wtorek, 21 czerwca 2016

"Redlum"

Autor: Katarzyna Rupiewicz
Tytuł: "Redlum"
Wydawnictwo: Genius Creations, 2016
Ilość stron: 332
Okładka: miękka

Karczma. Niewiele miejsc odgrywało większą rolę i pełniło równie złożone funkcje w życiu danej społeczności. Na najbardziej podstawowym poziomie karczma była integracyjnym lokalem, w którym można było zjeść, wypić, odpocząć po podróży, wysłuchać i podzielić się najnowszymi plotkami bądź nowinami z szerokiego świata; stanowiła punkt, w którym zawierano dowolne transakcje czy zaopatrywano się w najrozmaitsze towary. Jednak najistotniejsza funkcja pozostawała ukryta dla oczu i innych zmysłów przeciętnego jej bywalca. Na głębszym poziomie karczma była swoistym barometrem, rejestrującym nastroje panujące w lokalnej społeczności i poza jej granicami, ich temperaturę i natężenie; wyjątkowo czułą aparaturą sygnalizującą pewne problemy o szerszym zasięgu, które mogły mieć znaczenie bądź wpływ na losy wspólnoty - jej odczyty były zrozumiałe dla tego, kto potrafił pewne symptomy, zachowania, reakcje dostrzec, odpowiednio zinterpretować i przeanalizować. Ot, chociażby dla karczmarza.


Nie inaczej miała się sprawa z karczmą w Redlum. I to pomimo faktu, że znajdowała się w mieście owianym złą sławą , gdzie dzielnica ludzi sąsiadowała ze strefą zamieszkałą przez najstarsze i najpotężniejsze istoty magiczne - Powerstreet. Co więcej - była sercem Redlum, którego status zapewniał kruchy rozejm pomiędzy ludźmi a potworami, miasta, stanowiącego - zależnie od punktu widzenia - azyl lub więzienie dla tych ostatnich. Jej klientami były istoty najróżniejszego autoramentu i rasy; była pierwszym miejscem, do którego kierowali się podróżni - i, jeśli akurat byli ludźmi - najczęściej ostatnim. Nie muszę chyba dodawać, że w tak nietypowym miejscu praca czy też misja karczmarza nie należała do najłatwiejszych... zwłaszcza, jeśli jest się bękartem, pół-człowiekiem, pół... No właśnie, kim?

Trzeba przyznać, że wybór miejsca akcji okazał się niezwykle trafionym pomysłem. Karczma, ze względu na swój specyficzny status i niejednoznaczny charakter, jako miejsce, w którym krzyżują się różne drogi, ścierają poglądy i interesy, lokum samo w sobie barwne, fascynujące, tętniące życiem i obfitujące w cudze sekrety i tajemnice, jest niebywale wdzięcznym motywem literackim, dającym szerokie pole do popisu dla wyobraźni autora. Drzemiący w nim potencjał dostrzegła także Katarzyna Rupiewicz, a co więcej – z powodzeniem wykorzystała w swojej debiutanckiej powieści. Wykreowała uniwersum, w którym współistnieją ludzie oraz istoty magiczne – dwa trzymające się w szachu gatunki, od stuleci pogrążone w wyniszczającym, głębokim konflikcie, ze zmiennym szczęściem zdobywające przewagę nad przeciwnikiem – zaś w samym jego sercu umieściła karczmę, obsługiwaną przez stworzenie należące do obu wojujących ze sobą gatunków. Prawda, że brzmi intrygująco? A to dopiero punkt wyjścia dla fabuły, która wraz z rozwojem akcji coraz głębiej wciąga w realia świata przedstawionego, perypetie bohaterów i ich tajemnice.

Zawsze, nie tylko w przypadku debiutanta, miło jest stwierdzić, że autorowi nie zabrakło ani wyobraźni i kreatywności, ani talentu i konsekwencji w budowaniu fabuły, świata przedstawionego czy sylwetek bohaterów. Redlum to zbiór pozornie luźno powiązanych ze sobą opowieści, których spoiwem jest miejsce akcji i postać głównego bohatera, karczmarza Słodkiego, jednak wraz z rozwojem fabuły przekonujemy się, że układają się one w spójną, przemyślaną, całość. Każdy kolejny rozdział wnosi nowy element do naszej wiedzy o wykreowanym przez autorkę uniwersum, zaś zakończenie zgrabnie spina je w fabularną całość, co stwierdzam z uznaniem i satysfakcją. Katarzyna Rupiewicz potrafi zdobyć i utrzymać uwagę, a także podtrzymać zainteresowanie czytelnika w prosty, ale skuteczny sposób. Realia świata przedstawionego, panujące w nim zasady, przyczyny konfliktu między rasami istot magicznych oraz pomiędzy ludźmi a potworami poznajemy stopniowo, składając obraz z informacji i tropów porozrzucanych umiejętnie i z rozwagą to tu, to tam; widać, że autorce zależało na tym, by nie odkryć od razu wszystkich kart i nie popsuć odbiorcy zabawy – a doprawdy jest nią możliwość zgłębiania tajemnic wyłaniającego się krok po kroku świata, bardziej złożonego i zróżnicowanego, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Podobnie rzecz się ma z postaciami bohaterów; rozmaitość ras niemal przyprawia o ból głowy, na szczęście w ślad za oszałamiającą różnorodnością idzie niezwykła staranność w kreowaniu ich sylwetek; przedstawiciele każdej z ras są obdarzeni swoistymi zdolnościami i cechami charakteru, są wielowymiarowi, niejednoznaczni i tajemniczy; co ciekawe – informacje o nich również nie są podane na tacy, ale ukryte w odmętach fabuły. Często też musimy weryfikować naszą wiedzę o nich, ponieważ kolejne wydarzenia stawiają niektórych bohaterów w zupełnie innym świetle i aż do spektakularnego finału czytelnik nie może być pewien, które informacje okażą się kluczowe zarówno dla fabuły, jak i charakterystyki bohaterów.

