poniedziałek, 26 marca 2012

"W otchłani"

Autor: Beth Revis
Tytuł: "W otchłani"
Wydawnictwo: Dolnośląskie - Grupa Wydawnicza Publicat, 2012
Ilość stron: 388
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Nie przepadam za dystopią, stronię od science - fiction, ale są książki, które rzucają urok i porywają od pierwszej strony - a wtedy ostatnią rzeczą, nad jaką mam ochotę się zastanawiać jest kwestia, dlaczego tak się dzieje, skoro to zupełnie nie moje klimaty?
Nie inaczej było w przypadku powieści Beth Revis W otchłani. Generalnie i kijem by mnie nie zagonili do podobnej lektury, a tymczasem... co takiego jest w książce bazującej na ogranych motywach kosmicznej odysei i mocno popularnych elementach dystopii, że mimo to wciąga od pierwszych stron i nie pozwala oderwać się od fabuły aż do samego końca?

Siedemnastoletnia Amy wraz z matką - specjalistką od biotechnologii oraz ojcem - wojskowym wyrusza statkiem kosmicznym w podróż, której celem jest zaludnienie nowej planety. Ponieważ misja ma potrwać trzysta lat, jej uczestniczy zostają poddani hibernacji; jednak na długo przed planowaną datą lądowania Amy zostaje brutalnie wyrwana z lodowego snu, czego o mały włos nie przypłaca życiem. Okazuje się, że ktoś próbował ją zamordować i w dalszym ciągu może czyhać na jej życie. Zdezorientowana dziewczyna próbuje dociec prawdy, co jest zadaniem niełatwym - podobnie jak zrozumienie i podporządkowanie się zasadom panującym na statku kosmicznym.

Od pierwszej chwili Amy czuje intuicyjną niechęć do Najstarszego - despotycznego przywódcy trzymającego pasażerów statku żelazną ręką, zdecydowanego za wszelką cenę utrzymać swój autorytet oraz wyeliminować wszystko, co uzna za zagrożenie dla status quo swojego świata. Niespodziewanie dziewczyna znajduje sojusznika w osobie Starszego, następcy tyrana, zbuntowanego nastolatka o znacznie szerszych horyzontach, na dodatek zafascynowanego Amy. Oboje próbują dowiedzieć się, kto i dlaczego pragnie zaszkodzić misji, uwolnić ludzi od życia w kłamstwie oraz odsunąć od władzy Najstarszego. Na statku jest jednak ktoś jeszcze, komu zależy na przejęciu władzy...

W otchłani okazała się zaskakująco dobrą powieścią zważywszy na fakt, iż autorka pełnymi garściami czerpała z motywów niemiłosiernie eksploatowanych w literaturze fantasy i fantastyki naukowej. Podróż statkiem kosmicznym, misja kolonizacyjna na nowej planecie, hibernacja, modyfikacja DNA, klonowanie - to wszystko już było w najbardziej wymyślnych konfiguracjach, jednak Revis nadała tym dobrze znanym i lubianym motywom nowy wymiar. Można dostrzec, jak swobodnie operuje elementami co prawda nie zaskakującymi nas swoją oryginalnością, jak np. koncepcja idealnego społeczeństwa, kontrola umysłów, manipulacja ludzkimi uczuciami i emocjami, fałszowanie historii, dezinformacja, niszczenie wszelkich przejawów kreatywności, samodzielnego myślenia i indywidualizmu, lecz jednocześnie brawurowo realizuje swoją groteskową, wypaczoną wizję świata przerażającą prawdopodobieństwem, wiarygodnością i psychologiczną głębią. Pod piórem autorki ożywają najgorsze ludzkie futurystyczne koszmary i pierwotne lęki: klaustrofobiczne realia statku kosmicznego, brak możliwości ucieczki, maksymalnie zmodyfikowany i zunifikowany sztuczny świat, bezwolne i bezduszne społeczeństwo sterowane przez Wielkiego Brata - wszystko to budzi realny niepokój, przeraża, a zarazem fascynuje.

