czwartek, 22 marca 2012

"Ból kamieni"

Autor: Milena Agus
Tytuł: "Ból kamieni"
Seria: Seria z miotłą
Wydawnictwo: W.A.B., 2008
Ilość stron: 124
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Odnalezienie w ściennej skrytce babcinego pamiętnika staje się dla młodej kobiety okazją do snucia wspomnień o nietuzinkowej osobie, jaką była jej babcia oraz szansą spojrzenia na dzieje rodziny, a przede wszystkim losy babci, jej oczami. Opowieść wnuczki to próba zrozumienia rodzinnych relacji, charakteru więzi łączących babcię z najbliższymi, a zarazem droga do poznania samej siebie, którą podejmuje w przeddzień własnego ślubu.
Na malowany od nowa portret babci składają się już nie tylko wspomnienia wnuczki, ale też wyobrażenia autorki pamiętnika o sobie samej oraz sądy innych ludzi - bliższej i dalszej rodziny, znajomych, sąsiadów. Dopiero konfrontacja tych wizji daje w miarę pełny obraz skomplikowanej osobowości babci, pozwala wczuć się w jej emocje i odczucia, daje podstawy do jej zrozumienia, którego nie zaznała za życia.


Do babci już we wczesnej młodości przylgnęła etykietka szalonej; jej niestabilność emocjonalna i skłonności do autodestrukcji przerażały najbliższych, odstręczały potencjalnych kandydatów na męża, a w niej samej wywoływały poczucie wyalienowania i głębokiego niezrozumienia. Była wręcz opętana obsesyjnym pragnieniem odnalezienia prawdziwej miłości u boku mężczyzny i przepełniona cierpieniem wynikającym z fatalistycznego przekonania o niezdolności obdarzania miłością. To przeświadczenie nie opuszcza jej nawet wtedy, kiedy wychodzi za mąż za starszego od siebie wdowca; ubolewa, że nie jest w stanie go pokochać i cierpi, ponieważ nie czuje z nim duchowej wspólnoty, prawdziwej bliskości, do jakiej tęskni i za którą gotowa jest oddać życie. Ta wyjątkowo wrażliwa kobieta o duszy poetki jest przekonana, że kolejne poronienia są spowodowane brakiem miłości z jej strony właśnie. Długo wyczekiwaną namiętność i pokrewną duszę odnajduje w osobie Weterana, wykształconego, doświadczonego przez życie mężczyzny, którego spotyka przypadkiem w uzdrowisku. Te krótkie, ulotne, ale intensywne chwile na zawsze zostaną w jej pamięci, a wspomnienie o jedynej miłości będzie hołubić do końca życia pogrążona w miłosnych marzeniach o mężczyźnie, dzięki któremu poczuła, że żyje - i że warto żyć.

Opowieść wnuczki o desperackiej walce babci o własne szczęście, poszukiwaniu prawdziwej miłości i jej sensu, o potrzebie spełnienia jest tym bardziej poruszająca, że ujęta w oszczędne, proste, subtelne słowa. Oto odpowiednia oprawa dla najgłębszych i najbardziej osobistych uczuć rozważanych w skrytości serca. Jednak mimo wszystko jest to zarazem opowieść przesiąknięta smutkiem i nostalgią; czasem w pogoni za wyidealizowanym obrazem, który staje się sensem naszego życia, nie dostrzegamy wartości tego, co choć przyziemne, jest jednocześnie rzeczywiste i na wyciągnięcie ręki. Na tym właśnie polegała tragedia autorki pamiętnika, w tym kontekście jej losy nabierają cech uniwersalnych i symbolicznych.

Ból kamieni to powieść, którą pomimo niewielkiej objętości należy się delektować, smakować każde słowo. Choć opowiada o prostych, niewyszukanych prawdach życiowych, sposób ich podania jest niebanalny, poruszająco osobisty, a przez to wymagający spokoju i skupienia. Przesłanie samo w sobie także nie jest specjalnie odkrywcze, ale ilustrujące je ludzkie losy z pewnością budzą mnóstwo emocji, skłaniają do refleksji, a przede wszystkim wzruszają swoim cichym tragizmem. Tego przecież szukamy często w literaturze, czyż nie?

Moja ocena: 3/5 

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/21800/bol-kamieni/opinia/5587982#opinia5587982

18 komentarzy:

  1. Poruszająca i nostalgiczna lektura? Będę o niej pamiętać, gdy najdzie mnie na takową ochota. :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tę książkę i bardzo mi się podobała, zupełnie w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkozaur - w moim właśnie nie za bardzo; cenię minimalizm, ale gustuję w nieco innym stylu:) W każdym razie było to zdecydowanie ciekawe doświadczenie.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. Ciągnie mnie do tej książki, może dlatego że słabo znałam swoją babcię i w sumie nawiązanie z nią jakiejkolwiek więzi było prawie niemożliwie, za to pamiętam, że miała wybitny dar do opowiadania, a było co opowiadać, w końcu urodziła się w 1895 roku.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natula - ha! Moja prababcia urodziła się w tym samym roku, co Twoja babcia! Niestety, umarła, kiedy miałam 3 latka... Zdecydowanie takie dawne opowieści rodzinne mają w sobie wiele uroku:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Książkę chyba mam na półeczce, więc pewnie wcześniej czy później po nią sięgnę:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem dlaczego, ale tytuł kojarzy mi się z dolegliwościami woreczka żółciowego, a poważnie to wezmę ją pod uwagę:) Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madlen - skojarzenie prawidłowe, bo na poziomie podstawowym tytuł odnosi się właśnie do kamieni nerkowych xD
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. Lubię książki z tej serii, a ta brzmi bardzo ciekawie. Na pewno sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Viv - ja również bardzo sobie cenię serię z miotłą:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  7. Po okładce książka już mnie zaciekawiła. Szkoda, że nie wszystko jest w niej takie idealne, ale jak tylko nadarzy się okazja to po nią sięgnę, bo mnei zaintrygowałaś!

    OdpowiedzUsuń
  8. Niech no zgadnę skąd masz tę książkę... ;-)
    Mój egzemplarz już przeglądałam, ale czeka na "potem", nawet się ucieszyłam, że taka niewielka to opowieść, bo jakoś ostatnio czytam z prędkością żółwia, więc omijam "cegły" ;-)
    pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnesto - tak, ogłaszam wszem i wobec, że to właśnie dzięki cynkowi Agnesto mam tę książkę!:))) Mam nadzieję, że kiedy znów coś wypatrzysz - dasz znać:)
      Ja też postanowiłam zrobić sobie przerywnik i przeczytać wreszcie coś z własnych zasobów, tę cienką książeczkę na nieśmiały dobry początek:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  9. Nie jestem przekonana, jakoś nie specjalnie przepadam za takimi historiami. Tym razem odpuszczę sobie, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam mieszane uczucia co do tej książki, więc zastanowię się jeszcze czy ją poszukać i przeczytać, czy lepiej zrezygnować.

    OdpowiedzUsuń
  11. seria z miotłą jest jedną z moich ulubionych. Ból kamieni jeszcze przede mną, ale wytrwale zbieram całą kolekcje.

    OdpowiedzUsuń
  12. Darzę sympatią "Serię z miotłą", więc jest wysoce prawdopodobne, że książka prędzej czy później zostanie przeze mnie przeczytana :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo podoba mi się okładka tej książki i mam ją w planach, chociaż do końca nie jestem przekonana czy mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.