, Andrzej Krzywy, Andrzej Nejman, Grzegorz Wons, Jacek Borkowski, Krzysztof Pieczyński, Ryszard Rembiszewski, Piotr Tymochowicz, Andrzej Saramonowicz, Sabor Czarnota, Łukasz Zagrobelny, Artur Chamski, Paolo Cozza, Bogdan Gajkowski, Radosław Majdan czy Marek Włodarczyk. 

Dobór bohaterów reprezentujących tak różnorodne dziedziny życia z pewnością uczyni książkę interesującą dla wielu osób. – I o to właśnie chodzi! Chcemy by jak dotarła do jak najszerszego grona osób. Chcę by była ciekawą lekturą, inspirującą i dającą wiele przyjemności wszystkim czytelnikom, a z drugiej strony bardzo mi zależy by zgromadzić jak największe fundusze na rzecz potrzebujących pomocy dzieci – deklaruje Ilona Adamska. 

Patronat honorowy nad książką obejmuje Pani Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska. Głównym sponsorem książki jest Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych. Gala promująca książkę z udziałem gwiazd, celebrytów, biznesmenów, mediów i fotoreporterów przewidziana jest na drugą połowę stycznia. (źródło notatki)


Intrygująca tematyka, szczytny cel. Zachęcam do połączenia przyjemnego z pożytecznym i zwrócenia uwagi na styczniową premierę książki "Ona w jego oczach. Znani mężczyźni o kobietach." :)

sobota, 22 grudnia 2012

"Czarny Wygon. Bisy"

Autor: Stefan Darda
Tytuł: "Bisy"
Seria: "Czarny Wygon"
Wydawnictwo: Videograf II, 2012
Ilość stron: 274
Okładka: miękka

Wiernym fanom prozy Stefana Dardy długo przyszło czekać na kontynuację Czarnego Wygonu. Bisy były najbardziej przeze mnie wyczekiwaną premierą roku; z rozbudzoną wyobraźnią i apetytem zaostrzonym fantastyczną lekturą Słonecznej Doliny i Starzyzny oraz nadzieją, że trzeci tom dorówna swoim znakomitym poprzednikom, bez wahania sięgnęłam po przedostatnią część tetralogii.

Fabuła Bisów jest bezpośrednią kontynuacją Starzyzny, jednak poprzedza ją mroczne, niespełna dziesięciostronicowe opowiadanie zatytułowane Słowo Czarnego stanowiące pełne grozy wprowadzenie w klimat i tematykę właściwej historii. A ta traktuje o dalszych losach warszawskiego dziennikarza Witolda Uchmanna, który dwa lata wcześniej, odpowiadając na tajemniczego maila niejakiego Rafała Gielmudy, udał się na Roztocze w poszukiwaniu nośnego tematu do gazety. Trafił wtedy do przeklętej, zawieszonej w czasie wioski o nazwie Starzyzna, gdzie stawił czoła przerażającej, mrocznej sile reprezentowanej przez upiornego proboszcza przewodzącego gromadzie jemu podobnych istot, a następnie przedostał się z powrotem do rzeczywistego świata.

piątek, 21 grudnia 2012

"Opowieści niesamowite"

Autor: Edgar Allan Poe
Tytuł: "Opowieści niesamowite"
Wydawnictwo: Promatek
Lektor: Antoni Rot
Czas trwania: 444 min.

W ramach świątecznego prezentu postanowiłam zafundować sobie prawdziwą duchową ucztę w postaci Opowieści niesamowitych autorstwa Edgara Allana Poe - artysty (sic!), do którego twórczości mam stosunek bardzo emocjonalny, niemal bałwochwalczy, zaś do jego osoby - niezwykle sentymentalny. Jako że kilka lat temu miałam okazję czytać tenże zbiór nowel i opowiadań, postanowiłam odświeżyć sobie pamięć sięgając po audiobooka w nadziei, że tym razem niepokojące wizje Poego wsączy do mojej wyobraźni głos lektora.
Słuchowisko zachwyciło mnie w trójnasób; za sprawą niepodlegającego dyskusji artyzmu autora, geniuszu tłumacza - darzonego przeze mnie uwielbieniem Bolesława Leśmiana, który jak nikt inny potrafił oddać misterny i zawiły styl Poego nie tracąc przy tym nic z grozy i przesłania - oraz rzetelnej pracy lektora w osobie Antoniego Rota.

czwartek, 20 grudnia 2012

Stosik grudniowy [2012]

Nie spodziewam się w tym miesiącu więcej książek, zatem stosik grudniowy prezentuje się tak:


Od góry:

"Zbrodnie roślin" Amy Stewart - recenzyjna od  wydawnictwa W.A.B.

środa, 19 grudnia 2012

"Profesor Henry Intensywny kurs dla początkujących"

Multimedialny internetowy kurs językowy Profesor Henry powstał na licencji programu wydawnictwa Edgard. Wersja, którą miałam przyjemność testować to nowoczesny, intensywny kurs języka angielskiego na poziomie podstawowym, czyli A1 - A2 oferujący intensywny trening wszystkich umiejętności językowych.
Ogromną zaletą wersji online jest to, że można z niej korzystać wszędzie - cały materiał dostępny jest na stronie kursu, nie trzeba nam płyt, podręczników, ani nawet komputera, co jest wyjątkowo komfortowym rozwiązaniem.
Oferta wydawnictwa Edgard nie ogranicza się tylko do języka angielskiego - zarówno na platformie Multikurs, jak i zestawach płyt dostępne są kursy do nauki niemieckiego, hiszpańskiego, włoskiego, francuskiego, rosyjskiego oraz języków przyszłości: japońskiego, chińskiego i arabskiego na różnych poziomach i w różnych wersjach. Pełna oferta kursów tutaj.

wtorek, 18 grudnia 2012

"Zbrodnie roślin"

Autor: Amy Stewart
Tytuł: "Zbrodnie roślin"
Wydawnictwo: W.A.B., 2012
Ilość stron: 235
Okładka: twarda

Wszystkie drzewa i krzewy z rodzaju Cerbera są piękne i pachnące, co nie przeszkadza im zabijać. Nawet dym z płonącego drewna uważany jest za niebezpieczny.

Pięknie prezentują się w bukietach, choć wiązanka pachnących konwalii zawiera porcję glikozydów nasercowych zdolnych zatrzymać pracę serca. Cieszą oko na ogrodowych rabatkach, choć popularny tojad zawiera wyjątkowo zjadliwą toksynę wywołującą paraliż. Stanowią ozdobę parków krajobrazowych, a jednak krzak cisu jest tak toksyczny, że pierwszym objawem zatrucia jest zwykle...niespodziewana śmierć. Dają drewno na opał, lecz mało kto wie, jak łatwo zatruć się dymem z płonącej szczapy berbery złocistej lub oleandra. Skwarnym latem oferują błogi cień, jednak leniuchowanie pod drzewem mansenili może zakończyć się nieprzyjemną wysypką. Rodzą apetycznie wyglądające owoce, choć nieopatrznie zerwane wilcze jagody w najlepszym razie wywołują ataki padaczki i halucynacje. Sporządzamy z ich kory lub liści herbatki i napary, traktujemy z naiwnym zaufaniem przekonani, że naturalne jest najzdrowsze, jakby istniały wyłącznie dla zaspokojenia naszych potrzeb. W dużej mierze rzeczywiście tak właśnie jest - całymi latami możemy nie mieć styczności z ciemną stroną potęgi królestwa roślin, jednak należy być jej świadomym, dla własnego dobra. Rośliny zasługują na pełną respektu ostrożność, potrafią nas żywić i leczyć, ale mogą też nas zabijać. Na mnóstwo różnych, okropnych sposobów.

Na ogół pierwszym objawem zatrucia cisem jest niespodziewana śmierć.

Celem niniejszej publikacji nie jest zniechęcenie czytelnika do wychodzenia z domu czy spędzania czasu na łonie natury, ale uświadomienie zagrożeń płynących z kontaktu z przedstawicielami flory, wyzbycia się lekceważącego i naiwnego stosunku do pozornie niewinnych, czarujących zbrodniarzy rodem ze świata roślin. Autorka przyznaje, że nie jest botanikiem, a raczej ogrodniczką zafascynowaną naturą, jej książka zaś nie pretenduje do miana kompendium naukowego czy przewodnika do rozpoznawania trujących gatunków - w tym celu odsyła do bogatej, choć w większości anglojęzycznej bibliografii.
Zbrodnie roślin to zbiór ciekawostek i anegdot wzbogaconych garścią wiedzy z dziedziny biologii, toksykologii i botaniki skupiający się na ciemnej stronie królestwa roślin, prezentujący okazy, które zadają ból, niszczą, odurzają, zabijają na setki różnych sposobów, odkrywający ich małe, mroczne sekrety.

