czwartek, 7 lipca 2016

"Harda"

Autor: Elżbieta Cherezińska
Tytuł: "Harda"
Wydawnictwo: Zysk i s-ka, 2016
Ilość stron: 
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Postać Świętosławy, piastowskiej księżniczki, córki Mieszka, jest niezwykła z wielu powodów. W historii Polski przyjęło się nazywać ją Świętosławą, choć żaden z kronikarzy nie użył tego imienia w odniesieniu do córki Mieszka i siostry Bolesława Chrobrego. W tradycji skandynawskiej występuje jako Sigrida Storrada (islandzkie sagi) bądź Gunhilda (Dania), jednak czy pod tymi trzema imionami kryje się jedna i ta sama osoba?

Analiza źródeł historycznych epoki średniowiecza (głównie kroniki Thietmara i Adama z Bremy) utwierdziła Elżbietę Cherezińską w przekonaniu, że tak właśnie jest.  Losy tej Piastówny, królowej Szwecji, Danii, Norwegii i matki króla Anglii, postaci tak barwnej i kontrowersyjnej, której działania doprowadziły do potężnego konfliktu zbrojnego i przebudowy skandynawskiej sceny politycznej i która zapisała się nie tylko na kartach historii, ale też przeniknęła do ówczesnej kultury popularnej jako bohaterka sag, to gotowy scenariusz filmowy i niebywale wdzięczny materiał na powieść historyczną.


Mnie jako czytelniczce nie mogło przydarzyć się nic lepszego niż to, że postacią Świętosławy zainteresowała się Elżbieta Cherezińska. Snując opowieść o losach Hardej Pani, pisarka nie tylko połączyła dwie swoje pasje: Piastów i wikingów, nie tylko złożyła hołd wszystkim bezimiennym księżniczkom piastowskim, oznaczanych w drzewach genealogicznych dynastii jako NN, lecz również przedstawiła swoją wizję początków państwa polskiego w szerszym kontekście, bo uwzględniającym kraje skandynawskie i perspektywę ich władców. Autorka, pozwalając na kartach swej książki przemówić nie tylko jednej z najbardziej wyrazistych postaci kobiecych wczesnego średniowiecza, ale i mężczyznom jej życia, ukazała tym samym wielowymiarowość całej historii - oszałamiającej historii kształtowania się państwowości krajów Europy, gdzie świat pogan i chrześcijan przenikają się nawzajem - prezentując ją z wielu różnych punktów widzenia. Efekt po prostu zapiera dech w piersiach.

Mieszko, pogański władca z wizją, ambicjami i szerokimi horyzontami, decyduje się przyjąć chrzest, przyświeca mu zaś jeden cel: wprowadzić swoje księstwo w poczet chrześcijańskich państw, uczynić zeń liczącego się gracza sceny politycznej w Europie, a siebie i swoich następców władcami, których potędze nikt nie będzie w stanie zagrozić. Realizując konsekwentnie swój dalekosiężny plan, nie tylko sukcesywnie powiększa terytorium kraju, umacnia swoją władzę,  ale też zawiera strategiczne sojusze z władcami państw ościennych. Ich gwarantkami czyni własne córki; dwie z nich, pochodzące ze związku z poganką, z czasów przed przyjęciem chrztu i małżeństwem z Dobrawą, wydaje za mąż: Astrydę za jarla Jomsborga i dowódcę jomswikingów, zapewniając sobie ochronę zachodniego wybrzeża, Geirę zaś za  Olava Tryggvasona, ostatniego potomka norweskich królów, dążącego do odzyskania należnego mu tronu, póki co strzegącego interesów Mieszka na wschodnim wybrzeżu. Jednak największe nadzieje wiąże on ze swoimi dziećmi z uświęconego przez Boga związku z czeską księżniczką Dobrawą: Bolesławem i Świętosławą. Od najmłodszych lat przygotowywał ich do roli, jaką mieli oboje pełnić w jego planach, uczył ich niuansów politycznej gry, by kiedy przyjdzie czas, przyczynili się do budowania potęgi Piastów w ramach wyznaczonych im przez ojca. Bolesław, wychowywany na następcę i dziedzica Mieszka, zdobywał dlań południe: Śląsk, Małopolskę, Słowację, Morawy, Świętosława zaś – od dziecka harda, dumna, inteligentna – stała się gwarantką sojuszu z królem Szwecji, Erykiem Zwycięskim. Szybko też pojęła zasadę „albo zagrasz, albo tobą zagrają”, miała bowiem większe ambicje, niż bycie pionkiem w grze, sama chciała rozdawać karty. Wypełniając wolę ojca, dbała o interesy Piastów jako szwedzka królowa, pilnując jednocześnie dziedzictwa własnych dzieci oraz próbując pogodzić własne kobiece potrzeby i uczucia z dumą, ambicją i pragnieniem władzy. Świętosława nie raz przekona się, że władza rzadko kiedy idzie w parze z miłością, zwłaszcza, jeśli kocha się mężczyznę o sile woli i  ambicjach dorównujących jej własnym.


