W tym roku jednak się udało! Dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności, zamiast zgrzytać z zazdrości zębami i żałować, że po raz kolejny nie udało się zorganizować dojazdu do Krakowa - dotarłam do hali targowej w sobotnie przedpołudnie wraz z silną babską ekipą: moją Siostrą, która wzięła na siebie rolę szofera, Mamą, córką i przyjaciółką Aneczką. Zaopatrzona w plecak pełen książek (które udało mi się wymienić na kupony rabatowe w ramach akcji "Książka za książkę"), plan hali, rozpiskę spotkań z autorami i egzemplarze do podpisu przez tychże oraz oczywiście aparat fotograficzny i nieodzowną butelkę wody mineralnej, wtłoczyłam się w ludzką ciżbę rojącą się już od wejścia na halę. Naprawdę, tego się nie spodziewałam; było tak tłoczno, że fala zwiedzających dosłownie nas uniosła: nie było szans kogokolwiek wyminąć, nie wspominając nawet o rozejrzeniu się po stoiskach czy próbach rozpoznania twarzy blogerów. Dezorientacja była całkowita, na szczęście im dalej, tym luźniej. Razem z córką zahaczyłyśmy o kolejkę do stoiska Zielonej Sowy, gdzie pani Agnieszka Stelmaszyk podpisywała "Kroniki Archeo" - nie było łatwo wytrwać w bezruchu w kolejce będąc nieustannie potrącanym i deptanym, ale nasze poświęcenie zostało zwieńczone sukcesem: pierwszy punkt programu został zaliczony, autograf autorki zdobyty:
Stojąc w kolejce udało nam się wypatrzyć Silaqui niesioną nurtem w przeciwnym kierunku, a nawet zamienić z nią parę słów nad głowami tłumu - szkoda, że nie udało nam się spotkać w innym, bardziej spokojnym miejscu, ale trudno.
Kolejnym punktem programu było spotkanie z prof. Władysławem Bartoszewskim - tu, o dziwo, udało mi się dopchnąć bez problemów. To był chyba najbardziej wzruszający moment całej imprezy - złożenie przez Autora podpisu na moim egzemplarzu książki "Mój Auschwitz".
Czas nas gonił, toteż popędziłyśmy (naprawdę, człowiek szybko nabiera wprawy w przeciskaniu się przez tłum) w stronę stoiska wydawnictwa Skrzat, gdzie czekał już na nas Marcin Pałasz, autor serii książek o przygodach Elfa, które obie z córką po prostu uwielbiamy. Marcin - co wcale mnie nie zdziwiło - okazał się wyjątkowo sympatycznym, otwartym człowiekiem, no i ujął mnie specjalną koszulką z wizerunkiem Elfa:
Marcin i ja mamy dla Was niespodziankę - najnowszą książkę "Elf Wszechmogący" z autografem autora, którą można wygrać w moim konkursie - wystarczy pod tym postem zgłosić chęć posiadania takowej i poczekać do niedzieli 3 listopada na rozwiązanie konkursu drogą losowania. Chętnych proszę o pozostawienie swojego adresu mailowego, bym mogła skontaktować się ze zwycięzcą. Żeby podsycić Wasze apetyty, oto jak wygląda autograf Marcina Pałasza:
Do kolejnych spotkań z autorami miałyśmy trochę czasu, więc bez większych przeszkód oddałyśmy się zapoznawaniu z ofertą wystawców. Niestety, promocje i rabaty były niewielkie, mnie jednak udało się na stoisku wydawnictwa Zysk i s-ka dokupić brakującą Cherezińską: "Ja jestem Halderd" i "Pasja według Einara" z 40% zniżką! - a wszystko dzięki kuponowi akcji "Książka za książkę". Hurra!
