piątek, 30 listopada 2012

"Teodora. Aktorka, kurtyzana, cesarzowa"

Autor: Stella Duffy
Tytuł: "Teodora. Aktorka, kurtyzana, cesarzowa"
Wydawnictwo: Rebis, 2012
Ilość stron: 332
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Losy Teodory to historia jednego z najbardziej oszałamiających i spektakularnych awansów społecznych w dziejach - i to nie tylko starożytnych. Ta wywodząca się z najniższych warstw tancerka i aktorka, od dzieciństwa przymuszana do prostytucji, dzięki swojej charyzmie, inteligencji i ambicji została po latach żoną cesarza Bizancjum, Justyniana, i jedną z najpotężniejszych i najbardziej wpływowych kobiet swoich czasów.
Jak doszło do tego, że znana w całym Konstantynopolu ze swego wyuzdania i sprośnych przedstawień hetera przywdziała purpurę Augusty?

środa, 28 listopada 2012

"Zbrodnie robali" Amy Stewart

Autor: Amy Stewart
Tytuł: "Zbrodnie robali"
Wydawnictwo: W.A.B., 2012
Ilość stron: 254
Okładka: twarda

Pszczoła bezżądła: lekki, ulotny, niemal owocowy. Niczym iskierka spalająca pojedynczy włosek na skórze twojej ręki

Większość ludzi nosi w sobie głęboko zakorzenioną - by nie rzec: atawistyczną - niechęć do wszelkiego rodzaju insektów. W zależności od stopnia nasilenia może ona przybrać kształt pełnej rezygnacji tolerancji wynikającej z faktu, że owady są częścią natury i jako takie powinniśmy je przyjmować z dobrodziejstwem inwentarza. Nasza awersja przybiera czasem formę ostrożnej ciekawości bądź podszytej lękiem niezdrowej fascynacji, lecz jej najbardziej skrajnym stanem jest entomofobia wywołująca reakcje histeryczne i ataki paniki. Nie ukrywam, że najbliżej mi do do tej ostatniej:)

Top 10: ulubione cytaty z literatury

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.
 Dziś przyszła pora na... dziesięć ulubionych cytatów z literatury!


Selekcja była ostra, ale po chwilach płaczu, zgrzytaniu zębami i rwaniu włosów z głowy wytypowałam jedną z równoległych dziesiątek (!) moich ulubionych cytatów:

wtorek, 27 listopada 2012

Top 10: ulubieni bohaterowie

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Dziś przyszła pora na... dziesięciu ulubionych bohaterów!

Idąc za ciosem postanowiłam przedstawić Wam moich literackich ulubieńców. Wiem, wiem, większość z nich to przystojniaki (przynajmniej w filmowej wersji), ale panowie nie samym wyglądem mnie ujęli...

poniedziałek, 26 listopada 2012

"Co zdarzyło się w Lake Falls"

Autor: Artur K. Dormann
Tytuł: "Co zdarzyło się w Lake Falls"
Wydawnictwo: Prozami, 2012
Ilość stron: 365
Okładka: miękka

Moje literackie spotkania z wampirami można by zliczyć na palcach jednej ręki: Dracula Brama Stokera, Miasteczko Salem Stephena Kinga, Wywiad z wampirem Anne Rice, Carmilla Josepha Sheridana le Fanu oraz - nie aspirująca do tego klasycznego kanonu, ale całkiem niezła Królowa cieni Marcusa Sedgwicka. Ominęło mnie całe to szaleństwo ze Zmierzchem, Pamiętnikami wampirów czy Czystą krwią; klasyczny literacki wizerunek wampira w zupełności mi odpowiadał i wystarczająco działał na wyobraźnię.
Cóż więc podkusiło mnie do sięgnięcia po książkę Dormanna, która - jak sugeruje opis - stanowi kolejną cegiełkę w mozolnie budowanym wizerunku najpopularniejszego i najbardziej fascynującego upiora? Ano zwyczajna, ludzka ciekawość! I może sugestywna okładka, intrygujący opis wydawcy, no i ten dopisek brzmiący co prawda jak tani chwyt reklamowy, ale sprawdzający się co do joty: jeśli myślisz, że o wampirach wiesz już wszystko - mylisz się. No cóż, nie trzeba mi było większej zachęty...