Raflezja kwitnie przez kilka dni i śmierdzi w tym czasie jak gnijące mięso przyciągając padlinożerne muchy.

Amy Stewart uporządkowała zielonych złoczyńców z całego świata w kolejności alfabetycznej dokonując krótkiej, acz treściwej charakterystyki wybranych delikwentów, co ułatwia odnalezienie konkretnego, interesującego nas gatunku. Oprócz tego podzieliła książkę na rozdziały zbiorcze opisujące przestępcze rodziny roślin koncentrując się na ich szkodliwym działaniu. Tytuły rozdziałów przypominają nagłówki z pierwszych stron gazet, mają humorystyczne zabarwienie - w przeciwieństwie do zawartych w nich treści. I tak na przykład "chwasty masowej zagłady" wprowadzą was w mroczny świat najbardziej ekspansywnych roślin, które nie cofną się przed niczym, by zdusić, zatruć czy wyssać konkurencję; "piekielny barman" przedstawi dzieje długiej tradycji napojów odurzających, w których alkohol nieraz był tylko mniej ciekawym i bardziej niewinnym dodatkiem, zaś "śmiertelny obiad" pokaże wam popularne uprawowe rośliny (kukurydza, ziemniak, czerwona fasola), które nieraz goszczą na waszych stołach, a które w szczególnych okolicznościach mogą okazać się - dosłownie - ostatnim posiłkiem.

Gdy kanianka znajdzie żywiciela, owija się wokół niego, wbija weń swe malutkie, grzybkowate wyrostki i wysysa pokarm.

Okazuje się, że możliwości i pomysłowość roślin (i nie tylko, gdyż autorka ujęła w swej publikacji również trujące grzyby, cyjanobakterie i algi) w zadawaniu bólu i zabijaniu jest wręcz nieograniczona, a już z pewnością przekraczająca granice wyobraźni. Nękają nas na różne sposoby począwszy od zwykłego poparzenia pokrzywą po zatrucie daturą prowadzące do śmierci przez uduszenie. Wszystko, co pomiędzy, jest tyleż przerażające, co fascynujące, rośliny atakują na wszelkie możliwe sposoby: werbując do pomocy owady (figowce, akacje), kalecząc skórę źdźbłami ostrymi jak brzytwa (spartyna grzebieniasta), wytwarzając drażniące soki, żywice, czy pyłki wywołujące reakcje alergiczne lub poparzenia (fototoksyczny barszcz Mantegazziego); wbijając kolce, ciernie lub rzepy, strzelając nasionami z siłą, która może wybić oko (laskotnica zwana drzewem dynamitowym). Poznacie bliżej rośliny, które są przyczyną pożarów (eukaliptus wytwarza bardzo lotne olejki eteryczne, a tłuste drzewo produkuje łatwopalną żywicę), wywołują halucynacje, stany lękowe i napady paniki (zatrucie sporyszem, grzybami, roślinami psychodelicznymi), powodują paraliż, śpiączkę, uszkodzenie narządów wewnętrznych, niemotę, ślepotę, padaczkę, poronienia oraz dziesiątki innych, niemniej drastycznych i jakże często prowadzących do śmierci objawów i dolegliwości. Dzięki lekturze tej książki poznacie i takie rośliny, które mają działanie kancerogenne (kokornak), różnymi drogami wprowadzają do organizmu neurotoksyny (sagowiec), trujące aminokwasy, toksyczne alkaloidy (mak lekarski, bieluń dziędzierzawa, tojad) - nikotynę, abrynę ( modligroszek), rycynę (rącznik), strychninę (kulczyba wronie oko), cykutoksynę (szalej jadowity) lub glikozydy nasercowe (naparstnica, konwalia), jak również wywołujące nieznośny ból, który jest w stanie doprowadzić cierpiącego człowieka do samobójstwa (gympie gympie).
W książce Amy Stewart znajdziecie też bardziej niewinne okazy flory: wydzielające odór gnijącego mięsa (dziwidło olbrzymie, raflezja), starych skarpetek (grewilla), palonej gumy (kosaciec cuchnący) lub... intensywny zapach mokrego psa (ciemiernik cuchnący), wywołujące ślinotok (khat) czy mięsożerne (tłustosz, kapturnica).

Tojad, inaczej mordownik, pięknie wygląda w bukiecie, zawiera jednak tak zjadliwą truciznę, ze zdolny jest sparaliżować lub nawet zabić.

Gdyby nie Zbrodnie roślin nie dowiedzielibyście się, dlaczego pewne drzewo w Indiach nazywane jest drzewem samobójców i które rakotwórcze pnącze podawano niegdyś w dobrej wierze rodzącym kobietom, a także jakiej rośliny użył galijski wódz Katuwolkus, by uniknąć losu pokonanego czy też spożycie której rośliny podnosiło wydajność niewolników. Wzbogacicie się o niezwykle przydatną wiedzę na temat tajemnego składnika maści czarownic, zioła, które w kręgach XIX -wiecznej cyganerii nazywano zieloną wróżką czy też pochodzenia ludowej nazwy pokrzyku wilczej jagody. Z pewnością zmrozi wam krew w żyłach świadomość, że sto lat temu marihuana była głównym składnikiem łakoci o wdzięcznej nazwie "arabskie oczarowanie", ziarna kluczyby wronie oko brały czynny udział w sądach bożych, a mięso nieopatrznie upieczone na rożnie z gałązki oleandru może być przyczyną zgonu.

Tylko nasiona rącznika są trujące. Trzy lub cztery mogą zabić człowieka.

Ale i to nie wszystko, co lektura ma czytelnikowi do zaoferowania. W książce nie zabrakło wnikliwych studium przypadków opisujących zbrodnie roślin dokonane na rodzaju ludzkim. W poczet ofiar zielonych zabójców wlicza się sam Sokrates, matka Abrahama Lincolna, uczestnicy ekspedycji Lewisa i Clarka czy też mieszkańcy miasteczka Salem.
Niezwykle przydatnym fragmentem publikacji są rozdziały, którym większą uwagę powinni poświęcić właściciele zwierząt domowych oraz rodzice mający małe dzieci - opisują one bowiem wybrane popularne rośliny ogrodowe i doniczkowe, z którymi kontakt może zakończyć się tragicznie. Zostawiając kota w domu warto więc zadbać o to, by nie miał dostępu do aloesu czy difenbachii, zaś pozwalając milusińskim hasać po ogrodzie zwróćmy uwagę, czy nie pakuje sobie do ust na przykład kwiatu naparstnicy.
Istną wisienką na torcie jest wykaz "trujących ogrodów", botanicznych lub aptekarskich, które można odwiedzić, by bliżej poznać lub na własne oczy zobaczyć zbrodnicze rośliny. Taka podróż z całą pewnością może stać się fascynującą przygodą, a nawet źródłem inspiracji, jak kto woli:)

Wystarczy dotknąć rośliny, by poczuć nieznośny ból, który może się utrzymywać nawet przez rok.

Zbrodnie roślin to wyjątkowo dobra pozycja popularnonaukowa. Cechuje ją rzeczowe i konkretne podejście autorki do tematu, która pisze przystępnie, a zarazem ciekawie i z niewymuszonym humorem, lekkim i gawędziarskim stylem.
Uwagę czytelnika zwraca wyjątkowo piękne, dopracowane wydanie: twarda oprawa w wyrazistych kolorach, stylizowane stronice, a przede wszystkim cudowne, artystyczne, czarno - białe, lecz wyjątkowo szczegółowe grafiki kojarzące się z dawnymi podręcznikami akademickimi autorstwa Briony Morrow - Cribb i Jonathona Rosena.

Jesienią dojrzałe owoce kauczukowca eksplodują z głośnym trzaskiem rozrzucając wypełnione cyjankiem nasiona w promieniu kilku metrów.