moją córkę ciągnie do biografii - ciekawe, po kim to ma? |
cały regał Philippy Gregory, mój ty świecie! |
stoisko SQN i kolejna biografia Beatlesów, która trafiła na półkę mojej córki :) |
przegląd oferty wydawnictwa Esprit:) |
gdyby ktoś kiedyś chciał mi sprawić prezent, to wydawnictwo Astra ma bardzo ciekawą ofertę:) |
a tu przy stoisku Bellony - jednak nie dałam się uwieść Cezarowi Borgia :( |
Jednym z najmilszych akcentów targowej soboty były spotkania z blogerami - kilkakrotnie natknęłam się na kilka osób znanych mi dotychczas z blogosfery: Martę Kowalik z All You Need Is Book , Ann RK z Myśli i słowa wiatrem niesione i Wiki z Literaturomanii , Fenrira z Zaginionego Almanachu , Anię z Zielono w głowie , a także naszych Śląskich Blogerów: Ktryę z Moich recenzji książek , Archer i Q z do ostatniej pestki trzeba mocno żyć , Sardegnę z mężem i Basię z portalu upadli.pl. Jeśli kogoś pominęłam w tym zestawieniu, z góry przepraszam i proszę o zwrócenie uwagi, na pewno uzupełnię wpis:)
Bardzo było miło spotkać się z Wami oko w oko, jesteście fantastyczni!
z Ann RK i Sardegną wydeptujemy ścieżkę po autograf Jonathana Carrolla |
Kolejne spotkania z autorami zaowocowały zdobyciem autografu od Maggie Moon - niezwykle sympatycznej i skromnej debiutantki, której "Posiadłość" tak zachwyciła Śląskich Blogerów Książkowych.
Razem z Maggie Moon mamy dla Was niespodziankę - egzemplarz jej debiutanckiej powieści z autografem! Jeśli ktoś ma ochotę zostać właścicielem "Posiadłości", niech zostawi pod tym postem swoje zgłoszenie opatrzone adresem mailowym. Macie czas do 3 listopada, wtedy bowiem wśród chętnych rozlosuję tę oto nagrodę:
Na spotkanie z Iwoną Kienzler musiałyśmy czekać ponad godzinę - spóźnił się pociąg autorki - ale zdecydowanie było warto!
Jedno z najgoręcej wyczekiwanych spotkań - z Jonathanem Carrollem - o mały włos nie doszłoby do skutku, najzwyczajniej w świecie zniechęciła mnie kolejka ciągnąca się przez pół hali targowej. Na szczęście urocze towarzystwo Ann RK i Wiki osłodziło mi długie chwile czekania - i oto mam!
Tak, dobrze widzicie, mam dwa egzemplarze "Kąpiąc lwa" - jeden Fenrira - pokreślony lekko przez Carrolla, który z rozpędu zaczął pisać drugą dedykację również dla mnie :D
Wiecie co było najzabawniejsze? Miny czytelników autora, którzy z błogim wyrazem twarzy odchodzili ze stoiska Rebisu z podpisanymi książkami - każdy, co do jednego! Moja rozanielona mina nie jest żadnym wyjątkiem :/
Sobotni dzień był pod każdym względem wyjątkowy, fantastyczny! Nie przeszkadzał mi nawet potworny tłok i duchota ani bolące nogi, które jeszcze dziś dają mi się we znaki:) Strasznie się cieszę, że uczestniczyłam w wydarzeniu, o którym marzyłam od dawna, że poznałam i spotkałam tylu wspaniałych ludzi - autorów i blogerów - i oczywiście, że przywiozłam kilka książkowych nabytków:
"Pasja według Einara", "Ja jestem Halderd" i "Złodziejka książek" - po prostu nie mogłam się oprzeć :)
Do zobaczenia za rok!
Patrzę na twoją fotorelacje z nutka zazdrości. Tak bardzo chciałabym być na twoim miejscu i uczestniczyć w krakowskich targach. Niestety mam do nich ponad 400 km. więc nie dałabym rady.
OdpowiedzUsuńCo do "Posiadłości" marzę o niej, więc chętnie przyjęłabym ją z otwartymi ramionami ;)
krysia2304@buziaczek.pl
pozdrawiam serdecznie!
cyrysia - szkoda, że masz tak strasznie daleko do Krakowa i Katowic! Może jednak kiedyś jakimś cudem uda nam się spotkać:)
UsuńPozdrawiam serdecznie!
To Pani Kienzler jednak dojechała! Czekałam trochę, ale w końcu zrezygnowałam, gdyż miałam zaplanowane inne autografy, a gdy po godzinie wróciłam, było pusto przy stoliku, więc myślałam, że autorki w ogóle nie było.
OdpowiedzUsuńŚwietna relacja! Gratuluję autografów!
