środa, 13 maja 2015

"Sekretne życie pisarzy"

Autor: Shannon McKenna Schmidt, Joni Rendon
Tytuł: "Sekretne życie pisarzy. Skandale miłosne legendarnych uwodzicieli, kokietek i drani świata literatury"
Wydawnictwo: Muza, 2015
Ilość stron: 334
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Jakże często w przypadku powieści, która nas zachwyci lub sztuki, która oczaruje, sięgamy po biografię jej twórcy, by lepiej poznać jego samego, źródła inspiracji, okoliczności powstania dzieła - a co za tym idzie - dokładniej zrozumieć czy pełniej odebrać przesłanie utworu.
Wielu miłośników literatury ciekawią fakty z życia, osobowość czy relacje z otoczeniem ulubionego pisarza, nie jestem tu wyjątkiem. Dlatego tak intrygująca wydała mi się propozycja dwóch amerykańskich dziennikarek: Shannon McKenny Schmidt i Joni Rendon, opatrzona obiecującym tytułem Sekretne życie pisarzy. Zignorowałam ostrzeżenie kryjące się w podtytule, mając nadzieję, że krzykliwe Skandale miłosne legendarnych uwodzicieli, kokietek i drani świata literatury obliczone jest tylko na przyciągnięcie uwagi potencjalnego czytelnika i jednak skrywa głębszą treść niż sugerowana; niestety, była to z mojej strony nadinterpretacja. Bardzo szybko przekonałam się, że niemal trzystustronicowa książka nie jest niczym więcej, jak zlepkiem najbardziej pikantnych anegdot jakby żywcem wziętych z plotkarskich rubryk najzwyklejszych brukowców.

Amerykanki już we wprowadzeniu zdradzają intencje i ujawniają cel, jaki im przyświecał podczas pracy nad publikacją. Nie ukrywają, że zbierając materiały do poprzedniej książki, odwiedzając domy i inne miejsca związane ze słynnymi pisarzami, ze wszystkich aspektów ich życia najbardziej zainteresowały je skandaliczne fakty i pikantne szczegóły i właśnie nimi postanowiły się podzielić ze swoimi czytelnikami. Czytałam te słowa z niedowierzaniem; naprawdę, mając dostęp do takiego bogactwa źródeł i ogromu materiału (o czym świadczą nie tylko słowa autorek we wstępie, ale również zaskakująco obszerna bibliografia), można było zignorować znakomitą większość informacji i skupić się na łóżkowych aferach, dziwacznych zwyczajach czy intymnych szczegółach życia twórców literatury, najczęściej wyrwanych z kontekstu, nie poprzedzonych żadnym wprowadzeniem, pozbawionych objaśnień czy odniesień do innych sfer życia? No cóż, nie można autorkom odmówić konsekwencji - w dalszej części publikacji skrupulatnie realizują swój karkołomny plan, dobrze się przy tym bawiąc. Wielka szkoda, że czytelnik nie może tego samego powiedzieć o sobie, a początkowe niedowierzanie, że można tak drastycznie spłycić i strywializować potencjalnie głęboki i szeroki temat, szybko ustąpiło miejsca uczuciu rozczarowania i niesmaku.

Sekretne życie pisarzy to w istocie zbiór krótkich opowiastek quasi-biograficznych, anegdot i pojedynczych cytatów opatrzonych komentarzem autorek; styl tych notek - sensacyjny i plotkarski, pozbawiony znamion jakiegokolwiek dziennikarskiego obiektywizmu - ma na celu jedno: wzbudzenie zainteresowania czytelnika nie tyle postacią konkretnego twórcy, ale jego życiem erotycznym, nałogami, z jakimi walczył czy chorobą psychiczną, z jaką się zmagał. Tak naprawdę to zlepek skondensowanych informacji o intymnych aspektach życia tytanów literatury, wykaz ich dziwactw, wynaturzeń i skandali. Owszem, nie przeczę, że zebrane przez autorki fakty są istotnymi elementami ich rzeczywistości, miały niebagatelny wpływ na twórczość, dają wiedzę o osobowości i charakterze konkretnego pisarza, jednak sposób ich podania, zaburzenie proporcji i złe rozłożenie akcentów sprawiają, że książka jest po prostu niestrawna, obliczona na wywołanie taniej sensacji i kontrowersji. Rażące i nie do przyjęcia jest to, w jaki sposób Amerykanki naginają pewne fakty i przedstawiają swoich bohaterów w jednoznacznym, bardzo subiektywnym świetle, narzucając czytelnikowi swoją ocenę - jednostronną i niejednokrotnie niesprawiedliwą oraz krzywdzącą.

