środa, 7 listopada 2012

"Duchy u Franciszkanów i inne niezwykłe opowieści z Trójmiasta"

Autor: Bolesław Dobrowolski
Tytuł: "Duchy u Franciszkanów i inne niezwykłe opowieści z Trójmiasta"
Wydawnictwo: Marpress, 2010
Ilość stron: 76
Okładka: miękka

Duchy u Franciszkanów to zbiór 35 opowieści funkcjonujących w zbiorowej wyobraźni i świadomości pod nazwą legend miejskich. Bolesław Dobrowolski, zainspirowany przypadkowo usłyszaną rozmową, której tematem była historia nosząca znamiona tychże, postanowił zebrać współczesne, wciąż żywe i niezwykłe opowieści krążące po Trójmieście: zasłyszane wśród znajomych, opowiadane w autobusach, poczekalniach, przy kuflu piwa, zarówno te powszechnie znane, jak i takie, które nigdy nie wyszły poza wąski krąg zainteresowanych. Zebrane historie mają jedną wspólną cechę - powstały po 1945 roku. Trzeba przyznać, że większość z nich brzmi niedorzecznie i niewiarygodnie, niektórym bliżej do plotki, dowcipu czy anegdoty, wszystkie jednak zrodziły się z ludzkiej skłonności ku temu, co nieznane, nieprawdopodobne i tajemnicze, z bujnej wyobraźni, której nie zależy na logicznym i prozaicznym wyjaśnieniu genezy jakiegoś zjawiska, ale na rozwiązaniu bardziej podniecającym i intrygującym. Zbiór niniejszych opowieści śmiało można włączyć do bogatej skarbnicy trójmiejskiego folkloru, a przy tym zadumać się nad niewyczerpanymi pokładami fantazji znajdującej ujście w tak nieprawdopodobnych i niejednokrotnie mrożących krew w żyłach historiach.

Książka Bolesława Dobrowolskiego zawiera opowieści bardzo różnorodne tematycznie - wyrastające z powojennej czy postsocjalistycznej traumy ("Dom na Kamiennej Górze, "Beczka prawdy") - i o różnym ciężarze gatunkowym; są tu zarówno historie o duchach, nawiedzonych domach, upiorach, jak i noszące znamiona zwykłej plotki rozdmuchanej do niebotycznych rozmiarów ("Matka Boska Naszybna", "Gwałty na Stogach"), dowcipu ("Grób Jasia Pierdółka", "Piwo w kranach") czy anegdoty ("Prosektorium", "Kasownik spełnionych życzeń", "Banknot szczęścia"). Można tu znaleźć historie oparte na prawdziwych wydarzeniach, wokół których narosło tyle niesamowitych domysłów, że zaczęły funkcjonować w ramach miejskiej legendy (trzęsienie ziemi z września 2004 roku i kilka wersji jego genezy, jedna bardziej niesamowita od drugiej) oraz trójmiejskie wersje popularnych, klasycznych już opowieści (np. o czarnej wołdze czy skradzionym radiowozie). Największe wrażenie wywierają oczywiście historie makabryczne i niesamowite - jak na przykład ta o Płaczącej Annie, upiorze obwodnicy czy nawiedzonym domu na Kamiennej Górze, które brzmią zadziwiająco... prawdopodobnie. Dla równowagi znajdziemy i takie, które mimo ewidentnego braku jakiejkolwiek wiarygodności cechują się zadziwiającą żywotnością ("Zemsta upieczonego żołnierza", "Faraonki").

