poniedziałek, 30 kwietnia 2012

"Magiczne lata"

Autor: Robert McCammon
Tytuł: "Magiczne lata"
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc, 16.05.2012
Ilość stron:  ?
Okładka: miękka

Kiedy sięgałam po tę książkę, nie spodziewałam się niczego szczególnego myśląc: ot, kolejne przeniesione na papier wspomnienia beztroskich dziecięcych lat spisane ręką mężczyzny w sile wieku powracającego z nostalgią i rozrzewnieniem do najszczęśliwszych chwil życia.
W najmniejszym nawet stopniu nie byłam przygotowana na istną eksplozję emocji i wrażeń stanowiących najczystszą kwintesencję dzieciństwa, na oszałamiające bogactwo treści jednoczącej w sobie nie tylko zachwycającą głębię i magię szczenięcych lat, lecz także fascynującą różnorodność obyczajową amerykańskiego południa lat 60 - tych XX wieku widzianą z perspektywy małego chłopca. Robert McCammon oczarował mnie bez reszty niespotykaną lekkością, polotem i fantazją, poraził głębią, a zarazem prostotą emocji zapadającą bez reszty w pamięć. Stworzył czarowną opowieść, z którą nie chce się rozstawać, za którą tęskni się aż do bólu, która żyje własnym życiem i unosi cię ze sobą.

piątek, 27 kwietnia 2012

"Tunel"

Autor: Gary Braver
Tytuł: "Tunel"
Wydawnictwo: Replika, 2011
Ilość stron: 362
Okładka: miękka

Śmierć ze zrozumiałych względów jest zjawiskiem budzącym przerażenie, tajemniczym, niezbadanym, a przez to fascynującym. Czy stanowi definitywny kres ludzkiego życia, moment, w którym świadomość lub dusza umiera wraz z ciałem, czy też jest bramą do innej rzeczywistości, przejściem do odmiennej formy egzystencji? Czy chwila śmierci - jak chcą naukowcy - to mechanizm końcowy działania mózgu, który mówi ciału, że umiera, zaś fantazyjne wizje świetlistego tunelu i błogiego spokoju mają jedynie oswoić nas z tym faktem nie będąc dowodem na życie po śmierci? A może - jak przekonują nas miliony wyznawców różnych religii - z chwilą śmierci dusza rozpoczyna egzystencję w innym wymiarze: niebie, raju, nirwanie, wśród zmarłych bliskich? Czy istnieje pośmiertna ciągłość duszy? Czym jest doznanie śmierci - rodzajem autosugestii, efektem zmian chemicznych w mózgu czy też obcowaniem z bytem istniejącym naprawdę, a jedynie niepodlegającym naukowej weryfikacji?

środa, 25 kwietnia 2012

"Słynne nałożnice, czyli tajna władza kobiet"

Autor: Yury Winterberg
Tytuł: "Słynne nałożnice, czyli tajna władza kobiet"
Wydawnictwo: Videograf II, 2010
Ilość stron: 143
Okładka: miękka

Historia nigdy nie jest tworzona wyłącznie przez mężczyzn. Wielkie metresy są tego dowodem.

W zdominowanym przez mężczyzn świecie zdobywały pozycję, wpływy i przywileje, o jakich zwyczajne kobiety mogły tylko marzyć. Podbijały serca władców nie tylko urodą, ale i mądrością, dowcipem i inteligencją. Ulegali im królowie, sułtani, a nawet papieże wikłając się w dramatyczne konflikty między miłością i żądzą a władzą. Metresy, bo o nich mowa, swojego sukcesu nie zawdzięczały ani pochodzeniu, ani małżeństwu, lecz wyłącznie własnym staraniom. Na różne sposoby wyróżniały się z tłumu - te pewne siebie, wykształcone kobiety musiały być nie tylko bezwzględne, ale też stale czujne i nieustannie skupiać na sobie uwagę kochanka dbając, by znudzony nie szukał rozrywek gdzie indziej. Cena była wysoka, ale i korzyści niebagatelne - dzięki zdobytej władzy miały wpływ na przyszłość nie tylko swoją i najbliższych, ale też całego kraju, nierzadko również na kształt polityki, a nawet wydarzenia o historycznym znaczeniu.

