wtorek, 11 czerwca 2013

"On"

Autor: Łukasz Henel
Tytuł: "On"
Wydawnictwo: Videograf, 2013
Ilość stron: 283
Okładka: miękka

Od lat bardzo lubię pełnokrwiste horrory i mroczne thrillery, ostatnio jednak zagustowałam w klasycznych powieściach grozy, zwłaszcza tych osadzonych w rodzimych realiach, o fabule osnutej na motywach ludowych wierzeń i folkloru. Nie tylko z tego powodu, że taka tematyka zaspokaja poniekąd moją etnologiczną pasję, ale głównie dlatego, że wątki nadprzyrodzone zawarte w ludowych opowieściach są przerażająco wiarygodne i prawdopodobne, więc ich siła oddziaływania na wyobraźnię jest tym większa.
Stąd właśnie moje chwilowe rozstanie ze Stephenem Kingiem na rzecz prozy Stefana Dardy. Stąd też moje zainteresowanie najnowszą powieścią Łukasza Henela idealnie wpisującą się w sferę moich fascynacji.


Młody, poznański biznesmen Tomek w czasie podróży służbowej podwozi piękną autostopowiczkę, która zostawia na tylnym siedzeniu jego samochodu stary medalion. Tomek postanawia zwrócić dziewczynie naszyjnik, ale ta znika bez śladu. Zatrzymuje więc samochód i wchodzi w las szukając nieznajomej. Ścieżka prowadzi go do starego, zrujnowanego pałacyku wystawionego na sprzedaż. Budynek i otoczenie tak go zauroczyły, że postanowił go kupić i wyremontować wietrząc interes życia. Tomka nie odstraszają ani mroczna przepowiednia, niepokojące sny, ani dziwna rezerwa wyraźnie wystraszonych mieszkańców pobliskiej wsi. Nie dają mu do myślenia zła sława tego miejsca ani też tajemnicze przypadki zaginięć w okolicy posiadłości. Nawet, kiedy stwierdza, że pałac najwyraźniej jest nawiedzony, a jemu samemu grozi niebezpieczeństwo, nie ma zamiaru posłuchać głosu rozsądku i ostrzeżeń miejscowych - właśnie ponownie spotkał uroczą autostopowiczkę Beatę i nawiązał z nią namiętny romans. Znalazł także przyjaciela w osobie księdza Jacka, który zachęca go do podjęcia próby przepędzenia mrocznych sił z nawiedzonego pałacu. Nic jednak nie jest takie, jak się wydaje; Tomek jest zupełnie nieświadomy, jak ogromne niebezpieczeństwo mu zagraża.

On okazał się zaskakująco dobrą lekturą, rasową powieścią grozy, która może nie zaczyna się od trzęsienia ziemi i nie elektryzuje od pierwszej strony, ale z całą pewnością przykuwa uwagę i wprowadza w odpowiedni nastrój od samego początku. Czytelnika ogarnia niejasne, ale narastające poczucie zagrożenia, nieubłaganie nadciągającej katastrofy - mniej więcej do połowy powieści trochę sztucznie podtrzymywane, w związku z czym fragmentami tak pieczołowicie budowane napięcie opadało i wkradało się znudzenie - jednak w drugiej części autor poradził sobie znacznie lepiej nie pozostawiając czytelnikowi czasu na głębszy oddech, całkowicie panując nad tokiem akcji.

Z odpowiednio mrocznym klimatem doskonale harmonizuje prawdziwie przerażająca sceneria stworzona ze zgrabnie i umiejętnie połączonych klasycznych motywów: opuszczony, owiany złą sławą pałac w głębi lasu, miejscowa legenda o panoszącym się w okolicy złu, tajemnicze przypadki śmierci, koszmarne sny, mroczna przepowiednia, przesądy i stanowiąca klucz do rozwiązania zagadki przeszłość głównego bohatera. No i sam bohater - wciągnięty w wir wydarzeń czy to za sprawą przypadku, czy też przeznaczenia - który, zgodnie z zasadami rządzącymi tym gatunkiem literackim, wbrew ostrzeżeniom i licznym znakom na niebie i ziemi nie daje się łatwo zastraszyć i coraz bardziej zbliża się ku katastrofie.

