wtorek, 6 marca 2012

"Zwłokopolscy"

Autor: Marcin Pałasz
Tytuł: "Zwłokopolscy"
Wydawnictwo: W.A.B., 14.03. 2012
Ilość stron: 289
Okładka: miękka

Jeśli zastanawiacie się właśnie, czego można by się spodziewać po książce opatrzonej takim tytułem, dam Wam dobrą radę: odrzućcie wszelkie ewentualne skojarzenia z Rodziną Adamsów czy serialowymi Złotopolskimi, gdyż bujna i przebogata wyobraźnia autora przygotowała dla Was coś absolutnie nowego, zaskakująco oryginalnego, a przede wszystkim wyjątkowo zabawnego. Cóż może stanowić lepszą rekomendację dla lektury niż odczucie, że sam autor świetnie się bawił podczas pisania? I zdecydowanie reprezentuje ten typ poczucia humoru, który sobie cenię najbardziej.

Rodzina Pitera Kovvalskiego właśnie przeprowadziła się do podwrocławskiego Pietrzykowa, gdzie - z lepszym lub gorszym skutkiem - próbuje wtopić się w miejscową społeczność. Nie jest to jednak takie łatwe, jeśli posiada się wuja mieszkającego w przydomowej studni, ciotkę, której tajemnicze mikstury wywołują efekty nieprzeznaczone dla oczu osób postronnych czy też hoduje się bliżej nieokreślone stworzenie obdarzone wdzięcznym imieniem Gerard...

Ojciec Pitera pracuje w IRD, Instytucie Rzeczy Dziwnych, w związku z czym częstymi gośćmi w ich domu - strzeżonym przez VALKIRIĘ, sztuczną biointeligencję - są takie znakomitości, jak Albert Einstein czy Niels Bohr. Najdziwniejszą postacią jest chyba jednak sam Piter, który za sprawą specyfiku ciotki Adeli utrzymywany jest w stanie permanentnej śmierci klinicznej. Co prawda ciotka pracuje nad przywróceniem go do pełnej sprawności, ale póki co Piter zadziwia gimnazjalnych kolegów zielonkawą cerą.
Wkrótce po przeprowadzce Piter, jego szkolna koleżanka Gabi - szczęśliwa posiadaczka Pudla, dziwacznego psa o skłonnościach samobójczych - oraz Egon - który szesnaście lat życia spędził w całkowitej izolacji w bieszczadzkich lasach - zwracają uwagę na tajemniczą czarną limuzynę i podróżujących nią podejrzanych typów rozpytujących w miasteczku o nowych mieszkańców. Kiedy staje się jasne, że bandytom nasłanym przez prezesa firmy pseudofarmaceutycznej Farmilab chodzi o rodzinę Kovvalskich, sprawy nabierają zabójczego tempa. Z pomocą Piterowi przychodzi pełna werwy zakonnica, siostra Donalda wraz ze swym podopiecznym zwanym pieszczotliwie i nie bez powodu Szkodnikiem. Chłopaka jednak skutecznie rozprasza nowa uczennica, zjawiskowa Miranda, która nieoczekiwanie zwraca na niego uwagę oraz organizowane przez panią Kukaraczę szkolne przedstawienie. To właśnie podczas spektaklu dochodzi do wydarzeń, które postawią na nogi całą rodzinę Kovvalskich i ich niezawodnych przyjaciół...

Zwłokopolscy to fantastyczna lektura, która ubawiła mnie do łez, głównie za sprawą rewelacyjnie wykreowanych bohaterów. Każdy z nich, nie tylko postaci pierwszoplanowe, jest wyrazisty i charakterystyczny - od melancholijnie gubiącego kawałki ciała Pitera po bardzo pomysłowego w kwestii wynajdywania metod samobójczych psa Gabi, Pudla. U Pałasza na osobowość bohatera składają się głównie drobne dziwactwa, co wszyscy zgodnie akceptują i co chyba nie jest zbyt dalekie od prawdy... Narracja i dialogi skrzą dowcipem, czy to słownym, czy też sytuacyjnym, tym cenniejszym, że zahaczającym nieraz o absurd. Dynamiczna akcja i pomysłowa intryga są jedynie wdzięcznym dodatkiem do tej niezwykłej rzeczywistości spowitej oparami absurdu i - co zabawne i godne uwagi - nieco tylko przerysowanej. Autor okazał się wnikliwym obserwatorem codzienności potrafiącym ją trafnie i ironicznie skomentować wydobywając z niej surrealistyczne aspekty niedostrzegalne na pierwszy rzut oka. Efekt końcowy po prostu zwala z nóg.