Książka Winterberga opowiada o trzech różnych okresach historycznych i trzech wspaniałych imperiach: Rzymie renesansowych papieży, Konstantynopolu w czasach Osmanów i barokowym Paryżu Ludwika XIV.

wtorek, 17 kwietnia 2012

"Żony polarników"

Autor: Kari Herbert
Tytuł: "Żony polarników"
Wydawnictwo: Carta Blanca, 2011
Ilość stron: 359
Okładka: miękka

Żony polarników były dla swoich mężów niczym latarnie morskie. Nawet tysiące kilometrów od domu zdawali się słyszeć ich głosy przebijające się przez polarne burze, zachęcające by szli do przodu, dodające im sił w walce z naturą nawet wtedy, gdy szansa powrotu była nikła.

Zwykle kiedy myślę o wielkich podróżnikach, a zwłaszcza o pionierach przecierających nowe szlaki, do których bezwzględnie zaliczyć trzeba odkrywców obu biegunów i innych polarnych eksploratorów, niemal bezwiednie pojawia się skojarzenie z kimś na kształt półbogów - ludźmi szaleńczo odważnymi, nieustraszonymi, nadludzko silnymi i wytrwałymi, napędzanymi wiarą, że zostali stworzeni do rzeczy niezwykłych, przekonaniem o własnej wielkości i obsesyjnym pragnieniem podejmowania kolejnych wyzwań, by zapisać się dla potomności. I choć moje wyobrażenia nie odbiegały zbyt daleko od prawdy, jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy, że ci wielcy i samotni odkrywcy - jak wszyscy przecież ludzie - mieli swoje chwile zwątpienia i załamania, popadali w depresję i frustrację, gdy coś nie szło po ich myśli, poddawali się lękom i rozgoryczeniu - a wtedy przystępowały do działania ich życiowe towarzyszki.

piątek, 13 kwietnia 2012

"Matterhorn"

Autor: Karl Marlantes
Tytuł: "Matterhorn"
Wydawnictwo: Sonia Draga, 2012
Ilość stron: 693
Okładka: twarda

Matterhorn to wbrew pozorom nie nazwa alpejskiego szczytu, lecz jednego ze wzgórz położonych w północnym Wietnamie, pomiędzy granicą Laosu a strefą zdemilitaryzowaną. Swoją nazwę zawdzięcza iście ułańskiej fantazji jednego z dowódców - temu samemu, który rozkazał na jego szczycie zbudować bazę artyleryjską.

Rok 1969. Nowo mianowany dowódca plutonu kompanii Bravo, Waino Mellas, jest młodym, ambitnym, niedoświadczonym oficerem marines, który stawiając stopę na Matterhornie wkroczył właśnie w twardą, wojenną rzeczywistość. Jego romantyczne wizje i bohaterskie wyobrażenia szybko nikną w ulewnym, monsunowym deszczu pod naporem realiów, na które w najmniejszym nawet stopniu nie przygotowało go oficerskie szkolenie w Quantico. W krótkim czasie Mellas uświadamia sobie ciężar odpowiedzialności spoczywającej na jego barkach - za życie każdego z czterdziestu nastoletnich marines będących pod jego komendą. Śmiertelne niebezpieczeństwa czyhają z każdej strony, zaś największym wrogiem wcale nie jest partyzantka Vietcongu, lecz morderczy klimat dżungli, choroby tropikalne potęgujące wycieńczenie organizmu, poczucie permanentnego zagrożenia, szarpiąca nerwy konieczność zachowania nieustannej czujności, ciągły strach o własne życie.

