środa, 3 października 2012

"Legendy i opowieści z czasów wojen polsko - szwedzkich"

Autor: Anna Koprowska - Głowacka
Tytuł: "Legendy i opowieści z czasów wojen polsko - szwedzkich"
Wydawnictwo: Marpress, 2012
Ilość stron: 143
Okładka: miękka

Jako zdeklarowana wielbicielka baśni, podań i legend wszelakich nie mogłabym przejść obojętnie względem książki opatrzonej powyższym tytułem. Najzwyczajniej w świecie zaintrygował mnie kontekst historyczny zamieszczonych w zbiorze opowieści; większość z nas miała do czynienia z tematyką XVII - wiecznych wojen polsko - szwedzkich jedynie na lekcjach historii, ewentualnie na kartach Sienkiewiczowskiego Potopu.
Publikacja Anny Koprowskiej - Głowackiej pozwala spojrzeć na ten burzliwy fragment rodzimej historii z zupełnie innej perspektywy niż ta, do której jesteśmy przyzwyczajeni - nie okiem historyka czy powieściopisarza, ale prostego ludu, wśród którego zrodziły się podania i legendy odzwierciedlające specyficzny sposób pojmowania rzeczywistości - pełen cudów, niezwykłości i tajemnic, a jednak odwołujący się do prawdziwych wydarzeń - w tym przypadku dotyczący wojennego konfliktu z sąsiadami zza morza.


Niniejszy zbiór zawiera aż 70 podań i legend ułożonych w porządku alfabetycznym według miejscowości, z których wywodzi się dana opowieść - a znaleźć tu można miejscowości rozrzucone po całym kraju: od Gdańska i Szczecina po Częstochowę, Baranów Sandomierski czy Cieszyn, co uświadamia nam dodatkowo zasięg szwedzkiej inwazji.
Bohaterami ludowych opowieści są rzecz jasna zarówno Polacy, jak i Szwedzi; szwedzki żołdak najczęściej jest przedstawiany jako typowy czarny charakter, który morduje, gwałci, grabi bez litości, szturmuje warowne zamki, puszcza z dymem wsie, a nawet wchodzi w konszachty z siłami nieczystymi, byle osiągnąć zamierzony cel (legenda o generale układającym się z diabłem podczas obrony Częstochowy), a jako protestant nie szanuje żadnych świętości - czyli na przykład boskich wizerunków (cudowny obraz z Braniewa, który zmusił do odwrotu szwedzkie wojska), które jednak stają po stronie obrońców (ukazująca się na murach Chełmna Matka Boska odpierająca atak najeźdźców). Równie często jednak zamorski wróg jawi się jako szlachetny i szarmancki żołnierz, który potrafi docenić odwagę przeciwnika (radomska legenda o dzielnej Esterze), zakochać się z wzajemnością (opowieść o tragicznej miłości cieszynianki i młodego szwedzkiego żołnierza) i którego stać na wspaniałomyślny gest (historia o szwedzkim królu i polskiej królowej Marii Ludwice).

Jeśli chodzi o Polaków, to zadziwiające, jak ogromną i pozytywną rolę odgrywają w ludowych opowieściach kobiety. W przeważającej części to dumne patriotki i niezłomne obrończynie, niejednokrotnie w pojedynkę radzące sobie z siłami wroga. Przykładem niech będzie starościanka Hanna, która nie chciała Szweda, dzielna służka Dorota, która pokarała ogniem zdobywców baligrodzkiego zamku, córka kasztelana Rafała Leszczyńskiego, która wymodliła ocalenie rodzinnego zamku, Biała Dama z Drzewicy, królowa Maria Ludwika, która wzgardziła protekcją szwedzkiego króla, narzeczona latarnika z Rozewia rzucająca klątwę na Szwedów czy nawet duch Anny Wazówny, który w cudowny sposób ocalił mieszkańców golubskiego zamku. Wśród mężczyzn równie często spotkać można niepokonanych bohaterów obdarzonych magiczną mocą (jak hetman Czarniecki), jak i zdrajców, których spotyka zasłużony koniec (legenda o narzeczonej zdrajcy z gorzkowickiego zamku).

Bohaterami ludowych podań są nie tylko postaci z krwi i kości, lecz również duchy i upiory powracające zza grobu, by straszyć lub prosić o pomoc żyjących. Duchy szwedzkich żołnierzy często pilnują skarbów ukrytych w miejscach ich pochówku lub błąkają się wokół zamków, są wciągane do wody przez miejscowego wodnika, a ich krew barwi piasek na rudoczerwony kolor. W zbiorze znajdziemy również przerażającą opowieść o nieśmiertelnym szlachcicu, o skamieniałych dzwonach, które potopiły oddział najeźdźców w wodach Zatoki Gdańskiej, kotach, które ocaliły Toruń czy o figurce Chrystusa z pewnego krucyfiksu, która otwiera oczy tylko wtedy, kiedy ma wydarzyć się jakieś nieszczęście...