Elżbieta Cherezińska po raz kolejny zabiera czytelnika w oszałamiającą podróż w czasie i przestrzeni, prezentując swoją wizję narodzin polskiej państwowości i procesu konwersji na chrześcijaństwo pogańskich władców tego obszaru Europy, który we wczesnym średniowieczu pozostawał w piastowskiej strefie wpływów – Skandynawii. Fabuła Hardej zamyka się w ramach czasowych obejmujących wydarzenia bezpośrednio poprzedzające chrzest Mieszka, proces umacniania władzy  księstwie i budowania jego potęgi poprzez zdobywanie i przyłączanie kolejnych ziem oraz zawieranie sojuszy politycznych, po panowanie Bolesława Chrobrego (i rok 997). To jednak historia bardzo wielowymiarowa, uwzględniająca wiele różnych punktów widzenia i akcję rozgrywającą się na wielu dworach Europy, nie tylko w księstwie Piastów i Skandynawii. 
Harda to opowieść o wielkości naszych pierwszych władców – Mieszka i Bolesława, ale przede wszystkim o Świętosławie – Sigridzie, córce tego pierwszego i siostrze drugiego, piastowskiej księżniczce i skandynawskiej królowej, jednej z najpotężniejszych kobiet swych czasów, która nie godziła się na to, by być jedynie pionkiem w politycznej grze, ale dążyła do tego, by stać się jej pełnoprawnym uczestnikiem. Śledzimy jej losy w książęcej siedzibie Mieszka, w szwedzkiej Sigtunie u boku Eryka Zwycięskiego i na duńskim dworze Svena Widłobrodego, obserwujemy jej przemianę z krnąbrnej, hardej księżniczki w dumną, ambitną, powszechnie podziwianą, szanowaną królową i zdajemy sobie sprawę, że Świętosława całym swoim życiem dawała świadectwo temu, że kobieta może być nie tylko żoną władcy, której rola sprowadza się do bycia gwarantką sojuszu i matką następcy tronu, ale może też zostać samodzielną władczynią, która może odcisnąć swe piętno na kartach historii, przeprowadzić swoją wolę, formować scenę polityczną i mieć wpływ na układ sił. 

Świętosława dzięki Elżbiecie Cherezińskiej odzyskała należne jej miejsce w historii – jednak choć to właśnie ona jest główną bohaterką, pisarka udzieliła głosu nie tylko jej, lecz także mężczyznom jej życia. Przemyślny, dalekowzroczny Mieszko, Bolesław, długo pozostający w cieniu ojca, po to, by w przyszłości przerosnąć go swą wielkością, skandynawscy królowie: Eryk Zwycięski, Sven Widłobrody, Olav Tryggvason – przykurzone cienie lub pomnikowe figury, w powieści ożywają, stają się postaciami z krwi i kości: dumnymi, ambitnymi, potężnymi, bezwzględnymi mężczyznami, targanymi namiętnościami i pełnymi wad, budowniczymi potęgi swych państw – każdy z nich opowiada swoją własną historię, zaś łączy je i spaja postać Świętosławy, dorównującej im pod każdym względem; to dzięki niej wizja autorki układa się w spójną, wielowymiarową, wielokontekstową i porywającą całość. 

Harda to wielka historia opowiedziana z należnym jej rozmachem; choć nie jest to dzieło historyczne, a powieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, gdzie w wielu przypadkach pisarka musiała zdać się nie na źródła, a własną wyobraźnię i wizję, całość prezentuje się przekonująco, wiarygodnie i intrygująco. Cherezińska zapewnia  czytelnikom wspaniałą podróż  w czasie, do wydarzeń leżących u zarania historii naszego kraju, zaś oddając głos jednej z najbarwniejszych i najbardziej niezwykłych kobiet epoki, upomina się tym samym o wszystkie przemilczanie, niedoceniane władczynie; jej wiedza, pasja, talent, lekkie pióro i fantazja przekuły się w niesłychaną, zapierającą dech w piersiach opowieść, będącą w stanie niepodzielnie zawładnąć wyobraźnią i emocjami odbiorcy. W mojej pamięci i pod powiekami - przynajmniej do czasu kontynuacji losów Świętosławy na kartach Królowej – zatrzymał się obraz dumnej Hardej Pani, prowadzącej na smyczy dwa rysie, wyznającej maksymę „albo zagrasz, albo będą tobą grali” i pozostającej jej wierną przez całe życie. 