Książka Amy Stewart to lektura, którą warto mieć zawsze pod ręką. Można potraktować ją jako zbiór intrygujących anegdot i ciekawostek ze świata roślin, jednak zawarte w niej podstawowe informacje z dziedziny botaniki mogą ustrzec nas przed popełnieniem tragicznego w skutkach błędu. To idealna pozycja nie tylko dla miłośników flory wszelakiej, ale dla każdego z nas; dzielimy tę ziemię z królestwem roślin, warto więc o nie dbać, szanować, korzystać z ich dobrodziejstw, ale nie należy zapominać o ostrożnym dystansie i ograniczonym zaufaniu.

Moja ocena: 5/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/116009/zbrodnie-roslin-chwast-ktory-zabil-matke-abrahama-lincolna-i-inne-botaniczne-okropienstwa/opinia/9027381#opinia9027381 


za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu W.A.B. :)

czwartek, 13 grudnia 2012

"Rodzina na pokaz"

Autor: Kevin Wilson
Tytuł: "Rodzina na pokaz"
Wydawnictwo: Prószyński i s-ka, 2012
Ilość stron: 415
Okładka: miękka

Sztuka, jeśli się ją tylko pokocha, warta jest każdego poświęcenia i bólu. Jeśli trzeba skrzywdzić kogoś w jej imię, nie należy się wahać. Jeśli tylko efekt okaże się wystarczająco piękny, dziwny i zapadający w pamięć, poświęcenie się nie liczy. Sztuka jest tego warta.

Czym jest prawdziwa sztuka? Czy można ją zamknąć w jakichkolwiek ramach? Czy jej celem jest naśladowanie rzeczywistości, czy powinna ją przenikać, kształtować raczej? Czy naprawdę warta jest wszelkich poświęceń i jest w stanie zniszczyć czyjeś życie?

Annie i Buster Fang to rodzeństwo, dziecko A i dziecko B pary kontrowersyjnych artystów, Camille i Caleba, traktujących życie jako nieustające przedstawienie, a swoje pociechy - jako część tego projektu. Ich życie od najmłodszych lat pogrążone jest w chaosie - są zmuszani przez rodziców do udziału w szalonych artystycznych przedsięwzięciach bazujących na wprowadzaniu zamętu w rzeczywistość i obserwowaniu jego konsekwencji.

wtorek, 11 grudnia 2012

"Kiedy ulegnę"

Autor: Chang-Rae Lee
Tytuł: "Kiedy ulegnę"
Wydawnictwo:Świat Książki, 2011
Ilość stron: 491
Okładka: miękka ze skrzydełkami

 Bo cóż może być gorszego od śmierci, niż gdy nie można umrzeć?

Gdy nie można umrzeć - trzeba żyć, czy też wegetować raczej snując się po świecie niczym bezcielesna zjawa, z pustką w miejscu serca i tylko jednym pragnieniem w duszy: by choć przez chwilę przestać być sobą; zmierzając ku samozagładzie, bo nic innego już nie pozostało. Ludzkie wraki, sponiewierane psychicznie i emocjonalnie nie szukają ukojenia, lecz dążą do zatracenia ciągnąc za sobą każdego, z kim postanowił zetknąć ich los. Jak żyć, kiedy istnienie jest otwartą, niezabliźnioną raną sprawiającą fizyczny ból? Kiedy sprowadza się ono do oczekiwania, aż zdradzieckie ciało wreszcie się podda, w końcu ulegnie?

piątek, 7 grudnia 2012

"W cieniu drzewa banianu"

Autor: Vaddey Ratner
Tytuł: "W cieniu drzewa banianu"
Wydawnictwo: Prószyński i s-ka, 2012
Ilość stron: 407
Okładka: miękka

To byli młodzi chłopcy prosto z dżungli, ledwo umieli odróżnić prawo od lewa, a co dopiero dobro od zła

Księżniczka Raami miała zaledwie siedem lat, kiedy w jej beztroskie, magiczne dzieciństwo wkroczyli Czerwoni Khmerzy. Był kwiecień 1975 roku. Mieszkańcy stolicy Kambodży, Phnom Penh, przygotowywali się do uroczystych obchodów khmerskiego Nowego Roku. W jednej chwili najbliżsi dziewczynki: ukochany ojciec, uwielbiana matka, młodsza siostrzyczka Radana, a także rodzina jej stryja oraz Królowa Babka tracą wszystko; zmuszeni są porzucić dotychczasowe życie, wyrzec się własnej tożsamości, gdyż ich nazwisko i pochodzenie przestały być przedmiotem szacunku a narażają na groźbę utraty życia. Wtłoczeni w nową, naznaczoną rewolucyjnym chaosem rzeczywistość, zagubieni i przerażeni próbują się w niej odnaleźć.

czwartek, 6 grudnia 2012

"Kroniki Archeo. Zagadka Diamentowej Doliny"

Autor: Agnieszka Stelmaszyk
Tytuł: "Zagadka Diamentowej Doliny"
Seria: "Kroniki Archeo"
Wydawnictwo: Zielona Sowa, 2012
Ilość stron: 238
Okładka: twarda

Kroniki Archeo to jeden z tych książkowych cykli adresowanych do dzieci, po który mogę sięgać w ciemno mając pewność, że nie tylko nie zawiedzie moich oczekiwań, ale też zagwarantuje niezapomniane chwile z intrygującą zagadką, pełną wrażeń przygodą i garścią fantastycznych ciekawostek w tle.

Tym razem rodzina Ostrowskich: Ania, Bartek, pani Beata i panna Ofelia wybierają się na czas zimowych ferii na Tasmanię na zaproszenie kuzynki Barbary. Mieszkająca wraz z mężem Jasonem na obrzeżach Hobart krewniaczka jest dziennikarką. W zapuszczonym motelowym muzeum przypadkowo natrafia na starą mapę z połowy XIX wieku należącą do brytyjskiego arystokraty zwanego Szalonym Lordem, który postradał zmysły próbując według jej wskazówek odnaleźć Diamentową Dolinę.

sobota, 1 grudnia 2012

Stosik listopadowy [2012]

Kolejny miesiąc za nami; jak widać na zdjęciu poniżej - dość obfity w zdobycze książkowe:


1. "Rozmowy z użyciem głowy czyli ekonomia dla dzieci" Anny Garbolińskiej - recenzyjna od wydawnictwa Novae Res i Sztukatera

piątek, 30 listopada 2012

"Teodora. Aktorka, kurtyzana, cesarzowa"

Autor: Stella Duffy
Tytuł: "Teodora. Aktorka, kurtyzana, cesarzowa"
Wydawnictwo: Rebis, 2012
Ilość stron: 332
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Losy Teodory to historia jednego z najbardziej oszałamiających i spektakularnych awansów społecznych w dziejach - i to nie tylko starożytnych. Ta wywodząca się z najniższych warstw tancerka i aktorka, od dzieciństwa przymuszana do prostytucji, dzięki swojej charyzmie, inteligencji i ambicji została po latach żoną cesarza Bizancjum, Justyniana, i jedną z najpotężniejszych i najbardziej wpływowych kobiet swoich czasów.
Jak doszło do tego, że znana w całym Konstantynopolu ze swego wyuzdania i sprośnych przedstawień hetera przywdziała purpurę Augusty?

środa, 28 listopada 2012

"Zbrodnie robali" Amy Stewart

Autor: Amy Stewart
Tytuł: "Zbrodnie robali"
Wydawnictwo: W.A.B., 2012
Ilość stron: 254
Okładka: twarda

Pszczoła bezżądła: lekki, ulotny, niemal owocowy. Niczym iskierka spalająca pojedynczy włosek na skórze twojej ręki

Większość ludzi nosi w sobie głęboko zakorzenioną - by nie rzec: atawistyczną - niechęć do wszelkiego rodzaju insektów. W zależności od stopnia nasilenia może ona przybrać kształt pełnej rezygnacji tolerancji wynikającej z faktu, że owady są częścią natury i jako takie powinniśmy je przyjmować z dobrodziejstwem inwentarza. Nasza awersja przybiera czasem formę ostrożnej ciekawości bądź podszytej lękiem niezdrowej fascynacji, lecz jej najbardziej skrajnym stanem jest entomofobia wywołująca reakcje histeryczne i ataki paniki. Nie ukrywam, że najbliżej mi do do tej ostatniej:)

Top 10: ulubione cytaty z literatury

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.
 Dziś przyszła pora na... dziesięć ulubionych cytatów z literatury!


Selekcja była ostra, ale po chwilach płaczu, zgrzytaniu zębami i rwaniu włosów z głowy wytypowałam jedną z równoległych dziesiątek (!) moich ulubionych cytatów:

wtorek, 27 listopada 2012

Top 10: ulubieni bohaterowie

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Dziś przyszła pora na... dziesięciu ulubionych bohaterów!

