czwartek, 10 kwietnia 2014

"Kochanka królewskiego rzeźbiarza"

Autor: Victoria Gische
Tytuł: "Kochanka królewskiego rzeźbiarza"
Wydawnictwo: Bellona, 2014
Ilość stron: 302
Okładka: miękka

Wysoko rozwinięta cywilizacja starożytnego Egiptu od stuleci fascynuje i rozpala masową wyobraźnię, choć dopiero stosunkowo niedawno podjęto się regularnych studiów nad tysiącleciami historii tej krainy. Wciąż jednak spektakularne odkrycia przeplatają niewyjaśnione tajemnice czy sensacyjne zagadki; jednym z takich fenomenów jest okres rządów faraona z czasów Nowego Państwa, Amenhotepa IV, który zapisał się na kartach historii pod imieniem Echnatona.
Dokonał on bezprecedensowej reformy religijnej obalając powszechny w kraju kult boga Amona na rzecz Atona, podnosząc go do rangi bóstwa państwowego, narażając się w ten sposób potężnym kapłanom dotychczasowego boga rekwirując majątki świątynne i odsuwając ich od władzy. W czasie swego panowania Echnaton przeniósł się do nowo wybudowanej stolicy Achetaton i całkowicie poświęcił religijnym ideom zaniedbując sprawy państwowe, co doprowadziło Egipt na skraj kryzysu. Jego reformy okazały się krótkotrwałe - kolejny faraon, Tutanchamon, powrócił do wiary w starych bogów; świątynie Atona zostały zniszczone, nowa stolica opuszczona, a ślady po Echnatonie wymazane.
Pomimo tego postać władcy tak zdecydowanie wyróżniającego się w szeregu innych egipskich królów intryguje - i inspiruje - po dziś dzień. Swego czasu z epickim rozmachem opisał reformę religijną Echnatona Mika Waltari w Egipcjaninie Sinuhe; dziś motyw ten stał się kanwą powieści polskiej pisarki Victorii Gische - z wykształcenia i zamiłowania historyczki darzącej szczególnym sentymentem dzieje starożytnego Egiptu - która jednak skoncentrowała się na innym wątku, równie zagadkowym jak wszystko, co związane z tym nadzwyczajnym faraonem. Fabuła Kochanki królewskiego rzeźbiarza jest autorską wizją losów ukochanej małżonki Echnatona, Nefretete, która, posiadając znaczącą pozycję na dworze, nagle została odsunięta od władzy i wygnana z pałacu.

Siedemnastoletnia córka króla Mitanni, Tatu-Hepa, zostaje wysłana na dwór faraona Amenhotepa III, by zasilić jego harem. W nowym miejscu czuje się wyobcowana, niespecjalnie podoba jej się perspektywa zostania jedną z wielu żon władcy wrogiego kraju. Ta chwila jednak nigdy nie nadchodzi - stary król wkrótce umiera, Tatu-Hepa zaś wpada w oko młodemu następcy tronu.
Amenhotep IV odziedziczył kraj, w którym największymi wpływami i władzą cieszyli się kapłani boga Amona. Otoczenie uważało go za zbyt uległego i słabego, by przeciwstawić się ich potędze, jednak czas pokazał, jak mylne to było wrażenie. Młody król miał do wypełnienia misję, której idea od dawna kiełkuje w jego umyśle: pragnie uczynić głównym bóstwem uwielbianego Atona, wywyższyć go ponad innych bogów, sprzeciwić się tradycji i wierzeniom swego ludu i władzy kapłanów. Poślubia Tatu-Hepę, pierwotnie przeznaczoną na małżonkę jego zmarłego ojca - i bez reszty oddaje się swojej idei. Buduje nową stolicę, Achetaton, obejmuje tron jako Echnaton mając u boku kobietę, która przeszła do historii jako Nefretete.
Młoda królowa nie odnajduje szczęścia w tym małżeństwie: mąż ją zaniedbuje, otacza niemal boską czcią - ona zaś kieruje swe uczucia w stronę rzeźbiarza Dżehutimesa, który z rozkazu faraona ma sporządzić popiersie królewskiej małżonki. Obopólna fascynacja staje się zauważalna dla otoczenia - szczególnie dla osób, którym zależy na upadku Echnatona.

Kochanka królewskiego rzeźbiarza okazała się dla mnie sporym zaskoczeniem; przede wszystkim doskonałym przykładem na to, że o starożytnym Egipcie, jego imponująco bogatej historii i bohaterach onieśmielających dostojeństwem narosłej przez tysiące lat legendy, można opowiedzieć niekoniecznie uciekając się do epickiego rozmachu wyrażającego się w szeroko zarysowanym tle historycznym i drobiazgowo przedstawionym realiom. Autorka postawiła na minimalizm skupiając się na kwestiach najbardziej istotnych dla czytelnika poruszającego się w epoce Echnatona, próbującego zrozumieć niezwykłość wprowadzonych przez niego zmian i uzmysłowić sobie ich dalekosiężne konsekwencje.

Operując ograniczoną galerią postaci dokonała niezwykłej rzeczy: dzięki wyborze najbardziej charakterystycznych i reprezentatywnych bohaterów nie tylko idealnie oddała istotę konfliktu między młodym królem a kapłanami Amona, indywidualizm Echnatona i skomplikowane relacje między nim a jego małżonką, ale na dodatek nakreśliła stosunki społeczne mocno zhierarchizowanego społeczeństwa w stopniu pozwalającym na orientację w temacie. Rutyna i etykieta pałacowego życia, codzienne życie rzemieślników różnej maści, zakulisowe intrygi i zwyczajne problemy prostych ludzi przeplatają się w fabule tworząc barwne, choć nie przytłaczające monumentalizmem tło pozwalające jednak poczuć ducha tamtych czasów.

