środa, 30 stycznia 2013

"Ostatnie dziecko"

Autor: John Hart
Tytuł: "Ostatnie dziecko"
Wydawnictwo: Sonia Draga, 2013
Ilość stron: 447
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Życie 13 - letniego Johnny'ego Merrimona przybrało tragiczny obrót tego dnia, kiedy w niewyjaśnionych okolicznościach zaginęła jego bliźniacza siostra, Alyssa. Szczęśliwa dotąd rodzina zaczęła się rozpadać na jego oczach: najpierw odszedł ojciec, a zrozpaczona matka przeżyła załamanie nerwowe, popadła w lekomanię i alkoholizm, uwikłała się też w toksyczny związek z brutalnym Kenem Hollowayem. Pogrążona w apatii Katherine nie potrafiła zaopiekować się synem, który mimo upływu czasu nie traci nadziei na odnalezienie siostry i nie ustaje w poszukiwaniach.
Dla odpowiedzialnego za dochodzenie oficera policji Clyde'a Hunta nierozwiązana od roku sprawa Alyssy stała się obsesją. Zadurzony w Katherine czuwa z daleka nad Johnnym, a jego zaangażowanie w śledztwo doprowadza do rozpadu małżeństwa, konfliktu z dorastającym synem i problemami w pracy.
Przełomowym momentem dla sprawy staje się przypadkowy kontakt Johnny'ego z ofiarą pewnego podejrzanego wypadku - ostatnie słowa mężczyzny sugerują, że wiedział coś o zaginięciu Alyssy. Chłopcu nie wierzy jednak nikt, za wyjątkiem detektywa Hunta, który ze zdwojoną energią rzuca się w wir śledztwa. Wydarzenia nabierają tempa; wkrótce w okolicy znika kolejna dziewczynka i wydaje się, że tylko Johnny wie coś, co może doprowadzić policję do sprawcy porwania. Wiedza ta okazuje się dla chłopca niebezpieczna, zaś prawda, która się za nią kryje - mroczna i przerażająca...


Ostatnie dziecko to jeden z tych zgrabnie skonstruowanych thrillerów, które pochłania się z wypiekami na twarzy. Już od pierwszej strony udziela się czytelnikowi posępna, duszna atmosfera małego miasteczka, gdzie tylko pozornie wszyscy znają siebie nawzajem, a w zaciszu czterech ścian każdy skrywa mniej lub bardziej brudne i wstydliwe sekrety, obsesje, problemy. Choć z pozoru wszystko wygląda zwyczajnie i prozaicznie, groza i przeczucie nadciągającej katastrofy nieustannie wiszą w powietrzu - w końcu Alyssa zaginęła niedaleko domu, a statystyki mówią, że za większością porwań nieletnich stoi ktoś im dobrze znany... Autor zadbał o to, by ta wiedza dobrze utkwiła w myślach czytelnika generując w ten sposób mroczny, niepokojący nastrój idealnie współgrający z przebiegiem fabuły i tempem akcji. Metodyczne poszukiwania Johnny'ego odsłaniają niektóre z sekretów mieszkańców miasta, a tragedii chłopca dopełnia fakt, że nikt mu nie wierzy i nie traktuje go poważnie - za wyjątkiem detektywa Hunta, który jednak ma związane ręce oraz mordercy, który bardzo się stara pokrzyżować szyki policji i unieszkodliwić chłopca.

Właśnie: sprawca. Autor podsuwa kilka możliwych tropów istotnych - lub nie - dla kierunku śledztwa oraz kilku potencjalnych sprawców porwania, po czym, gdy napięcia zaczyna sięgać zenitu i czytelnikowi wydaje się, że już rozwiązał zagadkę, dokonuje gwałtownego zwrotu akcji rujnując naszą starannie budowaną hipotezę i zmuszając do jej weryfikacji. Z radością dałam się wodzić za nos autorowi, bo robił to inteligentnie, z wyczuciem, nieustannie zapewniając maksymalną dawkę napięcia. Zagadka kryminalna jest niezwykle przemyślana i bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka: tu nic nie jest oczywiste ani tym, czym się wydaje; sprawa zaginięcia Alyssy ma swoje drugie dno. Dochodzenie do prawdy jest tym bardziej intrygujące, finał zaś zaskakuje niebanalnym rozwiązaniem.