niedziela, 25 listopada 2012

"Rywalka królowej"

Autor: Carolly Erickson
Tytuł: "Rywalka królowej"
Wydawnictwo: Książnica - Grupa Wydawnicza Publicat, 2012
Ilość stron: 287
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Philippa Gregory kończy swą opowieść o dynastii Tudorów Kochankiem dziewicy - historią osnutą na wydarzeniach z początków panowania Elżbiety I - koncentrując się na jej walce o utrzymanie władzy i stosunkach z sir Robertem Dudleyem.

Całkiem nieoczekiwanie natknęłam się na książkę innej autorki - Carolly Erickson - która z powodzeniem podjęła wątek rozpoczęty przez Gregory. Rywalka królowej to historia życia Letycji Knollys, królewskiej krewniaczki, opowiedziana przez nią samą u schyłku życia. Rozpoczyna się ona w momencie objęcia tronu przez Elżbietę, co ukróciło krwawy terror wprowadzony przez jej katolicką siostrę Marię Tudor i umożliwiło powrót na dwór protestanckich wielmożów. Należą do nich także krewni nowej królowej, Knollysowie: Franciszek, królewski doradca, jego żona Katarzyna - wnuczka Marii Boleyn, a więc ciotka Elżbiety oraz trójka ich dzieci: Frank, Cecylia i Letycja. Dziewczęta zostają dwórkami swojej krewniaczki, choć ta żywi do nich wyraźną i stale pogłębiającą się niechęć. Tym większą, że Letycja to prawdziwa Boleynówna: rudowłosa, piękna, inteligentna, z charakterem - młodsza i doskonalsza wersja samej królowej.

piątek, 23 listopada 2012

"Eri i smok"

Autor: Jacek Inglot
Tytuł: "Eri i smok"
Wydawnictwo: Skrzat, 2009
Ilość stron: 302
Okładka: miękka

Mała, rudowłosa i rezolutna Eri mieszka wraz z rodzicami i dwoma braćmi w niewielkiej osadzie na skraju Borów Fandoriańskich. Te ciemne lasy budzą lęk mieszkańców wsi i rzadko kto się w nie zapuszcza; Eri jednak nie czuje strachu - może dlatego, że mieszka w nich wiedźma Marusza służąca ludziom dobrą radą, leczniczym ziołem czy zaklęciem odczyniającym uroki.
Pewnego dnia Marusza powierza dziewczynce bardzo ważną misję: Eri ma zanieść smocze jajo, wykradzione przez wiedźmę potężnemu czarownikowi Widukindowi, dobrej wróżce Ewannie, by ta uchroniła je przed jego zakusami. Eri musi się spieszyć, bo jeśli to czarnoksiężnik będzie świadkiem narodzin smoka i nada mu imię, zdobędzie nieograniczoną władzę i zapanuje nad całym światem. Dziewczynka w towarzystwie mężnego gnoma Kołatka, poczciwego skrzata Bajazego, dobrodusznego zbója - poety Wergiliusza oraz szlachetnego błędnego rycerza Kokietko udaje się w długą i pełną niebezpieczeństw podróż , by dotrzeć na czas do krainy dobrej wróżki. Ich śladem podążają słudzy Widukinda - wataha żelaznych wilków, uzbrojone po zęby trolle i siejące postrach ogry...

