poniedziałek, 19 maja 2014

"Lot nisko nad ziemią"

Autor: Ałbena Grabowska
Tytuł: "Lot nisko nad ziemią"
Wydawnictwo: Zwierciadło, 2014
Ilość stron: 335
Okładka: miękka

Niezwykle rzadko sięgam po powieści obyczajowe, które wyszły spod pióra naszych rodzimych autorów; nie jest to kwestia moich uprzedzeń, ale świadomy wybór oparty na nie najlepszych doświadczeniach. Jest jednak pisarka, co do której mam pewność, że jej proza nie tylko mnie nie rozczaruje, ale zauroczy, poruszy i nie da o sobie łatwo zapomnieć. Pierwsza książka Ałbeny Grabowskiej, Coraz mniej olśnień, uwiodła mnie wysmakowaną, psychologicznie intrygującą i wiarygodną prozą; po cichu liczyłam na to, że lektura jej najnowszej powieści okaże się równie zachwycająca. Nie byłam jednak przygotowana na tak ekstremalne doznania, jakie autorka postanowiła tym razem zafundować swoim czytelnikom; wrażenia, które wywołał u mnie Lot nisko nad ziemią śmiało mogę przyrównać do tych, które podobno zapewnia lot paraboliczny.

Weronika Przybyszewska dorastała w czasach i wychowywała się w rodzinie, gdzie najbardziej pożądaną zaletą była podcinająca skrzydła przeciętność, bezpieczna szarość uniemożliwiająca wyróżnienie się z tłumu. Ale to nie tyle ponure peerelowskie czasy odcisnęły się największym piętnem na osobowości dziewczyny, co filozofia życiowa jej ojca, który tolerował wyłącznie to, co nijakie, niezauważalne i przeciętne i tego samego pragnął dla swojej jedynej córki. Weronika zupełnie nie mogła liczyć na zimną, pozbawioną uczuć i wyobraźni matkę, jednak dzięki własnej determinacji, wewnętrznej sile i głębokiemu sprzeciwowi wobec życia - a raczej wegetacji, jaką wiedli jej rodzice - miała odwagę marzyć i dążyć do realizacji swoich planów. Wydawać by się mogło, że los jej sprzyja, a młodzieńczy bunt wyszedł jej na dobre - udaje jej się zdobyć wymarzoną pracę w przedszkolu, spotyka prawdziwą miłość, czuje się szczęśliwa. Jedynym zmartwieniem Weroniki i Sławka jest brak dziecka, które byłoby pięknym zwieńczeniem łączącego ich uczucia; niestety, lata starań nie przynoszą upragnionych rezultatów, a kres marzeń o pełni szczęścia kładzie niespodziewana śmierć mężczyzny potrąconego przez pijanego kierowcę na przejściu dla pieszych. Dla Weroniki jest to cios, który łamie ją ostatecznie; trauma, żałoba i depresja nie pozwalają jej pogodzić się z rzeczywistością, zamykają ją w jej własnym świecie na pograniczu snu i jawy, z którego nie ma ucieczki, bo brakuje chęci i siły woli, by się z niego wyrwać.

Fabuła Lotu nisko nad ziemią zaczyna się całkiem zwyczajnie i z początku nic nie zapowiada zaskakującego kierunku, w jakim się ona rozwinie. Dorastanie głównej bohaterki w rodzinie, która nieustannie podcina jej skrzydła, nie pozwala na wykształcenie własnej, oryginalnej osobowości, realizowanie marzeń i decydowanie o swoim życiu - to dość popularny motyw w literaturze obyczajowej, podobnie jak problem bezdzietności czy tragicznej śmierci jednego ze współmałżonków. Tym, co wyróżnia powieść Ałbeny Grabowskiej spośród setek innych, jest zachwycające połączenie precyzji i psychologicznej wiarygodności wyraźnie dostrzegalne w portretach bohaterów z wysmakowaną, niemalże poetycką prozą, które wywiera iście piorunujące wrażenie, niemal magnetycznie przykuwa uwagę i niepostrzeżenie wciąga w skomplikowany, nabrzmiały od emocji świat bohaterów. Bardzo łatwo jest się w nim zatracić, a już na pewno zupełnie nieoczekiwanie zacząć identyfikować z Weroniką, zaś w jej zmaganiach z życiem dopatrzeć się czegoś niepokojąco znajomego.

Największą zaletą powieści Ałbeny Grabowskiej jest psychologiczne prawdopodobieństwo postaci; swoboda, rzeczowość i naturalność, z jaką opowiada o relacjach międzyludzkich, świadczą o doskonałej, dalekiej od powierzchowności znajomości ludzkiej natury; połączenie chłodnej analizy z głęboką wrażliwością, uwzględnienie różnych odcieni całej gamy emocji i uczuć zaowocowały niebanalną, porażająco autentyczną prozą podkreślającą całą złożoność i wielowymiarowość ludzkiej psychiki. Przy tym wszystkim rozbudowana warstwa psychologiczna nie przytłacza fabuły, nie dominuje nad nią, ale stanowi idealne jej dopełnienie, chociaż mogłabym się założyć, że znalezienie odpowiednich proporcji nie było rzeczą łatwą. Sfera psychologiczna jest naprawdę wielopłaszczyznowa, przy czym żaden jej aspekt nie został potraktowany po macoszemu: toksyczne relacje na linii rodzice - dziecko (i to nie tylko w wymiarze biologicznym), różne odcienie miłości małżeńskiej, żałoba i cierpienie po stracie bliskiej osoby, samotność i szaleństwo oraz wszelkie pochodne, jakie tylko można sobie wyobrazić - wszystko jest tu głęboko autentyczne, chwytające za serce, nie uświadczycie krzykliwości, przerysowania czy tandetnego grania na emocjach czytelnika.