Kolejną zaletą powieści są ciekawie, wyraziście nakreślone portrety psychologiczne bohaterów, choć przyznać trzeba, że trzynastoletni Johnny wypada tu dość nieprawdopodobnie wykazując się cechami, które bardziej przystawałyby do postaci o kilka lat starszej. Uwagę zwraca przede wszystkim jego matka, Katherine, która zupełnie pogubiła się po stracie córki, rówieśnik i przyjaciel Johhny'ego, Jack, a zwłaszcza jego sytuacja rodzinna i relacje z bratem i ojcem, a także tajemniczy Levi Freemantle, potomek miejscowego wyzwoleńca o tragicznej przeszłości, który swoim charakterem, osobowością i postawą bardzo przypomina Johna Coffeya z Zielonej mili. Każda z tych postaci znakomicie współgra z mroczną atmosferą fabuły, idealnie się w nią wpisuje, dodaje jej wyrazistości i czyni ją wybitnie intrygującą. Dzięki temu Ostatnie dziecko to świetnie skonstruowany, wciągający thriller, w którym nic nie jest tym, czym się wydaje. Warto dać się uwieść wyobraźni autora i odbyć spacer mrocznymi zaułkami ludzkiego umysłu.

Moja ocena: 5/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/161834/ostatnie-dziecko/opinia/9780904#opinia9780904 



za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga :)

18 komentarzy:

  1. Dawno nie czytałam porządnego thrillera, więc dzięki za podsunięcie tytułu, ostatnio nie mogę nic fajnego trafić. Mroczna fabuła, dobrze wykreowani bohaterowie, zaskakujące zakończenie - więcej mi nie trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tego mi właśnie zabrakło w innej książce, którą właśnie skończyłam czytać: podsuwania kilku możliwych tropów czy gwałtownego zwrotu akcji.

    'Ostatnie dziecko' zdaje się mieć to wszystko, co dobry thriller mieć powinien i zapewnia dużą dawkę napięcia, a to lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A tu muszę przyznać, że mnie zaintrygowałaś fabułą książki. O tak, po nią sięgnę! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie także zachęciłaś do poznania "Ostatniego dziecka", co z radością uczynię.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna recenzja, z przyjemnością przeczytałam. Ksiażki nei mam, ale na pewno poszukam i przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrym thrillerom nigdy nie odmawiam, dlatego z ogromną chęcią poszukam tej książki, tym bardziej, że ogólny zarys fabuły szalenie mnie zaintrygował.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam, jak rozwiązanie zagadki i wytypowanie sprawcy wymagają sporego główkowania, a autor umiejętnie wodzi czytelnika za nos. To coś zdecydowanie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki Tobie wydawnictwo wreszcie przestało mi się kojarzyć z pewną trylogią a książkę naprawdę z chęcią bym poznała. Lista takich książek, w dużej mierze za Twoją sprawą podejrzanie się wydłuża... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Ostatnie dziecko" czytałam już wprawdzie jakiś czas temu, ale książka zdecydowanie zapadła mi w pamięć - bardzo mi się podobała. Nieutuzinkowe ujęcie tematu, mocne kreacje bohaterów, świetnie zarysowana intryga... Fajnie, że to się ukazało. W ogóle Sonia Draga mocno idzie w kryminały, i to te niezłe, z wyższej półki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolejna pozycja do przeczytania. Lubię takie klimaty, jak opisujesz.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, zapowiada się interesująca lektura! Dobrze, że autor poradził sobie z budowaniem napięcia i ciekawie wykreował rozwiązanie zagadki - nieraz spotyka się thriller czy kryminał, w których te kwestie są niedopracowane, a sama książka słaba...

    OdpowiedzUsuń
  12. Musze przyznać, że nie sądziłam, że to tak dobra książka - jestem jej bardzo ciekawa. Koniecznie muszę przeczytać i pobawić się rozwiązanie zagadki, o ile nie wykończy mnie narastające napięcie :-)
    Miłego wieczoru.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak mówisz, ze watro to zapewne masz rację :) rozejrzę się za tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio to wydawnictwo mnie bardzo zaciekawiło swoją ofertą, więc i na tę książkę poluję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To z pewnośią książka po którą kiedyś sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wydaje się być interesująca i pasować w moje ostatnie zapędy czytelnicze ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Intrygująco brzmi, dawno już nie czytałam żadnego thrillera. Skusiłabym się...

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.