czwartek, 27 marca 2014

Konkurs z wiosną w tle + ogłoszenie



A u mnie znowu konkurs... Tym razem do wygrania są dwie książki, które widzicie na banerze: "Zakochana modelka. Ostatnia muza Vincenta van Gogha" Alyson Richman oraz "Szepty lasu" Charlesa Frazera. Co trzeba zrobić, żeby wygrać? Szczegóły w regulaminie:)

Regulamin

1. Konkurs organizuje właścicielka bloga zwiedzam wszechświat, czyli ja.

2. Konkurs trwa od 27 marca do 3 kwietnia 2014 roku, do północy, czyli równo tydzień. Wyniki zostaną ogłoszone w dniu następnym, co oznacza, że zwycięzcy dowiedzą się o wygranej 4 kwietnia.

3. Nagrody pochodzą z mojej prywatnej biblioteczki, zatem jestem jedynym sponsorem konkursu:)

4. Aby wziąć udział w konkursie, należy w komentarzu pod tym postem zamieścić tytuł wybranej przez Was książki będącej nagrodą i odpowiedź na pytanie konkursowe, które brzmi:
Którą z recenzowanych przeze mnie w tym roku książek uważacie za idealną lekturę na wiosnę i dlaczego?

5. W konkursie wyłonię dwóch zwycięzców, których odpowiedzi wydadzą mi się najbardziej przekonujące, ciekawe, zabawne.  Moja decyzja jest ostateczna i nieodwołalna, a także całkowicie subiektywna.

6. Każdy uczestnik może wysłać tylko jedno zgłoszenie.

7. Jeśli zwycięzca nie wyśle mi swoich danych adresowych w ciągu dwóch dni roboczych od zakończenia konkursu, zostanie wybrany kolejny szczęśliwiec:)

8. Nagrody zostaną wysłane zwycięzcom do połowy kwietnia.

Zapraszam do udziału w konkursie :)


Kochani,
Śląscy Blogerzy Książkowi serdecznie zapraszają na spotkanie autorskie z Magdaleną Witkiewicz, które odbędzie się w przyszłą sobotę, czyli 5 kwietnia w zabrzańskim teatrze Roma. Jesteśmy szczególnie dumni z tego, że udało nam się zorganizować to wydarzenie, jak i z faktu, że poprowadzi je członkini naszej grupy, Marta (Archer). Do zobaczenia!


12 komentarzy:

  1. Wybieram na nagrodę "Zakochaną modelkę" :)

    Idealną lekturą na wiosnę z recenzowanych przez Ciebie w tym roku książek jest według mnie powieść "Podróże z nim i samotnie". Na wiosnę budzi się we mnie dusza podróżnika, dlatego chętnie w tym okresie czasu czytam wszystko, co wiąże się z podróżowaniem. Ale przyznam się też, że gdyby nie tematyka "Ptasiego śpiewu", to z pewnością wybrałabym tę właśnie książkę. Na wiosnę nie ma niczego innego, co mocniej ładowałoby moje baterie niż wesoły świergot ptaków za oknem. Od razu świat staje się piękniejszy i radośniejszy!

    Angie Wu
    wawrzyniak.angelika@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Tym razem nie wezmę udziału w konkursie, ale życzę powodzenia pozostałym uczestnikom.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako potencjalną nagrodę wybieram "Zakochaną modelkę"

    Nie wiem, czy tylko na wiosnę, ale dla mnie najciekawszym i budzącym największą chęć przeczytania książki po Twoją recenzji był post właśnie o “Zakochanej modelce”.
    Interesuję się sztuką, to znaczy tak bardzo amatorsko, cenię nietuzinkowych ludzi, którzy potrafili stworzyć dzieła podziwiane przez miliony potomnych, chcę o nich wiedzieć jak najwięcej.

    Jest jeszcze jeden szczegół, który łączy mnie z tą powieścią – fabularyzowaną biografią, zabawny zbieg okoliczności, obie, to znaczy tytułowa bohaterka i ja mamy to samo imię; Marguerite / Margaretka.

