niedziela, 5 lutego 2012

"Zamki nad Dolną Wisłą"

Autor: Piotr Skurzyński
Tytuł: "Zamki nad Dolną Wisłą"
Wydawnictwo: Region, 2009
Ilość stron: 89
Okładka: miękka

Jednym z moich hobby jest zwiedzanie średniowiecznych zamków i poznawanie ich burzliwej historii. Do najbardziej intrygujących i najciekawszych pod względem historycznym - przynajmniej w moim odczuciu - należą zamki krzyżackie położone wzdłuż dolnej Wisły. Tereny te nazywane Pomorzem Nadwiślańskim przez długi czas były własnością Zakonu Krzyżackiego, którego panowanie odcisnęło niezatarte piętno nie tylko na dziejach tego regionu, ale i jego architekturze.
Zamki te dziś malowniczo wpisują się w nadwiślański krajobraz i przesądzają o niezbywalnych walorach turystycznych pobliskich miast.

Książeczka Zamki nad Dolną Wisłą zapoznaje czytelnika z historycznymi atrakcjami Pomorza Nadwiślańskiego, w szczególności rzecz jasna z architektonicznymi pomnikami krzyżackiej świetności i potęgi.
Publikacja uwzględnia siedemnaście zamków leżących na trasie od Torunia po ujście Wisły w Gdańsku; opisuje nie tylko największe, najznaczniejsze i najbardziej znane budowle obronne, jak na przykład będący naszą dumą na europejską skalę zamek w Malborku, czy też twierdze w Toruniu, Gniewie, Świeciu lub Kwidzynie. Zachęca również do odwiedzenia tych mniej okazałych, nie cieszących się taką popularnością zamków w Bystrzcu, Złotorii czy Dybowie.

Interesująco nakreślona notatka informacyjna podaje nie tylko w treściwy i przystępny sposób zarys dziejów każdej z tych budowli, lecz także historyczne anegdoty i ciekawostki oraz legendy z nimi związane (np. o latającym kucharzu z toruńskiego zamku czy zamurowanej w kwidzyńskiej katedrze mistyczce Dorocie z Mątowów). Publikację dodatkowo wzbogacają czarno - białe oraz kolorowe fotografie, mapki dojazdu i szkice zamkowych planów. Kolejnym urozmaiceniem jest indeks najciekawszych zabytków i atrakcji turystycznych nadwiślańskich miast.

Ta niepozorna, niewielkich rozmiarów broszurowa publikacja, choć z całą pewnością nie wyczerpuje tematu, skutecznie zachęca do jego dalszych eksploracji. Jej zaletą jest nie tylko przystępna cena i podręczny, kieszonkowy rozmiar, lecz także zaskakująco rzetelnie, fachowo i interesująco opracowana strona informacyjna. Książeczka z powodzeniem spełnia swą edukacyjno - reklamową rolę, inspiruje do dalszego zgłębiania tematu i zachęca do odwiedzenia tego urokliwego i atrakcyjnego regionu Polski, jakim jest Pomorze Nadwiślańskie.
Serdecznie polecam uwadze wszystkich tych, którzy już teraz planują wakacyjne lub weekendowe wojaże; ta skromna książeczka może okazać się bezcennym przewodnikiem i zapoczątkować wyjątkowo satysfakcjonującą pasję:)


Moja ocena: 4/5

recenzja napisana dla portalu Sztukater ;)

15 komentarzy:

  1. Książeczki podróżnicze zawsze mile widziane:)))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kasandra - ta bardziej przypomina przewodnik, ale polecam, jak najbardziej:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Też lubię zamki, poznawanie ich historii i legend :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bibliofilka - to cudownie! Więc jest coś, co nas łączy:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. Przede wszystkim to trzeba się tam wybrać, a opisaną publikację potraktować można jako przewodnik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pan R - nie inaczej:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Nigdy jakoś nie interesowałam się zamkami ani innymi historycznymi rzeczami, dlatego jednak podziękuję tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cyrysia - a szkoda, nie wiesz, co tracisz:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. w swojej okolicy zwiedziłam już chyba wszystkie najważniejsze zamki: Pszczyna, Łańcut, Książ, Cieszyn, Kraków... pora wybrać się gdzieś dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Varia - z wymienionych przez Ciebie nie byłam tylko w Łańcucie; najmilej wspominam właśnie zamki krzyżackie nad Wisłą i te ze Szlaku Orlich Gniazd:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. Lubię czytać o zamkach w których straszy, a biała dama snuje się nocą po komnatach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pisanyinaczej - tu raczej tego nie znajdziesz, ale i ja lubię takie legendy:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  7. A czy moja droga Koleżanka blogowa była już w Chęcinach w ramach pogłębiania swojej fascynacji zamkami?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa - w Góry Świętokrzyskie, na Łysą Górę i do Chęcin wybierałam się latem, niestety nie znalazłam chętnego do podziału kosztów paliwa i plany wakacyjne musiałam odłożyć na następny rok (czyli już niedługo!)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  8. Przydatna jeśli tylko ktoś planuje taką wycieczkę :)

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.