wtorek, 31 maja 2011

"Dimiter"

Autor: William Peter Blatty
Tytuł: "Dimiter"
Wydawnictwo: Książnica - Grupa Wydawnicza Publicat

Kiedy tylko dotarło do mnie, że Dimiter jest kolejną powieścią Williama Petera Blatty'ego, autora niezapomnianego Egzorcysty, nic już nie mogło mnie powstrzymać przed sięgnięciem po tę lekturę.
Książka zaintrygowała mnie tym bardziej, że sam autor określił ją mianem "thrillera duchowego", które to sformułowanie przywodzi co prawda na myśl kilka luźnych skojarzeń, lecz z całą pewnością nie wyczerpuje tematu i zamiast rozwiewać, jedynie przydaje jej aury tajemniczości.
A rozwiązanie zagadki, która stanowi sedno tej skomplikowanej, cudownie wielowątkowej fabuły sprawia, że na czytelnika spływa olśnienie - tak właśnie to odczułam. Bo choć jest to powieść mieszcząca się w ramach konwencji sensacyjno - szpiegowskiej i odwołująca się do najlepszych tradycji gatunku, to posiada ona drugie dno - mistyczne, ledwo przeczuwalne, delikatnie zasygnalizowane, pozostające niejako w cieniu głównej intrygi, choć przewrotny i zaskakujący finał dowodzi raczej, że to właśnie ten wątek determinował pozostałe...

sobota, 28 maja 2011

"Milion małych kawałków"

Autor: James Frey
Tytuł: "Milion małych kawałków"
Wydawnictwo: G+J

Rozpad na milion małych kawałków, dezintegracja osobowości - tytuł tej wstrząsającej pod każdym względem książki doskonale oddaje to, co dzieje się z człowiekiem uzależnionym, z jego psychiką i jestestwem.
A dowiadujemy się tego z pierwszej ręki, od samego autora, który w tej - jak sam przyznaje - nieco podkoloryzowanej autobiografii, nie szczędząc najbardziej drastycznych i szokujących szczegółów, snuje historię swojego życia, uzależnienia, ostatecznego upadku oraz mozolnego, dramatycznego dźwigania się z otchłani nałogu.
Jego opowieść to wstrząsające studium człowieka wyzutego z człowieczeństwa, jego powolne, ale konsekwentne odbijanie się od najgłębszego dna, desperacka walka o odzyskanie godności i szacunku do siebie, wybaczenie samemu sobie, odbudowanie czy raczej nawiązanie zdrowych relacji z najbliższymi - czyli uczynienie kroków niezbędnych do wyprostowania własnego życia, do osiągnięcia normalności. Do wyzdrowienia.

23-letni James przez większą część swojego życia jest silnie uzależniony od alkoholu i kilku rodzajów narkotyków. Nie pamięta, kiedy ostatnio był trzeźwy, jest na nieustannym haju, a w dodatku policja z trzech stanów rozesłała za nim listy gończe. Jego życie to niekończące się pasmo porażek, upodlenia, wstydu i destrukcyjnej nienawiści do samego siebie - za to, czym się stał za sprawą nałogu; zdaje sobie sprawę, że tylko on jest odpowiedzialny za swoja nieudaną i żałosną egzystencję.

czwartek, 26 maja 2011

"Marco Polo"

Autor: Paulina Kielan
Tytuł: "Marco Polo"
Wydawnictwo: Debit

Niewiele jest książek dla dzieci, których zawartość merytoryczna i oprawa stanowią tak harmonijną i udaną kompozycję, że budzą jednocześnie uznanie dorosłych i zachwyt dzieci.
Moja dzisiejsza propozycja dla najmłodszych jest doskonałym przykładem takiej perełki, która oszałamia swą różnorodnością i wzbudza podziw bogactwem tego, co ma do zaoferowania. Robi wrażenie na czytelnikach niezależnie od wieku, raz po raz rozniecając w oczach iskierkę fascynacji i pozytywnie zaskakując nawet tych, którym się wydawało, że już nic nie jest w stanie ich zadziwić.
Co czyni tę lekturę tak wyjątkową i jedyną w swoim rodzaju?
Zacznę od treści; książka jest stylizowana na pamiętnik słynnego podróżnika Marco Polo i dokładnie opisuje jego prawie dwudziestopięcioletnią wędrówkę po obszarze dwóch kontynentów, przygody, których doświadczył na jej szlaku oraz nieznane dotąd żadnemu Europejczykowi cuda, które dane mu było ujrzeć na własne oczy.

