poniedziałek, 24 września 2012

"Święta Brygida. Matka ośmiorga dzieci i prorokini"

Autor: Birger Bergh
Tytuł: "Święta Brygida. Matka ośmiorga dzieci i prorokini"
Wydawnictwo: Marpress, 2007
Ilość stron: 193
Okładka: twarda

W dzisiejszych czasach mało kto pamięta o świętej Brygidzie, choć w 1999 roku papież Jan Paweł II uczynił ją patronką Europy, a ona sama była w XIV wieku postacią wpływową, oraz -  za sprawą swych objawień - również kontrowersyjną. Jedni uważali ją za natchnioną prorokinię i Bożą posłanniczkę, inni - za wiedźmę lub kobietę szaloną. W swoich czasach stanowiła dla wielu moralny i duchowy autorytet, budziła zarówno podziw i szacunek, jak niechęć i sceptycyzm.
Skąd te rozbieżności w opiniach na temat świętej Brygidy? Czy jej objawienia były prawdziwe, stanowiły sposób manipulacji, dzięki któremu wpływała na otoczenie i kształtowała rzeczywistość zgodnie ze swoją wolą, czy też były efektem samooszukiwania się, przejawem histerii religijnej lub choroby psychicznej?

Birger Bergh, profesor i wieloletni wykładowca filologii klasycznej na Uniwersytecie w Uppsali, znawca literackiej spuścizny św. Brygidy oraz autor krytycznych opracowań i analiz jej objawień, próbuje w swojej pracy udzielić odpowiedzi na te pytania. Prezentując sylwetkę świętej na tle szerokiej historycznej panoramy czternastego stulecia przytacza najbardziej istotne wydarzenia z jej życia traktując je jako tło objawień. Poddaje je szczegółowej analizie teologicznej, filozoficznej i psychologicznej, osadza w konkretnym kontekście społecznym, politycznym i osobistym, bada ich charakter i wiarygodność, przytacza reakcje otoczenia i skutki, jakie wywołały. Próbuje odnaleźć źródło niejednoznacznych i ambiwalentnych opinii na temat świętej Brygidy - i w dużej mierze udaje mu się podołać zamierzeniu.


Nie można zaprzeczyć, że Brygida była postacią barwną, o wyrazistej osobowości, niezłomnej woli i niepospolitej odwadze, zuchwałą niemalże. Przyszła na świat w 1303 roku w zamożnej i wpływowej szwedzkiej rodzinie spokrewnionej z rodem królewskim jako Birgitta Birgersdotter. W wieku 13 lat wydano ją za mąż za członka rady królewskiej, Ulfa Gudmarssona, któremu urodziła ośmioro dzieci. Jej wysoka pozycja społeczna zapewniła jej funkcję damy dworu królowej Blanki, żony Magnusa Erikssona. Po śmierci męża rozdała swój majątek i zamieszkała w klasztorze w Alvastra, zaś w wieku 46 lat osiadła w Rzymie, gdzie - zgodnie z objawieniem - miała czekać na moment, w którym nastąpi spotkanie papieża z cesarzem, a czekała aż dwadzieścia lat! Nie była jednak w tym czasie bezczynna, wręcz przeciwnie! Zgodnie z wolą Bożą domagała się powrotu papieża z Awinionu do Rzymu, miała zamiar również uzyskać u niego audiencję w celu utworzenia nowego zakonu, którego reguła została jej objawiona. Poddawała ostrej krytyce moralne zepsucie mieszkańców Rzymu nie oszczędzając duchowieństwa, warstw uprzywilejowanych ani pospólstwa. Jej bezkompromisowość budziła gniew, ale i szacunek; dla wielu stała się autorytetem nie tylko w kwestiach duchowych.
Pięć lat przed śmiercią doczekała wreszcie wypełnienia swojego proroctwa - dochodzi do spotkania papieża Urbana V i cesarza Karola IV w Rzymie i zatwierdzenia reguły zakonu, jednak powrót papieża do stolicy Piotrowej nastąpił dopiero cztery lata po śmierci świętej Brygidy, w 1337 roku.
W 1374 roku jej ciało spoczęło w szwedzkiej ziemi. W 1391 roku została kanonizowana, zaś w 1999 roku ogłoszono ją patronką Europy.