Moja ocena: 5/5


recenzja napisana dla portalu DużeKa 

29 komentarzy:

  1. Znowu muszę mieć! Ty zawsze wynajdujesz same takie książki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo szukam tego, co wpisuje się w moje zainteresowania :) Polecam gorąco! ^^

      Usuń
  2. Strasznie mi tęskno za tą książką, coraz bardziej tylko >:

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem przekonana, że Elżbieta Chetezińska jak zwykle po mistrzowsku przeplotła ze sobą historyczne fakty i fikcję. A o fakty dziś trudno, bo to dawne czasy, księstwo Mieszka jak i kraje skandynawskie nie liczyły się znacznie na arenie europejskiej, wiec i mało o nich w kronikach, a do tego, kto by poświęcał wiele miejsca kobiecie w zapiskach. Poza tym ani w krajach wikingów ani u nas nie było rozwinięte piśmiennictwo nawet w części tak jak, np. w Cesarstwie Niemieckim. Historycy wciąż spierają się o to,czy Świętosława, Storrada i Gunhilda to te same osoby, a nawet czy taka córka Mieszka istniała. Większość przychyla się do tego, że była taka postać i że była to niezwykła i potężna kobieta. Co ciekawe, jak przystało na tamte czasy, bywa Świętosława opisywana jako nie tylko hard, ale i żądna władzy, pyszna i okrutna. Czyżby panowie się jej aż tak bali? No, cóż, w środkach to ona nie przebierają gdy walczyła o władzę dla swoich synów, ake mężczyźni przecież robili to samo. Ja cieszę się, że pisarka postanowiła stworzyć powieść poświęconej tej polskiej księżniczce,bo od lat czytam nawet urywki na jej temat. "Harda" trafi do mnie jak tylko będzie taka możliwość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być Cherezińska :)

      Usuń
    2. Cherezińska opisała ją / wykreowała w niesamowity sposób! Myślę, że będziesz usatysfakcjonowana. Postać Świętosławy jest tak wiarygodna pod każdym względem, a przy tym tak prawdziwa i bliska czytelnikowi, jak to tylko możliwe w przypadku książkowego i zarazem legendarnego bohatera :)

      Usuń
  4. Cudownie, cudownie, cudownie! Marzy mi się Harda, ale jeszcze muszę na nią troszkę poczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę ją mieć! Kupię tę książkę przy najbliższej nadarzającej się okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O, to wygląda nieźle! Mogę się na to skusić

    OdpowiedzUsuń
  7. I jak po Twojej recenzji tej książki nie przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię Cherezińską. Sądząc po recenzjach nie zawiodę się i na "Hardej" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten kto sądzi, że średniowieczna historia Polski jest nudna, niech sięgnie po książki Elżbiety Cherezińskiej - to szybko się przekona, jak bardzo się mylił. Oczywiście muszę ją mieć ("Hardą", nie Cherezińską)... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś miała Cherezińską, miałabyś jej wszystkie książki, już istniejące i te, które dopiero powstaną, więc pomysł nie jest zły :P

      Usuń
  10. Uwielbiam wszystko, co jest związane z historią, a szczególnie z czasami Piastów i późniejszym średniowieczem. Jest to dla mnie fascynujące, więc książka o córce Mieszka na pewno przypadnie mi do gustu. Myślę, że niedługo ją przeczytam.
    Pozdrawiam :)
    http://lustrzananadzieja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie dostałam do recenzji, więc kupię, koniecznie!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Może za jakiś czas podsunę mężowi, choć zdaje się, że nieprzeczytana leży jeszcze poprzednia książka tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak może tak leżeć, nieprzeczytana? Trzeba coś z tym zrobić! :)

      Usuń
  13. O jejciu, jejciu. Nic, tylko sięgać.

    OdpowiedzUsuń
  14. No to się pięknie zsynchronizowałyśmy. To teraz pozostaje nam czekać :(

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.