poniedziałek, 26 listopada 2012

"Co zdarzyło się w Lake Falls"

Autor: Artur K. Dormann
Tytuł: "Co zdarzyło się w Lake Falls"
Wydawnictwo: Prozami, 2012
Ilość stron: 365
Okładka: miękka

Moje literackie spotkania z wampirami można by zliczyć na palcach jednej ręki: Dracula Brama Stokera, Miasteczko Salem Stephena Kinga, Wywiad z wampirem Anne Rice, Carmilla Josepha Sheridana le Fanu oraz - nie aspirująca do tego klasycznego kanonu, ale całkiem niezła Królowa cieni Marcusa Sedgwicka. Ominęło mnie całe to szaleństwo ze Zmierzchem, Pamiętnikami wampirów czy Czystą krwią; klasyczny literacki wizerunek wampira w zupełności mi odpowiadał i wystarczająco działał na wyobraźnię.
Cóż więc podkusiło mnie do sięgnięcia po książkę Dormanna, która - jak sugeruje opis - stanowi kolejną cegiełkę w mozolnie budowanym wizerunku najpopularniejszego i najbardziej fascynującego upiora? Ano zwyczajna, ludzka ciekawość! I może sugestywna okładka, intrygujący opis wydawcy, no i ten dopisek brzmiący co prawda jak tani chwyt reklamowy, ale sprawdzający się co do joty: jeśli myślisz, że o wampirach wiesz już wszystko - mylisz się. No cóż, nie trzeba mi było większej zachęty...


Victoria jest młodą lekarką, matką samotnie wychowującą kilkuletnią córeczkę, Kat, dochodzącą do siebie po koszmarnym rozwodzie kończącym związek, który boleśnie nadszarpnął jej poczucie wartości. Przeprowadza się do miasteczka Lake Falls położonego w malowniczej, górskiej dolinie, gdzie ma objąć praktykę lekarską po odchodzącym na emeryturę poprzedniku. Kiedy wreszcie jej życie zaczyna powoli się układać, jak grom z jasnego nieba spada na nią kolejne nieszczęście: jej córeczka zapada na nieuleczalną chorobę nie pozostawiającą żadnej nadziei na wyzdrowienie. W tym trudnym czasie zrozpaczona Victoria spotyka tajemniczego mężczyznę, który proponuje jej pomoc - jednak nie czyni tego bezinteresownie. Kobieta jest na straconej pozycji; życie Kat jest dla niej najważniejsze, nieznajomy o tym wie i bez skrupułów wykorzystuje sytuację. Stawka jest bardzo wysoka, ale okazuje się, że nie tylko Victoria ma wiele do stracenia. Próbując zgłębić sekret swego nieproszonego gościa przekonuje się, że urokliwe miasteczko skrywa przerażającą tajemnicę...

No dobra. Opis zdaje się brzmieć znajomo, ale mogę Was zapewnić: to nie tak, jak myślicie! Przyznam szczerze, że ja również dałam się zwieść pozorom i pozwoliłam sobie wejść na wygodną, przewidywalną ścieżkę stereotypu utrwalonego przez współczesną literaturę wampiryczną. Nawiasem mówiąc, pobiegłam nią z radością i w podskokach - no bo powiedzcie, z ręką na sercu: której z nas nie uwiódłby fascynujący, tajemniczy, inteligentny, niebezpieczny, samotny od wieków męski ideał?
A jednak autorowi udało się wyjść poza ten stereotyp wytyczający kobiece marzenia i to w taki sposób i w takim stylu, że przez dłuższy czas siedziałam osłupiała. Nie powiem, moja podkręcona do granic możliwości przez sugestywną narrację wyobraźnia przyjęłaby bez zastrzeżeń wszystko, cokolwiek zaplanowałby sobie autor, nawet rozwiązanie przewidywalne i narzucające się za sprawą powyższego zarysu fabuły. Autor jednak poszedł w kierunku zupełnie przeze mnie nieprzewidzianym! Były co prawda zarówno subtelne sygnały, jak i całkiem czytelne aluzje, jednak kompletnie do mnie nie trafiały bądź też ignorowałam je zapamiętale, stąd też zwrot akcji o sto osiemdziesiąt stopni był dla mnie zupełnym zaskoczeniem - żeby nie powiedzieć: szokiem.

