Tytuł: "Księga tęsknoty"
Wydawnictwo: Rebis, 2013
Ilość stron: 250
Okładka: twarda z obwolutą
Tak się jakoś złożyło, że moje dwie najwcześniejsze muzyczne fascynacje
wiążą się z Kanadą. Pierwsza to Loreena McKennitt, obdarzona cudownym
głosem harfistka i piosenkarka wykonująca muzykę celtycką, której występ
miałam przyjemność podziwiać w ubiegłym roku w zabrzańskim Domu Muzyki i
Tańca, co było dla mnie spełnieniem licealnego jeszcze marzenia. Druga -
to Leonard Cohen, pieśniarz, poeta i powieściopisarz, który zachwycił
mnie swoim magnetyzującym, głębokim głosem (przez niektórych uważanym za
zbyt monotonny, by uznać go atrakcyjnym) idealnie współgrającym z
prostą, melodyjną muzyką. Utwory takie jak Dance me to the end of
love, The partisan, So long, Marianne, Hallelujah czy Sisters of
mercy do dziś wbijają mnie w fotel i poruszają najgłębsze struny w
duszy.