Idąc za ciosem postanowiłam przedstawić Wam moich literackich ulubieńców. Wiem, wiem, większość z nich to przystojniaki (przynajmniej w filmowej wersji), ale panowie nie samym wyglądem mnie ujęli...

niedziela, 25 listopada 2012

"Rywalka królowej"

Autor: Carolly Erickson
Tytuł: "Rywalka królowej"
Wydawnictwo: Książnica - Grupa Wydawnicza Publicat, 2012
Ilość stron: 287
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Philippa Gregory kończy swą opowieść o dynastii Tudorów Kochankiem dziewicy - historią osnutą na wydarzeniach z początków panowania Elżbiety I - koncentrując się na jej walce o utrzymanie władzy i stosunkach z sir Robertem Dudleyem.

Całkiem nieoczekiwanie natknęłam się na książkę innej autorki - Carolly Erickson - która z powodzeniem podjęła wątek rozpoczęty przez Gregory. Rywalka królowej to historia życia Letycji Knollys, królewskiej krewniaczki, opowiedziana przez nią samą u schyłku życia. Rozpoczyna się ona w momencie objęcia tronu przez Elżbietę, co ukróciło krwawy terror wprowadzony przez jej katolicką siostrę Marię Tudor i umożliwiło powrót na dwór protestanckich wielmożów. Należą do nich także krewni nowej królowej, Knollysowie: Franciszek, królewski doradca, jego żona Katarzyna - wnuczka Marii Boleyn, a więc ciotka Elżbiety oraz trójka ich dzieci: Frank, Cecylia i Letycja. Dziewczęta zostają dwórkami swojej krewniaczki, choć ta żywi do nich wyraźną i stale pogłębiającą się niechęć. Tym większą, że Letycja to prawdziwa Boleynówna: rudowłosa, piękna, inteligentna, z charakterem - młodsza i doskonalsza wersja samej królowej.

piątek, 23 listopada 2012

"Eri i smok"

Autor: Jacek Inglot
Tytuł: "Eri i smok"
Wydawnictwo: Skrzat, 2009
Ilość stron: 302
Okładka: miękka

Mała, rudowłosa i rezolutna Eri mieszka wraz z rodzicami i dwoma braćmi w niewielkiej osadzie na skraju Borów Fandoriańskich. Te ciemne lasy budzą lęk mieszkańców wsi i rzadko kto się w nie zapuszcza; Eri jednak nie czuje strachu - może dlatego, że mieszka w nich wiedźma Marusza służąca ludziom dobrą radą, leczniczym ziołem czy zaklęciem odczyniającym uroki.
Pewnego dnia Marusza powierza dziewczynce bardzo ważną misję: Eri ma zanieść smocze jajo, wykradzione przez wiedźmę potężnemu czarownikowi Widukindowi, dobrej wróżce Ewannie, by ta uchroniła je przed jego zakusami. Eri musi się spieszyć, bo jeśli to czarnoksiężnik będzie świadkiem narodzin smoka i nada mu imię, zdobędzie nieograniczoną władzę i zapanuje nad całym światem. Dziewczynka w towarzystwie mężnego gnoma Kołatka, poczciwego skrzata Bajazego, dobrodusznego zbója - poety Wergiliusza oraz szlachetnego błędnego rycerza Kokietko udaje się w długą i pełną niebezpieczeństw podróż , by dotrzeć na czas do krainy dobrej wróżki. Ich śladem podążają słudzy Widukinda - wataha żelaznych wilków, uzbrojone po zęby trolle i siejące postrach ogry...

Eri i smok okazała się przyjemnym zaskoczeniem - nie tylko dla młodszych członków rodziny (do których w istocie jest adresowana), lecz również dla mnie. W zalewie dziecięcej literatury pozytywnie się wyróżnia - z jednej strony nie jest zbyt infantylna, z drugiej - nie udaje ambitniejszej niż jest. Posiada mnóstwo zalet, które doceni każdy czytelnik, a należy do nich choćby zwarta i przejrzysta fabuła prowadząca do jasno określonego celu nie szczędząca przy tym całego mnóstwa przygód, co pozwala młodemu odbiorcy skupić się na treści i podążać za bohaterami bez znużenia. Akcja jest co prawda przewidywalna, ale trzymająca w napięciu dzięki rozlicznym perypetiom bohaterów poruszającym się po iście baśniowym świecie, pełnym dziwów i niesamowitych istot - niektóre z nich zostały zainspirowane mitologią (wodniki, skrzaty, syreny, wiedźma - szeptucha), inne budzą skojarzeniami z postaciami literackimi (np. don Kichot, Dorotka z Krainy Oz) lub bohaterami typowymi dla fantasy (czarnoksiężnik, smok). Interesujący jest pomysł nawiązujący do słowiańskich zwyczajów związany z nadawaniem imienia: od tego, kto i jakie miano nada smokowi, zależeć będzie jego charakter i natura. Choć motywy walki dobra ze złem oraz bohatera w pojedynkę ratującego świat należą do najbardziej bodaj eksploatowanych nie tylko w literaturze, ich kolejna wariacja na stronach powieści Jacka Inglota nie razi wtórnością. Książka posiada wszystko to, co lubią i cenią młodzi czytelnicy: dynamiczną i wartką akcję, żywe dialogi, interesującą fabułę, możliwość identyfikowania się z bohaterem, liczne przygody i wyzwania gwarantujące wypieki na twarzy. Lektura jest pogodna, promuje pozytywne wartości, jak przyjaźń i współdziałanie, niesie edukacyjne przesłanie (dobro zwycięża zło); rozwija nie tylko dziecięcą wyobraźnię, ale i słownictwo; autor - polonista wplótł w fabułę kilkanaście trudniejszych wyrazów wyjaśnionych na końcu książki. Prostota fabularna tej książki jest jej wielką zaletą, co oczywiście nie oznacza, że lektura nuży - wręcz przeciwnie: młody czytelnik z pewnością doceni jej atrakcyjność, zgrabnie nakreślone postaci bohaterów, ich zaskakujące przygody - i da się ponieść wyobraźni. Moim zdaniem Eri i smok to idealny prezent pod choinkę, zwłaszcza dla dzieci w wieku 8 - 12 lat. Gorąco polecam!

Moja ocena: 4/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/93657/eri-i-smok/opinia/8582645#opinia8582645 


za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Skrzat :)

Top 10: ulubione postaci kobiece

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Dziś przyszła pora na... Dziesięć ulubionych postaci kobiecych!

Za sprawą Futbolowej  postanowiłam trochę pogłówkować nad literackimi sylwetkami kobiet, które czymś mnie ujęły i zaimponowały. I jakoś tak się złożyło, że wszystkie to kobiety z charakterem, o wyrazistych osobowościach, które gdzieś tam we mnie tkwią i żyją własnym życiem wykraczającym poza karty powieści.

czwartek, 22 listopada 2012

"Trzy młode pieśni"

Autor: Elżbieta Cherezińska
Tytuł: "Trzy młode pieśni"
Seria: "Północna droga"
Wydawnictwo: Zysk i s-ka, 2012
Ilość stron: 620
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Najtrudniej jest mi pisać o książkach, które autentycznie urzekły, oczarowały absorbując wszystkie myśli, uwodząc wyobraźnię, angażując zmysły, pochłaniając emocje. Bo chciałoby się przekazać choć cząstkę własnych doznań wiedząc jednocześnie, że nie wyrażą ich żadne słowa, wszelkie superlatywy zabrzmią śmiesznie pusto, a wykrzykniki w najmniejszym nawet stopniu nie oddadzą intensywności wrażeń. Obcowanie z prozą Cherezińskiej przyrównać można do pięknego snu: obudzenie się z niego pozostawia ulotne wspomnienie niedawnych zachwytów oraz dojmujący żal, że to już koniec. To słodko - gorzkie uczucie rzeza naszą pamięć jak wprawna ręka runę w pniu drzewa. To jest coś, co trzeba przeżyć samemu, by przekonać się, że opowiedzieć o tym nie jest łatwo.

W życiu niczego nie da się cofnąć. Utkać je można tylko raz.

wtorek, 20 listopada 2012

Top 10: ulubione rodziny znane z literatury

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.