Eri i smok okazała się przyjemnym zaskoczeniem - nie tylko dla młodszych członków rodziny (do których w istocie jest adresowana), lecz również dla mnie. W zalewie dziecięcej literatury pozytywnie się wyróżnia - z jednej strony nie jest zbyt infantylna, z drugiej - nie udaje ambitniejszej niż jest. Posiada mnóstwo zalet, które doceni każdy czytelnik, a należy do nich choćby zwarta i przejrzysta fabuła prowadząca do jasno określonego celu nie szczędząca przy tym całego mnóstwa przygód, co pozwala młodemu odbiorcy skupić się na treści i podążać za bohaterami bez znużenia. Akcja jest co prawda przewidywalna, ale trzymająca w napięciu dzięki rozlicznym perypetiom bohaterów poruszającym się po iście baśniowym świecie, pełnym dziwów i niesamowitych istot - niektóre z nich zostały zainspirowane mitologią (wodniki, skrzaty, syreny, wiedźma - szeptucha), inne budzą skojarzeniami z postaciami literackimi (np. don Kichot, Dorotka z Krainy Oz) lub bohaterami typowymi dla fantasy (czarnoksiężnik, smok). Interesujący jest pomysł nawiązujący do słowiańskich zwyczajów związany z nadawaniem imienia: od tego, kto i jakie miano nada smokowi, zależeć będzie jego charakter i natura. Choć motywy walki dobra ze złem oraz bohatera w pojedynkę ratującego świat należą do najbardziej bodaj eksploatowanych nie tylko w literaturze, ich kolejna wariacja na stronach powieści Jacka Inglota nie razi wtórnością. Książka posiada wszystko to, co lubią i cenią młodzi czytelnicy: dynamiczną i wartką akcję, żywe dialogi, interesującą fabułę, możliwość identyfikowania się z bohaterem, liczne przygody i wyzwania gwarantujące wypieki na twarzy. Lektura jest pogodna, promuje pozytywne wartości, jak przyjaźń i współdziałanie, niesie edukacyjne przesłanie (dobro zwycięża zło); rozwija nie tylko dziecięcą wyobraźnię, ale i słownictwo; autor - polonista wplótł w fabułę kilkanaście trudniejszych wyrazów wyjaśnionych na końcu książki. Prostota fabularna tej książki jest jej wielką zaletą, co oczywiście nie oznacza, że lektura nuży - wręcz przeciwnie: młody czytelnik z pewnością doceni jej atrakcyjność, zgrabnie nakreślone postaci bohaterów, ich zaskakujące przygody - i da się ponieść wyobraźni. Moim zdaniem Eri i smok to idealny prezent pod choinkę, zwłaszcza dla dzieci w wieku 8 - 12 lat. Gorąco polecam!

Moja ocena: 4/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/93657/eri-i-smok/opinia/8582645#opinia8582645 


za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Skrzat :)

Top 10: ulubione postaci kobiece

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Dziś przyszła pora na... Dziesięć ulubionych postaci kobiecych!

Za sprawą Futbolowej  postanowiłam trochę pogłówkować nad literackimi sylwetkami kobiet, które czymś mnie ujęły i zaimponowały. I jakoś tak się złożyło, że wszystkie to kobiety z charakterem, o wyrazistych osobowościach, które gdzieś tam we mnie tkwią i żyją własnym życiem wykraczającym poza karty powieści.

czwartek, 22 listopada 2012

"Trzy młode pieśni"

Autor: Elżbieta Cherezińska
Tytuł: "Trzy młode pieśni"
Seria: "Północna droga"
Wydawnictwo: Zysk i s-ka, 2012
Ilość stron: 620
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Najtrudniej jest mi pisać o książkach, które autentycznie urzekły, oczarowały absorbując wszystkie myśli, uwodząc wyobraźnię, angażując zmysły, pochłaniając emocje. Bo chciałoby się przekazać choć cząstkę własnych doznań wiedząc jednocześnie, że nie wyrażą ich żadne słowa, wszelkie superlatywy zabrzmią śmiesznie pusto, a wykrzykniki w najmniejszym nawet stopniu nie oddadzą intensywności wrażeń. Obcowanie z prozą Cherezińskiej przyrównać można do pięknego snu: obudzenie się z niego pozostawia ulotne wspomnienie niedawnych zachwytów oraz dojmujący żal, że to już koniec. To słodko - gorzkie uczucie rzeza naszą pamięć jak wprawna ręka runę w pniu drzewa. To jest coś, co trzeba przeżyć samemu, by przekonać się, że opowiedzieć o tym nie jest łatwo.

W życiu niczego nie da się cofnąć. Utkać je można tylko raz.

wtorek, 20 listopada 2012

Top 10: ulubione rodziny znane z literatury

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.