"Zaprzysiężona dziewica"

Autor: Elvira Dones
Tytuł: "Zaprzysiężona dziewica"
Wydawnictwo: DodoEditor



Odkąd pamiętam poznawanie obyczajów i tradycji różnych kultur jest moją pasją i nigdy nie przepuszczam okazji, by pogłębić swą wiedzę na ten temat. Dlatego też, zaciekawiona tytułem tej książki postanowiłam przekonać się, co się za nim kryje. Jednak dopiero opis z okładki zaintrygował mnie do tego stopnia, że nie mogąc się oprzeć nagłej chęci bez wahania zagłębiłam się w lekturze.
Moja wiedza na temat Albanii jest mocno ograniczona do zaledwie garści podstawowych faktów geograficznych, dlatego też z ochotą postanowiłam zmienić ten stan rzeczy. Zwłaszcza, ze okazja sama wpadła mi w ręce - i to całkiem dosłownie.
Książka przeniosła mnie w dziki świat albańskich gór i ich hermetycznej, niezwykle surowej społeczności, której wszelkie aspekty życia społecznego, ekonomicznego i rodzinnego od wieków ustala i reguluje Kanun - czyli zbiór tradycyjnych praw przekazywanych z pokolenia na pokolenie.
Zgodnie z jego literą kobieta znajduje się na najniższym szczeblu społecznym, jej życie ogranicza się do reprodukcji i podporządkowywaniu się zasadom ustalanym przez mężczyzn. Jak w wielu innych częściach świata małżeństwa aranżowane są przez zainteresowane rodziny; kobieta nie ma żadnego wpływu na to, czyją żoną zostanie. Ojciec miał prawo zabić ją za nieposłuszeństwo, podobnie jak rodzina narzeczonego w razie zerwania zaręczyn, obrażona odmową.W rezultacie konflikt mógłby rozpętać krwawą wendetę, która toczyłaby się przez pokolenia.
Niechętna małżeństwu kobieta miała jednak jedno wyjście - wystarczyło wypowiedzieć zdanie, że chce zostać mężczyzną. Od momentu złożenia przysięgi te "zaprzysięgłe dziewice" zmieniały swoje imię na męskie,  musiały zachowywać się i ubierać jak mężczyźni, przebywać wyłącznie w ich towarzystwie - w ten sposób zyskiwały należny płci status społeczny, szacunek, wysoką pozycję w rodzinie, rangę przywódcy oraz przywileje i prawa zarezerwowane tylko dla mężczyzn. Były traktowane na równi z nimi w każdym aspekcie życia codziennego. Do końca życia musiały jednak zachować dziewictwo, nie wolno też im było złamać przysięgi, co okrywało hańbą cały ród - w takim razie czekała je śmierć.
W północnej Albanii kobiety nie miały zbyt wielu możliwości; jedyną alternatywą dla nędznej kobiecej egzystencji było... stanie się mężczyzną. Paradoksalnie decyzja o zostaniu Virgijneshe była jedynym przejawem ich wolnej woli, na którą zezwalał Kanun i którą akceptowała społeczność.
Innymi powodami, dla których kobiety decydowały się na ten krok był np. brak mężczyzn w rodzie, a co za tym idzie - brak przywódcy i spadkobiercy. Nowy mężczyzna w klanie oznaczał powód do chwały, dumy, był źródłem prestiżu i honoru.