Również charakterystyka poszczególnych bohaterów jest zwięzła i powściągliwa, ograniczona do najistotniejszych dla rozwoju fabuły cech, co nie znaczy, że powierzchowna - wręcz przeciwnie. Szczególne wrażenie wywiera całkiem przekonujący portret psychologiczny samego Echnatona - wrażliwego idealisty zanurzonego we własnym świecie, rezygnującego z fizycznej miłości do żony na rzecz duchowego uwielbienia dla Atona, zdecydowanego przeprowadzić własną wolę wbrew piętrzącym się trudnościom i realnemu zagrożeniu ze strony niezadowolonych kapłanów. Niemniej intrygująco autorka zaprezentowała rozterki Dżehutimesa, ostatecznie poddającemu się uczuciu do królewskiej małżonki i krzywdzącego tym samym ukochaną żonę. Wizja autorki co do dalszych losów odsuniętej od władzy Nefretete jest bardzo przekonująca, podparta wiarygodną analizą psychologiczną bohaterów i przedstawiona na tyle interesująco, że budzi w czytelniku chęć poznania prawdziwej wersji wydarzeń.

Kochanka królewskiego rzeźbiarza to powieść, można by rzec, kameralna: panorama polityczno-obyczajowa starożytnego Egiptu w żadnym razie nie przytłacza rozmachem, jakiego można by się spodziewać; została nakreślona co prawda wyraziście, plastycznie i z dużą dbałością o szczegóły, jednak zarazem tak, by nie wykraczać poza ramy fabuły, nie dominować nad nią i podkreślać jedynie te wydarzenia, na których zaakcentowaniu zależało autorce. Być może niektórzy czytelnicy będą tym rozczarowani, moim zdaniem jednak jest to atut powieści pozwalający skupić się na sednie fabuły. Mnie osobiście urzekła skomplikowana (choć pozostawiająca lekki niedosyt) historia miłosna osadzona w czasach jednego z najbardziej oryginalnych władców Egiptu, pozwalająca spojrzeć z innej perspektywy na religijną rewolucję Echnatona, jego samego, a przede wszystkim na tajemnicę związaną z losem królowej Nefretete. Czytelnicy poszukujący lekkiej, a zarazem dobrej rozrywki i jednocześnie przystępnie podanej dawki wiedzy o jednej z najstarszych cywilizacji świata z pewnością będą usatysfakcjonowani lekturą.

Moja ocena: 4/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/209253/kochanka-krolewskiego-rzezbiarza 


recenzja napisana dla portalu Oblicza Kultury

18 komentarzy:

  1. Mnie najbardziej przypadła do gustu charakterystyka bohaterów męskich. Ale cała fabuła zasługuje na uwagę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię okres Nowego Państwa w historii Egiptu. Mam pięknie ilustrowaną książkę właśnie o tym okresie. Jestem ciekawa tej książki, bo prawdę powiedziawszy aż uwierzyć nie mogę, że współcześnie można postawić na minimalizm, a jednocześnie niczego nie opuścić. Jeśli książka wpadnie mi w ręce w bibliotece, to z pewnością nie będę się przed nią bronić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi ciekawie :) W sumie mało przeczytałam powieści, których akcja rozgrywa się w starożytnym Egipcie, ale w kolejce cały czas czekają trzy książki, autorstwa pani Michelle Moran, osadzone akurat w tamtym okresie, tj. "Córka Kleopatry", "Heretycka królowa" i "Nefertiti" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. koniecznie chciałabym, żeby wpadła mi w ręce, narobiłaś mi sporej ochoty na tę lekturę :)
    całuski

    OdpowiedzUsuń
  5. Tytuł obił mi się o uszy, póki co w samych superlatywach. Z chęcią po nią sięgnę, bo jest to gatunek który lubię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka obiła mi się o uszy i póki co czytałam o niej w samych superlatywach. Z chęcią się za nią zabiorę, bo jest to gatunek który lubię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie liczyłam, że to może być tak dobra książka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie już sam tytuł odstrasza! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No jakoś niespecjalnie mnie ta lektura przekonuje - miałach chwilowo w dłoniach, kiedy organizowałam konkurs urodzinowy, ale przeglądany fragment mnie nie porwał. Stanowczo wolę powieści napisane z rozmachem - jak te spod pióra Michelle Moran.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo chętnie przeczytam i mam nadzieję, że podzielę Twoje zdanie na jej temat. Póki co od ponad roku (serio) męczę e-booka Victorii Gische "Lucyfer moja historia". A męczę, bo nie cierpię e-booków i ciągle zapominam, że mam go czytać. Chyba nigdy nie skończę :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka powinna mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem bardzo ciekawa tej lektury

    OdpowiedzUsuń
  13. Na pewno przeczytam, bo uwielbiam powieści osadzone w starożytnym Egipcie. Polecam też książki Michelle Moran, która na kartach swoich dzieł też powołuje do życia faraona reformatora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Z chęcią przeniosę się do starożytnego Egiptu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślę, że to mogło by mi się spodobać:)

    OdpowiedzUsuń
  16. O starożytnym Egipcie czytałam jedynie "Faraona" oraz "Z legend dawnego Egiptu". Oba utwory mi się bardzo podobały. Kto wie, może skuszę się na "Kochankę królewskiego rzeźbiarza" ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapewne za jakiś czas sięgnę po tą książkę, ponieważ jako dziecko i młoda nastolatka namiętnie czytałam wszystko, co tyczy starożytnego Egiptu,a co wpadło mi w ręce :) Jak szybko to zrobię, to zależy od moich wrażeń po przeczytaniu "Lucyfera",

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.