Rzadko zdarzają się u mnie relacje z wydarzeń muzycznych, ale tym razem nie mogłam sobie odpuścić. W końcu udział w koncercie gwiazdy światowego formatu i jednej z legend rocka, jaką jest zespół Queen (nawet, jeśli zabrakło w nim nieodżałowanego Freddiego) to wydarzenie, któremu warto poświęcić osobny post na blogu.
W jaki sposób w ogóle znaleźliśmy się na finałowym koncercie 7 edycji Life Oświęcim Festival? Udział w koncercie Queen od lat był wielkim marzeniem mojej córki. Kiedy zatem nadarzyła się okazja, bilet okazał się idealnym prezentem urodzinowym. Tak więc my zostaliśmy za bramkami (wraz z potężnym tłumem innych fanów bez biletów :P) i obserwowaliśmy koncert dzięki telebimom (widok był całkiem niezły), córka w podskokach pomknęła na płytę stadionu .





