środa, 31 sierpnia 2011

"Małe zbrodnie małżeńskie"

Autor: Eric - Emmanuel Schmitt
Tytuł: "Małe zbrodnie małżeńskie"
Wydawnictwo: Znak


Chyba powinnam się przygotować na to, że każda kolejna książka Erica - Emmanuela Schmitta będzie mnie zachwycać, zaskakiwać i porażać prostotą, a zarazem głębią przesłania.
Dramat Małe zbrodnie małżeńskie oczarował mnie perfekcją wykorzystania wszystkich atutów i możliwości, jakie ma do zaoferowania ten niełatwy i wymagający gatunek literacki; swobodą, z jaką Schmitt porusza się w tej konwencji oraz sugestywną siłą przekazu, wobec której nie sposób pozostać obojętnym.

Jednoaktówka Schmitta to wspaniały przykład przerostu treści nad formą, kwintesencja relacji małżeńskich, wnikliwe i realistyczne studium długoletniego związku wraz ze wszystkimi emocjami, uczuciami i problemami, jakie ono w sobie mieści. Wielką zaletą dramatu jest oszczędność środków przekazu, co pozwala bez reszty skoncentrować się na jego istocie - charakterze relacji łączącej dwoje ludzi, których błyskotliwej i wielowymiarowej analizy dokonują sami bohaterowie - niczym podczas odgrywania psychodramy.
Wielkie wrażenie wywarł na mnie również autentyzm, realizm i rozmach, z jakimi autor uchwycił specyfikę i wielopłaszczyznowość małżeńskich więzi.

piątek, 26 sierpnia 2011

"Wampir z Ropraz"

Autor: Jacques Chessex
Tytuł: "Wampir z Ropraz"
Wydawnictwo: W.A.B.

Choć historia opowiedziana przez Jacquesa Chessex oparta jest na faktach i odnosi się do wydarzeń sprzed ponad stu lat, daje niechlubne świadectwo niezmienności ludzkiej natury: niezdrowej fascynacji makabrą, histerycznymi reakcjami w obliczu nieokreślonego zagrożenia kulminujacymi w masową panikę przywodzącą na myśl pełną grozy atmosferę polowań na czarownice; poszukiwania kozła ofiarnego, szerzące się podejrzenia i oskarżenia karmione zabobonem, chęcią zemsty, zazdrością, bazujące na najniższych ludzkich instynktach,lękach i ekscytacjach - oto koszmar, w jaki zmienia się codzienność małej społeczności w sytuacji zagrożenia.

Historia ta, opowiedziana w oszczędnych słowach i z dystansem, będąca niemalże suchym i beznamiętnym streszczeniem faktów, niepozbawiona jednak sporej dawki realizmu - operująca tak skromnymi środkami przekazu robi piorunujące wrażenie. Nie ma co ukrywać, że jest to w dużej mierze zasługą naturalistycznych, balansujących na granicy dobrego smaku opisów sprofanowanych zwłok, ale nie mniej istotna jest duszna atmosfera odizolowanej społeczności, w której tłumione urazy, skrywane za sielskim obrazem wiejskiego życia wstydliwe i bulwersujące sekrety począwszy od alkoholizmu poprzez kazirodztwo, zoofilię po skrytobójstwo, skutecznie tę atmosferę potęgują.

"Krym - półwysep rozmaitości"

Autor: Artur Grossman
Tytuł: "Krym - półwysep rozmaitości"
Wydawnictwo: Bezdroża

Półwysep Krymski leży w południowej części Ukrainy i jest największym półwyspem Morza Czarnego - tyle wie chyba każdy przeciętny obywatel naszego kraju. Niestety, nasza wiedza na temat tego zakątka świata przeważnie na tym się kończy, no może jeszcze czasem komuś zaświta w głowie co nieco o konferencji jałtańskiej i słynnej Flocie Czarnomorskiej lub też zadźwięczą echa mickiewiczowskich Sonetów krymskich wychwalających nieokiełznane piękno i magię tej krainy.

