środa, 13 lutego 2013

"Nic, co ludzkie, nie jest ci obce"

Autor: Cynthia Pratt Nicolson, Dianne Eastman
Tytuł: "Nic, co ludzkie, nie jest ci obce"
Wydawnictwo: Debit, 2011
Ilość stron: 40
Okładka: twarda

Czy wiecie, dlaczego miewamy czkawkę? Albo czemu w chwili zagrożenia trzęsiemy się ze strachu? Lub skąd w nas niepohamowany apetyt na fast foodowe jedzenie? Dlaczego nasz układ trawienny wydaje wszystkie te krępujące odgłosy? Albo czemu nie można samemu się połaskotać?

Oto pytania z rodzaju tych, jakie uwielbiają nam zadawać dzieci: dotyczące prozaicznych, pozornie oczywistych, często wstydliwych kwestii, które zdają się nie mieć naukowego uzasadnienia bądź wydają się nam na tyle mało istotne, że nie zaprzątamy sobie głowy szukaniem na nie odpowiedzi.
I właśnie rodzicom nękanym przez natarczywą, dziecięcą ciekawość generującą wszystkie te dziwaczne pytania, przychodzi w sukurs niniejsza książeczka. Jej autorki: Cynthia Pratt Nicolson, mająca na swym koncie liczne popularnonaukowe publikacje dla dzieci oraz ilustratorka, projektantka grafiki i wnętrz - Dianne Eastman, wpadły na ciekawy i niebanalny pomysł stworzenia książki, która wyjaśniałaby najmłodszym rozmaite kwestie dotyczące różnych aspektów ludzkiego życia, z którymi dziecko styka się każdego dnia, tłumaczyła mechanizmy i zjawiska zachodzące w organizmie, reakcje ciała na bodźce otoczenia - a wszystko to w formie łatwo przyswajalnych ciekawostek.

Trzeba przyznać, że autorki wykazały się nie tylko wyjątkową pomysłowością, ale i wszechstronną wiedzą; wyjaśnienia, jakich udzielają, poparte są naukowymi dowodami, brzmią rzetelnie i fachowo, a zarazem przystępnie i zrozumiale, bez problemu trafiają do wyobraźni i umysłu młodego czytelnika. Wiele zagadnień było i dla mnie sporym zaskoczeniem - na przykład fakt, że dręczącą nas do czasu do czasu czkawkę odziedziczyliśmy... po płazach. Autorki uwzględniły w publikacji również te kwestie, na które do dziś naukowcy nie znaleźli jednoznacznych odpowiedzi: czemu służy ziewanie i dlaczego jest zaraźliwe oraz jak doszło do tego, że człowiek zaczął mówić. Nie pozostawiają jednak pytań bez odpowiedzi przytaczając najbardziej rozpowszechnione hipotezy.

Sporym atutem książki jest to, że podkreśla indywidualność i wyjątkowość każdego człowieka przy jednoczesnym zwróceniu uwagi na fakt, jak wiele łączy każdego z nas nie tylko z innymi przedstawicielami ludzkiego gatunku, ale także z innymi żywymi istotami - współczesnymi i wymarłymi - oraz uświadomieniu, jak wiele z dzisiejszych reakcji i zachowań, rozwiniętych w toku ewolucji, odziedziczyliśmy po naszych praprzodkach. To bardzo ważna kwestia nie tylko z naukowego, ale również z etycznego punktu widzenia, istotny element dziecięcej edukacji.

 Nic, co ludzkie, nie jest ci obce to interesująca, nietypowa propozycja edukacyjna charakteryzująca się sporą rozpiętością wiekową - jest adresowana zarówno dla maluchów, jak i starszych dzieci. Obejmuje szeroką i intrygującą każde dziecko tematykę dotyczącą ludzkiego ciała i sposobu jego funkcjonowania. Udziela wyczerpujących, rzeczowych, a jednocześnie prostych, zabawnych i ciekawych odpowiedzi, które z pewnością znajdą uznanie w oczach tak młodych, jak i dorosłych czytelników. Dodatkowym atutem są przykuwające uwagę, wzbogacające treść kolażowe ilustracje oraz słowniczek trudniejszych wyrazów umieszczony na końcu książki. Serdecznie polecam wszystkim tę oryginalną, pomysłową i jakże wartościową publikację.