Piątek, nie piątek - jak widzicie nadrabiam tematy Kreatywy. Dziś zamarzyło mi się wyliczyć...  dziesięć ulubionych rodzin znanych z literatury!

niedziela, 18 listopada 2012

"13 ran"

Autor:  Jack Ketchum, Edward Lee, Graham Masterton, Stefan Darda i inni
Tytuł: "13 ran"
Wydawnictwo: Replika, 2012
Ilość stron: 374
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Po 11 cięciach i 15 bliznach przyszła pora na kolejną antologię horroru zatytułowaną 13 ran. W jej skład wchodzą opowiadania autorstwa czołówki polskich i zagranicznych pisarzy, których proza jest dobrze znana miłośnikom gatunku. Rozpoznawalne nazwiska, które łatwo skojarzyć z charakterystycznym dla każdego z twórców stylem w pewnym stopniu przygotowują czytelnika na to, co czeka nań w tekstach zgromadzonych w niniejszym zbiorze, idealnie  wpisującym się w konwencję swoich poprzedników.

piątek, 16 listopada 2012

Top 10: stare książki, które chcemy ocalić od zapomnienia

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu.

Dziś przyszła pora na... Stare książki, które chcemy ocalić od zapomnienia!





Oto moje typy:

"Mitologie świata", "Baśnie" Andersena i "Baśnie" braci Grimm, cała seria książek o Ani z Zielonego Wzgórza - bez nich nasz świat byłby płaski, bezbarwny, nudny i o ileż uboższy!

"Proces" Franza Kafki, "Dżuma" Alberta Camusa, "Wodnikowe Wzgórze" Richarda Adamsa - książki, które wywarły na mnie ogromne wrażenie swoją głębią emocjonalną i psychologiczną, zbiorem uniwersalnych prawd na temat świata i natury ludzkiej.

Twórczość Bolesława Leśmiana, C.S. Lewisa i Williama Shakespeare'a  w całości, nie tylko jej fragmenty zasygnalizowane na zdjęciu - za to, że łączy w sobie wszystko to, co cenię w wyżej wymienionych pozycjach.

Czy wśród moich propozycji znalazło się coś, co i Wy chcielibyście ocalić od zapomnienia?

czwartek, 15 listopada 2012

"Mitopeje pobrzeża Bałtyku"

Autor: Jerzy Samp
Tytuł: "Mitopeje pobrzeża Bałtyku"
Wydawnictwo: Marpress, 2001
Ilość stron: 237
Okładka: miękka

Cóż to takiego - mitopeja?
Najprościej mówiąc to twórczość mityczna mająca na celu rekonstrukcję dawnych wierzeń i wyobrażeń - związanych w tym konkretnym przypadku z Morzem Bałtyckim i tradycją ludów zamieszkujących jego południowe wybrzeża, czyli Pomorzan i Kaszubów. Zjawisko to przeżywało swój rozkwit wraz ze wzrostem świadomości narodowej w epoce romantyzmu, w latach po odzyskaniu niepodległości oraz w dwudziestoleciu międzywojennym.
Wzbogacanie dziejów o motywy mitopochodne, obecne głównie w literaturze wymienionych okresów, odbywało się na zasadzie dosłownego przejęcia tradycyjnych treści, poprzez parafrazę tych wątków bądź też polegało na tworzeniu zupełnie nowych obrazów zgodnie z regułami klasycznej mitologii.
Nie odbywało się to jednak w sposób całkowicie przypadkowy i chaotyczny; powstałe twory oparte były na dość solidnej podstawie zachowanych strzępków legend czy tradycyjnych wierzeń - ich źródłem była szeroko pojęta spuścizna kulturowa, zaś interpretacja mocno osadzona lub inspirowana treścią ludowych przekazów.