Przewodnik Krym - półwysep rozmaitości jest publikacją niezwykłą, która w rzetelny, wszechstronny i przejrzysty sposób uświadomi Wam, że bogactwo i różnorodność tego, co ma on do zaoferowania, może przyprawić o ból głowy, zachwyt i niedowierzanie.
Strategiczne położenie, które sprzyjało burzliwej historii oraz mieszaniu się kultur, religii i nacji, nadspodziewanie łagodny klimat, który ukształtował majestatyczne, dumne i dzikie piękno przyrody oszałamiają niepowtarzalną, wyjątkową atmosferą, której próżno szukać gdzie indziej na świecie, a której specyfikę z łatwością uchwycił twórca niniejszego przewodnika. Różnorodne atrakcje: historyczne, przyrodnicze i kulturowe z całą pewnością spełnią wymagania nawet najbardziej wybrednego turysty, gdyż na Krymie każdy znajdzie coś dla siebie, co go w pełni usatysfakcjonuje.

czwartek, 25 sierpnia 2011

"Sekretna córka"

Autor: Shilpi Somaya Gowda
Tytuł: "Sekretna córka"
Wydawnictwo: Prószyński i s-ka

Największe wrażenie i najsilniejsze emocje wywołują u mnie książki poruszające tematy trudne i bolesne, a zarazem istotne i znaczące dla każdego człowieka, uniwersalne, ale osadzone we współczesnych realiach. Nie może w nich zabraknąć podejścia rzeczowego, kompleksowego, obejmującego różne punkty widzenia, ale zarazem emocjonalnego, głęboko ludzkiego, choć niepozbawionego rzetelnej i analitycznej wnikliwości.
Do takich książek śmiało mogę zaliczyć debiutancką powieść Shilpi Somayi Gowdy Sekretna córka.

W niewielkiej indyjskiej wiosce na świat przychodzi dziewczynka. Jej matka Kavita dobrze wie, że nie będzie mogła zatrzymać córeczki, gdyż tylko męski potomek rodu przynosi mu powodzenie i zaszczyt, córka zaś - to hańba i przekleństwo, niepotrzebna dodatkowa gęba do wyżywienia. Kavita zdaje sobie sprawę, że jedynym sposobem na ocalenie jej życia jest oddanie małej Ushy do sierocińca; rozstanie jest dla nieszczęsnej matki prawdziwym koszmarem, który będzie prześladował ją do końca życia. Gorycz, wyrzuty sumienia i żal do losu będą także nękać męża Kavity, Jasu, i nie złagodzi ich nawet radość z narodzin upragnionego syna.

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

"Dziennik geniusza"

Autor: Salvador Dali
Tytuł: "Dziennik geniusza"
Wydawnictwo: Książnica - Grupa Wydawnicza Publicat

Po raz pierwszy nie wiem, co mam napisać. Proza Salvadora Dalego kompletnie mnie zaskoczyła, przy czym słowo to w najmniejszym nawet stopniu nie oddaje siły efektu, jaki wywarła na mnie lektura jego dziennika.
Dziennik geniusza to zapiski zawierające refleksje, przemyślenia, poglądy i rozterki człowieka, który był kwintesencją surrealizmu; ich lektura to jak wejrzenie laika i profana w głąb umysłu geniusza, który doskonale zdawał sobie sprawę ze swej wyjątkowości, apoteozował ją, hołubił, wielbił, wychodził z nią naprzeciw światu.
Można by go nazwać megalomanem, krytykować jego zdumiewające samouwielbienie pozbawione choćby odrobiny skromności sięgające nieraz granic absurdu; wyśmiewać jego obsesyjne dążenie do doskonałości przybierające postać prawdziwej manii; można krzywić się z niesmakiem na jego fascynację sferą analną i częstymi skojarzeniami skatologicznymi czy dziwaczny fetyszyzm, któremu dorabiał zawiłą i równie dziwaczną, "dalijską" filozofię, ale nie sposób pozostać obojętnym na jego nadzwyczajną osobowość, rozmyślnie szokujący ekshibicjonizm (ile w nim autentycznej szczerości, a ile mistyfikacji, w której się lubował - nie mam pojęcia), absurdalny humor (który przyprawiał mnie o liczne i niepowstrzymane ataki śmiechu), czy błyskotliwe błaznowanie, w którym dostrzec możemy kolejny przejaw jego geniuszu: niesamowitą i niezrównaną zdolność do autoreklamy, dzięki której przez długie lata niezmiennie szokował, budził zachwyt i irytację, czyniącą go światowym fenomenem dzięki ekscentrycznemu rozmachowi działania.