Niektóre motywy i wątki na pierwszy rzut oka mogą się wydać banalne i przewidywalne, ale to tylko pozory. Henel umiejętnie wykorzystał popularne, klasyczne elementy powieści grozy, by stworzyć wyjątkową i atrakcyjną fabułę. Jeśli jednak w pewnym momencie nabierzecie przekonania, że rozgryźliście ją i wiecie, w jakim kierunku się rozwinie - jesteście w błędzie. W najmniej oczekiwanej chwili fabuła totalnie zaskakuje i to w takim stylu, że dosłownie opada szczęka. Co prawda w treści pojawiają się pewne subtelne sygnały, na tyle jednak niejednoznaczne, że wydają się zupełnie nieistotne. Dopiero finał otwiera oczy na wcześniejsze znaki, a jest on do tego stopnia niespodziewany, że konieczny jest powrót do obszerniejszych fragmentów powieści w celu upewnienia się, że fabuła rzeczywiście od początku do tego zmierzała, a nie była to nagła fanaberia autora. W jednej chwili wszystko nabiera sensu, a atmosfera robi się bardziej złowroga, kiedy odkryje się drugie dno fabuły. Jestem pod wrażeniem tej przemyślanej, misternie utkanej konstrukcji, jaką okazał się On. Autor wyjątkowo dobrze zamaskował wszystkie fałszywe tropy i nadał znaczenie nawet najbardziej błahym epizodom. Również zakończenie robi ogromne wrażenie... jak na mój gust nawet zbyt wielkie. Wolałabym, aby autor pozostał w bardziej dla mnie atrakcyjnym kontekście miejscowych legend o nie do końca wyjaśnionej genezie, odwołujących się do folkloru i zła, którego istnienia raczej trzeba się domyślać, kierującego się niezrozumiałą dla człowieka logiką. Mimo tego to, co ostatecznie zaproponował autor sprawia, że włosy stają dęba, a wzdłuż kręgosłupa biegnie dreszcz przerażenia.

Znacie mój dystans do rodzimej prozy, który udało się przełamać bardzo niewielu autorom. Od dziś w kategorii "horror i powieść grozy", tuż obok Stefana Dardy króluje Łukasz Henel. Gorąco polecam jego najnowszą powieść On - mimo kilku mankamentów lektura zdecydowanie godna uwagi, pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika tematyki. Na pewno nie jest to książka, o której zapomnicie tuż po przeczytaniu. Ja wciąż zastanawiam się nad interpretacją niektórych scen i znaczeniem poszczególnych epizodów. I wciąż mam gęsią skórkę. 

Moja ocena: 4/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/179234/on/opinia/12192345#opinia12192345 

za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Videograf :)

28 komentarzy:

