czwartek, 16 lutego 2012

"Dziewczynka, która widziała zbyt wiele"

Autor: Małgorzata Warda
Tytuł: "Dziewczynka, która widziała zbyt wiele"
Wydawnictwo: Prószyński i s-ka, 2012
Ilość stron: 316
Okładka: miękka

Zbyt wiele - czyli ile? Jaką ilość zła rozgrywającego się na naszych oczach można zamknąć w tym określeniu? Jak wiele krzywd i cierpienia może znieść dziecięca psychika, jeszcze nieukształtowana, a przez to wyjątkowo wrażliwa i podatna na wszelkie zewnętrzne bodźce? Jak długo można odgrywać rolę biernego obserwatora gehenny najbliższej osoby, tragicznie bezradnego i bezbronnego? I w jaki sposób poradzić sobie z traumą, której rozmiar wymyka się wszelkim porównaniom?

Ania i Aaron są rodzeństwem głęboko do siebie przywiązanym i darzącym się szczerą miłością. Dzieci od wczesnych lat są zdane tylko na siebie; starszy brat przyjął na siebie rolę opiekuna i obrońcy Ani - status ten w równym stopniu jest dla niego radością, jak i ciężarem, siostra zaś bardzo silnie uzależniła się emocjonalnie od Aarona. Ich sytuacja rodzinna staje się przyczyną kłopotów w szkole: nielubiana Ania jest klasową ofiarą i pośmiewiskiem, zaś nieprzeciętnie zdolny, ale zamknięty w sobie Aaron ma problemy w kontaktach z rówieśnikami.

Matka Ani i Aarona, Cecylia Budzisz, od lat choruje na depresję i nie jest w stanie zająć się dziećmi. W sytuacjach krytycznych zaniedbane dzieci trafiają pod opiekę ciotki Gabi, eleganckiej, zamożnej, ale niestabilnej emocjonalnie krewnej nie mającej doświadczenia w wychowaniu dzieci. Jej zachowanie - szczególnie wobec Aarona - z upływem czasu staje się coraz bardziej niepokojące. Ponadto nie potrafi, a może i nie chce obronić rodzeństwa przed swoim narzeczonym Andrzejem, który często daje upust swoim frustracjom, agresji i chorym fantazjom.
Kiedy wszelkie granice zostają przekroczone, w Ani dojrzewa myśl, by ostatecznie uporać się z własnymi koszmarnymi wspomnieniami, a przede wszystkim pomóc bratu, który znajduje się na skraju wyczerpania nerwowego. Sposób, jaki wybiera, jest tyleż zaskakujący, co kontrowersyjny...

Dziewczynka, która widziała zbyt wiele to poruszająca i wstrząsająca lektura nacechowana ogromnym ładunkiem emocjonalnym. Choć podejmuje nieco wyeksploatowaną tematykę - przemocy domowej, molestowania seksualnego i wypaczonych relacji rodzinnych - nie ma w niej nic banalnego, wymyka się wszelkim schematom. Autorka o trudnych i bolesnych sprawach opowiada z zadziwiającym taktem i wrażliwością, współczuciem i delikatnością. Nie epatuje czytelnika szczegółami dramatycznych wydarzeń pozwalając raczej domyślać się ich przebiegu, ukazuje je na tyle, na ile to konieczne, by poznać i zrozumieć przeżycia bohaterów. Dzięki temu udało się jej uniknąć taniej sensacji i grania na emocjach czytelnika.
Bardzo spodobał mi się sposób prowadzenia narracji; liczne retrospekcje, zaburzona chronologia wydarzeń i częste zmiany narratora pozwalają spojrzeć na tragedię rodzeństwa z różnych perspektyw, zaś zawiłość fabuły idealnie odzwierciedla pogmatwane życie Ani i Aarona.

Stopniowo ukazuje się naszym oczom pełen wymiar ich dramatu, mocno złożonego, niejednoznacznego. Brak akceptacji rówieśników, kłopoty w szkole, choroba matki, samookaleczanie i emocjonalne uzależnienie rodzeństwa to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Dużo bardziej mroczne rzeczy dzieją się głęboko pod powierzchnią, i tym trudniej się z nimi uporać: agresja i przemoc będące prawdopodobnie skutkami choroby psychicznej, molestowanie seksualne, depresja i próby samobójcze - ich ogrom przeraża i przytłacza, podobnie jak zmowa milczenia, brak realnego wsparcia i niemoc świadków wydarzeń.
Poraża rozmiar traumy bohaterów, która została przedstawiona bardzo realistycznie i wiarygodnie, bez żadnych fałszywych zgrzytów. Mimo wszystko pojawia się jednak iskierka nadziei na choćby częściowy powrót do normalności, pokonanie własnych lęków, uporanie się z demonami przeszłości. Zadanie tytaniczne, ale nie niemożliwe do zrealizowania.