Legendy i opowieści z czasów wojen polsko - szwedzkich to niezwykle różnorodny zbiór będący efektem drobiazgowej, rzetelnej pracy wykonanej przez autorkę, czego świadectwem jest wyjątkowo obszerna bibliografia. To prawdziwa skarbnica wiedzy na temat ludowych wierzeń, które zdają się ożywać na kartach książki i budzą wielkie emocje mimo upływu lat, a wszystko za sprawą specyficznego stylu autorki: lekko stylizowanego języka, który wzmaga sugestywność narracji i pozwala poczuć klimat dawno minionej epoki. Szczęk broni i bitewny zgiełk są tu doskonale wyczuwalne, podobnie jak nimb tajemnicy spowijający dziwne wydarzenia i cudowne zjawiska oraz dawno przebrzmiałe, choć wciąż wyraziste i intensywne  emocje bohaterów - wszystko to sprawia, że lektura nie tylko jest intrygująca, ale również fascynuje i porusza. Warto po nią sięgnąć - choćby po to, by poznać wspaniałą różnorodność opowieści towarzyszących siedemnastowiecznym zmaganiom polsko - szwedzkim, które pozostawiły swój ślad nie tylko na kartach Historii, lecz również w ludzkiej świadomości i pamięci.

Moja ocena: 4/5


za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Marpress :)

8 komentarzy:

  1. Świetna pozycja. Uwielbiam czytać wszelkie podania ludowe. Ciekawy jest okres, który wybrała autorka. Tak jak pisałaś w recenzji, wojny polsko-szwedzkie znam jedynie ze szkoły i raczej z innej perspektywy. Cieszę się, że istnieją wydawnictwa takie jak Marpress. Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  2. W zasadzie to mogłabym delikatnie przerobić pierwsze zdanie Twojej recenzji i wypisz wymaluj - to ja :)
    Jeśli będę miała taką możliwość, to z pewnością sięgnę po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię czytać wszelkie podania i legendy, a tym bardziej, gdy związane są one z naszym krajem :) Podekscytował mnie natomiast fakt ( w odniesieniu do książki o której piszesz), że sporą rolę odgrywają w tekstach, które czytałaś, kobiety! Nie powiem, żebym była feministką czy coś, ale ogromnie mi się podobają historie, w których kobiety są głównymi bohaterkami. Dodatkowo przyznam się, że wszelkie upiory, duchy itd. bardziej trafiają do mnie właśnie w takich ludowych przekazach niż w paranormalach dla młodzieży ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że lubisz w przeciwieństwie do mnie czytać różne legendy ludowe. Ja jakoś nie przepadam za wątkami historycznymi i jedynie baśnie jeszcze jako tako trafiają w mój gust.

    OdpowiedzUsuń
  5. No cóż, mnie raczej do takich tekstów nie ciągnie...Chociaż kiedyś legendy lubiłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam szczerze, że takie legendy i opowieści z czasów wojen chyba zdobyłyby moje serca :) Czuję się skutecznie zachęcona do przeczytania ich.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hm, od baśni i legend zdecydowanie wolę mitologię, a wojny polsko-szwedzkie nie jest tematyką, która mnie interesuje, dlatego też po powyższą pozycję raczej nie sięgnę...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak jak piszesz historię z tego okresu bardzo skąpo kojarzę z lekcjami historii, które szczerze mówiąc nie były zbyt bogate w wiadomości. Przez legendy i podania najlepiej poznać przeszłość - poukładać wszystko samemu do kupy, a przy okazji nie zadręczać się listami pełnymi dat. Sądzę, że o dobra pozycja, którą można przedstawić dzieciom, więc nie omieszkam tego zrobić w świetlicy,której projekt przygotowuję i czekam na szybką odpowiedź o przyjęciu;) Liczba siedemdziesięciu podań wprawia mnie w lekkie, przyjemne drżenie serca, gdyż bardzo mnie drażni, gdy sięgam po jakiś zbiór( a powinien mieć miano mini zbiorka) i dostaję pięć legend streszczonych, a nie opisanych w dziesięciu zdaniach. Zadziwia mnie fakt nie tylko tego, że wielką rolę odgrywają tam kobiety, lecz to, że wspomniano nawet o służce - a przecież służba rzadko była zaszczycana wagą chyba, że coś sknociła. Twoja recenzja napełnia mnie entuzjazmem co do ej lektury, więc mam nadzieję, że w najbliższym czasie trafi w moje ręce, tym bardziej, że legendy najlepiej czyta się w porze jesiennej i zimowej, kiedy świat spowija mgła i tajemnica a nocą słychać nawoływanie minionych pokoleń;) Pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.