Jerzy Samp, doktor habilitowany Uniwersytetu Gdańskiego, historyk literatury, analizując zabytki tradycji pisanej i ustnej: starokaszubskie podania i literackie legendy, próbuje dotrzeć do źródeł zawartych w nich treści i występujących w nich motywów oraz określić granice ich prawdopodobieństwa. Analizuje ludowe motywy niezwykle rzetelnie i wszechstronnie sięgając do materiałów historycznych (kroniki, dawne dokumenty) i innych źródeł naukowych (archeologia, językoznawstwo, etnologia) oraz - co szczególnie mnie zaciekawiło - rozpatrując je w kontekście szerokiego kręgu mitologii. I tak na przykład wywodząc nazwę Jastarni od kultu słowiańskiej bogini Jastry szuka jej korzeni w postaci greckiej Eos i babilońskiej Isztar; pisząc o znaczeniu wiatru dla ludzi morza nawiązuje do greckiego Eola, mitologii skandynawskiej, fińskiej czy popularnych marynarskich przesądów, zaś przytaczając ludowe wierzenia związane z brakiem odczuwalnych na Bałtyku przypływów i odpływów sięga do celtyckich i starogreckich mitów. Świadczy to o szczególnej żywotności i dynamizmie pewnych motywów, zaś możliwość ujrzenia ich w szerszej perspektywie była dla mnie szczególnie cennym doświadczeniem.

Mitopeje pobrzeża Bałtyku to wyjątkowo dogłębne i drobiazgowe opracowanie, które rozpatruje i analizuje całe mnóstwo elementów składowych kultury duchowej. Autor skupia się na przykład na ludowej etymologii nazw miejscowych (Gdańsk, Jastarnia, Hel) czy genezie legendarnych motywów (syreny, bursztyn, diabeł morski, zatopione miasta, brzegowe prawo łupu, Żyd Wieczny Tułacz) studiując je pod kątem historycznym, folklorystycznym, literackim.

Z pewnością nie jest to lektura łatwa w odbiorze, którą czyta się jednym tchem; sporo tu cytatów z tekstów pisanych kaszubszczyzną czy staropolszczyzną, mnóstwo literackich i historycznych odniesień - jednak dla kogoś, kto pasjonuje się kulturą i folklorem Kaszub i Pomorza oraz genezą powszechnie znanych legend jest to pozycja wyjątkowo atrakcyjna i interesująca, a przy tym rzetelna, kompetentna i pisana z wyczuwalną pasją. Dla mnie taka właśnie była, w związku z czym gorąco polecam i Wam!

Moja ocena: 4/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/128609/mitopeje-pobrzeza-baltyku/opinia/8410175#opinia8410175 


za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Marpress :)
 

środa, 14 listopada 2012

"Rumunia. Podróże w poszukiwaniu diabła"

Autor: Michał Kruszona
Tytuł: "Rumunia. Podróże w poszukiwaniu diabła"
Seria: Człowiek poznaje świat
Wydawnictwo: Zysk i s-ka, 2012
Ilość stron: 297
Okładka: miękka

Od lat marzę o podróży do Rumunii - jednego z najdzikszych i póki co najmniej skomercjalizowanych zakątków Europy przyciągającego surowym pięknem przyrody oraz niepowtarzalnym urokiem średniowiecznych miasteczek - niemych świadków burzliwych i krwawych dziejów tej fascynującej krainy oraz  mroczną atmosferą  odciętych od świata wiosek, w których rodzą się najbardziej przerażające legendy.

Szukając informacji, które mogłyby wzbogacić moją wiedzę w tej materii, zapragnęłam czegoś więcej ponad konwencjonalne, suche, choć rzetelne zbiory faktów dostępne w licznych przewodnikach; chciałam żywej opowieści, która pozwoliłaby mi poczuć klimat, bijące serce kraju i ducha zamieszkujących go ludzi. Idealną lekturą wydała mi się książka Michała Kruszony, której intrygująco brzmiący podtytuł Podróże w poszukiwaniu diabła sugerował, że będzie to opowieść o Rumunii w kontekście ludowych wierzeń, niesamowitych historii wyrosłych na bazie tradycji, zabobonów i przesądów. Miałam nadzieję, ze autor skoncentruje się na tropieniu śladów mrocznych legend, szukaniu źródeł dawnych wierzeń i kulturowej spuściźnie tego regionu. Niestety, srodze się rozczarowałam.

niedziela, 11 listopada 2012

"Krzykacz z Rwandy"

Autor: Warren FitzGerald
Tytuł: "Krzykacz z Rwandy"
Wydawnictwo: Mała Kurka, 2012
Ilość stron: 270
Okładka: miękka

Oni poświęcili nawet czas na to, aby porąbać rzeźbę Jezusa na krzyżu, bo wyglądał bardziej na Tutsi niż Hutu.