W takim właśnie kontekście powieść umożliwia nam śledzenie losów jednej z "zaprzysiężonych dziewic" - Hany Doda (czy też raczej Marca).
Aby uwolnić się od brzemienia bycia mężczyzną, zaprzeczania swojej tożsamości, o której musiała zapomnieć na czternaście długich lat, Hana opuszcza Albanię i na zaproszenie kuzynki emigruje do Stanów Zjednoczonych. Tu jej decyzja spotyka się ze zrozumieniem, liczna rodzina utwierdza ją w niej i wspiera. Jednak Hanie z większą łatwością przychodzi zaadaptowanie się do amerykańskiego stylu życia - szybko uczy się języka, znajduje mieszkanie, pracę - natomiast ponowne przywyknięcie do bycia kobietą nie jest już takie proste i przysparza jej wielu problemów. Najtrudniej jest oswoić się z własną seksualnością, nawiązać kontakty z mężczyznami, ułożyć sobie życie osobiste. Ogromna przepaść kulturowa i mentalna, a także tajemnica Hany - z amerykańskiego punktu widzenia dziwaczna i niezrozumiała - skutecznie jej to uniemożliwiają.
Czytelnik, dzięki licznym retrospekcjom z czasów, kiedy Hana mieszkała w Albanii pod opieką wujostwa, może śledzić koleje losu, które doprowadziły Hanę do podjęcia tak radykalnej decyzji; wgląd w sytuację albańskich kobiet i motywacje Hany umożliwia nam próby zrozumienia jej wyboru i uświadomienia sobie wszelkich jego konsekwencji. A są one nie tylko natury obyczajowej, ale przede wszystkim psychologicznej. Hana boryka się z nimi przez całe życie; na szczęście spotyka kogoś, komu być może uda się przegnać z jej duszy demony przeszłości...

Czytając tę książkę miałam nieodparte wrażenie, że przeniosłam się w czasie o jakieś pięćset lat: ponure górskie wioski, w których rządzi niewzruszona tradycja, krwawe wendety ciągnące się przez pokolenia w obronie honoru... tymczasem wydarzenia opisane w powieści dotyczą czasów nam współczesnych; historia Hany ma swój początek w latach 80-tych XX wieku!
Wielkie wrażenie zrobiły na mnie "zaprzysięgłe dziewice", które odwagą i determinacją, okupując swą decyzję rezygnacją z własnej tożsamości, potrafiły zapewnić sobie szacunek i poważanie. Koszty poniosły ogromne; w sensie fizycznym ocaliły życie, ale zostały zmuszone do pogrzebania swej prawdziwej natury i wszystkiego, co się z tym wiąże. Jedyną ucieczką od takiego stanu rzeczy jest... śmierć lub wyjazd gdzieś, gdzie nie dosięgnie ich krwawa zemsta usankcjonowana tradycją. A i to wyjście generuje kolejne psychologiczne komplikacje związane z ponowną całkowitą zmianą osobowości.

Polecam wszystkim tę niesamowitą, przejmującą powieść; napisana oszczędnym, surowym językiem oraz prostym, niewymuszonym stylem, z którego przebijają nuty nostalgii i melancholii sprawia, że bezwiednie zapada w pamięć budząc ogrom emocji i moc refleksji.
Warto poznać losy "zaprzysiężonych dziewic" - choćby z czystej ciekawości lub dla poszerzenia swojej wiedzy o świecie i o człowieku, o tych aspektach jego natury, z którymi jeszcze nie mieliście styczności.
Gorąco polecam!

Moja ocena: 4/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/81611/zaprzysiezona-dziewica/opinia/2743030#opinia2743030 



recenzja napisana dla portalu Sztukater ;)

poniedziałek, 23 maja 2011

"Ale plama! Czyli dobre maniery i domowe afery"

Autor: Zofia Staniszewska
Tytuł: "Ale plama! Czyli dobre maniery i domowe afery"
Wydawnictwo: Zielona Sowa

Moja dzisiejsza propozycja dla najmłodszych czytelników to poradnik napisany specjalnie z myślą o nich. Poradnik, który pomoże im odnaleźć się w gąszczu niezrozumiałych często dla nich zasad savoir - vivre'u, czyli dobrego wychowania oraz wspomoże niełatwą pracę dydaktyczno - wychowawczą rodziców i nauczycieli.
W tej niezwykle dowcipnej, przepięknie ilustrowanej książeczce nasza pociecha spotka się z wesołym i pełnym energii rodzeństwem - Kingą i Makarym, którzy na własnych przykładach objaśnią, jak należy się właściwie zachowywać w określonych sytuacjach, żeby nie popełnić gafy - czyli co to znaczy być damą i dżentelmenem. A wszystko to z ogromną dawką poczucia humoru!
I tak na przykład młody adept trudnej sztuki bon tonu dowie się, jakie zachowania są pożądane w najróżniejszych sytuacjach życiowych i miejscach publicznych (kino, teatr, supermarket, autobus, restauracja). Kinga i Makary uświadomią go także, jak ważne i dlaczego jest dbanie o utrzymanie czystości i ładu w swoim otoczeniu oraz higieny osobistej; nauczą go również trudnej sztuki konwersacji oraz witania się.

niedziela, 22 maja 2011

"Pokój"

Autor: Emma Donoghue
Tytuł: "Pokój"
Wydawnictwo: Sonia Draga
Okładka: twarda


Oto jedna z tych książek, nad którymi niełatwo jest przejść do porządku dziennego, których wstrząsająca wymowa burzy nasz wewnętrzny spokój, wyzwala najbardziej gwałtowne emocje i na bardzo długo pozostaje w pamięci.


