| Zamek w Edynburgu |
Szkocję chciałam zobaczyć na własne oczy gdzieś mniej więcej od czasów nastoletnich – wtedy na ekrany kin wszedł Braveheart Mela Gibsona, który na wrażliwej nastolatce wywarł ogromne wrażenie i pod wieloma względami zauroczył. Ponad trzydzieści (!) lat później marzenie udało się zrealizować, a tak po prawdzie to rozpocząć jego realizację. Weekendowy wypad do Edynburga utwierdził mnie w przekonaniu, że do Szkocji jeszcze wrócę i pozostaje tylko mieć nadzieję, że nie będę musiała tego odkładać kolejne trzydzieści lat.
Stare i Nowe Miasto - serce Edynburga
Dwa i pół dnia, tyle czasu miałam do dyspozycji. Okazało się, że jak na włóczęgę po ulicach szkockiej stolicy jest to w sam raz; centrum Edynburga stanowią bowiem dwie dzielnice, Stare i Nowe Miasto, rozdzielone ogrodami Princess Street Gardens, powstałymi na terenie osuszonego niegdyś jeziora Loch Nor.
Old Town jest dzielnicą najstarszą, o początkach sięgających wczesnego średniowiecza, budowaną wzdłuż traktu zwanego Royal Mile, łączącego zamek z pałacem Holyrood. To tu mieści się znakomita większość miejskich zabytków, a spacer wąskimi, krętymi uliczkami i ciasnymi zaułkami, wśród surowych, kamiennych, strzelistych budowli zdaje się przenosić w czasie o co najmniej kilkaset lat.
New Town zostało zbudowane w XVIII wieku, by poprawić fatalne warunki życia ludności w starszej części Edynburga. Brak kanalizacji, gęsta zabudowa i spore przeludnienie stwarzały zagrożenie pożarowe i epidemiologiczne, stąd szerokie, przestronne ulice oraz okazałe, eleganckie budynki w stylu georgiańskim nowej dzielnicy.
Stare i Nowe Miasto w Edynburgu zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1995 roku, które to wyróżnienie podkreśla unikalne, spójne połączenie średniowiecznego i neoklasycystycznego układu urbanistycznego, wywierające na przyjezdnych ogromne wrażenie.
Siedem wzgórz i miliony lat historii
Edynburg jest położony wyjątkowo malowniczo, pomiędzy zatoką Firth of Forth na północy i wzgórzami Pentland na południu. Rozciąga się, niczym Rzym, na siedmiu wzgórzach powstałych w wyniku działalności wulkanicznej 300-400 mln lat temu (w okresie karbonu) oraz późniejszej, intensywnej erozji lodowcowej. Większość z nich to relikty dawnych stożków wulkanicznych i intruzji magmowych; Arthur’s Seat, wzgórze położone na terenie Parku Holyrood, jest wygasłym wulkanem, a Zamek w Edynburgu stoi na skale bazaltowej będącej pozostałością komina wulkanicznego. Z kolei przesuwający się lądolód (15-17 tys. lat temu) ukształtował wzniesienia tak, że mają strome, skaliste zbocze od strony naporu lodu (zazwyczaj zachód) i łagodnie opadający stok po stronie wschodniej (formacja crag-and-tail).
| Widok na zamek znad cmentarza Greyfriars Kirkyard |
Najwcześniejsze ślady osadnictwa na obszarze Edynburga pochodzą z epoki brązu i żelaza; wskazują one, że miasto wyrosło wokół grodu zbudowanego na stromej, trudno dostępnej skale. Naturalne ukształtowanie terenu chroniło go niemal ze wszystkich stron, a jedyne dojście możliwe było tylko od wschodu. Dzisiaj na wulkanicznym wzgórzu wznosi się jedna z największych atrakcji miasta, jej najbardziej znany symbol – Edinburgh Castle. Na wschód od zamku, w odległości około jednej mili, znajduje się pałac Holyrood, rezydencja brytyjskich monarchów oraz ruiny dawnego opactwa. Miejsca te łączy słynna Royal Mile – główny trakt edynburskiej starówki, niezwykle popularna wśród turystów i zarazem najstarsza arteria miasta.
