wtorek, 30 kwietnia 2013

"Czarna lista"

Autor: Brad Thor
Tytuł: "Czarna lista"
Wydawnictwo: Sonia Draga, 2013
Ilość stron: 382
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Orwellowska wizja świata nigdy nie była tak aktualna, jak w dzisiejszych czasach. Postęp technologiczny jest tylko pozornym dobrodziejstwem, tak naprawdę coraz bardziej nowoczesne i zaawansowane zdobycze techniki nie służą zwykłym ludziom; ich celem jest jedno: totalna inwigilacja, przejęcie absolutnej kontroli nad dowolną dziedziną życia i całkowity nadzór nad każdym krokiem niczego nieświadomych obywateli. Komu na tym zależy? Kto pierwszy zrozumiał, że prawdziwą władzę dają nie pieniądze, ale informacja?

Brad Thor fabułę swojej najnowszej powieści o przygodach Scota Harvatha, tajnego agenta do walki z terroryzmem, tworzy na podstawie inspiracji scenariuszem dobrze nam znanym z Roku 1984. I jest to wariacja niezwykle udana, doskonale oddająca ducha dzisiejszych czasów, znakomicie wpisująca się w ich klimat, będąca echem głęboko ukrytego, lekko paranoicznego lęku współczesnego człowieka tęskniącego za anonimowością i wolnością.


Tym razem Scot Harvath, członek elitarnej organizacji o nazwie Grupa Carltona, wpada w zasadzkę. W przeciwieństwie do swej partnerki Riley udaje mu się ujść z życiem, znajduje też schronienie w niedostępnej górskiej twierdzy baskijskich ekstremistów. Wkrótce zjawia się tam również Nicholas, dawny druh Scota, genialny haker - samouk. On także wpadł w poważne kłopoty: zgłosiła się do niego przyrodnia siostra jego przyjaciółki, Nina, z prośbą o pomoc. Przed śmiercią siostra przekazała jej nowoczesny nośnik pamięci zawierający szczegóły ściśle tajnego programu organizacji ATS służącego do totalnej inwigilacji obywateli w niespotykanym dotychczas stopniu i zakresie. Członkowie ATS, wśród których nie brakuje wysoko postawionych, wpływowych ludzi ze sfer rządowych, planują największy zamach terrorystyczny w historii Stanów Zjednoczonych. Aby go jednak przeprowadzić, muszą unieszkodliwić Grupę Carltona, będącą jedynym realnym zagrożeniem dla ich planów, choćby ze względu na fakt, że działa poza systemem i nie podlega żadnej kontroli. Dlatego też agent Harvath i inni członkowie organizacji trafili na legendarną Czarną Listę zawierającą nazwiska najbardziej niebezpiecznych wrogów kraju. Z listy tej można zniknąć tylko w jeden sposób... Scot wraz z niewielką grupką niezawodnych towarzyszy podejmuje wyzwanie - i walkę z czasem, zmuszony wyprzedzić swoich prześladowców, zanim oni dopadną jego.

Czarna lista to znakomity, trzymający w nieustannym napięciu thriller sensacyjny, którego największym atutem jest przerażająca wiarygodność fabuły wywołująca autentyczny, paranoiczny lęk. Thor potrafi tworzyć sugestywne scenariusze i grać na emocjach czytelnika; kreuje wizję świata, w którym człowiek jest kontrolowany na niespotykaną dotąd skalę - poprzez Internet, GPS, telefony komórkowe czy inne elektroniczne gadżety, kamery monitoringu, karty kredytowe, portale społecznościowe - a wszystko to z wykorzystaniem najnowocześniejszych technologii oferujących nieograniczone możliwości, co gorsza - istniejących w rzeczywistości i - jak przyznaje sam autor - opierających się na systemach znajdujących się obecnie w ostatniej fazie badań lub wykorzystywanych przez rząd Stanów Zjednoczonych i jego partnerów. Brzmi groźnie, prawda? Niby wszyscy o tym wiemy (lub przynajmniej podejrzewamy), a jednak możliwe implikacje docierają do nas w momencie, kiedy wskaże je nam nieograniczona wyobraźnia autora. I rzeczywiście, Brad Thor idzie na całość: fabułę rozpoczyna mocne uderzenie, akcja pędzi na łeb, na szyję, rozwija się przed naszymi oczami niczym najlepszy film sensacyjny. Nawet sam główny bohater przypomina Jamesa Bonda - jest praktycznie niezniszczalny, błyskotliwy, świetnie wyszkolony, zawsze wyprzedza o krok swoich przeciwników, ale niech tam! Ja go kupuję, pasuje jak ulał do wartkiej akcji i fabuły koncentrującej się na cyber-terroryzmie. Jednak najciekawszą postacią jest pozostający w cieniu karzeł Nicholas - genialny haker o wyjątkowo trudnej przeszłości, wymykający się wszelkim schematom, jakby celowo ustawiony w opozycji do idealnego agenta Harvatha. Trzeba przyznać, że ci dwaj tworzą naprawdę zgrany, dynamiczny duet, swobodnie i naturalnie poruszający się po zawiłościach fabuły.

Jeśli więc macie ochotę na trzymający w napięciu, wyjątkowo dobrze skrojony thriller sensacyjny urzeczywistniający odważne teorie spiskowe i realizujący wizję świata sparaliżowanego atakami cyber-terroryzmu, w którym nie istnieje prywatność i anonimowość, a dosłownie każda informacja może zostać użyta przeciwko nam - polecam Czarną listę Brada Thora. Lekka paranoja gwarantowana - jestem ciekawa, czy i Wy zaczniecie się zastanawiać nad wyrzuceniem komórki i likwidacją konta na portalu społecznościowym...

Moja ocena: 4/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/170027/czarna-lista/opinia/11198276#opinia11198276 

Baza recenzji Syndykatu ZwB



za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga :)
 

11 komentarzy:

  1. Jeeejku, jak Ty przekonująco piszesz, leci na listę :).
    Swoją drogą, rzadko czytam takie książki, ale jak już czytam, to zawsze niemal mnie wchłania. Dziwna sprawa :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem możliwy scenariusz, w pewnym stopniu już w chwili obecnej go obserwujemy, nie zawsze zdając sobie z tego sprawę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, matko! Nie powinnam w ogóle tu zaglądac! Bo znowu rozpaczam, że nie mam tej książki u siebie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie, to chyba jednak nie dla mnie książka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Konta na portalach spolecznosciowych juz polikwidowalam, od dawna mialam poczucie, ze trace wlasna prywatnosci;-)
    Komorki za to nie oddam:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta książka to dla mnie "must read", nie ma na to innej rady, szczególnie po takiej zachęcającej recenzji. Ciekawi mnie tematyka takiej teorii spiskowej, że człowiek jest kontrolowany, gdzie wszystko może być użyte przeciw niemu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O rany, powiem Ci, że bardzo mnie zachęciłaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Koniecznie muszę przeczytać. Mam lekką obsesję na punkcie kontroli, jaką pewne służby zapewne sprawują nad większością, zwykłych obywateli, więc po tej powieści pewnie nabawię się paranoi, ale i tak przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  9. O tak, to książka po która chętnie sięgnę :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. "Lekka paranoja gwarantowana" - to zdanie mnie przekonało haha :))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.