Dopiero po dłuższej chwili od zakończenia lektury i jako takim wyciszeniu kłębiących się uczuć, pokornie przyjęłam do wiadomości, że autor zabawił się ze mną w kotka i myszkę. Ochłonęłam. I należycie doceniłam jego finezję, umiejętność grania na emocjach, wodzenia za nos, podsuwania kolejnych tropów ze świadomością, że w ferworze wrażeń nie na wiele się zdadzą. Niesamowity klimat, gęstą od tajemnic i podejrzeń atmosferę, misternie budowane napięcie, które sprawia, że zapominamy zaczerpnąć kolejnego oddechu. Wyraziste sylwetki bohaterów, wiarygodne pod względem psychologicznym, autentyczne w swoich emocjach. Sugestywną, elektryzującą narrację i powalający na kolana finał idealnie wieńczący oryginalny pomysł - co wydawałoby się całkowitym nieprawdopodobieństwem zważywszy na mocno już wyeksploatowany temat.

Jeśli więc chcecie dowiedzieć się, co tak naprawdę zdarzyło się w Lake Falls - zapraszam do lektury, nie dodam ani słowa więcej!

Moja ocena: 4/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/155478/co-zdarzylo-sie-w-lake-falls/opinia/8749573#opinia8749573 

zwiastun książki 


za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prozami :)

25 komentarzy:

  1. Ja też nie przepadam za książkami o wampirach. Zmierzchu nie czytałam,za to Wywiad z wampirem bardzo mi się podobał. Czasami jakąś młodzieżową przeczytam,gdzie się jakiś wampir przewinie:)
    Mam tą książkę już zaznaczoną do przeczytania,ale szczerze mówiąc nie wiedziałam,że jest taka ciekawa.A widzę,że ciebie wciągnęła na maksa:D Chyba muszę ją przesunąć do przodu w kolejce:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia B - no wciągnęła, wciągnęła! Nie wiem, jak ją potraktują starzy wyjadacze obeznani w wampirzej tematyce, ale na mnie wywarła wielkie (i pozytywne)wrażenie:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. anetapzn - sama się zdziwiłam, że tak szybko mi poszło, ale od książki naprawdę nie można się było oderwać!
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  3. Też nie sięgam zbyt często po książki, w których występują wampiry - nie wiem nawet, czy moja lista zrównałaby się z twoją ;) W każdym razie ta książka zapowiada się nie najgorzej - lubię, gdy autor bawi się z czytelnikiem, wodzi go za nos :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Drakulę Stokera znam, miasteczko Salem jest mi znane, więc chyba czas dowiedzieć się w końcu co się wydarzyło w Lake Falls, choć troszkę się boję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. toska82 - i słusznie! Książka trzyma w nieustannym napięciu i do końca zaskakuje:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. O wampirach czytałam tylko w młodzieżówkach i paranormalach, przyznaję, nic ambitniejszego. I w sumie nie wiem w końcu, czy ta książka to ten wizerunek złego, strasznego, "prawdziwego" wampira (czyli w rodzaju tytułów podanych przez Ciebie na początku), czy coś w stylu "Zmierzchu" (czyli grupa tych, których nigdy nie czytałaś, "szaleństwo), ale oczywiście na wyższym poziomie, bo warte polecenia. A właściwie to nieważne, jaka grupa i nieważne, że pierwsze słyszę o takim tytule, bo ja to muszę przeczytać! Przy lekturze Twojej recenzji czułam się jak podczas oglądania szczególnie ciekawego odcinka "Z archiwum X" (to komplement). Tak tajemniczo, groźnie, no muszę przeczytać. Ciekawa jestem, co jeszcze oryginalnego można o wampirach napisać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elen - dziękuję za miłe słowa; pozwolisz, że nie rozwieję Twoich wątpliwości, warto odkryć tę książkę samemu:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. 3 razy podchodziłam do sagi "Zmierzch". Ot, chciałam zobaczyć na własne oczy, o co tyle szumu? Skąd yo szaleństwo? Przebrnęłam i ... nie do końca trafiło do mnie, że można było tak na punkcie tych książek oszaleć. Ok, temat chwytliwy, ale jak dla mnie jednak zbyt naiwnie podany. No, i w sumie żadnej tam tajemnicy, żadnej mistyki, żadnego mroku :) "Pamiętniki wampirów" - nie wciągnęły, siedziałam tylko i się krzywiłam próbując oglądać pierwszy sezon (nie przebrnęłam :P). Z "Czystą krwią" poszło lepiej, bo zaczęłam nawet 2 sezon :P Ale, poddałam się, nie złapałam bakcyla :P Po Annie Rice czy Stephenie Kingu, wszystko było jakieś takie tandetne. Twój opis mnie zaintrygował, bo jak dla mnie, wskazuje, że nie jest to kolejna książka typu "Zmierzch" i mogę się miło nią rozczarować :) Ale, pierwsza jest inna pozycja w wampirycznym temacie -"Wampir. Biografia symboliczna" Marii Janion.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy to jest tłumaczenie, czy mamy polskiego "wampirologa" i nawet o tym nie wiemy?...
    Nie powiem, umiesz zachęcić... Notabene, sama teraz kształcę się wampirycznie i wciągam "Department 19" (w Polsce na razie niedostępna) - trochę w bardziej klasycznym ujęciu Brama Stokera i dość rozrywkowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszka - wygląda na to, że to nasz rodzimy autor, choć i ja pierwszy raz o nim słyszę:) Zwykle nie ciągnie mnie do tej tematyki, ale czasem warto zrobić wyjątek - tym razem intuicja mnie nie zawiodła:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  8. Fajna zapowiedź - zachęca do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak tylko widzę wampirzą tematykę w książkach to mam skojarzenia "zmierzchopodobne", ale z tego co piszesz to tutaj nie ma się czego obawiać. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O kurcze, no to mnie zaskoczyłaś, bo w ogóle, ale to W OGÓLE nie brałam tej książki pod uwagę z swoich planach czytelniczych,. A teraz chyba nie mam wyjścia - powieść trafia na listę "kupić na targach książki"! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wampirom niestety podziękuję... A po tytule miałam nadzieję na dobry kryminał, nienadnaturalny :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też omijam książki o wampirach szerokim łukiem, ale przyznam się że tą pozycja mnie zainteresowałaś, kto wie, jak spotkam z ciekawości sięgnę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem bardzo zainteresowaną tą książką. A skoro wątek wampirzy odbiega od tego, co nam w większości serwują dzisiejsi pisarze to moje zainteresowanie dodatkowo wzrasta :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja już przeczytałam i gorąco polecam! Jest tak wciągająca, że czytając ją traciłam poczucie czasu.. Warto było ją kupić i nie żałuję ani jednej wydanej złotówki, żałuję tylko jednego - że tak szybko się skończyła :] z niecierpliwością oczekuję drugiej części, która mam nadzieję powstanie :]