Piątek, nie piątek - jak widzicie nadrabiam tematy Kreatywy. Dziś zamarzyło mi się wyliczyć...  dziesięć ulubionych rodzin znanych z literatury!

niedziela, 18 listopada 2012

"13 ran"

Autor:  Jack Ketchum, Edward Lee, Graham Masterton, Stefan Darda i inni
Tytuł: "13 ran"
Wydawnictwo: Replika, 2012
Ilość stron: 374
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Po 11 cięciach i 15 bliznach przyszła pora na kolejną antologię horroru zatytułowaną 13 ran. W jej skład wchodzą opowiadania autorstwa czołówki polskich i zagranicznych pisarzy, których proza jest dobrze znana miłośnikom gatunku. Rozpoznawalne nazwiska, które łatwo skojarzyć z charakterystycznym dla każdego z twórców stylem w pewnym stopniu przygotowują czytelnika na to, co czeka nań w tekstach zgromadzonych w niniejszym zbiorze, idealnie  wpisującym się w konwencję swoich poprzedników.

piątek, 16 listopada 2012

Top 10: stare książki, które chcemy ocalić od zapomnienia

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu.

Dziś przyszła pora na... Stare książki, które chcemy ocalić od zapomnienia!





Oto moje typy:

"Mitologie świata", "Baśnie" Andersena i "Baśnie" braci Grimm, cała seria książek o Ani z Zielonego Wzgórza - bez nich nasz świat byłby płaski, bezbarwny, nudny i o ileż uboższy!

"Proces" Franza Kafki, "Dżuma" Alberta Camusa, "Wodnikowe Wzgórze" Richarda Adamsa - książki, które wywarły na mnie ogromne wrażenie swoją głębią emocjonalną i psychologiczną, zbiorem uniwersalnych prawd na temat świata i natury ludzkiej.

Twórczość Bolesława Leśmiana, C.S. Lewisa i Williama Shakespeare'a  w całości, nie tylko jej fragmenty zasygnalizowane na zdjęciu - za to, że łączy w sobie wszystko to, co cenię w wyżej wymienionych pozycjach.

Czy wśród moich propozycji znalazło się coś, co i Wy chcielibyście ocalić od zapomnienia?

niedziela, 11 listopada 2012

"Krzykacz z Rwandy"

Autor: Warren FitzGerald
Tytuł: "Krzykacz z Rwandy"
Wydawnictwo: Mała Kurka, 2012
Ilość stron: 270
Okładka: miękka

Oni poświęcili nawet czas na to, aby porąbać rzeźbę Jezusa na krzyżu, bo wyglądał bardziej na Tutsi niż Hutu.

Plemienny konflikt między rwandyjskimi plemionami Tutsi i Hutu, który w ciągu stu dni 1994 roku eskalował w niespotykanych rozmiarów akt ludobójstwa, stał się prawdopodobnie największą porażką ONZ w historii jej istnienia. Pomimo wszelkich danych jakie udało się zebrać przed wybuchem konfliktu i pomimo aktualnych relacji w mediach, gdy ludobójstwo już się rozpoczęło, państwa zachodnie w żaden sposób nie zainterweniowały, aby mu zapobiec.
Powieść Warrena FitzGeralda to jedna z wielu wstrząsających historii tego okresu - tym bardziej poruszająca i tragiczna, że opowiedziana słowami małej dziewczynki, która na własne oczy widziała bezmiar ludzkiego okrucieństwa i doświadczyła go na własnej skórze. Pomimo tego, że opowieść ta odnosi się do konkretnego wydarzenia, jest przerażająco uniwersalna i ponadczasowa.

sobota, 10 listopada 2012

Top 10: książki, które chcielibyśmy otrzymać w prezencie

Top 10 to akcja, przy okazji której na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - wypatruj nowych tematów.

Dziś przyszła pora na... Książki, które chcielibyśmy otrzymać w prezencie!


Kolejna nowość na moim blogu, a wszystko dzięki pomysłowej Kreatywie :)
Oczywiście lista moich wymarzonych książkowych prezentów jest zdecydowanie dłuższa, poniższa dziesiątka to najbardziej przeze mnie pożądane gwiazdki z nieba. Uśmiech w stronę rodzinki i przyjaciół, którzy wychodzą z błędnego założenia, że ilość posiadanych przeze mnie książek już dawno przekroczyła wszelkie granice rozsądku.

piątek, 9 listopada 2012

"John Lennon. Listy"

Autor: John Lennon, Hunter Davies
Tytuł: "Listy"
Wydawnictwo: Prószyński i s-ka, 2012
Ilość stron: 404
Okładka: twarda

Zagubiony, pełen sprzeczności i wątpliwości, nieustannie dążący do samopoznania niespokojny duch. Oryginalny, bezkompromisowy, poszukujący nowych środków wyrazu wrażliwy artysta. Bezsprzecznie jeden z najwybitniejszych muzyków wszech czasów. Aktywny idealista całym sercem angażujący się w to, co wierzył. Bezpośredni, uczuciowy, o trudnym charakterze i błyskotliwym, surrealistycznym poczuciu humoru, zawieszony między głębokim smutkiem a szaloną euforią. Choć odszedł przedwcześnie, już za życia stał się legendą. John Lennon.

Każdy prawdziwy fan wie o tym, że nawet najbardziej rzetelna i wyczerpująca biografia nie ukazuje pełni charakteru i osobowości idola, jeśli brak w niej elementów stanowiących sedno jego twórczości: muzyki, tekstów piosenek, wierszy - oraz listów. To one pozwalają poczuć ducha artysty i poznać go w sposób bardziej wielowymiarowy i pełny, wejrzeć w jego uczucia, myśli, lęki, marzenia. Dla fanów Johna Lennona rozsianych po całym świecie stało się to możliwe dokładnie z dniu jego 72 urodzin - 9 października 2012 - w dniu światowej premiery Listów - za sprawą wdowy po artyście Yoko Ono oraz Huntera Daviesa, autora pierwszej autoryzowanej biografii Beatlesów.

piątek, 2 listopada 2012

Stosik październikowy [2012]

Postanowiłam się przełamać i wstawić zdjęcie moich październikowych nabytków:) Sama lubię przeglądać Wasze, stąd pomysł, żeby urozmaicić moje blogowe wpisy.
Bez dalszych ceregieli:


Od góry:

"Reckless. Kamienne ciało" Cornelia Funke - od IRKI - zdecydowałam się na tę książkę skuszona Waszymi recenzjami - tak, to Wasza sprawka! Poza tym lubię baśniowe inspiracje, ciekawa jestem, czy ta mnie usatysfakcjonuje:)

środa, 31 października 2012

"Kochanice króla"

Autor: Philippa Gregory
Tytuł: "Kochanice króla"
Wydawnictwo: Książnica - Grupa Wydawnicza Publicat, 2011
Ilość stron: 703
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Wreszcie przyszła pora na lekturę bodaj najbardziej znanej powieści Philippy Gregory - której popularności przysporzyła udana ekranizacja z Natalie Portman i Scarlett Johansson w rolach głównych - czyli Kochanic króla.

Tytułowe bohaterki to rzecz jasna dwie siostry, potomkinie możnych rodów Howardów i Boleynów: Anna i jej młodsza siostra Maria, rywalizujące o względy króla Henryka VIII Tudora. Losy dziewcząt, które od dzieciństwa konkurowały ze sobą na każdym polu: o uwagę rodziców, przychylność rodu, pozycję na dworze królewskim, wreszcie o uczucie króla Anglii, bardzo ze sobą zżytych, połączonych uczuciem miłości - nienawiści, potoczyły się zupełnie inaczej - choć obie stały się zakładniczkami wygórowanych ambicji i żądzy władzy własnej familii trzymanej żelazną ręką przez wyrachowanego i bezwzględnego wuja Tomasza Howarda i połączyła je królewska alkowa, każda z nich w końcu bierze swój los we własne ręce - z jakże odmiennym skutkiem! Ich długoletniej rywalizacji kres położyła dopiero śmierć Anny na szafocie.
I to właśnie historię triumfu i upadku Anny Boleyn obserwuje czytelnik oczami jej młodszej siostry Marii - byłej królewskiej faworyty, matki dwójki nieślubnych dzieci Henryka VIII, która straciła swoje miejsce u boku i w sercu króla na jej rzecz, lecz to właśnie ona wyszła zwycięsko, podczas gdy cały ród poniósł klęskę stając się celem gniewu i zemsty zdradzonego króla.

niedziela, 28 października 2012

"Elfie, gdzie jesteś?!"