Beata - dojechała, godzinę po czasie! Podobno jej pociąg miał opóźnienie w bardzo dramatycznych okolicznościach - ktoś rzucił się na tory i popełnił samobójstwo:/
UsuńMiałam nadzieję, że jednak przesiedziała zaplanowaną godzinkę...
Pozdrawiam serdecznie:)
To smutne okoliczności podróży miała autorka! Może za rok uda mi się zdobyć dedykację od niej i chwilkę porozmawiać, gdyż mam i czytałam trzy jej książki. Lubię je. Pozdrawiam!:)
UsuńI tego gorąco ci życzę:)
UsuńCuuuudnie tam było. :) Zazdraszczam!
OdpowiedzUsuńTeż Ci zazdroszczę:) Świetna fotorelacja, która wzmogła mój apetyt na uczestnictwo w tych targach. Za rok musi się udać!
OdpowiedzUsuńOstrzę sobie zęby na "Posiadłość", więc nie mogę nie skorzystać z Twojego konkursu:) Zgłaszam się!
korcimnieczytanie@gmail.com
Pozdrawiam!
Mam wielką ochotę przygarnąć książkę p. Marcina Pałasza "Elf Wszechmogący" (chyba nie muszę dodawać, że egzemplarz z autografem jest spełnieniem marzeń).
OdpowiedzUsuńjoannasobczak89@gmail.com
Widzialam jak pedzilas z uśmiechem do kolejki Carrolla. Stalam dużo bliżej, ale w tym tlumie nawet nie zdazylam Cie zlapac! Sardegna tez mi gdzieś mignela i nawet nie pogadalam z nikim!;( ale bylam, przezylam;))
OdpowiedzUsuńScathach - jejku, a ja myślałam, że coś ci nie wypaliło i nie było cię na targach! Cieszę się, że jednak dotarłaś - i zdobyłaś autograf Carrolla!
UsuńPozdrawiam serdecznie:)
To się nazywa fotorelacja! Zazdroszczę wrażeń :-) A po książkę zgłoszę się i ja, może akurat szczęście dopisze :)
OdpowiedzUsuństacjastoslow@gmail.com
Ech, zazdroszczę wrażeń... oczywiście w tym pozytywnym znaczeniu ;) Mam nadzieję, że w końcu i mnie będzie dane odwiedzić Targi Książki!
OdpowiedzUsuńMam książki z kilkoma autografami, ale dotąd nie miałem żadnej z półtorej autografu, więc nie ma tego złego... :P
OdpowiedzUsuńFenrir - widzisz, takie rzeczy to tylko u mnie :D
UsuńPrześcignęłaś mnie w relacji:) Nie zdążyłam jeszcze odpalić laptopa, a u Ciebie już praca domowa odrobiona:) Ale było fantastycznie! Tłoczno, gwarnie, duszno, ale kto by zwracał uwagę na takie drobne mankamenty, mając tyle ciekawych ludzi i wydarzeń na wyciągnięcie ręki:) Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńAneczka - a bo Witek pojechał dziś do pracy i miałam spokojną głowę i dostęp do komputera, to skorzystałam:)
UsuńPozdrawiam serdecznie!
Z przyjemnością oglądnęłam Twoja fotorelację, gdyż sama jednak się nie wybrałam. Gratuluje nabytków, gadżetów i oczywiście autografów.
OdpowiedzUsuńnatanna - bardzo ci dziękuję i serdecznie pozdrawiam:)
UsuńKarolciu świetna relacja z Targów :)
OdpowiedzUsuńWięcej autografów nie zebrałaś? Pewnie autorzy byli na hali w tym samym czasie i stojąc w jednej kolejce mijała Ci szansa do innych, nie?
Zgłaszam się po "Posiadłość", bo ominęła mnie akcja w Grupie Śląskich Blogerów Książkowych i czuję się pokrzywdzona :)
Nie napisałaś czy można zgłosić się po dwie pozycje, więc próbuję.
Zgłaszam się również po "Elfa Wszechmogącego", nie dla siebie, ale szkolnej biblioteki. Mamy dwie wcześniejsze części i tej nam brakuje. Byłoby więc miło :)
magdalenardo@gmail.com
Pozdrawiam
magdalenardo - właściwie zdobyłam wszystkie zaplanowane autografy, nie udało mi się tylko spotkać z Hołowczycem i Karoliną Korwin-Piotrowską. A spotkanie miałam tak zaplanowane, że nic mi się nie nakładało do tego stopnia, by zdobycie wszystkich autografów okazało się niemożliwe:)
UsuńOczywiście, że możesz zgłosić się po dwie pozycje, będą dwa różne losowania:)
Pozdrawiam serdecznie!