    Z przyjemnością i ciekawością chciałabym wędrując po kartach książki pobyć trochę w tym malarskim, pełnym barw świecie Vincenta van Gogha.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wybieram "Zakochaną Modelkę" ;)
    joanna.amethyst@gmail.com

    Z zrecenzowanych przez Ciebie w tym roku książek, na wiosnę wybrałabym "Żonę tygrysa". Uzasadnienie jest całkiem proste :). Patrząc po Twoich wrażeniach, nastrój tej książki określiłabym właśnie jako "burzliwy", co mi się od razu kojarzy z wiecznie zmieniającą się typowo wiosenną pogodą. Poza tym, to najwidoczniej książka pełna energii, a tego właśnie po zimie potrzeba najbardziej :)

    Pozdrawiam ;).
    J.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiosna kojarzy mi się ze spacerami, zwłaszcza po lesie. Stąd już zupełnie blisko do recenzowanych przez Ciebie "Szeptów lasu". I choć książka daleka jest od lekkiej i frywolnej lektury, to według mnie wiosną warto przeczytać jakąś piorunująco ciekawą historię. :))

    Wybieram "Zakochaną modelkę..." :)
    e.kluska@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się nie zgłoszę, bo nie mam jakiegoś szczególnego parcia na te książki, niemniej jednak innym życzę powodzenia i udanego przekopywania bloga Karoliny w poszukiwaniu odpowiedniej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie przygarnęłabym "Zakochaną modelkę".

    Przeglądając posty z recenzjami zwróciłam uwagę na okładkę książki "Żółte ptaki" - okładka jest idealna dla książki kojarzącej się z wiosną. Kwiaty, żółte - ten kolor kwiatów i zieleń to mój ukochany zestaw wiosennych kolorów. Wiosna mi się kojarzy przede wszystkim z forsycją, żonkilami, żółtymi tulipanami i dywanami z mleczy i trawy.
    I od razu pomyślałam, że to właśnie książka w sam raz na wiosenne czytanie.
    I o zgrozo po przeczytaniu Twej recenzji dowiedziałam się, że ta sympatyczna okładka przykrywa tak poważne treści. A zatem niestety nie nadaje się do wiosennego nastroju radości . Wielka szkoda, gdyz kierując się tylko okładką a nawet tytułem ją bym własnie wybrała.

    gut.annaq1@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  8. "Zakochana modelka" kusi przede wszystkim dzięki swojej pięknej, wiosennej okładce - a ja uwielbiam okładki przede wszystkim, chociaż często z wnętrzem mają niewiele wspólnego. Taka wiosenna okładka pasowałaby do koszyka w rowerze, a później pikniku na trawie :)

    Mimo wszystko, wybieram "Szepty lasu". Mam ciągoty do psycholi, jeśli wiesz co mam na myśli ;).
    manuela.g@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgłaszam się:)
    Wybieram "Szepty lasu".
    Uważam, że książką w sam raz na wiosnę jest "Czas motyli" Julii Alvarez. Jest to książka skłaniająca do przemyśleń a człowiek lepiej myśli i jest rozluźniony, gdy nadchodzi wiosna i wszystko budzi się do życia po męczącej zimie. No czy jest coś piękniejszego niż usiąść w pierwszych promykach słońca i oddać się lekturze?;)
    neeefericit@gmail.com
    pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiosna to moim zdaniem najbardziej zakręcona pora roku. Kojarzy sie bardzo pozytywnie, choć i w niej można doszukać się kuilku „ciemniejszych stron”. Gdyby trzeba było ją wyrazić kolorem, większość osób z pewnością wybrałaby zielony. To pora roku, podczas której przyroda budzi się do życia. Wsztstko kwitnie i pachnie ... doprowadzając do szału alergików. Robi się coraz cieplej i człowiek z radością pozbywa się kolejnych warstw ubrań ... aż uświadomi sobie, że po zimie kształty z niewyjaśnionych przyczyn znowu się zaokrągliły i czeka go kolejna dieta lub spora liczba ćwiczeń. Te wiosenne pobudzenie natury w połączeniu ze zrzucaniem ciuszków sprawia, że wiosna jak żadna inna pora roku sprzyja miłości. Wiedzą o tym zarówno ludzie, jak i zwierzęta, a nawet jeżeli by ludzie o tym zapomnieli, przypomną im o tym koty, wydające w tym okresie wyjątkowo jednoznaczne odgłosy.
    Miłość zawiera w sobie wielkie pokłady energi, bywa nieobliczalna, czasem nawet bolesna – tak czy inaczej wiosną nie powinno zabraknąć lektury o miłości. Właśnie dlatego typuję książkę o tytule "Zakochany Kafka", choć nie ukrywam, że jeszcze chętniej wytypowałabym same listy tejże postaci. Książka, pomimo swoich niedoskonałości, może dać nam jakiś wgląd w zwariowane życie uczuciowe niezwykle interesującej postaci. Może zachęcić nas do dalszych poszukiwań w tym kierunku, może pozytywnie podziałać na spragnioną miłosnych wzlotów wyobraźnię. Kto nie ma ochoty ryzykować kontaktu z „suchym” piórem autorki, może pomedytować nad samą okładką, która wręcz pachnie delikatnymi kwiatami i ulotnymi uczuciami... Aż chciałoby się znowu zakochać :-)
    Alison2blog@gmail.com