Pięcioletni Jack mieszka wraz z Mamą w Pokoju, który dla niego jest całym światem, a dla niej więzieniem. To jedyne miejsce, jakie zna - tu się urodził, tu dorastając bawi się i uczy ze swoją Mamą. Chłopiec jest właściwie szczęśliwy - nie znając innego życia rozkoszuje się nieustanną obecnością i bliskością Mamy; niepokoją go jedynie krótkie wizyty Starego Nicka, którego Mama się boi, a jednocześnie nienawidzi. I ma ku temu powody - ten człowiek przed siedmiu laty porwał ją i zamknął w dźwiękoszczelnym Pokoju, niemym świadku jej gehenny oraz narodzin Jacka.
Młoda kobieta przez całe lata musiała znosić gwałty, poniżającą wegetację na łasce i niełasce potwora wielokrotnie będąc na skraju załamania nerwowego. Jednak narodziny syna niespodziewanie dały jej zastrzyk siły, determinacji, kreatywności, obudziły w niej bezgraniczną macierzyńską miłość, dzięki której udało się jej stworzyć synkowi w miarę bezpieczny i normalny świat - oczywiście na tyle, na ile było to możliwe w podobnych warunkach.

piątek, 20 maja 2011

"68 pokojów"

Autor: Marianne Malone
Tytuł: "68 pokojów"
Wydawnictwo: Akapit-press

Tytuł książki odnosi się do pewnego wyjątkowego eksponatu, który znalazł godne miejsce na wystawie w chicagowskim Instytucie Sztuki.
Mowa o tak zwanych Pokojach pani Thorne - kolekcji sześćdziesięciu ośmiu przepięknych miniaturowych wnętrz wykonanych z wyszukanym smakiem i dopracowanych w najdrobniejszych szczegółach. Kolekcja dzieli się na część amerykańską i europejską; można w niej odnaleźć zarówno średniowieczne zamkowe komnaty jak i luksusowe pokoje plantatorów z Południa - wszystkie one stanowią doskonale odwzorowane repliki historycznych pomieszczeń, wszystkie charakteryzują się zdumiewającą dokładnością oraz bogactwem detali - od klamek u drzwi po meble.
Nierealność tych cudownych miniatur sprawia, że niejednemu wydają się być otoczone nimbem tajemnicy, należeć do innego świata ukrytego przed naszymi oczami.

"Zielone piekło"

Autor: Raymond Maufrais
Tytuł: "Zielone piekło"
Wydawnictwo: Zysk i s-ka

Powstanie tej książki owiane jest ponurą legendą związaną przede wszystkim z niewyjaśnionymi po dziś dzień losami jej autora, który zaginął podczas samotnej wyprawy w gujańskiej dżungli.
Jest ona swoistym dziennikiem podróży, wyczerpującym i przejmującym zapisem dwóch ekspedycji, w którym autor uczestniczył: wyprawy w głąb amazońskiej dżungli brazylijskiego Mato Grosso oraz gujańskiego interioru - w poszukiwaniu przedmiotu swojej obsesji, czyli nieznanych dotąd cywilizacji indiańskich plemion.
W 1947 roku dziewiętnastoletni Raymond Maufrais przyłącza się do ekspedycji wyruszającej na terytoria zamieszkiwane przez uchodzące za jedno z najokrutniejszych plemion Brazylii, Indian Xavante.
Wyprawa do Mato Grosso naszpikowana jest morderczymi trudnościami począwszy od pleśniejących w tropikalnej wilgoci zapasów i ubrań, poprzez choroby charakterystyczne dla klimatu (malaria, biegunka), chroniczne zmęczenie graniczące z wycieńczeniem po śmiertelnie niebezpieczne insekty oraz niezliczone amazońskie drapieżniki.