Władysławem Bartoszewskim - zazdroszczę, Dzięki Twojej relacji prawie poczułam, jakbym tam była
OdpowiedzUsuńJa bym chciała "Elfa" :D
OdpowiedzUsuńAleż ja Ci zazdroszczę pobytu na Targach!
Koszulka z Elfem - świetna sprawa, wygląda genialnie. Nieśmiało stanę w kolejce konkursowej, baaardzo bym chciała poznać tę książkę :) Mój mail: klaudyna.maciag@o2.pl (do drugiej kolejki stawać nie będę, żeby i inni zabawić sę mogli).
OdpowiedzUsuńTłok krakowskich targów to już chyba norma. Kiedy byłam tam dwa czy trzy lata temu, mało nie zemdlałam z gorąca - przecisnąć się nie da, oddychać się nie da, nawet ciężko z rozglądaniem się wokół, tylu ludzi napiera zewsząd. A podobno Polacy mają gdzieś literaturę...
Zazdroszczę spotkań z blogerami i autorami, autografów i wrażeń. Może uda nam się trafić tam na siebie za rok :)
Klaudyna - byłoby super znów się spotkać - bo na zeszłorocznych targach katowickich ledwo zdążyłyśmy się przywitać:) Tłok był nieziemski i pewnie w mniej sprzyjających okolicznościach mogłabym i zemdleć (co już mi się zdarzało), ale na szczęście chyba adrenalina zadziałała jak należy:)
UsuńPozdrawiam serdecznie!
Uwielbiam czytać Wasze relację z targów i cóż mam nadzieję, że kiedyś się na nich spotkamy:)
OdpowiedzUsuńBeatriz - ja też lubię czytać relację, zwłaszcza z imprez, w których sama uczestniczyłam :D Liczę na to, że gdzieś kiedyś się spotkamy!
UsuńPozdrawiam serdecznie:)
Znakomita relacja! Oj, chyba za rok i ja się wybiorę. ;)
OdpowiedzUsuńZgłaszam się po Elfa :) leacathy5@gmail.com
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Ah, jak mogłaś się nie dać się skusić Cezarowi....? :(
OdpowiedzUsuńWiedźma - kurczę, za drogi był! :D W ogóle promocje były raczej symboliczne :/
UsuńPozdrawiam serdecznie!
no wiesz, to Cezar, on się ceni ;)
UsuńŚwietna relacja:) Dzisiaj było równie tłoczno:) A co mi tam, zgłaszam się po "Posiadłość". Mój mail: magda.ciukaj@gmail.com
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Super zdjęcia, super nabytki i super spotkania! :) Mogę Ci tylko zazdrościć i żałować, że mnie nie było.
OdpowiedzUsuńAch jak miło siebie zobaczyć u Ciebie :D zdjęcie oczywiście podkradam :) ja jeszcze dziś byłam na Targach! Szaleństwo! Jutro będę pisać relację, bo dziś już nie mam sił :) Pozdrawiam i do zobaczenia gdzieś i kiedyś :)
OdpowiedzUsuńMarta - ależ bardzo proszę, częstuj się:)
UsuńSzczęściara, udział w dwóch targowych dniach! Czekam z niecierpliwością na relację!
Pozdrawiam serdecznie:)
Jejku, jak ja żałuję, że do Krakowa mam tak daleko! :)
OdpowiedzUsuńKatarzyna - no właśnie :( Ale za to mnie zżera zazdrość przy okazji targów w Warszawie! :)
UsuńPozdrawiam serdecznie!
Warszawa to jedyne miejsce, gdzie się mogę dostać, wszędzie za daleko... :)
UsuńKochana wiem co czujesz. Atmosfera TK długo siedzie w pamięci :) na zdjęciu jesteśmy "delikatnie" zgrzane, ale na żywo wyglądałyśmy chyba na bardziej wykończone :) Dostałam przykaz, żeby na następne spotkanie krakowskich blogerów przytargać Cię siłą! Wszyscy chcą Cię poznać :)
OdpowiedzUsuńSardegna - chrzanić zmęczone i zaczerwienione twarze, było tak rewelacyjnie, że wszystko mi jedno, jak wyglądałyśmy! :D
UsuńTeż żałuję, że nie zostałam na potargowym spotkaniu, ale może następnym razem się uda - czekam na twoja relację i oczywiście zdjęcia!
