niedziela, 24 marca 2013

"W najciemniejszym kącie"

Autor: Elizabeth Haynes
Tytuł: "W najciemniejszym kącie"
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc, 2012
Ilość stron: 434
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Catherine Bailey to młoda, atrakcyjna i rozrywkowa singielka. Korzysta z życia bez umiaru, imprezuje w nocnych klubach z przyjaciółmi, umawia się z różnymi mężczyznami. Podczas jednego z takich wypadów poznaje Lee Brightmana - ochroniarza w jednym z klubów, przystojnego, czarującego mężczyznę, w którym bez pamięci się zakochuje. Przypadkowe spotkanie przeradza się w namiętny związek, którego zazdroszczą jej wszystkie przyjaciółki. Catherine jest zafascynowana swoim chłopakiem, choć delikatnie uwiera ją jego tajemniczość: Lee nie chce z nią rozmawiać ani o swojej pracy, ani o przeszłości, jednak jego namiętność i czułość wynagradzają wszystko. Poza tym przyjaciele Catherine są zauroczeni Lee, jego oddaniem i troską o nią. Z biegiem czasu młoda kobieta zaczyna dostrzegać pewne niepokojące sygnały: Lee zaczyna narzucać jej sposób ubierania, naciska, by zrezygnowała z pracy, kontroluje, z kim i kiedy się spotyka, obserwuje na każdym kroku, wywołuje poczucie zagrożenia i osaczenia przekładając rzeczy w jej mieszkaniu. Kiedy Catherine przejawia jakiekolwiek oznaki niezależności i próbuje przeciwstawić się jego woli, karą jest przemoc fizyczna, brutalne gwałty i tortury psychiczne. Stopniowa eskalacja przemocy prowadzi w końcu do tragedii.

piątek, 22 marca 2013

"Dziecko szczęścia"

Autor: Philippa Gregory
Tytuł: "Dziecko szczęścia"
Seria: Saga rodu Laceyów
Wydawnictwo: Książnica - Grupa Wydawnicza Publicat, 2009
Ilość stron: 591
Okładka: twarda

Dziecko szczęścia to drugi tom sagi rodu Laceyów autorstwa Philippy Gregory - a sięgałam po niego z obawą i świadomością, że jeśli po raz kolejny pisarka pozwoli mi zajrzeć w otchłań szaleństwa właścicieli majątku Wideacre, znów przyjdzie mi przez dłuższy czas wracać do emocjonalnej i psychicznej równowagi. Trylogia ta jest jak narkotyk: wiesz, czym grozi lektura, a i tak nie potrafisz się oprzeć jej hipnotyzującemu urokowi, grozie towarzyszącej zatracaniu się bohaterów w szaleństwie, atmosferze chaosu i zniszczenia, jakiego stali się sprawcami, a przede wszystkim intensywnej sile osobowości Beatrice, z którą obcowanie dosłownie wyczerpuje psychicznie i bezwzględnie wymaga czasu na solidne ochłonięcie. Krótka przerwa pomiędzy kolejnymi częściami sagi jako tako przywróciła mi wewnętrzny spokój i nie pozwoliła dłużej opierać się lekturze.

środa, 20 marca 2013

"Co dalej, szary człowieku?"

Autor: Hans Fallada
Tytuł: "Co dalej, szary człowieku?"
Wydawnictwo: Sonia Draga, 2013
Ilość stron: 355
Okładka: twarda


Hans Fallada to pseudonim literacki Rudolfa Ditzena, jednego z najbardziej znanych niemieckich pisarzy XX wieku, dziś niestety nieco zapomnianego. I wielka szkoda, bo choć autor to wielce kontrowersyjny, a jego życie naznaczyły swoim piętnem nieudana próba samobójcza, alkoholizm, morfinizm, epizody więzienne i psychiatryczne, stworzył również znakomite powieści, które dziś określa się mianem kultowych - i nie jest to nadużycie. Wystarczy wspomnieć choćby rewelacyjną, poruszającą książkę Każdy umiera w samotności, stanowiącą pierwszą niemiecką powieść rozrachunkową z nazizmem oraz nie bez kozery okrzykniętą bestsellerem, porażająco aktualną nawet po 80 latach - Co dalej, szary człowieku?