Moja ocena: 4/5
za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Debit :)

19 komentarzy:

  1. Ciekawa :)Sama chętnie by się co nie co dowiedziała. Ale ja czasami potrafię sama siebie połaskotać, a raczej łaskotek nie posiadam, czy to oznacza, że ewoluowałam inaczej? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edyta - łaskotanie bazuje na elemencie zaskoczenia, dlatego nie można tego zrobić samemu:D Łaskotki posiadasz na pewno, ktoś pewnie za mało się starał :P
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Mogłaś odpowiedzieć, dlaczego mamy ciągle ochotę na fast foody, bo mnie teraz zżera ciekawość (i ochota na fast fooda ;)).
    Książka wydaje się bardzo ciekawa i sama chętnie poznałabym odpowiedzi na większość wymienionych przez Ciebie pytań. Na pewno będę ją mieć na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkozaur - to wszystko atawizm, pamiątka po naszych przodkach, którzy musieli najadać się tłusto i dużo na zapas, bo nie wiedzieli, kiedy następnym razem trafi im się dorodny mamut:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. Myślę, że by się bardzo spodobała moim chrześniaczkom, szczególnie tej jednej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. toska82 - jestem o tym przekonana!
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  4. Żałuję, że jak byłam dzieckiem to na rynku nie pojawiały się takie książki. Wielu rzeczy nadal nie wiem, bo jak napisałaś, na co dzień nie zaprzątam sobie tym głowy, ale właściwie to czas najwyższy zaspokoić ciekawość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dosiak - prawda? Czuję się poszkodowana! Ja też po prostu z rezygnacją traktowałam czkawkę lub ziewanie, a tu proszę, takie ciekawe wyjaśnienia się za tym kryją:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Otóż to, a fenomen zarażania się ziewaniem nie daje mi spokoju, ruszam na poszukiwania tej książki :)

      Usuń
    3. Dosiak - obawiam się, że to jedna z tych kwestii, na które dotąd nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Choć nie powiem, przytoczona hipoteza brzmi bardzo przekonująco:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. Można się dowiedzieć o interesujących i przydatnych w życiu codziennym ciekawostkach.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneczka - dokładnie!
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  6. Zawsze ciężko mi się zmotywować do czytania takich książek, ale gdy już to robię, najczęściej okazują się naprawdę ciekawe :) A dzieci rzeczywiście lubią zadawać przeróżne pytania, warto przy nich wiedzieć o wszystkim po trochę ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika Zbozień - otóż to! Po takiej lekturze możemy przynajmniej zabłysnąć przed dzieciarnią:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  7. Ano właśnie. Dlaczego nie można się samemu połaskotać? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa. Może nam powiesz? :)

      Usuń
    2. Jak napisałam w pierwszym komentarzu, chodzi o element zaskoczenia - trudno samemu niespodziewanie się połaskotać, dlatego jest to niemożliwe:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  8. Czegoś takiego właśnie potrzebowałam. Moja pociecha jest na etapie zadawania ,,trudnych'' pytań, z których ja większości przypadków nie wiem, jak wybrnąć. Ostatnio się mnie pytała, jak powstaje ząbek i bądź tu mądrym i wyjaśnij najprościej, jak umiesz:-) Na nic zdało się tłumaczenie, że wychodzi z dziąsła itp. ;-)W każdym razie mam nadzieję, ze powyższa publikacja pomoże mi w niektórych kwestiach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię czytać takie ciekawostki a i dla siostrzeńca z pewnością byłaby to interesująca książeczka:)

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.