Odniosłam wrażenie, że głównym bohaterem nie jest Amy czy też Starszy, ale właśnie wykreowana przez autorkę dystopijna rzeczywistość. Zupełnie mi to jednak nie przeszkadzało, tym bardziej, że sylwetkom bohaterów niczego nie można zarzucić; Amy jest dokładnie tak wyrazista, odważna i zdeterminowana, jak można by się spodziewać, zaś Starszy tak zagubiony i niepewny, jak być powinien przywódca oswajający się z nową dla siebie rolą.

W otchłani to rewelacyjna lektura znacznie wychodząca poza ramy gatunku. Rozwinięty wątek psychologiczny oraz sensacyjny wzbogacają czytelnicze doznania, nie pozwalają się nudzić ani przez chwilę i czynią powieść atrakcyjną nie tylko dla miłośników fantastyki naukowej, lecz także dla szerszego grona odbiorców. Z niecierpliwością będę oczekiwać jej kontynuacji zatytułowanej Milion słońc, a póki co - gorąco polecam!

Moja ocena: 4/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/94447/w-otchlani/opinia/5597285#opinia5597285 


za książkę serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat :)

21 komentarzy:

  1. Gdy napisałaś, że zwykle nie czytujesz książek teg typu, zaczęłam się zastanawiać, dlaczego ja czytam je tak rzadko, choć wcale nie są złe, a i tematyka nie leży na obrzeżach moich zainteresowań. Może być niezła, zaraz sobie przeszukam biblioteczną bazę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. limonka - mnie zniechęciła proza Lema, do której nie potrafię się przekonać, i kilka innych mniej znanych pozycji, więc podchodzę do tego typu literatury jak pies do jeża. Może trzeba zmienić nastawienie? :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Ja też nie lubię Lema :)
      I nie ciekawią mnie wątki z nadmiernie rozwiniętą techniką. Taka chyba technofobia :P

      Usuń
  2. na co dzień również stronię od podobnych historii, a kiedy w końcu uda mi się przełamać to zachwycam się dziwnymi światami. Otchłani też postaram się dać szansę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Varia - o,właśnie, idealnie to ujęłaś! Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś natrafię na równie intrygującą pozycję science-fiction:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. Lubię od czasu do czasu sięgnąć po taką tematykę, jak będę miała okazję to na pewno skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna pozytywna recenzja tej książki, jak będzie okazja to na pewno ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam, podobało mi się i nie mogę się doczekać kolejnego tomu:D
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładka jest taka magnetyzująca, widziałam tę książkę w Empiku, ale się nie skusiłam... Może powinnam? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Troszkę się obawiam tej fantastyki naukowej, gdyż nie przepadam za tym gatunkiem, ale mimo wszystko zaryzykuje chęcią poznania tej pozycji, bo zaciekawiłaś mnie tym razem wyjątkowo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę się jej obawiałam, lecz teraz z chęcią przeczytam, szczególnie, że już czeka na półce :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Już Kasandra skusiła mnie tą książką, a Ty dopełniasz dzieła. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka wygląda kusząco, choć ja także rzadko mam w zwyczaju sięgać po tego typu pozycje. Raczej skłaniam się ku przeszłości niż przyszłości. Jak wiele komentujących przede mną - czuję się skuszona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwojra - ja również wolę powieści osadzone w realiach minionych czasów, ale muszę przyznać, że ta książka posiada nieodparty urok:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  11. Po tym jak wymieniłaś powtarzające się w wielu książkach elementy nabrałam sporych wątpliwości co do tej powieści, ale skoro mimo tego podobało Ci się, to chyba coś w książce musi być :) Jestem gotowa sama się przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dosiak - w dzisiejszej literaturze trudno o coś, czego już ktoś wcześniej nie wymyślił, a prawdziwą sztuką jest ze znanych motywów stworzyć coś intrygująco świeżego:) W tym przypadku autorce się to udało:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  12. Jeszcze nie czytałam, ale prawda jest taka, że już nie mogę się doczekać, aż dostanę książkę w swoje łapki.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Początkowo miałam nie czytać, ale jednak się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Raczej bym na tę książkę nie spojrzała, zupełnie nie moje klimaty, ale Twoja recenzja brzmi tak zachęcająco, że rozejrzę się za tym tytułem :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. To jedna z tych pozycji, które absolutnie muszę przeczytać ;) okładka po prostu przepiękna...

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.