Plemienny konflikt między rwandyjskimi plemionami Tutsi i Hutu, który w ciągu stu dni 1994 roku eskalował w niespotykanych rozmiarów akt ludobójstwa, stał się prawdopodobnie największą porażką ONZ w historii jej istnienia. Pomimo wszelkich danych jakie udało się zebrać przed wybuchem konfliktu i pomimo aktualnych relacji w mediach, gdy ludobójstwo już się rozpoczęło, państwa zachodnie w żaden sposób nie zainterweniowały, aby mu zapobiec.
Powieść Warrena FitzGeralda to jedna z wielu wstrząsających historii tego okresu - tym bardziej poruszająca i tragiczna, że opowiedziana słowami małej dziewczynki, która na własne oczy widziała bezmiar ludzkiego okrucieństwa i doświadczyła go na własnej skórze. Pomimo tego, że opowieść ta odnosi się do konkretnego wydarzenia, jest przerażająco uniwersalna i ponadczasowa.

sobota, 10 listopada 2012

Top 10: książki, które chcielibyśmy otrzymać w prezencie

Top 10 to akcja, przy okazji której na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - wypatruj nowych tematów.

Dziś przyszła pora na... Książki, które chcielibyśmy otrzymać w prezencie!


Kolejna nowość na moim blogu, a wszystko dzięki pomysłowej Kreatywie :)
Oczywiście lista moich wymarzonych książkowych prezentów jest zdecydowanie dłuższa, poniższa dziesiątka to najbardziej przeze mnie pożądane gwiazdki z nieba. Uśmiech w stronę rodzinki i przyjaciół, którzy wychodzą z błędnego założenia, że ilość posiadanych przeze mnie książek już dawno przekroczyła wszelkie granice rozsądku.

piątek, 9 listopada 2012

"John Lennon. Listy"

Autor: John Lennon, Hunter Davies
Tytuł: "Listy"
Wydawnictwo: Prószyński i s-ka, 2012
Ilość stron: 404
Okładka: twarda

Zagubiony, pełen sprzeczności i wątpliwości, nieustannie dążący do samopoznania niespokojny duch. Oryginalny, bezkompromisowy, poszukujący nowych środków wyrazu wrażliwy artysta. Bezsprzecznie jeden z najwybitniejszych muzyków wszech czasów. Aktywny idealista całym sercem angażujący się w to, co wierzył. Bezpośredni, uczuciowy, o trudnym charakterze i błyskotliwym, surrealistycznym poczuciu humoru, zawieszony między głębokim smutkiem a szaloną euforią. Choć odszedł przedwcześnie, już za życia stał się legendą. John Lennon.

Każdy prawdziwy fan wie o tym, że nawet najbardziej rzetelna i wyczerpująca biografia nie ukazuje pełni charakteru i osobowości idola, jeśli brak w niej elementów stanowiących sedno jego twórczości: muzyki, tekstów piosenek, wierszy - oraz listów. To one pozwalają poczuć ducha artysty i poznać go w sposób bardziej wielowymiarowy i pełny, wejrzeć w jego uczucia, myśli, lęki, marzenia. Dla fanów Johna Lennona rozsianych po całym świecie stało się to możliwe dokładnie z dniu jego 72 urodzin - 9 października 2012 - w dniu światowej premiery Listów - za sprawą wdowy po artyście Yoko Ono oraz Huntera Daviesa, autora pierwszej autoryzowanej biografii Beatlesów.