Autor: Marcin Pałasz
Tytuł: "Elfie, gdzie jesteś?!"
Wydawnictwo: Skrzat, 2012
Ilość stron: 227
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Elfie, gdzie jesteś?! to bezpośrednia kontynuacja rewelacyjnego Sposobu na Elfa autorstwa Marcina Pałasza, czyli przygód i perypetii niesfornego psiaka o wdzięcznym imieniu Elf. Został on adoptowany ze schroniska przez Dużego i Młodego - ojca i syna, wielkich miłośników zwierząt - i w bardzo krótkim czasie niepodzielnie zawładnął ich sercami.

Elf już od dwóch miesięcy oswaja i wychowuje swoich właścicieli. Wakacyjną codzienność uatrakcyjniają zabawne przypadki poznającego otoczenie czworonoga, który uczy się siusiać jak na prawdziwego psa przystało wzbudzając entuzjazm Dużego i Młodego, pomaga w wyborze nowego samochodu, walczy z wyjątkowo groźną i szaloną pralką, zapoznaje się bliżej z biegającymi kaktusami... Jednak tę radosną rzeczywistość zakłócają nieprzyjemne zgrzyty: Młody i Duży muszą stawić czoła pierwszemu młodzieńczemu zawodowi miłosnemu oraz nieuleczalnemu i wyjątkowo irytującemu wścibstwu pani Sąsiadki.
Aby odwrócić uwagę syna od ponurych myśli, ojciec proponuje wakacyjną wyprawę nad morze - oczywiście wraz z Elfem! Jednak chwilę przed wyjazdem okazuje się, że pies znika bez śladu. Zrozpaczeni Duży, Młody, Ewa oraz bliźniacza siostra zaginionego, Erka, ruszają na poszukiwania. Bardzo szybko okazuje się, że Elfowi grozi wielkie niebezpieczeństwo i nie ma czasu do stracenia...

Lektura Gdzie jesteś, Elfie?! utwierdziła mnie w przekonaniu, że Marcin Pałasz nie tylko jest zdeklarowanym miłośnikiem zwierząt, ale też rozumie i potrafi dotrzeć do serca i sumienia młodego czytelnika jak nikt inny, z całkowitą swobodą i naturalnością. Tryskając zaraźliwym humorem, emanując godną pozazdroszczenia pogodą ducha i wrażliwością, w sposób bezpośredni, pełen prostoty i unikając nachalnego moralizatorstwa uświadamia, pokazuje i uczy, jak wielką odpowiedzialnością jest posiadanie i opieka na czworonogiem, ale też jak wiele daje radości i frajdy. Niby mimochodem zwraca uwagę na to, że zwierzę to nie zabawka i nie chwilowy kaprys, ale obowiązek, który powinniśmy brać na siebie świadomie, traktować poważnie i z szacunkiem. Narracja prowadzona z perspektywy psa uzmysławia nam, że nasi mniejsi bracia też mają uczucia, kieruje nimi coś więcej niż tylko instynkt, doskonale wyczuwają nastrój człowieka i potrafią odwdzięczyć się za okazane serce przywiązaniem i wierną miłością.
Autor porusza jednocześnie kwestię, która mnie osobiście bardzo bulwersuje i która staje się powszechną praktyką głównie przed wakacyjnymi wyjazdami; mowa oczywiście o porzucaniu zwierząt, które to zjawisko świadczy o kompletnym braku wyobraźni, empatii, serca i szczątkowego chociażby poczucia odpowiedzialności. Bardzo sugestywne ukazanie uczuć porzuconego psa z jego punktu widzenia jest jednym z bardziej wzruszających - i dających do myślenia - fragmentów książki.
Marcin Pałasz uczula młodego czytelnika na kilka podstawowych spraw, jak na przykład pożytki płynące z poddania czworonoga chipowaniu, przyczepiania do psiej obroży adresówek czy wspólnych i częstych spacerów - a wszystko to okraszone nieodzowną garścią charakterystycznego humoru autora.

Nieodmiennie jestem pod ogromnym wrażeniem niezwykłych relacji łączących ojca z synem - bardzo bezpośrednich i ciepłych, nacechowanych wzajemnym szacunkiem, oddaniem, zrozumieniem i humorem, który niejednokrotnie rozładowuje napięcie i pomaga im się dogadać; tylko pozazdrościć! Nie wiem, jak autor tego dokonał, ale udało mu się przenieść atmosferę tych rodzinnych więzi na papier i sprawić, by była ona doskonale wyczuwalna już na pierwszy rzut oka. Piękne to i wzruszające, po męsku konkretne, pozbawione jakiejkolwiek banalności i sentymentalizmu.

Gdzie jesteś, Elfie?! to kolejny dowód na niebanalne, oryginalne, powalające poczucie humoru Marcina Pałasza znajdujące wyraz w licznych przykładach komizmu sytuacyjnego i słownego, jakimi książka po prostu jest naszpikowana. O ataki śmiechu przyprawia czytelnika chociażby opis nierównej walki Elfa z pralką, genialny sposób na radzenie sobie ze wścibską sąsiadką czy wyjątkowo zabawna historia z księgową Dużego. Lekkie pióro autora sprawia, że najzwyklejsze zdarzenia przefiltrowane przez jego ciepłe i wyraziste poczucie humoru stają się wspaniałym, niezapomnianym przeżyciem.
Gorąco polecam tę, jak i poprzednią książkę Marcina Pałasza wszystkim czytelnikom bez względu na wiek - wspaniała zabawa i garść wzruszeń gwarantowane!


Moja ocena: 5/5


za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Skrzat :)

środa, 24 października 2012

"Kochanek dziewicy"

Autor: Philippa Gregory
Tytuł: "Kochanek dziewicy"
Wydawnictwo: Książnica - Grupa Wydawnicza Publicat, 2009
Ilość stron: 599
Okładka: twarda

W swojej kolejnej powieści cyklu Tudorowskiego Philippa Gregory przenosi nas do XVI - wiecznej Anglii w pierwszych latach panowania królowej Elżbiety I. Towarzyszymy młodej monarchini od momentu koronacji po śmierci jej przyrodniej siostry Marii oraz w pierwszych miesiącach, które mogą okazać się dla niej decydujące i albo ugruntują pozycję Tudorówny w kraju i na europejskich dworach, albo doprowadzą do jej upadku.
Elżbieta bierze na swoje barki ciężar sprawowania rządów i już od pierwszych chwil musi mierzyć się z rozlicznymi niebezpieczeństwami: francuskiej inwazji na Szkocję bezpośrednio zagrażającej bezpieczeństwu Anglii oraz wewnętrznemu konfliktowi religijnemu, który odbija się szerokim echem w całej Europie dając pretekst papieżowi i katolickim władcom do wypowiedzenia wojny królowej - heretyczce.

niedziela, 21 października 2012

"Korona śniegu i krwi"

Autor: Elżbieta Cherezińska
Tytuł: "Korona śniegu i krwi"
Wydawnictwo: Zysk i s-ka, 2012
Ilość stron: 735
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Nie daj Boże zjazd piastowski

Jeszcze nie tak dawno temu, zaczytując się we wspaniałej prozie historycznej Philippy Gregory, szczerze ubolewałam nad tym, że nasze polskie dzieje nie doczekały się autora, który z podobnym mistrzostwem, rzetelnością, fantazją, rozmachem i wyczuwalną na każdym kroku pasją potrafiłby o nich opowiedzieć. Przecież i na naszym słowiańskim podwórku nie brak intrygujących opowieści o dumnych królach, rywalizujących ze sobą możnych rodach, wpływowych mniszkach, rzucających klątwy biskupach, władczyniach owianych nimbem świętości, bratobójczych walkach i rycerskich turniejach! Aż żal nie wykorzystać drzemiącego w nich potencjału.
Na szczęście, po lekturze Korony śniegu i krwi, z ulgą, satysfakcją i dziką radością stwierdzam, że i pióru Cherezińskiej nie brak artyzmu charakterystycznego dla prozy Gregory, tego wyjątkowego polotu i dramatyzmu, które sprawiają, że powieści się nie czyta, ale się nią oddycha, że z każdą odwracaną stroną ma się ochotę na więcej, bohaterowie stają się bliscy niczym prawdziwi przyjaciele, a po zakończeniu lektury potrzeba co najmniej kilku dni, by na nowo zacząć funkcjonować w realnym świecie.