niedziela, 21 sierpnia 2011

"W imię trzech diabłów"

Autor: Dieter Breuers
Tytuł: "W imię trzech diabłów"
Wydawnictwo: Replika

Historia polowań na czarownice to jeden z moich koników i nigdy nie przepuszczam okazji, by dowiedzieć się więcej na ten temat.
Książka Dietera Breuersa opatrzona wielce intrygującym podtytułem Trochę inna historia polowań na czarownice skutecznie podkręciła moją wyobraźnię i rozbudziła ciekawość, zwłaszcza w kwestii tej "inności" w podejściu do tematu.

Trzeba przyznać, że autor wykonał kawał dobrej roboty - potraktował temat kompleksowo, rzetelnie i wszechstronnie, dzięki czemu łatwiej czytelnikowi zrozumieć samą istotę zjawiska polowań na czarownice, które niejednokrotnie na kontynencie europejskim przybierało formę masowej histerii.
Wyczerpująco opisuje stosunek do spraw nadprzyrodzonych od czasów antycznych do nowożytnych; nie brakuje tu spojrzenia z perspektywy biblijnej, mitologii greckiej, rzymskiej i północnoeuropejskiej czy starogermańskich sag. Wykazuje ich związek z nowożytnym pojęciem czarownictwa, wiary w demony i powszechność kontaktów z siłami nieczystymi oraz miejsce zabobonów i elementów pogańskich wierzeń w chrześcijańskiej kulturze.

czwartek, 18 sierpnia 2011

"Władca piorunów. Nikola Tesla i jego genialne wynalazki."

Autor: Przemysław Słowiński, Krzysztof K. Słowiński
Tytuł: "Władca piorunów. Nikola Tesla i jego genialne wynalazki."
Wydawnictwo: Videograf II

Jeśli miałabym wskazać swój ulubiony rodzaj prozy, bez wątpienia byłyby to biografie i pamiętniki. Nieodmiennie budzą moja fascynację, zwłaszcza jeżeli dotyczą jednostek nieprzeciętnych, które odcisnęły niezatarte piętno na losach świata dając nieprzemijające świadectwo swego geniuszu i wizjonerstwa.
O Nikoli Tesli wiedziałam niewiele, jednak i te fragmenty wiedzy wystarczyły, by mnie zaintrygować i dążyć do bliższego poznania zarówno jego osobowości, jak i osiągnięć.
Kiedy więc w moje ręce wpadła niniejsza książka, nic nie mogło mnie od niej oderwać. Zwłaszcza, że prędko okazała się jedną z najlepiej napisanych biografii, z jakimi kiedykolwiek miałam do czynienia.

Przede wszystkim bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie jej wszechstronność, poziom i niespotykana wręcz rzetelność. I nie jest to tylko kwestia imponującej ilości zgromadzonego materiału i kompleksowego ujęcia tematyki. Największe wrażenie zrobił na mnie sposób, w jaki autorzy przybliżyli sylwetkę Tesli czytelnikowi, a uczynili to fachowo, a zarazem przebojowo; rzeczowo, a jednocześnie z fantazją i polotem; rzetelnie, a mimo to zrozumiale i przystępnie.
Dzięki temu Nikola Tesla jawi się nam jako człowiek z krwi i kości, staje się bardziej realny, żywy, a jego osobowość i geniusz - bardziej zrozumiałe. Łatwiej nam też docenić wagę jego wynalazków oraz wkład zarówno w życie codzienne, jak i rozwój nauki.

środa, 17 sierpnia 2011

"Z tęsknoty za Judy"

Autor: Anne Cassidy
Tytuł: "Z tęsknoty za Judy"
Wydawnictwo: Stentor

Czy może spotkać rodziców koszmar większy niż zaginięcie dziecka? Czy jesteście w stanie wyobrazić sobie coś gorszego od chronicznej niepewności co do jego losów, od najstraszniejszych wizji, jakie podsuwa znękana wyobraźnia, od życia w nieustannym zawieszeniu, niekończącym się oczekiwaniu - na jakikolwiek ślad, okruch informacji - na cokolwiek, co tylko pozwoli podsycać gasnącą nadzieję?

