czwartek, 12 marca 2015

"Stulecie Winnych. Ci, którzy walczyli"

Autor: Ałbena Grabowska
Tytuł: "Ci, którzy walczyli"
Seria: "Stulecie Winnych"
Tom: II
Wydawnictwo: Zwierciadło, 2015
Ilość stron: 295
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Trylogie często mają to do siebie, że kolejne tomy są dużo słabsze niż obiecująco dobry tom pierwszy i generalnie trudno oprzeć się wrażeniu, jakby autorowi gdzieś po drodze wyczerpało się natchnienie, zapał i pomysły. I choć pisarstwo Ałbeny Grabowskiej bardzo sobie cenię, nie ukrywam, że na kontynuację Stulecia Winnych czekałam nie tylko z ogromną nadzieją, ale i pewnymi obawami. W końcu fabuła powieści Ci, którzy walczyli osadzona jest głównie w czasach II wojny światowej, a okres ten przemaglowano w literaturze na wszystkie możliwe sposoby i wyciśnięto z niego co tylko się dało. Czy autorce udało się utrzymać wysoki poziom charakteryzujący pierwszą część trylogii i opowiedzieć o dalszych losach rodziny Winnych nie popadając przy tym w schematyczność i nie podążając wydeptywanymi do znudzenia literackimi ścieżkami?

Akcja powieści Ci, którzy walczyli rozpoczyna się w czasie II wojny światowej. Poznajemy dalsze losy członków familii, konsekwencje dramatycznych wydarzeń wieńczących pierwszy tom - egzekucji przypadkowych mieszkańców Brwinowa, w której od niemieckich kul ginie Antoni, dziadek bliźniaczek, oddając życie za Pawła, męża Mani. Ona zaś w tym czasie rodzi kolejne bliźniaczki w rodzinie, Kasię i Basię, które dorastają bez ojca, Paweł bowiem przepada bez wieści. Ania z kolei wychodzi za mąż za poetę Kazimierza i wyprowadza się do Warszawy. Niezbyt szczęśliwa w małżeństwie, zmaga się nie tylko ze słabnącymi uczuciami do męża, ale i z wojenną rzeczywistością w okupowanej stolicy, pomaga także dawnej szkolnej koleżance Róży, która poza gettem szuka pomocy dla swej rodziny. Dramatyczne koleje losu sprawiają, że Ania powraca do rodzinnego Brwinowa, ale... nie sama. Winnym, podobnie jak tysiącom innych polskich rodzin, nie jest łatwo odnaleźć się w wojennych realiach, lecz z biegiem czasu wcale nie jest lepiej, co konstatują z niemałym zdziwieniem. Rodzina zostaje rozdzielona nie tylko przez wojenną zawieruchę, ale i żelazną kurtynę, zaś jej członkowie próbują układać sobie życie w świecie, w którym nastał nowy, powojenny ład.

Pod wieloma względami powieść Ci, którzy walczyli jest godną następczynią tomu pierwszego. Pieczołowicie i starannie nakreślone realia przykuwają uwagę głównie za sprawą historycznej wiarygodności przedstawianych wydarzeń oraz atmosfery jednoznacznie kojarzącej się z latami okupacji i komunizmu. Autorka, umiejętnie kreując powieściową rzeczywistość, wykorzystuje obrazy, które zdążyły utrwalić się w zbiorowej świadomości jako charakterystyczne dla polskich wojennych i powojennych realiów, wplatając w nie losy swoich bohaterów. Mamy tu więc do czynienia z historią warszawskiej konfidentki mającej na sumieniu życie wielu ludzi, żydowskiej dziewczynki cudem ocalonej ze stołecznego getta czy więźniarki obozu koncentracyjnego; mamy historię wojennej miłości, opowieść o losach żołnierzy walczących na frontach II wojny oraz polskiej partyzantki, a później, gdy nazistowski terror zastąpił komunistyczny aparat represji – powojennej fali emigracji przed zapadnięciem żelaznej kurtyny oraz rozmaitych przejawów nowego ładu – od pełnej absurdów codzienności po najbardziej ponure jego aspekty w postaci inwigilacji, donosów, tłumienia rozruchów i innych metod działania bezpieki. Losy Winnych, ukazane na tym tle, nie są może ani specjalnie spektakularne, ani oryginalne, ale za to niezwykle wiarygodne, prawdziwe, no i dramatyczne. Autorka po raz kolejny zrezygnowała z rozmachu i pretensji do ukazania całej złożoności tła historycznego na rzecz wpasowania w realia swoich bohaterów i ukazania tylko tych jego aspektów, które uwypukliłyby ich losy. I całe szczęście, bo opowieść o Winnych tylko na tym zyskuje.