Dziewczynka, która widziała zbyt wiele to poruszająca, skłaniająca do refleksji lektura, która wyrywa nas z błogiego samozadowolenia i każe spojrzeć nieco dalej niż na czubek własnego nosa. Zwraca uwagę na koszmar przemocy domowej i molestowania seksualnego, ale też na powszechną obojętność i znieczulicę wobec dramatów, jakie rozgrywają się każdego dnia tuż obok nas. To bolesna, trudna, ale ambitna i wartościowa książka, której żywy język i piękny styl idealnie równoważą dramatyczną i wstrząsającą treść. Przekonana, że nikt z taką empatią, subtelnością i taktem nie potrafi opowiedzieć o cierpieniu i krzywdzie dziecka, jak właśnie Małgorzata Warda, gorąco polecam Wam tę lekturę.

Moja ocena: 4/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/126142/dziewczynka-ktora-widziala-zbyt-wiele/opinia/5240096#opinia5240096 



za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i s-ka :)

20 komentarzy:

  1. Recenzji nie czytałam (bo sama niedługo poznam tę książkę), ale po ocenie widzę, że ma ona dużą szansę mi się spodobać. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Także nie czytam recenzji, gdyż jutro zamierzam poznać tę książkę osobiście i nie chce z góry sugerować się twoją opinią. Po skończeniu lektury zajrzę tutaj ponownie jak coś. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa byłam tej książki i widzę, że warto się nią zainteresować. Ciężka tematyka wybitnie w moim typie.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się również mocno nie wczytywałam, bo w weekend zamierzam zabrać się za lekturę. :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ktoś w ogóle czytał moją recenzję? xDDD

      Usuń
  5. Dużo pozytywnych recenzji więc koniecznie do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejna obowiązkowa lektura dla mnie !!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Najzwyklej w świecie boje się takich lektur, nie mam nerwów na nerwy, boje się płaczu i wzruszeń, ale tak mnie skusiłaś swoje recenzją, że wklepuje książkę na listę do przeczytania :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natula - koniecznie, pomimo wzruszeń - a może właśnie dla nich - warto przeczytać tę książkę:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  8. Biorę nawet udział w konkursie, w którym można wygrać tę książkę! :) Bardzo ciekawa pozycja i cieszę się, że tak pozytywnie ją zrecenzowałaś, bo wiem, że jest warta poświęcenia jej wymaganego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miqa - zatem trzymam kciuki! Na pewno i Tobie lektura przypadnie do gustu!
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  9. w mojej pracy wielokrotnie spotykam się z ludźmi, których los dotknął w podobny sposób. dla mnie ta lektura to pozycja obowiązkowa.

    OdpowiedzUsuń
  10. Choć ostatnio mam przesyt ciężkimi lekturami, po Twojej recenzji wiem, że także tę "Dziewczynkę" muszę przeczytać. Mimo wszystko... Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo zainteresowała mnie książka. Już dodałam do listy książek do przeczytania . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czasami lubię przeczytać coś takiego :)
    Na pewno się rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Trochę odstrasza mnie tytuł, bo ostatnio wiele książek zatytułowanych jest właśnie "dziewczynka, która...". jednak tematyka tej powieści wydaje się interesująca i przede wszystkim wstrząsająca. Myślę, że przeczytam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem pewna, że warto sięgnąć po tę lekturę. Dziękuję za wszystkie wpisy:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie czytam i muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem...

    OdpowiedzUsuń
  16. Tematyka nieco przeraża. Krzywda dziecka nigdy nie jest tematem łatwym. Ale gdy nadarzy się okazja przeczytam.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Od dawna przymierzam się do tej książki, ale jakoś nie mogłam się przemóc, jednak Twoja recenzja zachęca na tyle, że chyba w końcu się skuszę i pozwolę uwolnić się emocjom...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.