W swojej książce Birger Bergh koncentruje się na źródle sławy świętej Brygidy czyli objawieniach, które zaczęła miewać już w dzieciństwie. Po krótkim okresie niepewności, czy rzeczywiście przemawia przez nią Bóg, zakończonym ekspertyzami ówczesnych teologów, którzy potwierdzili ich zgodność z doktryną chrześcijańską, Brygida uzyskała nie tylko wsparcie najwybitniejszego szwedzkiego teologa, ale i wewnętrzną pewność, że jest Bożą posłanniczką. Wszystkie jej czyny były podporządkowane objawieniom, nawet zaangażowanie w politykę; widząc nieudolne rządy króla Magnusa nie zawahała się go krytykować, posunęła się nawet do zniszczenia jego reputacji, czym przyczyniła się do jego detronizacji. Jej ogromny wpływ na sprawy państwowe sprawił, że stała się obiektem zazdrości w wielu kręgach i zyskała sobie licznych wrogów - tym właśnie autor tłumaczy liczne nieprzychylne Brygidzie opinie, z których wiele przetrwało do naszych czasów.
Nie wszystkie działania przynosiły oczekiwany przez nią skutek; niepowodzeniem zakończyła się próba położenia kresu  wojnie stuletniej, przez wiele lat bezskutecznie domagała się powrotu papieża do Rzymu, co mocno nadszarpnęło jej reputację i doprowadziło ją do kryzysu wiary.

Analizując naturę objawień Birger Bergh próbuje obalać dość powszechne także w dzisiejszych czasach teorie, że dzięki nim święta Brygida z premedytacją manipulowała otoczeniem, że celowo fabrykowała boskie komunikaty, by w ten sposób kształtować rzeczywistość według własnej wizji. W świetle przytoczonych przez autora tekstów źródłowych oraz ich interpretacji jestem skłonna poprzeć jego stanowisko. Najbliżej jest mi do teorii, z którą autor również pragnie się rozprawić - niestety, niezbyt przekonująco moim zdaniem - o pobożnym samooszukiwaniu się, podświadomym realizowaniu własnych celów i sankcjonowaniu własnych decyzji i poczynań najwyższym, boskim autorytetem. Nie chodzi o to, że nie wierzę w nadprzyrodzoną naturę objawień, jednak przykład świętej Brygidy wydaje mi się chybiony. Sądzę, że jej gotowość do doświadczania religijnych wizji i kontaktu z Bogiem (nie tak rzadka w średniowieczu) w połączeniu z chęcią bezinteresownego działania w dobrej wierze (moralna odnowa społeczeństwa), z chęcią działania w ogóle, a zwłaszcza na polu zarezerwowanym wyłącznie dla mężczyzn (polityka, sprawy państwowe), a także wyrazistym, skłonnym do dominacji charakterze oraz ambicjami kobiety wysokiego rodu zaowocowały skutkiem w postaci religijnych objawień, w których prawdziwość uwierzyła ona sama i zdołała do nich przekonać swoje otoczenie. Co mnie zdziwiło, autor zupełnie nie wziął pod uwagę aspektu, który mnie wydaje się oczywisty: chęci wybicia się ponad narzucone ograniczenia jej własnej płci w sposób powszechnie akceptowalny w średniowieczu. Oczywiście podświadomy, co do tej kwestii całkowicie zgadzam się z autorem.

Interesująco brzmi stwierdzenie Bergha, że wiele z jej objawień miało charakter terapeutyczny. Autor przytacza dwa przykłady dla poparcia swojej tezy, które moim zdaniem świadczą również o tym, że  Brygida była zarówno nadawcą, jak i adresatem swoich wizji, zaś objawienia - rodzajem psychodramy, obrazem jej stanu ducha, wewnętrznych zmagań, tworem jej psychiki, z których pomocą radziła sobie z traumą lub przerastającymi ją wątpliwościami. Pierwszym przykładem jest objawienie, jakiego doświadczyła Brygida po zakończonej niepowodzeniem misji w sprawie zakończenia wojny francusko - angielskiej. Ma ono formę dialogu Chrystusa z szatanem, który poddaje w wątpliwość istotę religii chrześcijańskiej. Birger Bergh traktuje je jako wewnętrzny dialog samej Brygidy przeżywającej kryzys wiary, z którego wychodzi zwycięska i silniejsza niż przedtem. Kolejnym przykładem jest objawienie dotyczące jej syna Karla, przyczynę wielu jej zmartwień, który nagle umiera, co wpędza matkę w rozpacz. Brygida doświadcza wizji, w której Bóg wybacza Karlowi grzechy - ze względu na matczyne łzy.
Trudno się z taką interpretacją autora nie zgodzić.

