| Torfowisko pod Zieleńcem |
| Torfowisko pod Zieleńcem |
Pośród malowniczych wzgórz Kotliny Kłodzkiej, w niewielkim Kamieńcu Ząbkowickim – a właściwie ponad nim, gdyż dumnie góruje nad miastem – wznosi się monumentalna budowla, która mogłaby z powodzeniem grać zamek w hollywoodzkim filmie. To pałac Marianny Orańskiej – majestatyczna, neogotycka siedziba niderlandzkiej królewny, pełna rodzinnych dramatów i tajemnic, scena niesłychanego (jak na owe czasy) skandalu i romantycznej historii miłosnej, wplecionych w burzliwe dzieje tego zakątka Europy.
| Pustynia Błędowska - widok ze wzgórza Czubatka |
Pustynia Błędowska to prawdziwa osobliwość przyrodnicza nie tylko w skali kraju, ale i całego kontynentu - jest bowiem największym obszarem pustynnym w Polsce i jednym z największych w Europie. Leży sobie na pograniczu województwa śląskiego i małopolskiego, Wyżyny Śląskiej i Wyżyny Olkuskiej, rozciągając się na powierzchni około 33 km kwadratowych.
Ten pokaźny obszar lotnych piasków znajduje się na terenie Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd; rozpościera się między Kluczami od wschodu i Błędowem, dzielnicą Dąbrowy Górniczej, od zachodu. Ma niecałe 10 km długości i szerokość do 4 km. Przepływa przez nią Biała Przemsza, a cały teren objęty jest programem Natura 2000.
| Widok z wieży na górze Zawodna i dumna sylwetka Ostrzycy |
Czy wiedzieliście o tym, że na Dolnym Śląsku, a dokładniej w Sudetach Zachodnich, roztacza się Kraina Wygasłych Wulkanów? Obejmuje ona obszar Pogórza Kaczawskiego i Gór Kaczawskich, rozciągając się na terenach pomiędzy Legnicą, Złotoryją, Jelenią Górą i Jaworem, zajmując przestrzeń około 1300 kilometrów kwadratowych. Jest to jeden z najbardziej zróżnicowanych pod względem tektonicznym i geologicznym obszarów Polski, a jego historia geologiczna liczy sobie zawrotne pięćset milionów lat!
![]() |
| Zamek w Gołuchowie |
Między Kaliszem a Poznaniem, przy drodze krajowej nr 12, położona jest niewielka miejscowość Gołuchów. Nie wyróżniałaby się niczym specjalnym wśród dziesiątek innych polskich wsi, gdyby nie przepiękny zamek wznoszący się nad rzeką Ciemną (Trzemną), liczący sobie ponad czterysta lat i szczególnie związany z postacią, która tchnęła weń nowe życie - księżną Izabellą z Czartoryskich Działyńską.
| Plaża w Łebie |
Wieki nie byłam nad polskim morzem. Moim marzeniem było pojechać tam, by włóczyć się samotnie godzinami, w ciszy i spokoju, po nadmorskich plażach. Obawiałam się, że to mało realne marzenie, że raczej nie uniknę zgiełku, hałasu i tłumów turystów, a jednak się udało! Wystarczyło udać się tam poza sezonem i pojawiać się na plaży wcześnie rano. Wtedy miałam ją całą dla siebie, na długie godziny.
Do Łeby wybrałam się na długi majowy weekend. To niewielkie miasteczko stanowiło moja bazę wypadową i świetnie się sprawdziło w tej roli. Miałam stamtąd relatywnie blisko w każde z miejsc, które zaplanowałam zobaczyć i zwiedzić. Pogoda też trafiła się nie najgorsza, jak na początek maja. Nie padało, było umiarkowanie słonecznie (lub umiarkowanie pochmurno, zależy jak na to spojrzeć), no i wietrznie, ale tego należało się spodziewać. Aura niemalże idealna na wędrówki i odkrywanie nowych, ciekawych miejsc.
Moja włóczęga po Górach Stołowych miała miejsce trzy lata temu, ale z każdym mijającym rokiem coraz bardziej kusi mnie, żeby tam wrócić. Spowite mleczną mgłą fantastyczne, nadzwyczajne w swej różnorodności formacje skalne, niesamowicie działające na wyobraźnię, sprawiają, że miejscowe opowieści o karkonoskim Duchu Gór - Liczyrzepie, wydają się być dziwnie realne. Baśniowy klimat Błędnych Skał wabi turystów o każdej porze roku i chociaż poza sezonem – a więc od końca października do początku maja – wchodzi się na własną odpowiedzialność - ruch na trasie nie jest specjalnie imponujący, moim sposobem na uniknięcie tłumów jest pojawienie się na szlaku wcześnie rano :) Zawsze działa!
Po tobie zostaną ślady na ziemi. Wybiłeś monetę ze swym imieniem, a ja? Co zostanie po mnie? Pieśni skaldów, siostro.
W moim życiu widziałem wielu ludzi, ale żaden z nich nie przypominał człowieka.
Czekałam, aż ktoś do mnie zadzwoni i powie, że to już koniec. Nie chodziło mi o to, żeby to był szczęśliwy koniec, tylko jakikolwiek. Myślę, że czasami można chcieć już tylko, żeby coś się skończyło, obojętnie jak.