  1. Świetna recenzja, sięgnę po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To mówisz, ze przemęczyć początek..warto?! Zaczęłam w weekend czytać, ale nie doszłam dalej poza moment gdy główny bohater znalazł 2 ciała przed dworkiem. Znudziła mnie ta powieść, wydała mi sie banalna do bólu. Ale ceniąc twoje zdanie, dam jej jeszcze jedna szansę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. anetapzn - widać książka ci nie podpasowała, szkoda, bo dalej robi się baaardzo ciekawie! Początkowo trochę irytowało mnie skupianie się autora na stanach wewnętrznych bohatera, ale potem przynudzanie mija i jest akcja!
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  3. Ależ narobiła mi apetytu na tę książkę. Jak wiesz lubię naszą rodzimą literaturę, no i grozę także uwielbiam, więc marzę o tym, żeby ,,On'' przyszedł w moje skromne progi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cyrysia - a wiesz, że w trakcie lektury myślałam o tym, że ta książka jest jak stworzona dla ciebie? Może trochę mało krwista, ale nastrój zdecydowanie w twoim typie:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Nie jestem wielką fanką tego gatunku ale lubię książki z odpowiednim klimatem. A że do polskich autorów nie mam większych zastrzeżeń, jeśli będzie okazja, chętnie książkę przeczytam. I mam nadzieję że spodoba mi się tak bardzo, jak Tobie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje książki - ja też mam nadzieję, że ci się spodoba:) Może gatunek nie wpisuje się w twoje zainteresowania literackie, ale polski autor i mroczny klimat jednak robią swoje:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. Koniecznie muszę przeczytać :) Zachęciłaś mnie skutecznie swoją recenzją :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneczka - no i prawidłowo! Skoro przepadamy za tetralogią Dardy i jego "Domem na Wyrębach", ta lektura również powinna ci się spodobać:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. Ja, tak jak i Ty, uwielbiam powieści grozy i długo mnie do nich zachęcać nie trzeba :) Myślę, że mogłaby mi przypaść do gustu tak samo jak i Tobie :)

    P.S. Dzięki, że zwróciłaś uwagę na złe podpisy w mojej recenzji :) Zawsze kopiuję sobie “szkielet” i zapomniałam zmienić tytułu książki, autora, ale już isbn i ilość stron zmieniłam… ale gafa :P Dzięki! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miqaisonfire - jestem przekonana, że książka zrobi na tobie pozytywne wrażenie!
      P.S. Nie ma za co, każdemu może się zdarzyć:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  7. Jejku, ależ ostatnio mam chęć własnie na taką książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jusssi - prawda? Miły i bardzo pożądany jest taki przerywnik!
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  8. Miłośniczką tematyki jestem, a jakże! :D Będę miała na uwadze tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa Książkówka - bardzo liczę na twoją opinię tejże książki! To jedna z tych lektur, które mogę ci polecić z czystym sumieniem:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  9. Jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy przeczytać "sama z siebie" horror. Ale skoro polecasz, to się rozejrzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata Adelajda - wiem, jak ciężko sięgnąć po lekturę spoza stałego kręgu zainteresowań:) Mam jednak nadzieję, że przypadnie ci do gustu, o ile lubisz mroczne historie z wątkiem nadprzyrodzonym:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  10. Niestety nie jestem fanką powieści grozy, choć bym znalazła wyjątki, aczkolwiek zaciekawiłaś mnie tą lekturą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. monalisap - ta książka jest wyjątkiem niezwykle godnym uwagi:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  11. Niestety nie znam jeszcze twórczości Henela, ale po twojej recenzji widzę, że warto się za nią zakręcić.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tom571 - pewnie, że warto! Zachęcam i polecam:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  12. Po takowej recenzji nie sposób nie przeczytać. Tym bardziej, że książki Stefana dardy utwierdziły mnie w przekonaniu, że mamy dobrych autorów uprawiających właśnie ten kierunek. Poszukam w księgarniach.

    OdpowiedzUsuń
  13. horrory, thrillery, powieści grozy to coś, za czym przepadam :) chociaż zdecydowanie wolę je czytać jesienią i zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Już zapisałem. W najbliższych dniach zakupię. Uwielbiam takie klimaty, a po spotkaniach z darda przekonałem się, że rodzimi autorzy mają wiele do powiedzenia w tym gatunku.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie przepadam za horrorami czy powieściami grozy, ale bardzo mnie zainteresowałaś tą książką, chyba się na nią skuszę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja z kolei rzadko czytam horrory i raczej ograniczam się w tyn gatunku do Króla ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. szmat czasu nie czytałam już dobrego horroru czy chociażby powieści grozy. "On" to pewnie nie będzie, ale mam wrażenie, że niedługo czegoś poszukam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Tym razem książka w sam raz dla mnie. Bardzo chciałabym ją przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.