To jednak nie wszystko, autorka potrafi czytelnika zaskoczyć - wykorzystuje do tego furtkę, jaką dała jej taka, a nie inna konstrukcja fabuły. Budując w czytelniku przekonanie, że poznanie przeszłości bohaterki, okoliczności, które ukształtowały charakter i wpłynęły na jej osobowość daje nam prawo do mniemania, że Weronika niczym nas już nie będzie w stanie zaskoczyć, autorka w pewnym momencie puszcza do czytelnika oko i w przewrotny sposób pokazuje, że udało jej się uśpić naszą czujność i wywieść w pole. Ta niespodziewana wolta wprowadza pierwiastek dezorientacji, który wraz z rozwojem fabuły będzie się utrwalał, generował niepokój i gonitwę myśli zmuszającą do weryfikacji naszej opinii o głównej bohaterce. Ałbena Grabowska brawurowo udowadnia, jak nieprzewidywalna potrafi być ludzka natura i jak w istocie niewiele wiemy o mechanizmach obronnych psychiki wystawionej na ogromny stres i cierpienie; zapraszając czytelnika do świata Weroniki i pozwalając przekroczyć próg, za którym czai się szaleństwo, daje mu odczuć jej głęboką samotność i zagubienie, zadumać się nad płynnością granicy między tym, co rzeczywiste, a tym, co jest jedynie projekcją wyobraźni, urojeniem. Zależnie od tego, jaką perspektywę przyjmiemy, zmieni się nasz sposób postrzegania bohaterki, ocena jej motywów i działań, ba! całego jej życia. Ta niejednoznaczność i niepewność mająca fascynujące odzwierciedlenie w fabule uwiera czytelnika jak kamyk w bucie i jest jedną z przyczyn, dla których niełatwo o powieści zapomnieć.

Lot nisko nad ziemią to coś więcej niż doskonale skonstruowana powieść obyczajowa z intrygująco precyzyjnie nakreśloną siecią wzajemnych relacji łączących bohaterów, będąca poruszającym studium samotności, żałoby i szaleństwa; to proza z każdą odwracaną stronicą nabierająca cech może nie rasowego thrillera, ale z całą pewnością cięższej gatunkowo powieści psychologicznej. Przygotujcie się na niespodziewaną głębię, która pojawia się znienacka i utrwala wraz z rozwojem fabuły oraz element tajemnicy, która wykwita niepostrzeżenie i wywraca wszystko do góry nogami, zaś przede wszystkim bądźcie gotowi na porażającą wiarygodnością charakterystykę postaci i wysmakowane piękno języka czyniące z lektury równie niepokojącą, co niezapomnianą ucztę.

Moja ocena: 4/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/216182/lot-nisko-nad-ziemia/opinia/18673834#opinia18673834 

Za książkę serdecznie dziękuję Autorce  :)

13 komentarzy:

  1. Czytając recenzję przypomniała mi się historia mojej koleżanki, bardzo podobna do tej opisanej w powieści. Chętnie przeczytam książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo wszystko ja nie jestem przekonana - może właśnie dlatego, że książka napisana została przez polską autorkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Karolina, lepiej nie mogłaś tego ująć:) A co najważniejsze identyfikuję się z tym co napisałaś, miałam podobne odczucia podczas lektury. Zresztą wiesz, bo pisałyśmy o tym. Jestem niezwykle ciekawa co autorka pokaże w "Lady M."
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Z autorką nigdy nie miałam do czynienia, dlatego nie mam pojęcia, czego można się po niej spodziewać, ale skoro zdobyła Twoje uznanie, to sądzę, że jest warta uwagi jak i jej książki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spojrzałam tylko na Twoją końcową ocenę. Sama mam książkę na półce i lada dzień się za nią zabiorę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Idealna lektura :-) Zainteresował mnie ten tytuł, szczególnie wiarygodni bohaterowie i psychologiczny aspekt tej powieści. Jako miłośnik takich klimatów, nie mogę odmówić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem na tak :) Lubię takie obyczajowe powieści, zachęcasz recenzją.

    OdpowiedzUsuń
  8. W życiu nie słyszałam o tej autorce, ale ta rozbudowana psychologia postaci mnie ciekawi. Będę miała na pewno jej książki na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Z książkami tej autorki jeszcze nie miałam przyjemności się zaznajomić, ale liczę, że uda mi się to zmienić. :) Ta najnowsza bardzo mnie kusi. :) Ta klimatyczna okładka... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Okładkę kojarzę, ale nie zdawałam sobie sprawy z tego, że to taka poruszająca książka! Autorki również nie znam, ale chętnie nadrobię zaległości, jak tylko będę miała okazję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznam szczerze, że na pierwszy rzut oka - pomimo przepięknej okładki - stwierdziłam, że chyba nie ma sensu czytać Twojej recenzji bo bez względu na wszystko i tak nie sięgnę po tę książkę. Jakże się pomyliłam!! Przecudownie nakreśliłaś fabułę, a to co uznałaś za ogromne plusy tej powieści sprawia, że jestem książką urzeczona! Zdecydowanie przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak, ten tytuł też zapiszę.

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.