Wielką zaletą książki jest fakt, że Bergh w swojej analizie i rozważaniach dopuszcza do głosu samą Brygidę, przytacza jej objawienia, ukazuje świat jej myśli i wyobrażeń, lecz na tym nie poprzestaje. Dla pełniejszego obrazu świętej przywołuje również inne materiały źródłowe: listy, kroniki, przesłuchania świadków procesu kanonizacyjnego, które pozwalają spojrzeć na jej postać świeżym okiem, pozbawionym narosłych przez lata uprzedzeń i wyrobić sobie opinię na temat jej samej oraz natury jej objawień. I chociaż trudno mi się zgodzić ze wszystkimi tezami i stwierdzeniami autora ( z których kilka brzmi zbyt kategorycznie i nie pozostawia pola na własne interpretacje), z pewnością mogą one stanowić intrygujący punkt wyjścia do poznawania postaci św. Brygidy we własnym zakresie.

Książka Birgera Bergha jest lekturą może nieszczególnie przystępną, ale za to wybitnie intrygującą. Zachwianie chronologii i brak krótkiego choćby życiorysu świętej (suche kalendarium na ostatniej stronie bardzo rozczarowuje) w dużym stopniu utrudnia odbiór, dezorientuje i zmusza do szukania dodatkowych (a przecież podstawowych) informacji na własną rękę. Brak mi również bibliografii - dla ciekawego czytelnika niewystarczająca i mało profesjonalna jest krótka informacja o tekstach źródłowych wykorzystanych przez autora.
Sporym atutem są liczne cytaty z pism św. Brygidy oraz ich dogłębna i wszechstronna analiza, której nie mam nic do zarzucenia. Z kart książki wyłania się portret niezwykłej kobiety, która za sprawą swych objawień - ich natury musicie jednak dociec sami - zyskała sobie autorytet i możliwość wpływu na losy Europy w czasach, które ściśle ograniczały rolę kobiety i zamykały ją w wytyczonych przez społeczeństwo ramach. Warto zagłębić się w opowieść o Brygidzie Szwedzkiej i jej objawieniach oraz spróbować sobie odpowiedzieć na pytanie, kim naprawdę była: świętą czy czarownicą?
Serdecznie polecam!

Moja ocena: 4/5


za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Marpress :)

15 komentarzy:

  1. I znów coś dla mojej mamy. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja od czasu do czasu lubię poczytać o życiorysach świętych, dlatego jeśli napotkam tę pozycje, to chętnie przybliżę sobie sylwetkę św. Brygidy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cyrysia - to nie tyle biografia, co analiza charakteru jej objawień z punktu teologii i psychologii:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Aha, myślałam, że będzie bardziej opisane życie św. Brygidy, ale mimo to opisy objawień także są bardzo intrygujące, więc myślę, że z czystej ciekawości zaznajomię się z tą pozycją.

      Usuń
  3. Dobrze zrozumiałam, brak bibliografii? Nie do pojęcia, zakładając, że książka jest tak dokładna, jak piszesz.
    Dla mnie to z góry dyskwalifikuje biografie, nawet te z kręgu, powiedzmy, popularnonaukowego - nie chodzi nawet o to, że lubię te bibliografie czytać, bo a nuż znajdę jeszcze coś ciekawego (co mi się wielokrotnie zdarzyło), ale o to, że nie wiem, jak badacz może sobie pozwolić na takie lekceważenie czytelnika. Miałby on brać wszystko na wiarę? ;-)

    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mila - niestety, bibliografii nie ma, co i dla mnie jest kompletnie niezrozumiałe. Jednak nie jest to typowa biografia, tylko analiza objawień świętej Brygidy pod różnymi kątami, co oczywiście daje nam jakiś obraz jej osoby, ale głównie autor koncentruje się na naturze jej wizji.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Ale rozumiem, że nie pisał z głowy, tylko korzystał z rożnych innych prac - w takim razie powinien informację o nich przekazać swojemu czytelnikowi.
      Ja pisząc nawet najmniejszy artykuł czy prezentację kończę je bibliografią, więc nie wyobrażam sobie, jak można tego nie zrobić przy okazji takiego - było nie było - monumentalnego dzieła.
      Może się tu trochę unoszę, ale bardzo drażni mnie taka powierzchowna praca. ;-)

      Usuń
  4. również nie dla mnie ;] raczej chyba moja babcia by się mogła zainteresować tą książką, bo mama również nie czytuje tego typu lektur

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jest to tematyka zbyt mi bliska, ale kto wie, być może jednak spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tematyka tej książki dość odległa od moich zainteresowań, dlatego na razie po książkę nie sięgnę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kilka książek o tej świętej przeczytałam, więc na jakiś czas mam przesyt. Ale recenzja brzmi ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety to nie jest moja tematyka tak więc na pewno nie przeczytam tej książki. Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak najbardziej jestem zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że w wolnej chwili bym ją z chęcią przeczytała :) Problem pojawia się z jej zdobyciem...

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.