środa, 11 kwietnia 2012

"Doktorzy z piekła rodem"

Autor: Vivien Spitz
Tytuł: "Doktorzy z piekła rodem"
Wydawnictwo: Replika, 2009
Ilość stron: 307
Okładka: twarda

Autorka niniejszej książki, Vivien Spitz, miała zaledwie 22 lata, kiedy w 1946 roku została oddelegowana przez Departament Wojny Stanów Zjednoczonych do Norymbergi, gdzie jako najmłodsza dziennikarka uczestniczyła i dokumentowała przebieg procesów nazistowskich zbrodniarzy, a konkretnie - morderców w białych kitlach: niemieckich lekarzy i asystentów medycznych, którzy inspirowani nazistowską ideologią, głównie ideą czystości rasowej i eugeniką, torturowali i zabijali z naukowo zorganizowanym okrucieństwem. Ich ofiarami byli "podludzie" - jednostki bezużyteczne w świetle wytycznych Hitlera, niezaliczające się do cywilizowanego społeczeństwa Rzeszy, czyli umysłowo i nieuleczalnie chorzy, homoseksualiści, Żydzi, Cyganie i Słowianie.
Vivien Spitz po wojnie zaangażowała się w działalność humanitarną, prowadziła wykłady na temat procesów norymberskich, propagowała wiedzę o Holokauście, za co była wielokrotnie nagradzana.

sobota, 7 kwietnia 2012

"Córki gór"

Autor: Anna Jorgensdotter
Tytuł: "Córki gór"
Seria:  Seria z miotłą
Wydawnictwo: W.A.B., 2012
Ilość stron: 516
Okładka: twarda

Jestem wpleciona w Twoją opowieść

Skandynawskie sagi od stuleci cieszą się niesłabnącą popularnością, a zainteresowanie i zachwyt, jakie budzą w dzisiejszych czasach dorównują temu, jakie wywoływały na dworach dumnych jarlów i pod strzechami wojowniczych wikingów.
Rodzinne opowieści o heroicznej walce z przeciwnościami losu, życiowych tragediach, ziemskich radościach - jednym słowem o dramatycznych ludzkich losach rozgrywające się w surowej scenerii dzikiej, skandynawskiej przyrody i na tle gwałtownych przemian społeczno - obyczajowych oraz doniosłych wydarzeń historycznych, splatają się ze sobą niczym barwne nici układające się w splot kilimu nieodmiennie intrygując kolejne pokolenia słuchaczy i czytelników.

Również i ja dałam się porwać urokowi jednej z tych nostalgicznych, życiowych, pełnych prostoty historii. Powieść Anny Joergensdotter zatytułowana Córki gór skupia się na losach piątki rodzeństwa wywodzącego się z niewielkiej szwedzkiej osady Norrby. Rozgrywająca się w przeciągu dwudziestu lat - od 1938 do 1958 roku - historia potomstwa Ainy i Fredrika Steenów opowiada o ich zmaganiach z życiem, próbach odnalezienia własnego miejsca w świecie, dążeniu do szczęścia, które jednak wciąż im umyka - być może za sprawą odziedziczonej po rodzicach bierności i rezygnacji przejawiających się w bezwolnym poddawaniu się nurtowi życia...

środa, 4 kwietnia 2012

"Trauma"

Autor: Graham Masterton
Tytuł: "Trauma"
Wydawnictwo: Replika, 2012
Ilość stron: 261
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Nareszcie Masterton, jakiego lubię! Wystarczyło mu uderzyć w psychologiczną nutę, by mi przypomnieć, za co sobie cenię jego twórczość i czego tak naprawdę w niej szukam. Oto jedna z najlepszych i z całą pewnością najambitniejszych powieści w jego literackim dorobku, tak cudownie inna od krwawych horrorów klasy B, do których Masterton zdążył nas przyzwyczaić.

