niedziela, 12 sierpnia 2012

Wywiad z Ryszardem Klein, autorem książki "Cisza - esencja naszego umysłu"

Moi drodzy,

dzisiaj mam dla Was obiecywany wywiad z Ryszardem Klein, autorem niedawno recenzowanej przeze mnie książki "Cisza - esencja naszego umysłu". Chciałabym podziękować zarówno autorowi, jak i najbardziej aktywnej autorce pytań - Miqa, wędruje do Ciebie nagroda książkowa!



1. Jaki czynnik, lub czynniki spowodowały, że zaczął Pan się interesować tematyką transcendentalizmu?
    Odkąd człowiek istnieje poszukuje odpowiedzi na pytania: czym jest życie, jaki jest jego sens, jak osiągnąć szczęście, czy nasze życie kończy się wraz ze śmiercią, a jeżeli nie to, co będzie dalej? Tego typu pytania można mnożyć bez końca i nie ma osoby, która nie poszukiwałaby na nie odpowiedzi. Nie zawsze zadajemy je wprost, ale zawsze tkwią one gdzieś głęboko w naszym wnętrzu i rzutują na naszą codzienność. Jesteśmy niepewni, często zalęknieni i sfrustrowani. Zatem każdy z nas jest odkrywcą i kreatorem swojego życia. Każdy z nas interesuje się tematyką transcendentalną.

    Transcendentalność dotyka problematyki wychodzącej poza doświadczenie zmysłowe. To coś, czego nie można sprawdzić. Dla mnie jednak zagadnienie to, powinno ściśle wiązać się z życiem codziennym. Nie ma sensu zastanawiać się jaki jest Pan Bóg i ile aniołów zmieści się na główce od szpilki. Nie o to chodzi. Moja książka traktuje o Bogu ale jedynie w kontekście życia. Pytania, które zadawałem wyłaniały się z życia, a w poszukiwaniu odpowiedzi starałem kierować się zwykłym zdrowym rozsądkiem.
    Trzymając się zdrowego rozsądku uważam, że Prawda w swojej najgłębszej istocie jest taka sama dla każdej szerokości geograficznej. Istnieje niezależnie od poziomu świadomości i stanu wiedzy. Może być objawiona, ale każdy i tak sam musi odkryć ją w sobie. Może różnić się w detalach, dotyczących formy, ale w swej treści jest jedna i niezmienna. Prawda jest ponad kulturą i religią i ma bezpośredni wpływ na wartość i godność człowieka. Prawdy się nie głosi – Prawdą się emanuje. Ktoś, kto nie odnalazł jej w sobie, zatrzymuje się jedynie na opisujących ją słowach. Zamęcza samego siebie i otoczenie jej kanonami. Poucza i moralizuje, budząc w otoczeniu niepokoje i frustracje. Spory o Prawdę nie mają sensu, gdyż każdy dostrzeże jej tylko tyle, ile posiada wolnej od iluzji przestrzeni. Pojęcie, transcendentalność ma dla mnie znaczenie, jedynie w opisanym wyżej kontekście.

2. Czy pomysł wydania książki był Pana własnym, czy ktoś Pana do tego zachęcił?
    Samo życie zachęciło mnie do pisania. Szczególnie zaś poszukiwanie odpowiedzi na pytania związane z komunikacją międzyludzką. Dlaczego ludzie nie potrafią się porozumieć? Dlaczego postrzegamy ten sam problem w różny sposób? Wszyscy mamy większe lub mniejsze problemy w porozumiewaniu się w rodzinie, w pracy, a na szczeblu społecznym w polityce, a nawet religii. Właśnie na tej płaszczyźnie rozgrywają się nasze osobiste i społeczne dramaty. Na co dzień wydaje nam się, że postępujemy świadomie jednak, jak udowadnia Zygmunt Freud nasze codzienne, nawet najprostsze decyzje, wynikają z ukrytych dla nas motywów. Mówiąc wprost, nie do końca wiemy co robimy. Jesteśmy zaślepieni naszym ego.
    Tematyka ściśle wiąże się z powyższymi rozważaniami, gdyż Prawda na tyle nam się ujawnia, na ile mamy wolny od iluzji umysł. Tymczasem z umysłem wszyscy mają problemy: psycholodzy, teolodzy i filozofowie. Żadna książka tych problemów nie rozwiąże, każdy musi rozwiązywać je sam. Do tego potrzebna jest jednak odwaga i wiara że, jak ja się zmienię, zmieni się cały świat.
    Powracając do pytania, pomysł napisania książki zrodziło samo życie. Nie znając przyczyn własnej głupoty i głupoty otoczenia, nie rozumiejąc dlaczego świat jest taki, jaki jest czułem się niepewny. Zacząłem poszukać, notować i konkretyzować. W końcu, jak piorun z nieba dotknęła mnie myśl zebrania wszystkiego w książkę. Pisząc zauważyłem, że gdy się bardzo staram, używając przy tym jedynie intelektu, bądź piszę, bo jest ku temu czas, to –  pomimo wielkich starań – niewiele z tego wychodzi. Zmuszony byłem zatem pisać tylko gdy pojawiła się w moim umyśle cisza.