środa, 18 maja 2011

"Hyperversum"

Autor: Cecilia Randall
Tytuł: "Hyperversum"
Wydawnictwo: Esprit
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Czy kiedykolwiek marzyliście o grze komputerowej, która potrafiłaby stworzyć niemal doskonałą iluzję pozwalającą uwierzyć graczowi, że naprawdę wciela się w istniejącą w niej postać oraz umożliwiającą przeżywanie przygody w dowolnej lokalizacji historycznej i geograficznej z subiektywnej perspektywy?
Jeśli tak, to spróbujcie sobie wyobrazić sytuację, w której dziwnym trafem zostajecie uwięzieni - nie tyle w wirtualnym świecie gry, ale w prawdziwej, historycznej rzeczywistości, do której gra was przeniosła.
Taka sytuacja przydarzyła się szóstce młodych ludzi: braciom Danielowi i Martinowi, ich przyjacielowi Ianowi adoptowanemu przez rodziców chłopców, Jodie - dziewczynie Daniela oraz Donnie i Carlowi, jego kolegom.
Podczas gry w "Hyperversum" - najnowszą i kształtującą najdoskonalszą iluzję gry rpg - następuje awaria systemu, wskutek której zostają oni fizycznie przeniesieni w czasie i przestrzeni, by znaleźć się nagle w miejscu kreowanych przez siebie postaci, w realiach ustawionych na początku rozgrywki.

poniedziałek, 16 maja 2011

"Altowiolista"

Autor: Jan Antoni Homa
Tytuł: "Altowiolista"
Wydawnictwo: Sol

Czy znacie niezawodny sposób na świetną książkę? Taką, która nie tylko potrafi zaintrygować, umiejętnie podsycać zainteresowanie, ale i zatrzymać niesłabnącą uwagę czytelnika do ostatniej strony?
Moim zdaniem do spełnienia tych warunków konieczna jest po pierwsze: zaskakująca swą oryginalnością, ale niezbyt wydumana koncepcja wykraczająca poza konwencje gatunku, oraz - po drugie - fabuła odnosząca się do doświadczeń, doznań i emocji znanych autorowi z rzeczywistości, w której czuje się najswobodniej i porusza się najpewniej.
Z moich obserwacji wynika, że spełnienie tych dwóch warunków jest niemal równoznaczne z powstaniem książki nietuzinkowej, wciągającej i ciekawej. Czyli takiej, którą wszyscy lubimy i cenimy.
Taką właśnie książką jest Altowiolista - napisana przez autora, który przedstawione realia środowiska artystów muzyków zna od podszewki, gdyż sam do niego należy (Jan Antoni Homa jest skrzypkiem, koncertmistrzem orkiestry w holenderskim Eindhoven); nic więc dziwnego, że kryminalno - sensacyjna fabuła powieści została wzbogacona szczodrą i słuszną dawką niezwykle interesujących informacji, faktów, ciekawostek oraz dowcipnych anegdot dotyczących specyficznych stosunków zawodowych, etyki, etosu oraz relacji łączących tę elitarną poniekąd grupę społeczną, jaką stanowią zawodowi artyści muzycy.

piątek, 13 maja 2011

"Wodospad"

Autor: Maciej Kuczyński
Tytuł: "Wodospad"
Wydawnictwo: Sol
Okładka: miękka

Do sięgnięcia po tę lekturę zachęcił mnie intrygujący fragment opisu na okładce: ...szamańska podróż do świata duchowego... - te kilka słów niesamowicie mnie zelektryzowało, z dwóch powodów. Po pierwsze - jako niedoszłego etnologa szczególnie interesują mnie praktyki szamańskie w różnych rejonach świata; poczułam, że ta książka stwarza mi niepowtarzalną okazję, by skonfrontować naukową literaturę z wyobraźnią i refleksjami autora. Po drugie - nieczęsto zdarza się, by współczesna proza poruszała tak egzotyczne zagadnienia; taki powiew świeżości uznałam za niezwykle pożądany i niebywale ciekawy; musiałam przeczytać tę książkę.
Jak się okazało, byłam zupełnie nieprzygotowana na doznania, wrażenia i emocje, jakie zaoferowała ta powieść. To, co zaserwował autor przerosło moje najśmielsze oczekiwania.
Książka niniejsza stanowi wyjątkową, niepowtarzalną mieszankę onirycznych szamańskich wizji, które - jak podkreśla autor - opierają się na relacjach antropologów oraz osobistych z nimi kontaktach pisarza, interesującego wątku kryminalnego, a także ezoteryczno - fantastycznego w najlepszym znaczeniu tego słowa i psychologiczno - filozoficznego, które w niezwykle harmonijny sposób łączą się ze sobą tworząc spójną, jednolitą całość dosłownie porażającą swoją odkrywczą głębią.