| New College, Uniwersytet w Edynburgu |
Etymologia nazwy Edynburga nie jest jednoznaczna, ale istnieją dwie główne, najczęściej przywoływane teorie. Według jednej z teorii nazwa może pochodzić od celtyckiego Eidyn, twierdzy istniejącej na Castle Rock jeszcze przed przybyciem Anglosasów w miejscu obecnego zamku edynburskiego. W tym ujęciu Edinburgh oznaczałoby po prostu Gród Eidyna. Według drugiej teorii nazwa wywodzi się od panującego w VII w Edwina, władcy Northumbrii, zatem Edwin’s burgh oznaczałoby Twierdzę Edwina. Niezależnie od źródła, nazwa miasta zawsze odnosi się do jego pierwotnej funkcji – warownego grodu zbudowanego na skale.
Miasto stworzone do włóczęgi
Edynburg jest stolicą Szkocji nieprzerwanie od co najmniej XV wieku. To właśnie tutaj znajdują się siedziby szkockiego rządu i parlamentu, a także oficjalna rezydencja brytyjskiego monarchy. Miasto stanowi nowoczesny ośrodek uniwersytecki oraz ważne centrum życia kulturalnego dzięki festiwalom o światowej sławie przyciągającym licznych turystów.
Zwarta zabudowa miasta i zagęszczenie atrakcji, a raczej ich kumulacja na stosunkowo niewielkiej przestrzeni, sprzyjają pokonywaniu odległości na piechotę. Komunikacją miejską podróżowałam jedynie z hotelu położonego na obrzeżach miasta do centrum; wysiadając w okolicach zamku edynburskiego, miałam przed sobą długie godziny miejskiej włóczęgi.
![]() |
| Zamek w Edynburgu |
Kamienny strażnik Edynburga, czyli Edinburgh Castle
Zamek edynburski jest bodajże największą atrakcją stolicy Szkocji i jednym z najstarszych szkockich zamków. Wzniesiony na szczycie Castle Rock, zamieszkiwanej od co najmniej epoki żelaza, góruje dumnie nad miastem od XI wieku, czasów panowania Malcolma III. Pełnił funkcję rezydencji królewskiej do XVII wieku, następnie aż do lat 20-tych XX wieku służył jako garnizon wojskowy.
Jako jedna z kluczowych twierdz w Królestwie Szkocji zamek odegrał istotną rolę w licznych konfliktach zbrojnych – od wojen o szkocką niepodległość w XIV wieku aż po powstanie jakobickie w 1745 roku. Przeprowadzone badania wskazują, że był oblegany aż 26 razy na przestrzeni około 1100 lat, co sprawia, że jest uznawany za najbardziej oblegane miejsce w Wielkiej Brytanii oraz jeden z najczęściej atakowanych obiektów na świecie. Zamek można odwiedzać niemal przez cały rok, co zdecydowanie polecam. Bilety najlepiej zarezerwować z wyprzedzeniem przez oficjalna stronę internetową: https://www.edinburghcastle.scot/
| Brama wejściowa z rzeźbami Roberta I Bruce'a i Williama Wallace'a |
Zamek w Edynburgu przez stulecia był nie tylko potężną twierdzą, lecz także królewską rezydencją, miejscem, gdzie toczyło się życie władców Szkocji. Po obu stronach głównej bramy wejściowej do zamku stoją rzeźby dwóch słynnych szkockich bohaterów: Roberta Bruce’a i Williama Wallace’a, zaś nad bramą widnieje narodowe motto Alby: Nemo me impune lacessit (Nikt nie atakuje mnie bezkarnie).
Co warto zobaczyć na zamku?
Do najciekawszych atrakcji na terenie zamku należy Pałac Królewski (nie mylić z pałacem Holyroodhouse na drugim końcu Royal Mile), obejmujący dawne apartamenty królewskie monarchów z dynastii Stuartów. Nad wejściem widnieją złocone inicjały MAH symbolizujące królową Marię Stuart oraz jej drugiego męża, Henryka lorda Darnleya. To właśnie tutaj w 1566 roku Maria urodziła swojego syna Jakuba VI, który już jako niemowlę został królem Szkocji, a w 1603 roku zjednoczył korony Szkocji i Anglii.
| Brama Foog (Mglista) wiodąca do Cytadeli |
W zlokalizowanym na pierwszym piętrze Pokoju Koronnym przechowywane są szkockie insygnia koronacyjne (tzw. Honory Szkocji, najstarsze klejnoty koronne w Wielkiej Brytanii) – berło i korona posłużyły do koronacji Marii Stuart w 1543 roku – oraz Kamień Przeznaczenia (Kamień ze Scone), na którym tradycyjnie koronowano szkockich monarchów.