środa, 7 listopada 2012

"Duchy u Franciszkanów i inne niezwykłe opowieści z Trójmiasta"

Autor: Bolesław Dobrowolski
Tytuł: "Duchy u Franciszkanów i inne niezwykłe opowieści z Trójmiasta"
Wydawnictwo: Marpress, 2010
Ilość stron: 76
Okładka: miękka

Duchy u Franciszkanów to zbiór 35 opowieści funkcjonujących w zbiorowej wyobraźni i świadomości pod nazwą legend miejskich. Bolesław Dobrowolski, zainspirowany przypadkowo usłyszaną rozmową, której tematem była historia nosząca znamiona tychże, postanowił zebrać współczesne, wciąż żywe i niezwykłe opowieści krążące po Trójmieście: zasłyszane wśród znajomych, opowiadane w autobusach, poczekalniach, przy kuflu piwa, zarówno te powszechnie znane, jak i takie, które nigdy nie wyszły poza wąski krąg zainteresowanych. Zebrane historie mają jedną wspólną cechę - powstały po 1945 roku. Trzeba przyznać, że większość z nich brzmi niedorzecznie i niewiarygodnie, niektórym bliżej do plotki, dowcipu czy anegdoty, wszystkie jednak zrodziły się z ludzkiej skłonności ku temu, co nieznane, nieprawdopodobne i tajemnicze, z bujnej wyobraźni, której nie zależy na logicznym i prozaicznym wyjaśnieniu genezy jakiegoś zjawiska, ale na rozwiązaniu bardziej podniecającym i intrygującym. Zbiór niniejszych opowieści śmiało można włączyć do bogatej skarbnicy trójmiejskiego folkloru, a przy tym zadumać się nad niewyczerpanymi pokładami fantazji znajdującej ujście w tak nieprawdopodobnych i niejednokrotnie mrożących krew w żyłach historiach.

Książka Bolesława Dobrowolskiego zawiera opowieści bardzo różnorodne tematycznie - wyrastające z powojennej czy postsocjalistycznej traumy ("Dom na Kamiennej Górze, "Beczka prawdy") - i o różnym ciężarze gatunkowym; są tu zarówno historie o duchach, nawiedzonych domach, upiorach, jak i noszące znamiona zwykłej plotki rozdmuchanej do niebotycznych rozmiarów ("Matka Boska Naszybna", "Gwałty na Stogach"), dowcipu ("Grób Jasia Pierdółka", "Piwo w kranach") czy anegdoty ("Prosektorium", "Kasownik spełnionych życzeń", "Banknot szczęścia"). Można tu znaleźć historie oparte na prawdziwych wydarzeniach, wokół których narosło tyle niesamowitych domysłów, że zaczęły funkcjonować w ramach miejskiej legendy (trzęsienie ziemi z września 2004 roku i kilka wersji jego genezy, jedna bardziej niesamowita od drugiej) oraz trójmiejskie wersje popularnych, klasycznych już opowieści (np. o czarnej wołdze czy skradzionym radiowozie). Największe wrażenie wywierają oczywiście historie makabryczne i niesamowite - jak na przykład ta o Płaczącej Annie, upiorze obwodnicy czy nawiedzonym domu na Kamiennej Górze, które brzmią zadziwiająco... prawdopodobnie. Dla równowagi znajdziemy i takie, które mimo ewidentnego braku jakiejkolwiek wiarygodności cechują się zadziwiającą żywotnością ("Zemsta upieczonego żołnierza", "Faraonki").

Duchy u Franciszkanów to bardzo różnorodny i fascynujący zbiór miejskich legend. Pasja autora, który nie tylko wyłuskał i zebrał trójmiejskie niesamowite historie, ale również opowiedział je w intrygujący, przykuwający uwagę sposób, jest wyraźnie wyczuwalna - i udziela się czytelnikowi. Powiedzmy sobie szczerze: nie wszystkie opowieści są równie frapujące, niektóre są zbyt dziwaczne, nieprawdopodobne lub naiwne, lecz każda z nich, nawet najkrótsza, którą od biedy można by streścić w dwóch zdaniach, pod lekkim piórem autora zmienia się w barwną, sugestywną opowieść, której nie powstydziłby się żaden gawędziarz. Co ważne - historie nie są przegadane, lecz bardzo plastyczne - autorowi udało się kilkoma pociągnięciami pióra nakreślić kontekst każdej legendy, nasycić ją odpowiednim klimatem, no i oczywiście, zawrzeć sedno. Jest to tym bardziej godne podziwu, że całkiem spora ilość historii mieści się zaledwie na jednej stronie, a fabuła i nastrój zupełnie na tym nie tracą.