Poza wszystkim - o jakich sekretach jest mowa w tytule? McKenna Schmidt i Rendon przytaczają fakty powszechnie znane, choć bulwersujące, nic jednak nie wnoszące do naszej wiedzy o konkretnym twórcy. Przypinane łatki typu: Byron - sodomita, erotoman i kazirodca, Fleming - sadomasochista, Mailer - paranoik, macho i szowinista - zaskakują infantylizmem i płytkością. Wielka szkoda, że życie wielkich pisarzy zostało zredukowane do pikantnych szczegółów, głośnych tragedii i skandali, przy kompletnym pominięciu lub marginalizacji innych aspektów ich aktywności i twórczości.


Jeśli więc chcecie poznać przyczyny, dla których Kerouac brał ślub przykuty kajdankami do policjanta,  prześledzić burzliwy związek Fitzgeraldów, dowiedzieć się, jakie seksualne praktyki Sartre'a i de Beauvoir o mały włos nie ściągnęły na nich kłopotów z prawem lub o co oskarżeni byli Byron, Mailer czy Colette, co podniecało Jamesa Joyce'a i kto skończył z nożem w plecach lub zakładzie psychiatrycznym - sięgnijcie śmiało po tę książkę. Co prawda nie dowiecie się z niej wiele więcej, a już na pewno nie poznacie żadnych szumnie zapowiadanych tajemnic, a jedynie podane w niewybredny sposób i infantylnym stylu plotki i skandale sław świata literatury. Bardzo żałuję, że autorki zaprzepaściły potencjał na naprawdę ciekawą i dobrą książkę, skupiając się na tym, co dziś sprzedaje się najlepiej: kontrowersjach i skandalach.

Moja ocena: 2/5



za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Muza ;)

14 komentarzy:

  1. Bleeeee! Takie ploty czytałam też w "biografii" Grechuty. Szkoda czasu i papieru na brukowe ciekawostki, których w internecie pełno. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Karolina, serdecznie dziękuję, że napisałaś o tej książce, bo ja ją miała w spisie najbliższych lektur. Szkoda oczywiście, że ty straciłaś czas na znikomej wartości "dzieło". Nie wiem jaki cel przyświeca ludziom, którzy piszą tego typu rzeczy. A potem jeszcze nazywaj siebie biografami. Najgorsze jest to, że tak jak piszesz, te panie miały wspaniały dostęp do fascynujących informacji na temat wielu twórców, a skupiły się na niesmacznej pikanterii. Dzięki za ostrzeżenie! :) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda że jak piszesz "zaprzepaszczono świetny potencjał" , tak to już jest. Cóż tanie plotki i sensacje widać dobrze się sprzedają, dobrze że są ludzie , którzy głośno mówią że im to nie odpowiada. Tak wynika z Twojej recenzji .Warto wiedzieć również czego unikać - dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie jestem zwolenniczka patrzenia na wielkich artystów przez pryzmat ich skandali, problemów łóżkowych itd. W zeszłym roku z tego powodu zbulwersowała mnie biografia Marii Callas 'Zbyt drobna, zbyt krucha'.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za czymś takim. Chociaż takie plotki z pewnością się sprzedadzą to ja i tak nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli zamiast książki wystarczą Google :-) Nie, dziękuję, takie i naciągane fakty i plotki mnie nie interesują.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba jednak wolę nie wiedzieć,jakimi ludźmi byli moi ulubieni pisarze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak może pamiętasz, w swojej recenzji brak obiektywizmu i stawanie po którejś ze stron opisywanych par przedstawiałam na przykładzie Marilyn Monroe. Czytam właśnie jej biografię, akurat jestem na etapie małżeństwa z Millerem i oczywiście, że miałam rację; aktorka wcale nie była tak absorbująca, jak to twierdziły, umiała sama sobie organizować czas, cieszyło ją życie domowe i dramaturg wcale nie musiał jej poświęcać każdej chwili, bo ona niby się nudziła.
    Ponieważ nie znam dokładnie wszystkich historii, zastanawia mnie teraz, w ilu jeszcze przypadkach autorki przedstawiły swoją wersję, ile osób z zaprezentowanych skrzywdziły w ten sposób.

    OdpowiedzUsuń
  9. No to klops, bo ta książka już do mnie dotarła. Podobnie jak ty, liczyłam na ciekawostki z życia pisarzy, które byłyby związane z ich twórczością, a nie na skandaliki okraszone plotkami. Wielka szkoda, że to tego rodzaju publikacja.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj nie nie nie, takiej "prozie" mówię zdecydowane veto. Szkoda, że książka okazała siętakim "pudelkowym" bublem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tytuł chwytliwy, szkoda, że takie wykonanie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Raczej tematyka nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Eeee, mnie tam do tej książki mimo wszystko zachęciłaś ostatnim akapitem. Chociaż szkoda, że brak tych ekscytujących tajemnic
    http://chcecosznaczyc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.