Zwłokopolscy to szalona kombinacja nietuzinkowej fabuły okraszonej potężną dawką ironiczno - absurdalnego humoru i szokująco zabawnych, soczystych bohaterów. Jestem przekonana, że lektura okaże się godna Waszej uwagi i zagwarantuje doskonałą rozrywkę każdemu czytelnikowi niezależnie od płci i wieku.

Moja ocena: 4/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/125902/zwlokopolscy/opinia/5456302#opinia5456302 


za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu W.A.B. :)

18 komentarzy:

  1. A mnie się ta książka skojarzyła z "Kołysanką" Machulskiego. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny tytuł, już tylko ze względu na niego mam ochotę tę książkę przeczytać :) Bardzo intrygująca książka, nie wiem czego się spodziewać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie książka trochę zbyt anormalna :) Chociaż nawet mnie zainteresowałaś... Zobaczymy. Może kiedyś dam jej szansę. :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Idealna dla mnie! Muszę przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach jak ja lubię takie cuda niewidy :). Jak tylko książkę namierzę to na pewno przeczytam.
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi tak absurdalnie, że aż chyba przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko co napisałaś jest na tyle absurdalne, że mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Strasznie rozbawiła mnie Twoja recenzja - świetnie opisałaś książkę. Hahah naprawdę chyba po nią sięgnę :):)

    OdpowiedzUsuń
  9. Absurdalny humor zawsze jest u mnie mile widziany w literaturze, dlatego jak nie zapomnę, to rozejrzę się za tą książką w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tytuł genialny, humor też, więc czemu nie:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Szalona okładka i równie szalona historia, właśnie tego typu pozycje lubię. Chyba będę musiała się za nią rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurczę :D Okładka jest świetna! Strasznie mi się podoba i właśnie ze względu na nią, oraz oczywiście (!) ze względu na Twoją zachęcającą recenzję! Skoro książka ubawi mnie do łez, to jestem ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam o tej książce, ale kto wie, może kiedyś się skuszę. Okładka jest zabawna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jako autor tej książki, przyznam że kwiczałem przy recenzji!! "melancholijnie gubiący kawałki ciała Piter" po prostu mnie powalił :) Dziękuję i pozdrawiam serdecznie! Marcin Pałasz

    OdpowiedzUsuń
  15. Ewa - pewne podobieństwa są zauważalne:)

    Dosiak - no właśnie, dlatego pozytywna otwartość jest właściwym podejściem:)

    Nati - anormalna? Nieee, właśnie bardzo prawdziwa!

    Basia, Natula, Viv, toska82, Fuzja - i bardzo dobrze, przyjemnej zabawy!

    cyrysia, kasandra - koniecznie! Ubaw po pachy xD

    Julia, Miqa - prawda? Okładka jest zakręcona i dobrze zapowiada treść:)

    Marta mama Nikusia - mnie też xDDD

    Tirindeth - skuś się, skuś! Nie będziesz żałować:)

    MarcinPe - hmmm...no bo przy akcji z uchem Piter był w nieco melancholijnym nastroju:)
    Dziękuję za sympatyczny komentarz xD

    Pozdrawiam wszystkich serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Twój entuzjazm aż mi się udzielił:) Nie mam wyjścia, muszę to przeczytać, zwłaszcza że lubię fabuły skonstruowane na pograniczu absurdu, ironii i realizmu, a także zwariowanych bohaterów.

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę przeczytać, ale dopiero z biblioteki albo w wersji elektronicznej, nie mam kasy a książka droga...

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.