środa, 17 października 2012

"Władczyni rzek"

Autor: Philippa Gregory
Tytuł: "Władczyni rzek"
Wydawnictwo: Książnica - Grupa Wydawnicza Publicat, 2012
Ilość stron: 543
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Władczyni rzek to pierwsza część cyklu autorstwa Philippy Gregory opowiadającego o Wojnie Dwu Róż, której akcja osadzona jest w realiach XV - wiecznej Anglii w przededniu krwawego konfliktu pomiędzy szlacheckimi rodami Yorków i Lancasterów. Jej bohaterką jest Jakobina Luksemburska - postać mało znana, na wpół zapomniana, najczęściej pomijana w tradycyjnych przekazach historycznych - także dlatego, że nikt jakoś nie pokusił się o spisanie dziejów jej bogatego i burzliwego życia. Z pieczołowicie odkrywanych przez autorkę faktów wyłania się fascynujący portret nietuzinkowej kobiety, która przez większość życia była w centrum wydarzeń, a nierzadko także ich motorem; która bez wahania wzięła los w swoje ręce i postanowiła żyć w zgodzie z własnymi przekonaniami - świadoma konsekwencji takiego postępowania - i zapłaciła za to wysoką cenę.

piątek, 12 października 2012

"Byłem od początku w Auschwitz"

Autor: Michał Ziółkowski
Tytuł: "Byłem od początku w Auschwitz"
Wydawnictwo: Marpress, 2007
Ilość stron: 123
Okładka: miękka

 Nie jesteście tu w sanatorium, lecz w niemieckim obozie koncentracyjnym, z którego nie ma innego wyjścia, jak przez komin krematorium. Jeśli się to komuś nie podoba, może iść natychmiast na druty. Jeśli w transporcie są Żydzi, nie mają prawa żyć dłużej jak dwa tygodnie, księża miesiąc, pozostali trzy miesiące.

Opublikowano wiele wspomnień o KL Auschwitz, lecz każda z opowiedzianych historii ma nieocenioną wartość historyczną. Jest ona bowiem niezwykle osobistym zapisem przeżyć, doznań i szczegółów, jakich próżno szukać w oficjalnych dokumentach dotyczących Holokaustu; każda z nich składa się na chór głosów nakazujący nam pamiętać o tej potwornej zbrodni i traktować ją jako przestrogę dla następnych pokoleń - z nadzieją, że nie powtórzy się ona nigdy więcej.

czwartek, 11 października 2012

"Kochanka Słońca"

Autor: Sandra Gulland
Tytuł: "Kochanka Słońca"
Wydawnictwo: Bukowy Las, 2012
Ilość stron: 460
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Prozę Sandry Gulland miałam okazję poznać dzięki jej znakomitej trylogii poświęconej Józefinie, żonie Napoleona Bonaparte, która mnie po prostu oczarowała. Dlatego też bez wahania sięgnęłam po kolejną powieść autorki, tym razem osadzoną w realiach XVII - wiecznej Francji, a dokładnie - w czasach panowania Ludwika XIV zwanego Królem Słońce.

Ludwikę de la Valliere poznajemy jako bystrą, pełną energii dziewczynkę, którą bardziej niż nudne, kobiece zajęcia pochłania studiowanie zawartości ojcowskiej biblioteki i jazda konna. Nad jej przyszłością gromadzą się jednak ciemne chmury: jako zubożała szlachcianka ma nikłe szanse na dobre zamążpójście; te same względy uniemożliwiają jej wstąpienie do klasztoru. Trudną sytuację finansową rodziny pogarsza śmierć ojca Ludwiki, która pozostaje niemal bez środków do życia. Kiedy jednak jej matka wychodzi powtórnie za mąż za podstarzałego markiza, który jest rządcą dworu księcia Orleanu, w życiu dziewczyny następuje wielka zmiana.

poniedziałek, 8 października 2012

"Więcej gazu, Kameraden!"

Autor: Krystian Piwowarski
Tytuł: "Więcej gazu, Kameraden!"
Seria: Archipelagi
Wydawnictwo: W.A.B., 2012
Ilość stron: 268
Okładka: twarda

O Holokauście powiedziano i napisano wiele; niewyobrażalna tragedia milionów ofiar, ta ludzka hekatomba zawiera się w niezliczonej ilości stronic - zarówno protokołów przesłuchań zbrodniarzy wojennych, jak i pamiętników pomordowanych. Czy w upiornej różnorodności dokumentów, świadectw, opracowań historyków, wspomnień ocalonych lub też literatury wyrosłej z imperatywu pamiętania, znajdzie się miejsce na jeszcze jedną opowieść z czasu Zagłady, kolejną próbę uporania się ze świadomością istnienia Holokaustu - skrupulatnie zaplanowanego, zalegalizowanego, zrealizowanego z metodyczną pedanterią ludobójstwa na niespotykaną dotąd skalę?

Krystian Piwowarski swoim zbiorem opowiadań udowadnia, że tak. Jego literackie miniatury znakomicie wpisują się w ponury, makabryczny i wstrząsający klimat takich klasyków jak Medaliony Zofii Nałkowskiej czy Opowiadania Tadeusza Borowskiego - do jego prozy, a dokładnie utworu Proszę państwa do gazu, nawiązuje już sam tytuł niniejszego zbioru i podobnie jak on przywodzi na myśl koszmarny kontekst zawartego w nim zdania.

piątek, 5 października 2012

"Ladacznica" - recenzja przedpremierowa

Autor: Emma Donoghue
Tytuł: "Ladacznica" - recenzja przedpremierowa
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc, 2012
Okładka: miękka

Emma Donoghue, autorka niezapomnianego Pokoju, powraca w wielkim stylu! I choć przenosi nas ze współczesności w wiek osiemnasty, ponownie udaje jej się zachwiać posadami naszego poczucia bezpieczeństwa i emocjonalnej równowagi, kolejny raz wprowadza w poukładaną, swojską rzeczywistość niepokój i zamęt - a wszystko za sprawą głównej bohaterki swojej nowej powieści zatytułowanej Ladacznica.

Mary Saunders jest 13-letnią córką ubogiej, londyńskiej szwaczki, która pracuje ponad siły, by zapewnić rodzinie skromny byt. Zanim jej ojciec Cob zmarł w więzieniu, postarał się, by córka zdobyła wykształcenie, o jakim inne dziewczynki z jej warstwy społecznej mogły tylko pomarzyć. Bystra i inteligentna Mary widząc, jak jej matka zaharowuje się na śmierć i przekonana, że zasługuje na lepszy los niż ten, który przypadł jej w udziale, marzy o wyrwaniu się do lepszego świata, pragnie wieść luksusowe, wystawne życie, którego symbolem są dla niej kolorowe, bogate suknie. Mary ma wielkie ambicje, pogardza życiem, jakie wiedzie jej rodzina, a także zawodem szwaczki, jaki proponuje jej matka; gardzi biedakami - bo są biedni, a zamożnymi - bo przecież wcale nie są lepsi od niej...

wtorek, 2 października 2012

"W krainie białych obłoków"

Autor: Sarah Lark
Tytuł: "W krainie białych obłoków"
Wydawnictwo: Sonia Draga, 2012
Ilość stron: 614
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Aotearoa to maoryska nazwa Nowej Zelandii, która znaczy tyle co Kraina Długich Białych Obłoków. Nawiązuje ona do maoryskiej legendy, wedle której pierwszych mieszkańców wyspy, przybyszów z Polinezji, płynących przez ocean na swoich kanu powitał widok błyszczących, białych obłoków unoszących się nad wodą w miejscu, gdzie wynurzał się ląd.