Duchy u Franciszkanów to bardzo różnorodny i fascynujący zbiór miejskich legend. Pasja autora, który nie tylko wyłuskał i zebrał trójmiejskie niesamowite historie, ale również opowiedział je w intrygujący, przykuwający uwagę sposób, jest wyraźnie wyczuwalna - i udziela się czytelnikowi. Powiedzmy sobie szczerze: nie wszystkie opowieści są równie frapujące, niektóre są zbyt dziwaczne, nieprawdopodobne lub naiwne, lecz każda z nich, nawet najkrótsza, którą od biedy można by streścić w dwóch zdaniach, pod lekkim piórem autora zmienia się w barwną, sugestywną opowieść, której nie powstydziłby się żaden gawędziarz. Co ważne - historie nie są przegadane, lecz bardzo plastyczne - autorowi udało się kilkoma pociągnięciami pióra nakreślić kontekst każdej legendy, nasycić ją odpowiednim klimatem, no i oczywiście, zawrzeć sedno. Jest to tym bardziej godne podziwu, że całkiem spora ilość historii mieści się zaledwie na jednej stronie, a fabuła i nastrój zupełnie na tym nie tracą.

Gorąco zachęcam do lektury wszystkich, których intrygują miejskie legendy i inne niesamowite opowieści; te zebrane przez Bolesława Dobrowolskiego bez trudu zagoszczą w Waszej wyobraźni.

Moja ocena: 4/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/112333/duchy-u-franciszkanow-i-inne-niezwykle-opowiesci-z-trojmiasta/opinia/8410158#opinia8410158 



za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Marpress :)

16 komentarzy:

  1. Legendy miejskie to coś zdecydowanie dla mnie, zwłaszcza te dotyczące duchów i nawiedzonych miejsc :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tej książce, a takie opowieści i legendy o danym miejscu potrafią wciągać. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię od czasu do czasu poczytać legendy, zwłaszcza te o duchach, dlatego myślę, że "Duchy u Franciszkanów" przypadną mi do gustu. Postaram się popytać o tę książkę w mojej bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię takie zbiorki i z chęcią sięgnę po tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Generalnie tematyka bardzo mi odpowiada i może byłaby dobrą odtrutką na to, co ostatnio czytam i pewnie zatruwa mój umysł ;-) To co jednak nie do końca mnie przekonuje to objętość książeczki która zawiera aż tyle opowieści... Ledwo bym zaczęła się wciągać a opowieść już by się kończyła, dlatego chyba tym razem się nie zdecyduje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. alison2 - jestem bardzo wymagająca względem takich opowieści, ale niedosytu zupełnie nie odczułam. Autor w niewielu słowach oddał istotę każdej historii i jej nastrój - mimo tego, że nie są zbyt rozbudowane, wyczerpują temat. :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Lepsze krótkie i wyczerpujące temat niz takie pitu pitu o niczym, jak to się nieraz spotyka. Nie zawsze niestety ilość przekłada się na jakość.

      Usuń
  6. Widzę, że skutecznie rozkoszujesz się swoją ulubioną tematyką. :) Albo raczej jedną z ulubionych. :) I tak trzymaj! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię czasami poczytać takie legendy, chętnie się za nią rozejrzę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mhmm po tę książkę mogłabym sama sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Legendy i mity bardzo lubię, książka wydaje mi się byc bardzo interesująca ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam legendy! W przeszłości zaczytywałam się w książkach związanych z legendami i wierzeniami ludowymi. Znalazłam wśród nich wiele ciekawych opowieści - czasami mrożących krew w żyłach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta pozycja jest stworzona dla mnie :) Uwielbiam tego typu klimaty, dlatego już zaczynam marzyć o tym zbiorze legend.
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo chętnie przeczytam :) dziękuję, że zwróciłaś moją uwagę na tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszelkie legendy, anegdoty i historyjki wprost uwielbiam i chociaż Trójmiasto daleko, to myślę, że warto poznać te opowieści, chociażby dla porównania z tymi pochodzącymi z mojego regionu:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna! Książka w sam raz dla mnie! Uwielbiam miejskie legendy. Jeśli autorowi tak jak piszesz udało się zebrać je i przedstawić w wyśmienity plastyczny i bardzo wymowny sposób to ja chcę przeczytać tę powieść. Tym bardziej, ze mało jest pozycji opowiadających o naszych rodzimych "urban legends" :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.