wtorek, 28 lutego 2012

"Wampirologia. Prawdziwa historia upadłych"

Autor: praca zbiorowa
Tytuł: "Wampirologia. Prawdziwa historia upadłych"
Wydawnictwo: Debit, 2012
Ilość stron: 32
Okładka: twarda

Oto mam przed sobą pokaźnych rozmiarów księgę stylizowaną na cenny, oprawny w skórę starodruk. Informacje do niej dołączone jednoznacznie wskazują autora tego niezwykłego dzieła - niejakiego Archibalda Brooksa, naukowca British Museum, który spisał je w 1900 roku. Niestety, inne dołączone do księgi notatki donoszą o tajemniczych okolicznościach jego śmierci oraz o tym, że wpadła ona w ręce przyjaciela Brooksa, prywatnego detektywa Joshuy T. Kraika. Zmarły zobowiązał go do przestudiowania informacji i zapoznania się z instrukcjami zawartymi w księdze w celu przejęcia obowiązków Obrońcy - tropiciela i pogromcy wampirów. Ze szczątków zachowanej korespondencji wynika, że Brooks wytropił ostatnio niebezpieczną wampirzycę, przed którą przestrzega swego następcę. Niestety, treść notatek sugeruje, że tajemnicza hrabina przechytrzyła także Kraika, gdyż po obojgu wszelki ślad zaginął, zaś wszyscy związani w jakikolwiek sposób ze sprawą ponieśli śmierć.


Wampirologia. Prawdziwa historia upadłych to publikacja, która fascynuje i intryguje zarówno formą, jak i treścią. Wyjątkowo trafiony okazał się pomysł "narodzin" księgi, czyli historia Brooksa, Kraika i tajemniczej hrabiny, mrożąca krew w żyłach, pełna niejasności i niedopowiedzeń, której czytelnik raczej się domyśla na podstawie fragmentów listów całej trójki, notatek prasowych i wyrywków z pamiętnika autora, niż dowiaduje z całą pewnością. Ponury, mroczny nastrój emanujący z tych luźnych zapisków udziela się także czytelnikowi, wprawia w niepokój i doskonale wprowadza w klimat opowieści o nieumarłych.

Sama księga to swego rodzaju poradnik zawierający instrukcje jak rozpoznać, wytropić i unicestwić wampira napisany na podstawie obszernej wiedzy autora oraz wieloletniego doświadczenia nabytego w charakterze Obrońcy. Jak na rzetelną publikację przystało mnóstwo w niej informacji na temat historii i pochodzenia wampirów, ich wyobrażeń w różnych kulturach (np. w podaniach chińskich, hinduskich legendach czy tradycji hebrajskiej). Autor szczegółowo opisuje, jak wygląda przemiana człowieka w wampira, czyli przytacza rytuał stworzenia oraz drobiazgową charakterystykę upadłych: ich wygląd oraz moce, jakimi dysponują. Nie brak tu także dokładnych wskazówek służących rozpoznaniu wampira oraz sposobów na zabezpieczenie się przed jego atakiem czy też jego unicestwienie. Brooks pokusił się nawet o opisanie historii prawdziwego hrabiego Drakuli oraz przytoczenie przykładów postaci historycznych wykazujących cechy nieumarłych: Kaliguli, Cesara Borgii, Rasputina czy Elżbiety Batory.

Księga jest bogato ilustrowana, zaś klimat ozdobników jest odpowiednio do treści mroczny i przerażający, silnie działający na wyobraźnię. Poza tym mnóstwo w niej luźnych notatek stylizowanych na fragmenty korespondencji autora, fotografie tajemniczej hrabiny, karty z zielnika zawierające ilustracje roślin odstraszających wampiry, a także drzewo genealogiczne upadłych oraz mapkę z zasięgiem ich występowania. Spore wrażenie robią także konkretne przedmioty dołączone do księgi - medalion z puklem włosów wampirzycy, sztylet czy ułamek ostrza niebiańskiego miecza - zgromadzone przez autora i służące do walki z nieumarłymi.

Książka jest naprawdę niesamowita - i to nie za sprawą zamieszczonych w niej gadżetów, lecz złowrogiej, mrocznej atmosfery umiejętnie zaaranżowanej głównie dzięki możliwości snucia domysłów na temat losów Brooksa i Kraika. Mimo, że nie stanowią one bezpośredniej treści książki, absorbują uwagę czytelnika niemal bez reszty, no i rewelacyjnie komponują się z jej głównym motywem.
Wampirologia. Prawdziwa historia upadłych zdecydowanie wyróżnia się na tle publikacji o podobnej tematyce. Nawiązuje do początku mitów o nieumarłych i tradycji wiktoriańskiej powieści grozy, czyli do klasyki w najlepszym wydaniu. Fascynuje mrocznym klimatem, działa na wyobraźnię sugestywnymi ilustracjami, zaś sama księga zwraca uwagę licznymi skrytkami i zakamarkami skrywającymi informacje uzupełniające jej treść. Zatrzęsienie intrygujących wiadomości, ciekawostek i tajemnych przepisów to kolejne atrakcje tej wyjątkowej księgi. Oto połączenie rewelacyjnego pomysłu i doskonałego wykonania - z czystym sumieniem polecam tę mrożącą krew w żyłach pozycję każdemu miłośnikowi wampiryzmu.
Moja ocena: 5/5


za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Debit :)

11 komentarzy:

  1. Jakoś do tej pozycji mnie zupełnie nie ciągnie. Ale pokolenie wychowane na wampirach, czemu nie... :) W ogóle za wampirami nie przepadam, chociaż zrobiłam wyjątek dla książki Marii Janion - fantastyczna. Ale to zupełnie co innego, dla dorosłych i na poważnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oja oja oja oja oja aż mi serducho dudni :D Ależ bym sobie przeczytała takie pyszności, co wampiry, to wampiry, nigdy się nie jest na nie zbyt starym :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę mieć!!! Takie książki Tygryski takie jak ja lubią najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niby nie dla mnie, ale jakby wpadła mi w ręce, to czemu nie:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. O ile mam awersję do wampirzej tematyki w literaturze tak ta publikacja mnie mocno zainteresowała. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię czytać o wampirach, więc ,,"Wampirologia. Prawdziwa historia upadłych" jak najbardziej jest w moim guście.

    OdpowiedzUsuń
  7. I mnie zaciekawiłaś :) Dawno nie czytałam czegoś wampirzego, co by romansidłem nie było :D

    OdpowiedzUsuń
  8. To chyba jedna z tych niewielu książek o wampirach, którą muszę mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O kurczę! Lubię wampiry, więc tym bardziej książką mnie zachęciłaś !
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. W zamierzchłych czasach mojej młodości :P pewnie by mi się spodobała.
    Teraz jestem już chyba za stary na takie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie się te publikacje okrooooopnie podobają. Miałam okazję poczytać Egiptologię i wprost oczka mi się błyszczały z fascynacji. Bardzo fajny pomysł na książki pełne zakamarków i tajemniczych treści. Wampirologię oczywiście sama chętnie bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.