Bonnie Winter to kobieta, który w godny podziwu sposób boryka się z przeciwnościami losu. Aby utrzymać bezrobotnego męża - nieroba i nastoletniego syna, ciężko pracuje na dwóch etatach. Bonnie zarabia na życie w dość nietypowy sposób: prowadzi firmę zajmującą się doprowadzaniem do porządku miejsc zbrodni. Odór gnijącej krwi, kawałki mózgu rozpryśnięte na ścianach, wszechobecne muchy i robactwo kotłujące się pod podłogą, atmosfera grozy spowijająca te miejsca - to dla niej chleb powszedni, codzienność, która przestała robić na niej wrażenie. Ale czy rzeczywiście można przejść nad tym do porządku dziennego?
Pewnego dnia uwagę Bonnie przykuwa dziwna, charakterystyczna larwa, na jaką natyka się w kolejnych miejscach zbrodni; larwa, jakiej jeszcze nigdy nie widziała. Znajomy entomolog stwierdza, że jest to larwa motyla występująca wyłącznie w pewnych rejonach Meksyku, który ma bardzo złą opinię w tamtejszym folklorze. Bonnie łączy obecność larw z przypadkami gwałtownych i wyjątkowo tragicznych morderstw, jednak policja nie traktuje poważnie jej podejrzeń. Kobieta postanawia sama rozwiązać tę zagadkę...

Trauma okazała się istną rewelacją i bardzo miłym zaskoczeniem, gdyż bliżej jej do thrillera psychologicznego, aniżeli do krwawych, niezbyt wyszukanych horrorów, których sporo w dorobku autora. Tym razem Masterton zadziwia polotem, finezją i niejednoznacznością, nie wykłada przysłowiowej kawy na ławę, lecz jedynie sugeruje możliwe rozwiązanie, pozostawia je w sferze niepokojących domysłów. Rozbudza wyobraźnię wykazując się tym rodzajem subtelności, jakiego często mi brakowało w innych jego powieściach. Co prawda nie zrywa całkowicie ze swoimi ulubionymi literackimi motywami - mamy tu wyraźne nawiązanie do azteckiej mitologii, postać demona - jednak nie narzuca czytelnikowi własnej interpretacji, lecz zaledwie drażni wskazówkami dającymi możliwość swobodnej analizy treści i zakończenia. To ogromna zaleta powieści, którą doceni każdy miłośnik literatury grozy.
Choć fabuła nie jest zbyt rozbudowana, powieść tylko na tym zyskuje; czytelnik bez reszty może się skupić na wewnętrznych przeżyciach bohaterki, beznadziei jej jałowej egzystencji oraz szczegółach makabrycznego zajęcia, które tylko pozornie nie robi na niej wrażenia, a w istocie niepostrzeżenie i w dramatyczny sposób odbija się na jej psychice.

To właśnie tło powieści odgrywa kluczową rolę - i jako ważny element fabuły zostało zaprezentowane bardzo sugestywnie i realistycznie, z ogromną dbałością o techniczne szczegóły. Jak dowiadujemy się ze wstępu, ta wyjątkowa staranność jest wynikiem rzetelnego researchu, jakiego dokonał autor w odniesieniu do kwestii porządkowania miejsc zbrodni. Z wypiekami na twarzy czytamy zatem o sposobach wywabiania krwi i usuwania ludzkich szczątków z różnych powierzchni - jest to coś, co budzi zarówno fascynację, jak i obrzydzenie, ale na pewno nie pozostawia czytelnika obojętnym. To najmocniejszy atut książki, a na dodatek ściśle powiązany z kolejnym, dotyczącym sposobu, w jaki takie zajęcie oddziałuje na ludzką psychikę. Musicie przyznać, że to oryginalny i intrygujący motyw.