    OdpowiedzUsuń
  15. Na książkę zwróciłam uwagę, gdy była w zapowiedziach, ale potem jakoś mi umknęła. Teraz narobiłaś mi na nią dużego apetytu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ależ nie ma potrzeby dodawać nic więcej. Już mi się oczy świecą z niecierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Widziałam na fejsie, że polubiłaś tę książkę :) Z chęcią przeczytam, zwłaszcza po takiej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  18. O kurczę! Jak zawsze świetna recenzja, która strasznie kusi. Ja z pewnością czuję się jak najbardziej zachęcona. Muszę jak najszybciej dorwać książkę w swoje ręce :D

    W pierwszej chwili, czytając Twoje streszczenie fabuły, miałam wrażenie, że to kolejne "Miasteczko Salem" :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Z wampirami żyję za pan brat, co prawda moim ideałem jest krwiopijca Brama Stokera, ale jakoś w sumie bezboleśnie przeszłam ma te wymuskane współczesne wampirki.

    Książka "Co zdarzyło się w Lake Falls" bardzo mnie ciekawi, już w zapowiedziach wydawniczych zwróciła moją uwagę, dlatego Twoja ocena zachęciła mnie do intensywnego poszukiwania tej pozycji.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. W życiu bym nie pomyślała, ze to tytuł traktujący o wampirach. Okładka jest niesamowita. Ale chyba na razie mimo wszystko mam dość tych krwiopijców, nawet jeśli tutaj autor pokusił się o pójście inną ścieżką.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.