Malownicza sceneria Nowej Zelandii, zapierające dech w piersiach krajobrazy, burzliwa historia wyspy i fascynujący maoryski folklor stały się tłem debiutanckiej powieści Sarah Lark - nakreślonej z pasją i rozmachem sagi rodzinnej, której akcja toczy się w drugiej połowie XIX wieku w początkach kolonizacji tej egzotycznej krainy.
W przeciwieństwie do Australii, która początkowo była kolonią karną zasiedlaną przez skazańców, Nowa Zelandia przyciągała nowych osadników - a kusiła łagodnym klimatem, ogromnymi przestrzeniami i warunkami idealnymi do hodowli zwierząt. Koloniści zniechęceni przeludnieniem, brakiem perspektyw i sztywnymi społecznymi podziałami w starym kraju upatrywali swej szansy na lepsze życie, awans społeczny i szybkie wzbogacenie w nowej ojczyźnie. Życie w pokojowej symbiozie z przyjaźnie nastawionymi Maorysami, wielkie połacie ziemi czekające, by objąć je w posiadanie - Nowa Zelandia jawiła się im jako raj, w którym nie zbywało na niczym... z wyjątkiem kobiet.

czwartek, 27 września 2012

"Dwie królowe"

Autor: Philippa Gregory
Tytuł: "Dwie królowe"
Wydawnictwo: Książnica - Grupa Wydawnicza Publicat, 2011
Ilość stron: 540
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Jak pewnie zdążyliście się zorientować, jestem wielką fanką pisarskiego talentu Philippy Gregory, której każda kolejna powieść nie tyle wbija mnie w fotel, co wręcz wystrzeliwuje w kosmos. Nadzwyczajna dbałość o historyczne szczegóły, a także psychologiczna i emocjonalna wiarygodność postaci to główne atuty jej książek, dzięki którym ich bohaterowie zapadają w pamięć i zostają przy mnie na długo po zakończeniu lektury.

Jeśli jednak chodzi o powieść Dwie królowe, Philippa Gregory przeszła samą siebie. Pasja, jaką włożyła w przywołanie do świata żywych swoich bohaterek, jest niemalże namacalna; emocje, jakimi je zabarwiła, dosłownie wytrącają z równowagi, zaś wyjątkowo sugestywnie przedstawione tragiczne koleje ich losów poruszają bardziej, niż wypadałoby przyznać.
O jakich bohaterkach mowa?
O czwartej i piątej żonie Henryka VIII Tudora - Annie Kliwijskiej oraz Katarzynie Howard.

poniedziałek, 24 września 2012

"Święta Brygida. Matka ośmiorga dzieci i prorokini"

Autor: Birger Bergh
Tytuł: "Święta Brygida. Matka ośmiorga dzieci i prorokini"
Wydawnictwo: Marpress, 2007
Ilość stron: 193
Okładka: twarda

W dzisiejszych czasach mało kto pamięta o świętej Brygidzie, choć w 1999 roku papież Jan Paweł II uczynił ją patronką Europy, a ona sama była w XIV wieku postacią wpływową, oraz -  za sprawą swych objawień - również kontrowersyjną. Jedni uważali ją za natchnioną prorokinię i Bożą posłanniczkę, inni - za wiedźmę lub kobietę szaloną. W swoich czasach stanowiła dla wielu moralny i duchowy autorytet, budziła zarówno podziw i szacunek, jak niechęć i sceptycyzm.
Skąd te rozbieżności w opiniach na temat świętej Brygidy? Czy jej objawienia były prawdziwe, stanowiły sposób manipulacji, dzięki któremu wpływała na otoczenie i kształtowała rzeczywistość zgodnie ze swoją wolą, czy też były efektem samooszukiwania się, przejawem histerii religijnej lub choroby psychicznej?

Birger Bergh, profesor i wieloletni wykładowca filologii klasycznej na Uniwersytecie w Uppsali, znawca literackiej spuścizny św. Brygidy oraz autor krytycznych opracowań i analiz jej objawień, próbuje w swojej pracy udzielić odpowiedzi na te pytania. Prezentując sylwetkę świętej na tle szerokiej historycznej panoramy czternastego stulecia przytacza najbardziej istotne wydarzenia z jej życia traktując je jako tło objawień. Poddaje je szczegółowej analizie teologicznej, filozoficznej i psychologicznej, osadza w konkretnym kontekście społecznym, politycznym i osobistym, bada ich charakter i wiarygodność, przytacza reakcje otoczenia i skutki, jakie wywołały. Próbuje odnaleźć źródło niejednoznacznych i ambiwalentnych opinii na temat świętej Brygidy - i w dużej mierze udaje mu się podołać zamierzeniu.

sobota, 22 września 2012

"Sekret Tudorów"

Autor: C.W. Gortner
Tytuł: "Sekret Tudorów"
Wydawnictwo: Książnica - Grupa Wydawnicza Publicat,  2012
Ilość stron: 341
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Po fascynujących biografiach Katarzyny Medycejskiej i Joanny Kastylijskiej, Christopher Gortner postanowił zmierzyć się z największą bodajże postacią kobiecą swoich czasów, Elżbietą I Tudor. Inaczej jednak niż w przypadku poprzednich bohaterek autor nie tyle koncentruje się na jej losach, co wplata je w ciąg burzliwych zdarzeń, jakie nastąpiły po przedwczesnej śmierci jedynego męskiego potomka Henryka VIII - Edwarda VI.
Gortner z polotem kreśli barwne realia bezpardonowej walki o sukcesję po młodym królu pomiędzy Johnem Dudleyem, księciem Northumberland oraz stronnikami przyrodnich sióstr Edwarda, księżniczek Marii i Elżbiety, pominiętych przez niego za sprawą diuka w kolejce do tronu.
Choć akcja powieści rozgrywa się w przeciągu zaledwie kilkunastu dni, jest niezwykle bogata w wydarzenia, które zaważyły na dalszych losach nie tylko osób w nie zaangażowanych, lecz także całego królestwa.

czwartek, 20 września 2012

"Rudy / Prawo do życia" - recenzja przedpremierowa

Autor: Jack Ketchum
Tytuł: "Rudy / Prawo do życia" - recenzja przedpremierowa
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc, 2012
Okładka: miękka

Niebawem na polskim rynku ukaże się kolejna książka mistrza grozy Jacka Ketchuma, stanowiąca w moim przekonaniu jego spektakularny comeback potwierdzający artyzm jego pióra oraz hipnotyzującą zdolność panowania nad emocjami czytelnika.
Książka zawiera dwa utwory, które - choć różnią się tematycznie - zostały umieszczone obok siebie zupełnie nieprzypadkowo. Niech nie zraża Was jej skromna objętość - nie wpływa ona negatywnie na intensywność doznań, wręcz przeciwnie: emocje skoncentrowane na stosunkowo niewielkiej przestrzeni porażają swym dynamizmem, natężeniem i siłą wyrazu przekonując o mistrzowskim warsztacie autora.
Szczególnie przejmującym tekstem jest Rudy - powieść tętniąca od emocji, cudownie wielowymiarowa, tyleż piękna, co bolesna, poruszająca najgłębsze struny duszy nie tylko każdego miłośnika zwierząt, stawiająca pytania o istotę człowieczeństwa.
Opowiadanie czy też minipowieść Prawo do życia to historia tym bardziej przerażająca, że oparta na faktach i tym samym potwierdzająca przekonanie, że to życie pisze najbardziej wstrząsające scenariusze, a człowiek, ta korona stworzenia, jest zdolny do największego okrucieństwa. Tematycznie najbardziej zbliżona do Dziewczyny z sąsiedztwa jest porażającym studium drzemiącego w człowieku zła i szaleństwa.

środa, 19 września 2012

"Dobra krew. W krainie reniferów, bogów i ludzi"

Autor: Magdalena Skopek
Tytuł: "Dobra krew. W krainie reniferów, bogów i ludzi"
Wydawnictwo: PWN, 2012
Ilość stron: 375
Okładka: miękka

Trawa żółta i słomiana, kolory wyblakłe i przytłaczająca przestrzeń powodująca, że w bolesny, intensywny, prawie fizyczny, a jednocześnie nieuchwytny sposób odczuwa się swoją maleńkość. Dziwna jest ta wibrująca energia wypłowiałej, wietrznej, obcej krainy. Czy można być w środku, a jednocześnie na zewnątrz i obserwować siebie z daleka?

Czyż można piękniej wyrazić swoją fascynację, niż tymi oto słowami? Magdalenie Skopek, z wykształcenia doktor fizyki, z zamiłowania podróżniczce i fotograf, wystarczyło jedno przypadkowe spotkanie z członkiem syberyjskiego plemienia Nieńców, by obudziło się w niej nieposkromione pragnienie poznania bliżej tego fascynującego ludu, jego kultury, zwyczajów i warunków życia w niegościnnej jamalskiej tundrze. Dzięki determinacji i uporowi autorce udało się to marzenie zrealizować: na dwa miesiące porzuciła cywilizacyjne wygody, by zamieszkać na końcu świata - Półwyspie Jamał - w czumie nienieckiej rodziny Akatteto - jednym z czterech stanowiących koczowniczą wspólnotę przemieszczającą się po bezkresnych przestrzeniach tundry syberyjskiej.