Gorąco zachęcam do lektury wszystkich, których intrygują miejskie legendy i inne niesamowite opowieści; te zebrane przez Bolesława Dobrowolskiego bez trudu zagoszczą w Waszej wyobraźni.

Moja ocena: 4/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/112333/duchy-u-franciszkanow-i-inne-niezwykle-opowiesci-z-trojmiasta/opinia/8410158#opinia8410158 



za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Marpress :)

poniedziałek, 5 listopada 2012

"Reckless. Kamienne ciało"

Autor: Cornelia Funke
Tytuł: "Reckless. Kamienne ciało"
Wydawnictwo: Egmont, 2012
Ilość stron: 348
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Już od ponad stu lat nasze wyobrażenie alternatywnej rzeczywistości po drugiej stronie lustra kształtuje literacka wizja Lewisa Carrolla. Cornelia Funke, najsłynniejsza niemiecka pisarka dla młodzieży, czerpiąc pełnymi garściami z twórczości swych rodaków, Wilhelma i Jakoba Grimm, wykreowała lustrzaną rzeczywistość niemniej osobliwą od tej, w jakiej znalazła się Alicja oraz równie mroczną i przerażającą, jak ta znana nam z ludowych podań i baśni zebranych przez osiemnastowiecznych badaczy niemieckiego folkloru.

sobota, 3 listopada 2012

"Handlarka złotem"

Autor: Iny Lorentz
Tytuł: "Handlarka złotem"
Wydawnictwo: Sonia Draga, 2012
Ilość stron: 485
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Handlarka złotem to najnowsza powieść autorstwa pisarskiego duetu Iny Lorentz i Elmara Marona, której bohaterką - po kasztelance - nierządnicy, bogatej dziedziczce i córce tatarskiego chana - jest młoda Żydówka.

Akcja powieści toczy się w XV - wiecznej Europie, głównie na terytorium Rzeszy Niemieckiej i w Hiszpanii w okresie szczególnego nasilenia prześladowań ludności żydowskiej, pogromów i wypędzeń będących skutkiem działań zarówno inkwizycji, jak i zabobonnego ludu podjudzanego przez kupców obawiających się żydowskiej konkurencji czy też możnowładców zadłużonych u bankierów wyznania mojżeszowego.
Rodzina Jakuba Goldstauba, finansisty i nadwornego bankiera margrabiego Ernsta von Hartenburga, podróżuje do miasteczka Sarningen, by w tamtejszej gminie świętować bar micwę młodszego syna, Eliesera. Jakob, w tajemnicy przed dziećmi chce również zadbać o przyszłość starszego syna Samuela i 16 - letniej córki Lei rozglądając się za odpowiednimi dla nich małżonkami. Na ich nieszczęście w trakcie wizyty w domu szwagra Goldstauba dochodzi do pogromu w żydowskiej dzielnicy.
Lea, jej młodsza siostra Rachel oraz ciężko ranny Elieser jako jedyni uchodzą z życiem i udaje im się schronić w rodzinnym Hartenburgu.

piątek, 2 listopada 2012

Stosik październikowy [2012]

Postanowiłam się przełamać i wstawić zdjęcie moich październikowych nabytków:) Sama lubię przeglądać Wasze, stąd pomysł, żeby urozmaicić moje blogowe wpisy.
Bez dalszych ceregieli:


Od góry:

"Reckless. Kamienne ciało" Cornelia Funke - od IRKI - zdecydowałam się na tę książkę skuszona Waszymi recenzjami - tak, to Wasza sprawka! Poza tym lubię baśniowe inspiracje, ciekawa jestem, czy ta mnie usatysfakcjonuje:)