Pewnego jesiennego popołudnia wesoła, rezolutna 5-latka Judy wybiera się wraz ze swoją starszą siostrą do jej przyjaciółki Teresy. Kim nie jest zachwycona tą nieoczekiwaną asystą i wyraźnie daje to odczuć siostrze. Rozżalona dziewczynka wymienia z Kim kilka przykrych słów, rusza przed siebie ulicą - i wszelki ślad po niej ginie.

Od zaginięcia Judy mija osiem lat, które zmieniło rodzinę Hockneyów na zawsze. Ponieważ policyjne, bardzo drobiazgowe śledztwo nie przyniosło żadnych rezultatów i utknęło w martwym punkcie, zrozpaczeni rodzice postanawiają działać sami. Znajdują oparcie nie tylko w sobie nawzajem, lecz także w grupie wsparcia "Zaginione dzieci" zrzeszającej osoby po podobnych doświadczeniach. Zaangażowanie w jej działalność pomaga im zająć myśli czymś konstruktywnym, daje poczucie, że robią coś ważnego i pożytecznego, pozwala zachować nadzieję na odnalezienie Judy.

wtorek, 16 sierpnia 2011

"Rośliny, które zmieniły świat"

Autor: Jarosław Molenda
Tytuł: "Rośliny, które zmieniły świat"
Wydawnictwo: Replika

Czy jesteście sobie w stanie wyobrazić poranek, w którym zabrakłoby filiżanki czarnej kawy lub mroźne zimowe popołudnie bez kubka gorącego kakao? Jak bardzo jałowe i ubogie byłoby nasze życie pozbawione przebogatej rozmaitości ulubionych przypraw, jakże żałosny stan wiedzy medycznej bez lekarstw, których źródłem jest "boża apteka"? Czym byłaby japońska kultura odarta z ceremonii parzenia herbaty? Jak wyglądałby rozwój cywilizacji, gdyby nie kauczukowiec czy bawełna? Czym w zastępstwie popcornu raczyliby się kinomaniacy, co osładzałoby życie łasuchom, jeśli nie czekolada?

Kosmopolityzm występowania oraz nieograniczony wręcz dostęp do dobrodziejstw i darów Matki Natury sprawia, że nie doceniamy należycie roli, jaką powszechnie pełnią rośliny w naszym życiu, i to od zarania dziejów, na każdym kontynencie.
Fantastyczna książka Jarosława Molendy zwraca uwagę na to, jakie znaczenie w kształtowaniu świata i rozwoju cywilizacji miały - i nadal mają - rośliny. Przywraca ona należne im miejsce w naszej świadomości, wzbogaca naszą wiedzę o oszałamiającym swoim bogactwem świecie flory w zadziwiająco wszechstronny i rzeczowy sposób.

sobota, 13 sierpnia 2011

"Epidemie w dawnej Polsce"

Autor: Szymon Wrzesiński
Tytuł: "Epidemie w dawnej Polsce"
Wydawnictwo: Replika


Od powietrza, głodu, ognia i wojny - wybaw nas, Panie!
Błagalne modły zanoszone do Boga niezliczoną ilość razy przetaczały się przez kontynent na przestrzeni ostatniego tysiąclecia wraz z powracającymi z upiorną regularnością falami rozmaitych epidemii nękającymi ludność Europy.

Dżuma, ospa, tyfus, czerwonka, trąd, grypa raz po raz prezentowały swoje przerażające oblicza budząc paraliżujący lęk niejednokrotnie przeradzający się w zbiorową psychozę, co jest zupełnie zrozumiałe zważywszy na żałosny stan ówczesnej wiedzy medycznej i fatalny poziom higieny, które uniemożliwiały przewidzenie okoliczności wystąpienia choroby oraz wyjaśnienie sposobów jej rozprzestrzeniania gwarantując jedynie straszliwy jej przebieg oraz koszmarnie wysoką śmiertelność.