"Schizma"

Autor: Jesus Bastante Liebana
Tytuł: "Schizma"
Wydawnictwo: Esprit
Okładka: miękka


Mam przed sobą jedną z tych książek, których bardzo mi brakowało w czasach licealnych, kiedy to lekcje historii ograniczały się do garści suchych, mało interesujących, a przez to niezapadających w pamięć faktów oraz monotonnego przynudzania nauczyciela.

Ta książka sprawia, że historia staje się - zupełnie dosłownie - niezwykłą i intrygującą przygodą, logicznym i zrozumiałym ciągiem powiązanych ze sobą faktów i zdarzeń, fascynującą mieszanką polityki, dyplomacji, obyczajowości i psychologii, a także smutnym świadectwem niezmienności ludzkiej natury. Gdyby nasza wiedza historyczna opierała się na tego typu książkach, byłaby bez porównania pełniejsza, bogatsza, a w wielu przypadkach w ogóle by zaistniała.

Schizma jest pasjonującą opowieścią o wypadkach, które w XVI wieku doprowadziły do największego w dziejach Kościoła rozłamu, o jego szeroko pojętych przyczynach, desperackich próbach jego powstrzymania oraz o długofalowych skutkach, które notabene trwają po dziś dzień.

środa, 11 maja 2011

"Grabarz"

Autor: Peter Grandbois
Tytuł: "Grabarz"

Juan Rodrigo mieszka w niewielkiej wsi na południu Hiszpanii, a raczej poza jej granicami, w oddaleniu od ludzkich siedzib.
Juan Rodrigo jest bowiem grabarzem podobnie jak jego ojciec i dziadek. Odziedziczył ten zawód czy też może powołanie po swoich przodkach wraz z wyjątkowym darem - zdolnością widywania duchów i rozmawiania z nimi.
Zmarli po śmierci mają zwyczaj nawiedzania Juana, opowiadania mu o swoich losach, swym życiu, niejednokrotnie wyjawiając mu swoje sekrety - a wszystko po to, by grabarz, który ze względu na swój specyficzny dar przyjął na siebie rolę pośrednika między żywymi a umarłymi - opowiadając rodzinie zmarłego prawdziwą historię jego życia pomógł bliskim pogodzić się ze stratą, uporządkować sprawy, które zmarły pozostawił niedokończone, a nieraz nawet naprawić zło, które ten wyrządził za życia.
Balansując nieustannie na granicy światów grabarz niczym gawędziarz snuje opowieści o ludzkich losach, kształtuje wspomnienia tych, co pozostali kojąc ich żal oraz nadając śmierci sens i znaczenie.

wtorek, 10 maja 2011

"Obudzić szczęście"

Autor: Susan Wiggs
Tytuł: "Obudzić szczęście"
Wydawnictwo:  Mira - Harlequin
Okładka: twarda

Z pozoru wydawać by się mogło, że Sarah Daly, autorka poczytnych komiksów to kobieta szczęśliwa, w każdym razie taka, której do pełni szczęścia niewiele brakuje. Wiedzie dostatnie życie w pięknym domu hołubiona przez kochającego i przystojnego męża oraz jego rodzinę, która traktuje ją jak własną córkę. Po długiej, męczącej chorobie Jacka, która wystawiła ich związek na ciężką próbę - którą dzięki bezgranicznemu oddaniu Sarah przeszli pomyślnie - kobieta jest pełna nadziei na odbudowanie dawnej bliskości z mężem oraz zajście w ciążę, co wcześniej - ze względu na nowotworową chorobę Jacka było niemożliwe.
Kiedy Sarah wraca do domu w dniu, w którym po raz kolejny poddała się zabiegowi sztucznego zapłodnienia odkrywa, że mąż ją zdradza.
Zraniona do głębi i rozgoryczona Sarah w jednej chwili zostawia za sobą całe dotychczasowe życie i wyjeżdża z Chicago do rodzinnego miasteczka w Kalifornii.
Początkowo zbyt zdołowana, by zajmować się czymś więcej niż użalaniem się nad sobą, stopniowo nabiera dystansu do swoich problemów, stara się na nowo poznać siebie i zmienić swoje życie.