Pozdrawiam serdecznie:)
Cudowny dzień :) może kiedyś i ja skusze się na takie targi, choć mam daleko :) a te autografy - tylko pozazdrościć, w swojej kolekcji mam dwie książki z autografami i są mi bardzo bliskie :)
OdpowiedzUsuńchętnie przygarnę "Posiadłość" - lubię tajemnice :)
melak@onet.eu
Pozdrawiam.
Melania - o tak, książka z autografem autora to naprawdę wyjątkowa pamiątka:)
UsuńPozdrawiam serdecznie!
Niestety targi krakowskie są za blisko Wszystkich świętych i bilety drogie bardzo, dlatego nie sądzę, żeby kiedykolwiek udało mi się przylecieć na te akurat targi, jedynie majowe w Warszawie wchodzą w grę. Szkoooda
OdpowiedzUsuńKasia - to prawda, choć akurat ta bliskość świąt ma i swoją dobrą stronę - ekscytacja targami skutecznie przytłumiła ponure myśli nierozerwalnie związane z 1 i 2 listopada :/
UsuńPozdrawiam serdecznie:)
Nie udało mi się Cię nigdzie wypatrzyć, ale w tym tłumie to nawet nie dziwne. Mam nadzieję, że obie będziemy za rok i że wtedy się uda:)
OdpowiedzUsuńPaula - ech, faktycznie szkoda, ale jestem przekonana, że następnym razem się uda!
UsuńPozdrawiam serdecznie:)
Wspaniały dzień miałaś:) Marcin Pałasz, Profesor Bartoszewski i Carroll!!!!
OdpowiedzUsuńTyle ciekawych spotkań, że chyba nawet można przymknąć oko na ścisk i duchotę prawda? Jeszcze raz gratuluję i pozdrawiam cieplutko
PS Złodziejkę książek bym ci podkradła:)
Julia - zgadzam się, radość i ekscytacja przyćmiewają zdecydowanie wszelkie niewygody! "Złodziejkę książek" oczywiście mogę ci pożyczyć:)
UsuńPozdrawiam serdecznie!
Przyznaję, że zauważyłam Cię na stoisku SQN, ale - jak to trafnie ujęłaś - "tłum poniósł mnie dalej" ;)
OdpowiedzUsuńjoly_fh - jaka szkoda, że nie miałyśmy okazji poznać się osobiście! No cóż, pozostaje mi wierzyć, że kiedyś to nadrobimy:)
UsuńMnie niestety nie było dane wybrać się na Targi w tym roku. Może uda się w przyszłym :)
OdpowiedzUsuńNa osłodę spróbuję wziąć udział w konkursie - z chęcią zapoznałbym się z chwalonym debiutem Pani Maggie Moon.
Mój mail: zielony_sznurek@o2.pl
Gratuluję świetnych zdjęć :) Zapraszam na moją relację z Targów :)
OdpowiedzUsuńSzkoda tylko, że nie miałyśmy okazji się spotkać :D
Esa - ja również tego żałuję, ale co się odwlecze, to nie uciecze! :D
UsuńAch, bardzo chętnie zgłoszę się po "Elfa". Urocze zdjęcie z uśmiechniętym autorem, zachęciło mnie do tejże książeczki. A nóż szczęście się do mnie uśmiechnie? :)
OdpowiedzUsuńW każdym razie: Alti15@wp.pl
A jeśli chodzi o moje przeżycia związane z Targami to... jestem zachwycona, choć niestety miałam bardzo ograniczony czas na hali, przez co do domu wróciłam bez autografów. :( Natomiast, cieszę się, że miałam możliwość uczestniczenia w tym wydarzeniu! Z pewnością mam motywację by za rok, postarać się bardziej i wyeksponować jak najwięcej czasu. :)
Pozdrawiam!