    Ps. Walczę o "Szepty lasu".

    OdpowiedzUsuń
  11. Lektura na wiosnę? "Poza krawędź świata". Wiem, nie kojarzy się z wiosną, ani nawet z żadną inną porą roku. Ale akurat teraz, na wiosnę, mam ochotę wrócić do książek, które czytałam dawno temu. Powieść Bergreena to nowe wydawnictwo, jednak przypomina mi o książkach, które poznawałam kiedyś - opowieściach o nieustraszonych podróżnikach, o pokonywaniu własnych słabości, o niebezpiecznych i emocjonujących przygodach. Dlatego, obok lektur, które już znam, chętnie sięgnęłabym właśnie po tę powieść.
    Chyba nie do końca odpowiedziałam na pytanie konkursowe...wskazałam idealną książkę na wiosnę, ale chyba idealną tylko dla mnie;)
    Interesuje mnie książka "Zakochana modelka".

    OdpowiedzUsuń
  12. Bez zastanowienia w trakcie czytania recenzji "Czasu motyli" dodałam tę książkę do mojej listy "pozycje na kwiecień". Już sam tytuł ma poniekąd akcencik wiosenny - banalnie, ale powszechnie wiosna kojarzy się z kolorami, pięknem, rozkwitem i obecnością wszelkich stworzonek, które nadają wiośnie wyjątkowy charakter - czyli tytułowe motyle. A przede wszystkim kojarzy się - z ŻYCIEM i walką o nie- a wg recenzji właśnie ono jest tematem przewodnim książki. A gdzie jest życie, tam musi być niestety śmierć. Dlaczego książkę, która jest przepełniona bólem, cierpieniem, reżimem i śmiercią wybrałam jako idealną na wiosnę? Dlatego, że czuję, że niesie ona w sobie dużo pozytywnych emocji, które wynikają z determinacji, walki w imię wyższych wartości, poczucia własnej ceny i czynny sprzeciw niesprawiedliwości i krzywdzie. Z racji tego, że kocham wartościowe książki, które opowiadają o silnych kobietach, które pomimo życia w miejscu, w którym są dyskryminowane przez ustrój czy religię, a władzę we wszystkich płaszczyznach życia obejmują mężczyźni, recenzja - a co z tego wynika przybliżenie treści tej książki - sprawiła, że moje serducho mocniej zabiło na myśl, że znajdzie się jeszcze jedna pozycja do przeczytania o tematyce, którą najczęściej pochłaniam. Może wydawać się to bardzo sprzeczne, ale właśnie takie książki dają mi niesamowitego powera, bo dzięki temu za każdym razem doceniam jeszcze bardziej to, w jakim miejscu na świecie i w jakich czasach przyszło mi żyć. Widzę dzięki nim, że skoro kobiety radzą sobie w takich tragicznych sytuacjach jak te opisane w "Czasie motyli" i innych książkach, które już przeczytałam, to dla mnie każdy mój problem nagle staje się niczym, tylko błahostką, nad którą nie warto się zamartwiać, bo inni ludzie borykają się ze znacznie dramatyczniejszymi wydarzeniami.
    To się rozpisałam. :) Krótko podsumuję - dawno nie czytałam książek o tematyce zbliżonej do tej w "Czasie motyli", a jej recenzja sprawiła, że czuję już niesamowitą energię płynącą z życia bohaterek, która jest jak znalazł do zaplanowanych działań na nadchodzącą wiosnę. :)

    Aaaa i chętnie przygarnęłabym "Szepty lasu", a mój e-mail to daria.bialasik@gmail.com.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.