czwartek, 23 października 2014

"Korespondenci.pl"

Autor: Dorota Kowalska, Wojciech Rogacin
Tytuł: "Korespondenci.pl"
Wydawnictwo: Czarna Owca, 2014
Ilość stron: 381
Okładka: miękka

Kiedy wybuchają wojny, fotoreporterzy za wszelką cenę usiłują dostać się do miejsc, z których inni próbują uciec. Gdy inni, słysząc strzelaninę, biorą nogi za pas, oni pędzą tam, skąd padają strzały, by podejść jak najbliżej. A będąc już tuż obok, nie szukają schronienia, lecz wystawiają głowy, by widzieć jak najwięcej i zrobić jak najlepsze zdjęcia.

Korespondent wojenny - istnieje niewiele zawodów tak silnie działających na ludzką wyobraźnię, wywołujących dreszcz emocji i budzących mieszaninę podziwu i fascynacji. Czy bowiem zwykły człowiek jest w stanie zrozumieć kogoś, kto - wydawałoby się wbrew zdrowemu rozsądkowi i ryzykując nieraz własnym życiem - pcha się w najbardziej newralgiczne, konfliktogenne i niebezpieczne rejony świata, by uwiecznić czy zrelacjonować całemu światu tworzącą się właśnie Historię? Co go napędza i motywuje - poczucie misji, uzależnienie od adrenaliny, potrzeba sprawdzenia się, bycia w centrum historycznych wydarzeń? A jaka jest cena za przyglądanie się śmierci z bliska?

Autorzy niniejszej książki, Dorota Kowalska i Wojciech Rogacin (notabene jeden z bohaterów publikacji) oddali głos czołówce polskich korespondentów wojennych; Wojciech Jagielski, Jacek Czarnecki, Maria Wiernikowska, Krzysztof Miller czy Waldemar Milewicz - to tylko kilkoro z jedenastu zebranych w książce wybitnych i rozpoznawalnych postaci tego odłamu dziennikarstwa - wszyscy oni relacjonowali najważniejsze konflikty zbrojne przełomu XX i XXI wieku: od byłej Jugosławii przez Kaukaz, Afganistan, Irak po Afrykę. W rozmowie z autorami nie tylko przedstawiają własne losy i opowiadają o szeregu wyborów, jakie doprowadziły ich do obrania takiej a nie innej drogi życiowej, ale i o specyfice i kulisach pracy korespondenta wojennego ukazanych z perspektywy własnych, często niezwykle dramatycznych doświadczeń. W ich opowieściach zabawne, ale i mrożące krew w żyłach anegdoty przeplatają się z fachowymi informacjami dotyczącymi metod pracy, sposobów pozyskiwania źródeł informacji, dziennikarskiej solidarności, rywalizacji i współpracy, zasad postępowania w regionie konfliktu, lecz i to nie wszystko. Wojenna reporterka ma swoją mroczną stronę - w końcu przyglądanie się z bliska ludzkim tragediom, życie w nieustannym poczuciu zagrożenia, strach i tęsknota za domem, to aspekty składające się na codzienność korespondentów, które muszą zostawić - i zostawiają - ślady w psychice, wypalają emocjonalnie, utrudniają nawiązywanie i utrzymanie więzi międzyludzkich, wpędzają w depresję, prowokują ucieczkę w narkotyki i alkohol, by odreagować, zapomnieć, znieczulić. Jednak życie na granicy uzależnia - trudno jest powrócić do szarej rzeczywistości, wojenne przeżycia i doświadczenia poważnie rzutują na codzienne życie i relacje z najbliższymi, zmieniają sposób postrzegania świata. Każdy z bohaterów książki inaczej radzi sobie ze stresem, traumą, ludzkim nieszczęściem, własną psychiką i specyfiką pracy czy też reporterskiego powołania, choć nie da się ukryć, że podobieństwa istnieją, zaś na podstawie wypowiedzi interlokutorów Rogacina można by stworzyć szczegółową charakterystykę "typowego" korespondenta wojennego.

Autorzy sporo miejsca poświęcają również kwestii etyki dziennikarskiej, zwłaszcza postawie w obliczu ludzkiego nieszczęścia i cierpienia. Nawet korespondentom z długoletnim stażem - a może zwłaszcza im - trudno jest zachować emocjonalną równowagę między empatią a racjonalizmem, wrażliwością a obiektywizmem i profesjonalizmem. Często właśnie ten profesjonalizm postrzegany jest jako obojętność, a nawet przyzwolenie na zło, dla wielu równoznaczny jest on ze zwykłym okrucieństwem (przykładem niech będzie sprawa Kevina Cartera, autora słynnego zdjęcia umierającej z głodu dziewczynki i czającego się obok niej sępa, który popełnił samobójstwo). Bohaterowie książki właściwie jednogłośnie mówią o misji polegającej na pokazywaniu i dokumentowaniu ludzkich tragedii, której celem jest zwracanie uwagi opinii publicznej, poruszanie sumienia, skłanianie do reakcji społeczności i organizacji międzynarodowych.