Sherry
Ale fajnie! Ja ogólnie nie jestem łowczynią podpisów, poza tym co mi będzie ktoś po książkach pisał :P Ale mam jedną, jedyną podpisaną, od Carrolla. I ją kocham!!! :)
OdpowiedzUsuńAleks andra - autograf autora to jedyne dopuszczalne bazgrolenie po książce, przynajmniej moim zdaniem :D
UsuńA kawa Ci nie wystygła? :P
OdpowiedzUsuńCieszę się ogromnie, że miałyśmy okazję się spotkać, a dzięki kolejce do Carrolla nawet dłużej pogadać. :D
Ann RK - wystygła! A nie cierpię pić zimnej! :P
UsuńNiemniej jednak było warto, oj było! I tak się cieszę, że stałyśmy w jednej kolejce, bo przynajmniej miałyśmy okazję trochę się poznać:)
Jaka szkoda, że nie mogłam tam być. Zazdroszczę zarówno spotkania z autorami (i zdobycia autografów) jak i okazji poznania innych blogerów. :)
OdpowiedzUsuńA można zglosic sie po obydwie ksiazki?:)
OdpowiedzUsuńE-mail: aleksandra.pienkos@gmail.com
A co do targow, już nie mam sił pisać o tym jak wam ich zazdroszczę! Ja chce juz maj!:))
Natasha - oczywiście, że można:)
UsuńJa z kolei zazdroszczę udziału blogerów w warszawskich targach, no ale nie można mieć wszystkiego:)
Ja też chcę :)) Elfa, Posiadłosć też chcę, nawet bardziej. No nic, zobaczymy w której sprawie uśmiechnie się los :))
OdpowiedzUsuńkasiam203@interia.pl
Znakomita relacja, szkoda, że na siebie nie wpadliśmy i że nie udało Ci się dotrzeć do Smakołyków.
OdpowiedzUsuńJednocześnie chciałem zgłosić się do losowania "Elfa Wszechmogącego". Mój adres to oisaj.ma@gmail.com
oisaj - ja też bardzo żałuję, ale może za rok okoliczności będą bardziej sprzyjające:)
UsuńWspaniałe zdobycze i pewnie niezapomniane wrażenia. Zazdroszczę :)
OdpowiedzUsuńZgłaszam się!
mara180893@gmail.com
Pozdrawiam
Widzę tu parę półek z których pewnie zmiotłabym wszystkie książki ;-) Kochana ale się cieszę że miałaś okazję tam być i tyle przeżyć. Nadal mam nadzieję że na któryś Targach wreszcie uda nam się spotkać. Stęskniłam się za Tobą :-)
OdpowiedzUsuńSkoro nie przeżyłam kolejek na Targach to choć tu się ustawię po Posiadłość
alison2blog@gmail.com
Alison - ja też się stęskniłam! Nie zapomnij przy okazji pobytu w Polsce i odrobinie wolnego czasu dać znać, chętnie bym się z tobą znów spotkała!
UsuńAch, że też nie wpadłyśmy gdzieś tam na siebie! No ale w tym tłumie nie dziwota. Nie zbierałam autografów, więc chętnie się po Elfa ustawię. :)
OdpowiedzUsuńagnes.aqnes@gmail.com
Ależ Ci zazdroszczę! :) Atmosfera, rozmowy, autografy, och.. Następnym razem muszę tam być :)
OdpowiedzUsuńI byłabym bardzo wdzięczna za dodanie mojej kandydatury do książki "Posiadłość" :)
Pozdrawiam serdecznie!
Natalia (szpachela@o2.pl)
Ile zdjęć i autografów. Fiu fiu. Ja mam jedynie 6 podpisów, bo nie kupowałam wielu książek i nie chciałam też dźwigać z Warszawy.
OdpowiedzUsuńBardzo miło było Cię poznać :)
Przy okazji zgłasza się do konkursu.
wiki.t@interia.pl
Ja bym chciała bardzo "Posiadłość" :).
OdpowiedzUsuńJeśli zdarzyłby się cud i udałoby mi się ją wygrać, to uprzedzam, że 1.11 wylatuję na tydzień do Barcelony i nie wiem czy będę tam miała dostęp do Internetu. Wracam 9 :)
manuela.g@onet.pl
Zgłaszam się :)
OdpowiedzUsuńChciałbym przeczytać tak chwaloną przez Ciebie "Posiadłość"
Po Twojej fotorelacji miałem wrażenie, że byłem na targach:). Pozdrawiam Mavericus
Zapomniałem dodać adres mailowy
OdpowiedzUsuńpatryk.plitt@gmail.com