Powszechność występowania epidemii stała się przyczyną kształtowania specyficznych zjawisk społeczno - obyczajowych, swoistego etosu bezpośrednio związanego z ich zaistnieniem, którego echa jeszcze przez długi czas rozbrzmiewały w całej Europie.

czwartek, 11 sierpnia 2011

"Niedziela nad Sekwaną"

Autor: Susan Vreeland
Tytuł: "Niedziela nad Sekwaną"
Wydawnictwo: Bukowy Las

Nieraz już przekonałam się, że nie należy oceniać książki po okładce - kiedy piękno strony wizualnej nie znajduje odzwierciedlenia w zawartości merytorycznej, początkowy entuzjazm zamienia się w gorzkie rozczarowanie.
Dlatego też, choć od pierwszego spojrzenia zachwyciła mnie okładka Niedzieli nad Sekwaną, starałam się powstrzymywać swoje emocje wiedziona obawą, że zawartość nie dorówna jej poziomem.

Już pierwsze rozdziały powieści rozwiały moje przedwczesne obawy, co stwierdziłam z wielką radością. Bardzo szybko przekonałam się, że z ulotnym, migotliwym pięknem impresjonistycznego arcydzieła Renoire'a, którego fragment możemy podziwiać na okładce, doskonale współgra urzekający, poetycki styl autorki w niezwykle sugestywny sposób oddający niepowtarzalną atmosferę XIX - wiecznego Paryża i specyficzny urok artystycznej bohemy.

sobota, 6 sierpnia 2011

"Język sekretów"

Autor: Dianne Dixon
Tytuł: "Język sekretów"
Wydawnictwo: Videograf II

Czy możecie sobie wyobrazić koszmar człowieka odciętego od własnej tożsamości, wyrwanego we wczesnym dzieciństwie z bezpiecznego, przepełnionego rodzicielską miłością świata i brutalnie rzuconego w wir życia, który miotał nim bezładnie na wszystkie strony? Którego przeszłość, składająca się z pojedynczych, oderwanych fragmentów wspomnień nie łączących się w logiczną całość, nieustannie dręczy go we śnie i na jawie? Jak to jest budować swoje życie nie na solidnych fundamentach, ale ulotnych okruchach?


Możecie wierzyć lub nie, ale 33 - letni Justin Fisher radził sobie w życiu całkiem nieźle - żył chwilą bieżącą spychając do podświadomości wszelkie wspomnienia budzące niejasny, irracjonalny niepokój. Jednak przeszłość upomina się o niego, kiedy wraz z żoną Amy i synkiem Zackiem przeprowadza się z Londynu do Kalifornii i próbuje odnaleźć swoją rodzinę, z którą stracił kontakt przed wielu laty. Na miejscu okazuje się, że rodzinny dom został sprzedany, siostra go nie poznaje, a rodzice nie żyją. Prawdziwy szok wywołuje w nim dopiero odkrycie, jakiego dokonał na cmentarzu: obok nagrobków matki i ojca znajduje jeszcze jeden, opatrzony jego imieniem i nazwiskiem oraz datą informującą, że zmarł w wieku czterech lat.

piątek, 5 sierpnia 2011

"Opowieści celtyckie"

Autor: Karolina Janowska
Tytuł: "Opowieści celtyckie"
Wydawnictwo: Novae res

Jako że kulturą i tradycją Celtów pasjonuję się od dawna, nigdy nie przepuszczam okazji, by poszerzyć swoją wiedzę na temat tego fascynującego i tajemniczego ludu.
Dlatego też, kiedy w moje ręce wpadły Opowieści celtyckie Karoliny Janowskiej, z wielką niecierpliwością i bez wahania dałam się ponieść wyobraźni autorki i swojej własnej zanurzając się w czasach, w których magia splatała się z historią, pradawne legendy stanowiły fundament rzeczywistości, niezwyciężone Imperium Romanum dążyło do dominacji nad całym ówcześnie znanym światem, a skłócone ze sobą liczne plemiona celtyckie z różnym skutkiem odpierały zakusy potężnego sąsiada starając się kultywować dawne tradycje na przekór coraz powszechniejszej romanizacji.

W takich to realiach osadzona jest fabuła Opowieści celtyckich. Składają się na nie dwie toczące się równolegle historie koncentrujące się wokół losów Juliusza Cezara oraz Galvana, syna Celtyllusa, wodza jednego ze znaczniejszych plemion, Arwernów.
Śledząc ich koleje życia czytelnik ma świadomość, że pewnego dnia los postawi ich przeciw sobie twarzą w twarz w nieubłaganej konfrontacji, że będzie to walka na śmierć i życie oraz że będzie tylko jeden zwycięzca.