czwartek, 9 sierpnia 2012

"Wszystko dla niej"

Autor: Beata Rudzińska
Tytuł: "Wszystko dla niej"
Seria: Krótkie Formy
Wydawnictwo: Amea, 2012
Ilość stron: 159
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Jakie to wszystko zwyczajne, gdy patrzy się na to z boku. Jakie ponure i nie do ogarnięcia, gdy osobiście się przeżywa

Zbiór czternastu opowiadań autorstwa Beaty Rudzińskiej opatrzony tytułem Wszystko dla niej to zupełnie niepozorna książeczka nieśmiało i jakby mimochodem wtapiająca się w naszą codzienność, próbująca się w niej zakorzenić - z całkiem dobrym rezultatem. Choć zawiera proste historie opisujące życiowe ludzkie dramaty - małżeńskie zdrady, rozpadające się związki, wypalające się namiętności, samotność w tłumie ludzi, poczucie zmarnowanego życia, wyalienowania, niespełnienia, pustki, a także duchowe rozterki, skrywane pragnienia i lęki, tłumione emocje lub wręcz przeciwnie, uczucia wybuchające z gwałtowną siłą, czyli wszystko to, co znamy z własnego doświadczenia i możemy odnieść do konkretnych życiowych sytuacji - nie znajdziecie w nich niczego stereotypowego i banalnego, każda z nich jest wyjątkowa i niezwykle osobista. Wrażenie to potęgują oszczędne, pełne prostoty słowa pozbawione jakichkolwiek patetycznych akcentów, idealnie skrojone na miarę codzienności, jakby przypadkiem i zupełnie nieoczekiwanie poruszające najbardziej wrażliwe struny w duszy.


Motywem przewodnim opowiadań jest kobieta, a raczej to, co sobą reprezentuje, jej szeroko pojęta natura, wielowymiarowa kobiecość. Raz jest postacią emanującą siłą i energią, potężną, władczą, zaborczą, kierującą się emocjami i pierwotnym instynktem, destrukcyjną wręcz - innym razem istotą bierną, znudzoną, obojętną, przegraną, uległą ofiarą. Spotkamy tu kobiety takie jak Nowakowa - wdowa przeżywająca żałobę po śmierci męża i dojmującą samotność; Ewę, stateczną żonę i matkę, która utknęła w koleinach szarości i rutyny i której wystarcza niewielki impuls, by podjąć działanie, dokonać w swym życiu znaczącej zmiany; nauczycielkę Barbarę, dojrzałą kobietę, której przekonaniu, że namiętność w niej dawno już wygasła zadaje kłam poznanie młodszego kolegi. W kobiecym gronie znajdziemy również pewną podpalaczkę, dla której wzniecenie pożaru własnego domu było symbolicznym aktem zerwania z dotychczasowym niespełnionym i nieudanym życiem, nieszczęśliwym małżeństwem, niezrealizowanymi marzeniami o macierzyństwie oraz kobietę, która przeświadczona, że nic dobrego już jej w życiu nie czeka, nagle znajduje zadowolenie w codzienności i zaczyna cenić to, co posiada.
Kobiecy pierwiastek pojawia się w każdym z opowiadań - czasem w roli głównej, czego dowodem są powyższe przykłady, czasem jedynie w tle, jako symbol. Substytutem kobiety staje się dmuchana lalka, postać kobieca okazuje się też być katalizatorem istotnych zmian w życiu innych ludzi (taką rolę pełni Nowakowa w życiu Pawła i Łukasza), inicjatorką nawiązywania więzi międzyludzkich (śmiertelnie chora Basia z opowiadania Taki rok), a nawet ofiarą marzeń o lepszym życiu (córeczka Joanny i Adama) - zawsze ma do odegrania jakąś rolę, niesie ze sobą jakieś przesłanie.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że historie opowiedziane przez Beatę Rudzińską są porażająco smutne, przygnębiające i melancholijne, że przepełnia je uczucie beznadziei, a czytelnikowi udziela się niemoc bohaterów; nie jest to jednak bezsilność, jaką znamy z antycznych tragedii, narzucona przez los, której przeciwstawienie się jest niemożliwe. Jest to raczej bezradność, której przezwyciężenie zależy tylko od nas, którą moglibyśmy pokonać, gdybyśmy potrafili dostrzec światełko w tunelu. Wszystko dla niej to wzruszający, głęboko osadzony w codzienności, a zarazem zupełnie unikalny, niepospolity zbiór opowiadań, który swą wymową pozwala nabrać dystansu do życiowych niepowodzeń, jakie każdemu z nas od czasu do czasu przecież się zdarzają, a pod welonem codziennych zmartwień, rutyny i poczucia niespełnienia dostrzec błysk nadziei i wiarę w to, że nasze szczęście jest tylko w naszych rękach.
Gorąco polecam!

Moja ocena: 4/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/144656/wszystko-dla-niej/opinia/7107213#opinia7107213 

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Amea :)

16 komentarzy:

  1. Książka króciutka, a więc pewnie szybko się ją czyta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdalena B - prawdę mówiąc, nie:) Choć opowiadania zamykają się przeważnie na pięciu kartkach, trzeba sporo czasu poświęcić na ich przetrawienie. Czyta się powoli, refleksyjnie, mimo stosunkowo niewielkiej objętości:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Mam w najbliższych planach, ciekawa jestem wrażeń - czy będą podobne to Twoich?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bibliofilka - ja również nie mogę się doczekać Twojej recenzji, strasznie jestem jej ciekawa!
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  3. Zauważyłam, że w literaturze często pojawia się obraz kobiety smutnej, melancholijnej, a mimo to silnej. Czyżby nie było kobiet szczęśliwych i radosnych?
    Ksiązka wydaje się interesująca, bardzo chętnie zajrzę jej pod okładkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Scathach - może chodzi o to, że smutek czai się w głębi duszy, niezależnie od stanu emocjonalnego? Może faktycznie szczęście nie jest stanem, ale chwilą, a my jesteśmy z gruntu smutni? Czasem po drodze mi z Sartrem xD
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Brzmi bardzo ciekawie, a kobiece historie są mi najbliższe. Podoba mi się również okładka - prosta, ale urokliwa.

    OdpowiedzUsuń
  5. opowiadań niestety nie za bardzo lubię, zatem pass
    pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam jeszcze żadnej książki z tej serii, więc z czystej ciekawości chętnie zobaczę, co kryją one w sobie ciekawego.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubie opowiadania i lubię melancholijne nastroje, więc ten tomik jest w sam raz dla mnie.
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się okładka, a Twoja recenzja zachęca. No i nie mam nic do opowiadań, także dlaczego nie? :)

    P.S. Gratulacje wygranej na recenzję miesiąca w Syndykacie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio mam ochotę na opowiadania, więc muszę się za tymi rozejrzeć !

    OdpowiedzUsuń
  10. smutek i melancholia w powieściach cieszą się małym uznanie, ale ja je wprost uwielbiam. Wszystko dla niej chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Twoja recenzja zrobiła na mnie wrażenie, choć wydaję mi się, że gdzieś już o moje uszy obiło się coś na temat tej książki... Chętnie ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Postaram się przeczytać, bo czasami lubię sięgnąć po takie książki. Jakoś... nie wiem, dlaczego, ale częściowo "zniechęcił" mnie fakt, że to polska autorka... hmm... nie wiem, ostatnio mam złe doświadczenia. Jednak nie każdy polski autor jest taki sam, spróbuje.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że chętnie przeczytam, ale nie w tym momencie. Po lekturze "Człowieka..." mam chwilowo dość ciężkich tematów.

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.