Trauma pokazała, że warsztat Mastertona jest co najmniej bez zarzutu. W taki sposób buduje napięcie, że groza pojawia się niepostrzeżenie i z całą mocą chwyta za gardło, a nieokreślony niepokój nie odpuszcza ani na chwilę. Psychologiczna gra, jaką autor prowadzi z czytelnikiem, została wzbogacona o jego ulubione motywy nadprzyrodzone, jednak nie dominują one nad fabułą, lecz pełnią rolę marginalną - dodają pikanterii, potęgują grozę. Jestem zachwycona Mastertonem w takim wydaniu i z czystym sumieniem polecam Traumę nie tylko fanom jego twórczości, lecz również tym czytelnikom, którzy szukają grozy w najczystszym wydaniu. Jestem pewna, że ci, którzy zrazili się do powieści Mastertona i kojarzą go jedynie z banalnymi, krwawymi horrorami, po lekturze tej książki zmienią zdanie - inaczej być nie może!
Do książki zostały dołączone dwa opowiadania Mastertona: Bazgroły oraz Szatański kompas. Ich motyw przewodni idealnie harmonizuje z  Traumą, nie odbiegają także zbytnio od stylu, do jakiego przyzwyczaił nas autor, niemniej uważam, że są bardzo dobre - choćby ze względu na puentujące je mocne, wyraziste zakończenia, od których ciarki przechodzą po plecach.
Gorąco polecam!

Moja ocena: 4/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/127007/trauma/opinia/5663469#opinia5663469 

Baza recenzji Syndykatu ZwB


za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika :)

wtorek, 3 kwietnia 2012

"Podróże z dreszczykiem"

Autor: Piotr Małyszko
Tytuł: "Podróże z dreszczykiem"
Wydawnictwo: Publicat, 2012
Ilość stron: 255
Okładka: twarda

Uwielbiamy się bać. Fascynuje nas to, co nieznane i niesamowite, intryguje niewyjaśnione i tajemnicze.
Wychodząc naprzeciw naturalnej ludzkiej skłonności ku rzeczom mrocznym, groźnym i niepojętym, Piotr Małyszko proponuje nam coś, co z pewnością rozbudzi apetyty u każdego czytelnika spragnionego nadzwyczajnych doznań i mocnych wrażeń.

Podróże z dreszczykiem to oryginalny przewodnik turystyczny, którego motywem przewodnim są miejsca słynące z zagadkowych wydarzeń, mrocznych tajemnic, ponurych legend, niesamowitych zjawisk oraz owianych złą sławą postaci.

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

"Z krwi i kości"

Autor: Kathy Reichs
Tytuł: "Z krwi i kości"
Wydawnictwo: Sonia Draga, 2012
Ilość stron: 354
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Kathy Reichs jest antropologiem sądowym i wykładowcą antropologii na Uniwersytecie Karoliny Północnej w Charlotte. Pracowała między innymi przy ekshumacji zwłok po wojnie domowej w Rwandzie oraz ataku na World Trade Center. Opierając się na swych długoletnich doświadczeniach zawodowych stworzyła bestsellerową serię o przygodach lekarza sądowego dr Temperance Brennan, która zainspirowała twórców serialu Kości (Bones) - emitowanego także w naszej telewizji - i uczyniła z Kathy jego współproducentkę.

Tym razem akcja powieści toczy się w rodzinnym mieście dr Brennan, Charlotte w Karolinie Północnej. Właśnie trwają gorączkowe przygotowania do Tygodnia Wyścigów NASCAR. W samym centrum tego chaosu, na wysypisku śmieci znajdującym się w bezpośrednim sąsiedztwie toru wyścigowego, zostają znalezione zwłoki zatopione w beczce asfaltu. Jako że trudno takie wydarzenie utrzymać w tajemnicy, już następnego dnia w biurze Temperance, lekarki sądowej, która ma za zadanie zidentyfikować ciało, pojawia się niejaki Wayne Gamble, członek ekipy NASCAR. Opowiada on lekarce pewną historię, która mimo upływu lat nie znalazła dotąd swojego finału.