piątek, 1 marca 2013

"Yoko i John. Dni, których nigdy nie zapomnę"

Autor: Jonathan Cott
Tytuł: "Yoko i John. Dni, których nigdy nie zapomnę"
Wydawnictwo: Znak literanova, 2013
Ilość stron: 285
Okładka: miękka

Wiem, że tworzymy swoją własną rzeczywistość i zawsze mamy jakiś wybór, ale jak dużo jest z góry przesądzone? Czy zawsze jest rozwidlenie drogi i są dwie predestynowane ścieżki na równych prawach? Mogłyby być setki ścieżek, którymi można by pójść w tę czy w inną stronę - istnieje wybór i czasami to jest bardzo dziwne.

Jonathan Cott zaczynał jako pierwszy europejski redaktor kultowego magazynu Rolling Stone. Miał szczęście dorastać w latach 60-tych, w blasku historycznych wydarzeń: rewolucji społecznej, ożywienia kulturalnego, protestów politycznych, a także współtworzyć legendarny dziś tygodnik muzyczny. Jak całe rzesze młodych ludzi dał się oczarować muzyce zespołu The Beatles i porwać charyzmie jednego z jego członków - Johna Lennona. Twórczość i osobowość Johna wywarły ogromny wpływ na życie Cotta i w pewien sposób je zdeterminowały - zaowocowały 45 - letnią znajomością z żywą ikoną XX wieku i jego wybranką, Yoko Ono.

czwartek, 28 lutego 2013

Stosik lutowy {2013}

Najkrótszy miesiąc w roku, a stosik wyjątkowo spory:

 


Od dołu:

1. "Nic co ludzkie nie jest ci obce" Cynthia Pratt Nicolson, Dianne Eastman - recenzyjna od wydawnictwa Debit

wtorek, 26 lutego 2013

Wyniki konkursu urodzinowego raz jeszcze

Moi drodzy,

dziękuję Wam gorąco za udział w moim konkursie - co prawda zgłosiło się jedynie dziewięć osób, jednak wybór spomiędzy nich zwycięzcy okazał się zadaniem nadspodziewanie trudnym. Wykazaliście się entuzjazmem i inwencją, których można Wam pozazdrościć. Gdybym mogła, nagrodziłabym wszystkich uczestników, tak wyjątkowe i ciekawe były Wasze wypowiedzi.
Ujęły mnie wszystkie i dlatego wyszczególniam je w tym miejscu:

Sardegna - chętnie przeniosłaby się w czasy powojenne, żeby poznać swoich dziadków w młodości. Wzruszyło mnie to bardzo:)

Edyta - w fascynujący sposób opisała realia zupełnie mi obce, a więc średniowieczną Japonię - tylko pozazdrościć tak oryginalnej pasji :)

Avo_lusion - rzeczywiście, byłoby naprawdę ciekawie obserwować romantycznych twórców przy tworzeniu swoich dzieł:)

Queen Margot - połączyły nas zainteresowania: starożytny Egipt i wiktoriańska Anglia:)

Mixer - zaskoczył mnie wybitnie sugestywnym obrazem wsi w czasach dwudziestolecia międzywojennego:)

alison2 - zdobyła moje serce cudownie plastycznym opisem realiów żywcem wyjętych ze "Świata bez końca" Kena Folleta

Marcela Pomper - wzbudziła mój podziw pomysłowym wierszykiem, polecam jego lekturę:)

Kasia J. - wielki plus za dworską maskaradę w renesansowej sukni w tudorowskiej Anglii:)

Postanowiłam nagrodzić Magdalenę D. za bardzo osobiste i trafiające do wyobraźni refleksje oraz rzetelną argumentację, jednak nie zgłosiła się ona po odbiór nagrody, wobec czego - zgodnie z regulaminem - wytypowałam innego zwycięzcę. Została nim Kasia J., która dzieli moją pasję do Anglii Tudorów.
Gratuluję Kasi, pozostałym uczestnikom dziękuję za udział w moim konkursie i pozdrawiam serdecznie!

sobota, 16 lutego 2013

"Maria Antonina. Z Wiednia do Wersalu"

Autor: Juliet Grey
Tytuł: "Maria Antonina. Z Wiednia do Wersalu"
Wydawnictwo: Bukowy Las, 2013
Ilość stron: 388
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Maria Antonina to jedna z najbardziej znanych kobiet w dziejach, zaś jej tragiczne losy po dziś dzień rozpalają masową wyobraźnię, intrygują i stanowią niewyczerpane źródło natchnienia dla scenarzystów, reżyserów czy powieściopisarzy. Urokowi legendy nie oparła się również Juliet Grey, amerykańska pisarka zajmująca się historią europejskich rodów panujących, dając wyraz swej fascynacji w beletryzowanej biografii nieszczęsnej królowej, której pierwszy tom, zatytułowany Maria Antonina. Z Wiednia do Wersalu mam właśnie przed sobą.

Arcyksiężniczkę Marię Antonię, najmłodszą córkę spośród trzynaściorga żyjących dzieci cesarzowej Marii Teresy, poznajemy jako pełną życia, rezolutną dziesięciolatkę, dzielącą czas między komnatami Hofburga i Schonbrunnu. Najmłodszą, co wcale nie znaczy, że szczególnie rozpieszczaną; jak na potomkinię Habsburgów przystało, od najwcześniejszych lat wychowywana jest tak, by ze spokojem i godnością zaakceptować swoje przeznaczenie, a więc, gdy nadejdzie odpowiednia pora, przyjęła rolę ambasadorki austriackich interesów na obcym dworze zgodnie z zamysłem cesarzowej.

Spotkanie blogerów w Gliwicach

Było rewelacyjnie! Co tu dużo pisać - niech żałuje, kto nie był. Uczestnikom dziękuję za wspaniały wieczór w gliwickiej Manufakturze, gorącą dyskusję przy kawie i babeczkach na tematy książkowe i okołoksiążkowe:) Mam nadzieję, że wkrótce spotkamy się ponownie, oby w szerszym gronie!


Od lewej z tyłu:  Magdalenardo, Ktrya, Kasia, Agnieszka (moja córka), Miqa, Scathach, Sardegna, moi
Od lewej z przodu: AneczkaArcher


Coś w sam raz dla moli książkowych: pyszne cappuccino, czekoladowa babeczka (a raczej jej marne resztki), no i stosik wymiankowy:)

Więcej fotek pewnie u dziewczyn na blogach:) A jako że apetyt rośnie w miarę jedzenia, już nie mogę się doczekać kolejnego spotkania!