Fabuła powieści osadzona jest w Niemczech na początku lat 30-tych XX wieku, choć zważywszy na fakt, że Republika Weimarska była wówczas jednym z ognisk światowego kryzysu, jej akcja mogłaby się toczyć gdziekolwiek. Sama fabuła w gruncie rzeczy jest dość banalna - opowiada o życiu młodej pary desperacko walczącej o przetrwanie w nieprzyjaznej, pozbawionej nadziei rzeczywistości.

poniedziałek, 18 marca 2013

"Jonathan Strange i pan Norrell"

Autor:Susanna Clarke
Tytuł:"Jonathan Strange i pan Norrell"
Seria: Uczta Wyobraźni
Wydawnictwo: Mag, 2013
Ilość stron: 805
Okładka: twarda

Europa, początek XIX wieku.
Na kontynencie cesarz Napoleon zaprowadza nowy porządek krocząc od zwycięstwa do zwycięstwa, zaś w starej, dobrej Anglii, w hrabstwie York, w każdą trzecią środę miesiąca zbiera się szacowne towarzystwo magów. Jego członkowie są dżentelmenami, więc nie parają się praktykowaniem magii, lecz zadowalają się studiowaniem magicznych ksiąg. Ich niepokój wzbudza wieść o niejakim Gilbercie Norrellu, który nie dość, że magię praktykuje, to jeszcze zgromadził w swej bibliotece imponujący magiczny księgozbiór - nie lada gratka dla każdego szanującego się maga. Jednak spotkanie teoretyków magii z panem Norrellem nie wychodzi im na dobre; ten ostatni podstępem zdobywa tytuł jedynego maga królestwa, choć zarazem doprowadza do odrodzenia się sztuki magicznej w Anglii. W związku z tym postanawia on wyruszyć do Londynu, by w poczuciu misji wspomóc rząd w wojnie z Napoleonem - oczywiście za pomocą magii. Początkowo pan Norrell traktowany jest w towarzystwie pobłażliwie, jako swego rodzaju kuriozum, jednak zdobywa rozgłos i uznanie, kiedy przywraca do życia narzeczoną sir Waltera Pole'a, co notabene ma swoje straszliwe konsekwencje.

czwartek, 14 marca 2013

"Intrygantki"

Autor: Eric-Emmanuel Schmitt
Tytuł: "Intrygantki"
Wydawnictwo: Znak literanova, 2013
Ilość stron: 235
Okładka: miękka

Twórczość Erica-Emmanuela Schmitta budzi we mnie ambiwalentne emocje i wciąż zaskakuje - nie zawsze pozytywnie. Ledwie zdążyłam się zachwycić Moim życiem z Mozartem i wzruszyć Ewangelią według Piłata, nastąpiło potężne rozczarowanie Trucicielką, które to uczucie z kolei w pewnym stopniu zniwelowały całkiem zadowalające Małe zbrodnie małżeńskie. Poziom utworów Schmitta jest dramatycznie nierówny, do każdego jednak podchodzę przepełniona nadzieją, że uda mu się wznieść ponad pretensjonalne quasi-coelhowskie wynurzenia i ponownie mnie zachwycić, poruszyć, wstrząsnąć. Dlatego też z niemałymi obawami, ale i cichą nadzieją zabrałam się za lekturę Intrygantek.

Jest to zbiór czterech dramatów będący ukłonem Schmitta w kierunku klasyki gatunku, tematycznie mocno zróżnicowanych, jednak układających się w zgrabna, przemyślaną całość, stanowiących wielowymiarową kompozycję przykuwającą uwagę refleksjami dotyczącymi natury człowieka, istoty Boga, sensu życia. Tematyka oklepana, jednak niech Was to nie zniechęca. Tym razem Schmitt nie uderza w patetyczne, pseudofilozoficzne tony, a serwuje nam zaskakująco świeże, atrakcyjne, niebanalne spojrzenie na kwestie od stuleci znajdujących się w centrum zainteresowań tak filozofów, jak i zwykłych ludzi.