Ta kwestia nieubłaganie wiedzie ku gorzkim refleksjom nad współczesną polityką i zależnościom gospodarczym światowych mocarstw, których interesy decydują o losach poszczególnych konfliktów, życiu i śmierci tysięcy ludzi w różnych rejonach świata. Bo Korespondenci.pl to także spojrzenie na globalną politykę i gospodarkę okiem ludzi posiadających nie tylko rozległą wiedzę, ale i będących często w samym centrum konfliktów, doskonale orientujących się w tych zależnościach i mających odwagę wygłosić własne zdanie. To również fascynująca opowieść o historii polskiego dziennikarstwa, zwłaszcza o początkach polskich korespondentów wojennych, różnicach i podobieństwach do ich zagranicznych kolegów po fachu, a także interesujący wywód o mediach w ogóle, ich rozwoju po 1989 roku. Autorzy i ich rozmówcy zastanawiają się nad kierunkiem, w jakim zmierza współczesne dziennikarstwo, celami, jakie realizuje i rolą, jaką mają do spełnienia przedstawiciele tego zawodu, społecznych oczekiwaniach wobec nich. Najbardziej przejmujące i skłaniające do refleksji są jednak zagadnienia, które poruszają i zastanawiają chyba każdego: dlaczego świat nie radzi sobie z konfliktami zbrojnymi, a ludzkie tragedie z jednej strony nieustannie przyciągają uwagę odbiorców, z drugiej zaś zatracają naszą wrażliwość i pozwalają łatwo przejść nad nimi do porządku dziennego. Już choćby tylko z tego powodu warto zainteresować się lekturą książki Kowalskiej i Rogacina.

Korespondenci.pl to kawał solidnej, doskonale przemyślanej i opracowanej literatury faktu. Książka nie tylko przybliża sylwetki najwybitniejszych polskich reporterów wojennych, ale  w intrygujący sposób przedstawia kulisy tego specyficznego zawodu, różne jego aspekty, włącznie z emocjonalnymi i psychicznymi. Tu nie ma tematów tabu - bohaterowie publikacji opowiadają bez ogródek o sobie, swojej pracy, emocjach, moralnych rozterkach i wątpliwościach - a to, czego nie mówią, czytelnik z łatwością wyczyta między wierszami. Lektura pozwala ponadto prześledzić zmiany, jakie zaszły w uprawianiu tego odłamu dziennikarstwa w Polsce po 1989 roku, ale też na świecie, po zamachach z jedenastego września. Pozwala jeśli nie zrozumieć, to chociaż przybliżyć sposób postrzegania świata i perspektywę ludzi, którzy nazbyt często ryzykują własnym życiem, by dać świadectwo historycznym wydarzeniom. Pomaga zrozumieć zależności i mechanizmy działania wielkiej polityki, o ile w ogóle można pojąć zasady zabawy w bogów możnych tego świata. To znakomicie i przystępnie  napisana, rzetelna i poruszająca publikacja, którą z czystym sumieniem mogę porównać do rewelacyjnego Bractwa Bang Bang, tyle że osadzona w naszych rodzimych realiach. Właśnie czegoś takiego bardzo mi brakowało na polskim rynku; to lektura, po którą powinien sięgnąć dosłownie każdy.

Moja ocena: 5/5



za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Czarna Owca :)


11 komentarzy:

  1. Widzę, że wkręciłaś się w temat :) Też chętnie bym przeczytała mając w pamięci wybitne "Bractwo Bang Bang" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie książka dla mnie! Zawód korespondenta ma w sobie coś pociągającego!

    OdpowiedzUsuń
  3. byłam ciekawa, gdy książkę ujrzałam z zapowiedziach, chyba miałam przeczucie, że to będzie faktycznie kawał dobrej książki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka może być bardzo ciekawa. Niewątpliwie zawód korespondenta wojennego jest trudny i fascynujący. Ekstremalnych przeżyć i związanych z tym adrenaliny na wysokim poziomie tym ludziom nie brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej nie dla mnie, ale moja siostra na pewno to przeczyta :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ to musi być świetna książka! Zawód korespondenta wojennego szalenie mnie ciekawi. Ta część polityczno-gospodarcza nieco mniej, ale i tak chętnie bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  7. To musi być kawał rzetelnej roboty!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli masz ochotę jeszcze trochę poczytać o pracy korespondentów wojennych, to polecam Ci książkę Anny Wojtachy ,,Kruchy lód". Ja na pewno sięgnę po ,,Korespondentów.pl".

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta tematyka mocno mnie intryguje. Ostatnio czytałam taką swoistą autobiografię w reporterskim stylu, "Mój dżihad". I było momentami mocno interesująco. A na pewno zaskakująco. Po opisywaną książkę na pewno sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mocno intrygująca książka.
    Dodałam Twój blog do obserwowanych i będę zaglądać.
    Pozdrawiam
    http://literackie-zamieszanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.