czwartek, 30 maja 2013

Stosik majowy {2013}

Kolejny miesiąc dobiega końca - wbrew moim obawom - równie bogaty w książkowe zdobycze, jak poprzedni. Na pomarańczowo podświetlają się linki do recenzji przenoszące na odpowiednią stronę bloga:



Od góry:

"Sekretny język kwiatów" Vanessa Diffenbaugh - wymarzona książka, kupiona za grosze na allegro:)

środa, 22 maja 2013

"Meridon"

Autor: Philippa Gregory
Tytuł: "Meridon"
Seria: Saga rodu Laceyów, III tom
Wydawnictwo: Książnica - Grupa Wydawnicza Publicat, 2011
Ilość stron: 695
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Meridon to ostatnia odsłona sagi rodu Laceyów opowiadająca o burzliwych losach dziedziców prastarej posiadłości Wideacre w hrabstwie Sussex. Mimo, iż trylogia oscyluje wokół historii jednej rodziny, a każdy z tomów liczy grubo ponad sześćset stron, autorka włożyła wiele trudu i zadbała o to, by czytelnik nawet przez moment nie czuł znużenia; poszczególne tomy nieodmiennie zaskakują rozwojem fabuły, losy bohaterów nie zawsze toczą się zgodnie z naszą wolą czy przewidywaniami, zaś umiejętnie stopniowane napięcie przywodzi na myśl baśnie Szeherezady. Mimo sporej objętości lektura wciąga jak narkotyk - łatwo zatracić się w jej hipnotyzującym uroku i bez chwili wytchnienia śledzić losy kolejnych pokoleń Laceyów owładniętych destrukcyjnymi namiętnościami, z których najbardziej zgubną jest obsesyjna miłość do ziemi.

wtorek, 21 maja 2013

ŚBK: śląski bloger jaki jest, każdy widzi

Moi drodzy,

majowe spotkanie śląskich blogerów książkowych obfitowało w mniej lub bardziej niesamowite pomysły, z których jeden właśnie doczekał się realizacji, a jest nim wspólny post tematyczny pojawiający się w określonych odstępach czasu.

Na dobry początek wybraliśmy kwestionariusz Prousta - rodzaj zabawy towarzyskiej znanej wśród europejskich mieszczuchów i salonowców co najmniej od II połowy XIX wieku. Nazwa kwestionariusza pochodzi od nazwiska francuskiego pisarza Marcela Prousta (1871 – 1922). Kwestionariusz składa się z kilkunastu pytań dotyczących osobowości osoby, która na nie odpowiadała, jej upodobań, zamiłowań itp. Pozornie błahy, stał się kwestionariusz Prousta jednym z pierwszych przykładów „testu” osobowości.

poniedziałek, 20 maja 2013

"Hiroszima"

Autor: John Hersey
Tytuł: "Hiroszima"
Seria: Człowiek poznaje świat
Wydawnictwo: Zysk i s-ka, 2013
Ilość stron: 230
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Jakież to zdumiewające przypadki ci ludzie po bombie.

6 sierpnia 1945 roku o godzinie 8.15 Amerykanie zrzucili na Hiroszimę bombę atomową.
To lakoniczne, suche stwierdzenie w najmniejszym nawet stopniu nie oddaje porażającej grozy tamtego zdarzenia, potworności tego bezprecedensowego eksperymentu, w wyniku którego w jednej chwili sto tysięcy ludzi po prostu wyparowało, drugie tyle zmarło w ciągu najbliższych dni w konsekwencji radioaktywności, a pozostałe pięćdziesiąt tysięcy mieszkańców kwitnącego niegdyś miasta do końca życia cierpiało na rozmaite choroby i dolegliwości związane z chorobą popromienną.
To jedno proste, niepozorne zdanie mieści w sobie koszmar tysięcy prywatnych końców świata i totalnego zniszczenia, niewyobrażalnych cierpień o niespotykanej dotąd skali i makabrycznych, upiornie długofalowych skutków.
John Hersey, amerykański dziennikarz, powieściopisarz i eseista, rok po ataku udał się do Japonii, do strefy zrzutu bomby i stworzył porażający autentyzmem, wstrząsający reportaż o zagładzie, jakiej doświadczyli mieszkańcy Hiroszimy. Jego sednem są losy sześciorga ludzi, którzy przeżyli eksplozję, ale dzień 6 sierpnia na zawsze utkwił im w pamięci i dramatycznie naznaczył całe życie.

wtorek, 14 maja 2013

"Ocalały"

Autor: Sam Pivnik
Tytuł: "Ocalały"
Wydawnictwo: Prószyński i s-ka, 2013
Ilość stron: 312
Okładka: miękka

Bardzo często sięgam po literaturę poświęconą martyrologii, ludobójstwu, Zagładzie - nie dlatego, że lubuję się w drastycznych opisach i nurzaniu się w ludzkim cierpieniu, ani też po to, by zrozumieć coś, czego pojąć się nie da, a co zaprzecza istocie człowieczeństwa. W zetknięciu z tego typu literaturą odczuwam potrzebę, by w jedyny możliwy sposób oddać hołd ofiarom: wysłuchać ich historii - i pamiętać. Żaden rodzaj literatury Holokaustu nie porusza tak mocno, dogłębnie i boleśnie, jak wspomnienia ofiar; żadne świadectwo nie brzmi tak wiarygodnie i porażająco realistycznie, jak opowieści ludzi takich, jak Sam Pivnik.

W chwili wybuchu wojny Szlamek Pivnik miał trzynaście lat i mieszkał w Będzinie wraz z szóstką rodzeństwa, rodzicami i babką. Nagle musiał szybko dorosnąć, dostosować się do nieludzkich warunków i koszmarnego traktowania - antysemityzm nie był tylko domeną nazistów. Jego rodzina trafiła do będzińskiego getta, a z chwilą jego likwidacji - do obozu zagłady w Auschwitz. Jeden gest Anioła Śmierci w esesmańskim mundurze i Szlamek został rozdzielony z rodziną. Oni trafili do gazu, on - do bloku kwarantanny, gdzie został ostrzyżony, wytatuowany i skierowany do pracy przy rampie wyładunkowej. Udało mu się dostać do brygady pracującej poza terenem obozu w Kopalni Książęcej, gdzie doczekał końca wojny. Przetrwał trzymiesięczny Marsz Śmierci, niewolniczą pracę w niemieckim obozie Dora-Mittelbau przy produkcji broni V-2 oraz w gospodarstwie pod Lubeką należącym do rodziców jednego z esesmanów. Przeżył zatonięcie statku - więzienia "Cap Arcona", udało mu się nawet odnaleźć cudem ocalałego brata Natana, więźnia obozu Blechhammer.