3.Co było najtrudniejszą, a co najłatwiejszą częścią pisania książki?
    Najtrudniejsze było dla mnie poszukiwanie stylu. Nie jestem człowiekiem pióra, zatem ciągłe konsultowanie się i przeredagowywanie tekstu, zajęło mi aż dziewięć lat. Podejmując się tej pracy nie zdawałem sobie sprawy z ogromu jej rozmiarów.  

4. Czy ma Pan zamiar w przyszłości wydać kolejną książkę?
    Dopóki człowiek pisze i mówi, znaczy że niewiele wie. Pomimo iż zdaję sobie z tego sprawę, ciągle odczuwam potrzebą pisania. Tytuł kolejnych moich rozważań brzmi: „Sfery rozpoznania duszy”. Oczywiście jestem wierny zdrowemu rozsądkowi, zatem ujęcie tematyki ma swoje odniesienie do codziennego życia.
   
5. Czy spodziewał się Pan, że książka zostanie tak odebrana w kręgach czytelników?
    Nie wiem, co jest rozumiane w słowach – tak odebrana książka. Zatem w moim odczuciu przyjęcie książki uważam jako nadspodziewanie dobre. Egzemplarze, którymi dysponowałem rozeszły się dosłownie w mgnieniu oka. Jeszcze, tak na dobre, nie zająłem się promocją. Zrobię to niebawem, jak będzie funkcjonować w całości moja strona internetowa: www.cisza-umyslu.pl
    Czytelnicy reagują bardzo różnie, począwszy od zachwytów, skończywszy na opinii że książka jest bardzo trudna. 
    
6. Jak wygląda Pana zwykły dzień?
    Jestem uzależniony od pracy. Szukam zatem wyciszenia, samotności i nic nie robienia. Staram się utrzymać stan medytacji, a jeżeli go nie ma, to za wszelką cenę do niego powrócić. Robię to nieustannie i w dzień i w nocy. Tylko wtedy praca nie jest pracą, nie jest nawet wysiłkiem, a jedynie doświadczeniem siebie w świecie, a czasem nawet zabawą. Na co dzień prowadzę sześć placówek kultury, gram w kościele na organach, uczę w prywatnej szkole muzycznej. Największą moją radością jest czwórka dorosłych, samodzielnych dzieci i dwie wnuczki.
    W życiu codziennym staram się, aby każdy dzień był świętem. Posiadanie wolnego czasu nie do końca zależy od ilości obowiązków. Wolny czas, to przestrzeń ogołocona z iluzji, to umiejętność dystansowania się do życia – to cisza umysłu.

9 komentarzy:

  1. gratuluję Ci moja droga przeprowadzenia wywiadu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo interesująca rozmowa, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluje wywiadu. Bardzo konkretne pytania i szczere odpowiedzi. Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie zawsze brakuje inspiracji do ciekawych pytań, dlatego gratuluję udanego wywiadu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Podpisuję się pod gratulacjami - możliwość rozmowy z autorami to świetna sprawa i jeden z największych plusów blogowania ;) Bardzo dobre pytania, odpowiedzi pochłonęłam w mgnieniu oka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo interesujący wywiad. Gratuluję!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny wywiad, z przyjemnością przeczytałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo się cieszę, że opublikowałaś moje pytania oraz, że autor na nie odpowiedział! :) Także bardzo dziękuję za nagrodę!!! :)

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.