Lecz i to nie wszystkie zalety debiutanckiej powieści Katarzyny Rupiewicz; Redlum czaruje baśniowym klimatem, zagęszczającą się atmosferą narastającego zagrożenia w miarę, jak nad karczmą, osobą karczmarza i całym miastem potworów zbierają się czarne chmury. I choć mniej więcej w połowie lektury miałam wrażenie, że wydarzenia zaczynają następować po sobie zbyt szybko, że akcja zaczyna zbyt mocno przyspieszać, ostatecznie taki sposób konstrukcji fabuły znalazł swoje uzasadnienie. Otwartym zakończeniem autorka pozostawiła sobie furtkę i doskonały punkt wyjścia dla kontynuacji, co z jednej strony cieszy, bo czytelnik zwyczajnie zżył się z sympatycznymi bohaterami i chętnie by powrócił do ich świata, z drugiej zaś – czasem warto zostawić odbiorcę z głową pełną różnych możliwych ścieżek dalszego rozwoju fabuły i hipotetycznych losów bohaterów, nie dopowiadać, pozostawić niedosyt; Redlum jest taką właśnie powieścią, gdzie jedno i drugie wyjście wydaje mi się równie dobrym rozwiązaniem. Co na to Katarzyna Rupiewicz? Pewnie czas pokaże.


Nie mogłabym nie wspomnieć o jeszcze jednej kwestii: bardzo spodobała mi się umiejętność autorki żonglowania emocjami, zgrabne przejścia od scen przepełnionych humorem (nie nachalnym, nie przesłaniającym fabuły, ale znacząco ją ubarwiającym) do poważnych, refleksyjnych, zaskakujących swoją głębią puent i konkluzji. Między innymi to właśnie dzięki temu Redlum  jest nie tylko oryginalnym, świeżym i atrakcyjnym kawałkiem dobrej fantastyki, ale również skłaniającą do myślenia opowieścią o tym, że nierzadko prawdziwe potwory w swych zachowaniach nie różnią się od ludzi, zaś ludzie nazbyt często stają się istnymi potworami. Jestem mile zaskoczona jakością literackiego debiutu pani Katarzyny i z czystym sumieniem gorąco polecam go wszystkim miłośnikom niebanalnych, fantastycznych opowieści.

Moja ocena: 4/5




za możliwość wkroczenia na terytorium Redlum i ujścia z niego z życiem dziękuję wydawnictwu Genius Creations :)

9 komentarzy:

  1. Brzmi fajnie, spodobał mi się ten pomysł już przy zapowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? GC ma nosa do debiutantów ;)

      Usuń
    2. Początkowo byłam nieco sceptyczna, bo to właśnie debiutanci, ale po powieści M.Krajewskiej zmieniłam zdanie :) Na plus, oczywiście ;)

      Usuń
  2. I Twoja recenzja i wcześniejszy fragment bardzo mnie zachęciły. A jeszcze otwarte zakończenie zapowiada ciekawą serię;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Mam nadzieję, że książka spodoba Ci się tak samo, jak mnie :)

      Usuń
  3. Ty to potrafisz zachęcać! Chyba sobie zamówię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :D
    Przeczytałam "Redlum" trochę ponad tydzień temu i ciągle mi się ryjek cieszy na myśl o tej książce. Najwięcej zachwytu wzbudził we mnie pomysł na głównego bohatera, na tą jego główną cechę charakteru uwarunkowaną rasą, do której należy. Zbieram się w sobie, żeby też skreślić parę słów zachęty do czytania Katarzyny, a na razie dzielę się Twoją recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bardzo Ci dziękuję :*
      No, w takim razie czekam z niecierpliwością na Twoją opinię :)

      Usuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.