W porównaniu do swej poprzedniczki, druga część trylogii może poszczycić się szybszym, bardziej gorączkowym tempem akcji – już nie mamy do czynienia z leniwie, niespiesznie snującą się fabułą, ona doskonale odzwierciedla dramatyzm następujących wydarzeń, wyraża niepewność jutra, zachłanność życia, no i gwałtowne zmiany, jakim podlega świat, a w nim bohaterowie. Dzieje się sporo i dramatycznie, niby taka specyfika czasów, w jakie autorka wrzuciła Winnych, jednak tym razem miałam wrażenie, że w tym wirze wydarzeń i natłoku bohaterów, których losy trzeba popchnąć do przodu, zatraciła się gdzieś ich głębia psychologiczna, a ich emocji i uczuć ledwie dotykamy, prześlizgujemy się po nich. Trochę zabrakło mi tego ducha, który ożywiał fabułę i bohaterów w pierwszym tomie i tych momentów wielokrotnego zatrzymywania się w trakcie lektury, by przetrawić, przeanalizować takie czy inne zachowanie bohatera. Niemniej jednak nadal zachwyca piękny, wysmakowany styl autorki oraz jej zdolność trafiania w sedno, dobierania słów tak, by oddawały najpełniej sens bez uciekania się w rozwlekłe opisy; sposób prowadzenia narracji i przedstawiania losów bohaterów przywodzi mi na myśl fabułę znakomitego Początku Andrzeja Szczypiorskiego - może bez pretensji do całościowej analizy losów pokolenia i rozmaitych postaw jego bohaterów, ale w nieco mniej skromnym wymiarze pokazuje, jak losy poszczególnych bohaterów składające się na historię rodzinną wtapiają się w los całego narodu, tworzą jego historię. Nie pozostaje mi nic innego, jak czekać na tom wieńczący trylogię, a Wam w międzyczasie polecam lekturę dwóch pierwszych części, naprawdę warto.

Moja ocena: 4/5


Za książkę serdecznie dziękuję Autorce oraz wydawnictwu Zwierciadło.


13 komentarzy:

  1. W mojej bibliotece są trzy egzemplarze "Stulecia..." (pierwszy tom), oczywiście wszystkie wypożyczone i porezerwowane na przyszłość. Chyba pora ustawić się w kolejce, bo na to, że przyjdę i książka będzie czekać na półce chyba nie mam co liczyć... A powieść kusi, oj kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A kiedy przeczytam 1. - pytam ja siebie...?

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem właśnie w trakcie czytania i choć 1 tom podobał mi się chyba bardziej, to również ten jest wg mnie nadal rewelacyjny :) Jestem pod olbrzymim wrażeniem prozy Ałbeny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakze sie ciesze z tak pochlebnej recenzji:)
    Zakupilam niedawno obydwa tomy i mam nadzieje na swietne lekture:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy tom kupiłam w zeszłym roku i czekał, aż ukaże się drugi. A gdy się ukazał, to zaraz zobaczyłam zapowiedź trzeciego, tak więc czekam, aż skompletuję całość i zabieram się za lekturę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejna książka o losach Polaków w czasie II Wojny Światowej. Jak widać, godna uwagi.

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta część podobał mi się bardziej niż pierwsza - świetna - czekam na trzecią część.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba nie trafiłam jeszcze na negatywną recenzję pierwszej lub drugiej części. Moim zdaniem to wiele znaczy i również muszę przekonać się na czym polega fenomen tych powieści.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szukam pierwszej części, a drugi tom już nabyłam, świetna recenzja jak zwykle ):

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeju, Ty już po drugim tomie, a ja jeszcze w łapce pierwszego nie miałam. :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś chyba po prostu zaopatrzę się we wszystkie trzy tomy, ale nie mam pojęcia, kiedy to będzie. Ostatnio tyle książek mnie kusi, że brak mi na wszystkie czasu. Ale tę trylogię na pewno przeczytam. Jestem pewna, że przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytam, gdy już pojawi się trzeci tom. Mam nadzieję, że całość przekona mnie do siebie, mimo iż akcja ostatniej części toczy się we współczesności.

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.