![]() |
| Wielka Sala, miejsce zgromadzeń państwowych źródło - pixabay |
Zamek w Edynburgu poszczycić się może najstarszym zachowanym budynkiem w mieście. Mowa o pochodzącej z pierwszej połowy XII wieku romańskiej kaplicy św. Małgorzaty (Szkockiej) wzniesionej przez jej syna Dawida I. Mimo upływu czasu kaplica nadal tętni życiem – do dziś odbywają się w niej kameralne śluby i chrzciny.
| Kaplica św. Małgorzaty - najstarszy budynek w Edynburgu źródło - wikipedia |
W miejscu przebudowanych koszar i średniowiecznego kościoła St. Mary mieści się Szkocki Narodowy Pomnik Wojenny. Upamiętnia on nie tylko szkockich żołnierzy, ale wszystkich żołnierzy służących w szkockich pułkach, poległych w obu wojnach światowych i późniejszych konfliktach zbrojnych. Z kolei Narodowe Muzeum Wojny prezentuje burzliwą historię militarną Szkocji od XVII wieku po czasy współczesne.
| Szkocki Narodowy Pomnik Wojenny |
Warte uwagi są także stanowiska ogniowe z zabytkowymi armatami, jak choćby Bateria Półksiężyca umocniona działami powszechnie zwanymi Siedmioma Siostrami czy tez słynna Mons Meg – średniowieczna bombarda o wadze 6 ton. To kolosalne działo było cudem techniki swoich czasów i zostało podarowane królewiczowi Jakubowi (późniejszemu królowi Jakubowi II) z okazji 8 urodzin przez księcia Burgundii Filipa II.
Jak w każdym szanującym się zamku, także i w edynburskim mieszczą się więzienia i lochy, udostępnione zwiedzającym i zaopatrzone w tematyczne wystawy ukazujące smutny los przetrzymywanych w nich skazańców – głównie walczących w amerykańskich wojnach o niepodległość czy wojnach napoleońskich, jak również piratów.
Atrakcją gromadzącą tłumy na zamkowym dziedzińcu każdego dnia (za wyjątkiem niedziel, Wielkiego Piątku i Bożego Narodzenia) punktualnie o godzinie 13.00 jest salwa armatnia oddawana z XIX-wiecznego działa zwanego One o’Clock Gun. Tradycja ta została zapoczątkowana w 1861 roku, kiedy to na podstawie wystrzału nastrajano zegary w statkach zacumowanych w tutejszym porcie umożliwiając im dokładną nawigację. Reakcja na wystrzał z One o’Clock Gun podobno jest tym, co odróżnia miejscowych od przyjezdnych: rodowici Edynburczycy spoglądają na zegarki, turyści wyskakują z butów :)
| Wystrzał z One o'Clock Gun punktualnie o 13.00 |
Na terenach zamkowych istnieje niewielka przestrzeń, zupełnie nieoczekiwana w takim miejscu i pewnie dlatego wzruszająca: niepozorny cmentarzyk dla psów, na którym od połowy XIX wieku grzebano maskotki pułkowe oraz psy należące do wyższych oficerów stacjonujących na zamku.
Na zwiedzanie terenów zamkowych warto przeznaczyć 3-4 godziny – to nie tylko mnogość zabytkowych pomieszczeń, budynków, artefaktów (np. hafty królowej Marii), muzealnych wystaw, ale również niezapomniane widoki na panoramę Edynburga oraz kawiarenki i sklepiki z pamiątkami.
| Widok na Edynburg z zamkowych murów |
Garść przydatnych informacji:
*w tytule fragment cytatu szkockiego pisarza Alexandra McCall Smitha o Edynburgu. Pełny cytat brzmi: This is a city of shifting light, of changing skies, of sudden vistas. A city so beautiful it breaks the heart again and again.
(To miasto migotliwego światła, kapryśnego nieba i zaskakujących widoków. Piękna tak intensywnego, że serce ściska." - tłum. własne)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.