sobota, 7 maja 2011

"Kalkwerk"

Autor: Thomas Bernhard
Tytuł: "Kalkwerk"
Wydawnictwo: Officyna

Mierz siły na zamiary, powiadają; tym razem porwałam się na ambitną prozę znakomitego, acz kontrowersyjnego austriackiego dramaturga i pisarza Thomasa Bernharda i z góry proszę o wybaczenie wszystkich wielbicieli jego talentu, jeśli moja recenzja okaże się zbyt trywialna i nie najwyższych lotów.
Proza Bernharda to zdecydowanie nie moja bajka; nie odnajduję się w tak prowokacyjnym, kompletnie dezorientującym stylu - jestem kurczowo przywiązana do tradycyjnej formy, zaś podobne eksperymenty zupełnie do mnie nie przemawiają. Cóż, mój brak otwartości na nowatorską formę nie przekłada się na szczęście na podejście do treści i przesłania, które mocno mnie poruszyły.

Małżeństwo Konradów mieszka w starej wapniarni, tytułowym Kalkwerku. To nieprzytulne, niegościnne, pogrążone w grobowej ciszy miejsce na odludziu staje się milczącym świadkiem pełnego tragizmu związku dwojga ludzi noszącego wszelkie znamiona sadyzmu: kalekiej żony zdanej na łaskę i niełaskę zarazem troskliwego jak i okrutnego partnera oraz męża znęcającego się psychicznie nad żoną, targanego wewnętrznymi obsesjami człowieka, który całe swoje życie poświęcił bezskutecznym próbom przelania na papier dzieła, które od długiego czasu czeka całkowicie ukształtowane w jego głowie.

piątek, 6 maja 2011

"Dotyk mroku"

Autor: Dorota Wieczorek
Tytuł: "Dotyk mroku"
Wydawnictwo: Zielona Sowa

Piętnastoletni Jacek Gawęda nie jest zwyczajnym gdańskim gimnazjalistą.
Posiada on nie tylko dar postrzegania magicznego aspektu rzeczywistości zwany Wzrokiem, lecz także wielką moc, którą wciąż - z różnym skutkiem - próbuje okiełznać i nad nią zapanować. Właściwie wolałby wieść całkiem zwyczajne życie podobne temu, jakie prowadzą jego rówieśnicy, jednak jest to niemożliwe. Jako siostrzeniec jednego z najpotężniejszych magów musi wprawiać się w tym niełatwym rzemiośle. Życie Jacka polega na doskonaleniu sztuki panowania nad zjawiskami pogodowymi czyli płanetnictwem; jest ono pełne doznań niedostępnych dla zwykłych ludzi, którzy w wyniku pradawnej Klątwy utracili zdolność postrzegania świata magii i od tego czasu żyją dotknięci magiczną ślepotą, nieświadomi niebezpieczeństwa czyhającego na nich ze strony sług Ciemności - przerażających Mroków. Jacek ma z nimi swoje porachunki od kiedy w dzieciństwie był świadkiem uprowadzenia przez te istoty swojego brata - bliźniaka, Konrada.

czwartek, 5 maja 2011

"Żona astronoma"

Autor: Kornelia Stepan
Tytuł: "Żona astronoma"
Wydawnictwo: Bukowy Las

Już od dłuższego czasu marzyłam o tej książce - odkąd pamiętam fascynują mnie postaci nietuzinkowe, których pragnienia i dążenia wykraczają poza sztywne granice wyznaczone przez obyczajowość, mentalność i tradycje panujące w konkretnej epoce. Zwłaszcza, jeśli są to postaci jednostek odważnych, nie godzących się na ciasne ramy, w które próbowało je wtłoczyć społeczeństwo; jednostek, które nie bacząc na krzywdzące i uwłaczające szykana, ryzykując swoje dobre imię, wolność, a niejednokrotnie nawet życie, nie wahały się uparcie podążać do celu w ślad za swoimi marzeniami.
Dlatego też z radosną niecierpliwością zanurzyłam się w lekturze o losach jednej z takich postaci - Elżbiety Katarzyny Heweliusz z domu Koopmann w przeczuciu, że czeka mnie wyjątkowo intrygujące doznanie.

Elżbieta była córką bogatego gdańskiego kupca Mikołaja Koopmanna i jedynym jego dzieckiem, które pozostało mu po śmierci dziewięciorga potomków.