poniedziałek, 16 stycznia 2012

"Mała encyklopedia małżeńska"

Autor: Krystyna Kofta
Tytuł: "Mała encyklopedia małżeńska"
Wydawnictwo: W.A.B., 2012
Ilość stron: 206
Okładka: miękka

Mała encyklopedia małżeńska (w skrócie MEM) powstała w wyniku wnikliwej obserwacji współczesnego społeczeństwa i stanowi intrygująco trafne świadectwo gwałtownych i dynamicznych zmian, jakie niemal na naszych oczach zachodzą w sferze obyczajowej i kulturowej.
Przemiany te są na tyle rewolucyjne i burzliwe, że z ledwością nadążamy za ich tempem gubiąc się w gąszczu nowych zjawisk, wzorców zachowań, relacji międzyludzkich. Poczucie zagubienia potęguje fakt, że brak nam rzetelnego źródła informacji, które uwzględniałoby obyczajowe modyfikacje ostatnich lat. Nawet Wielka Encyklopedia Powszechna (WEP) nie spełnia w tym przypadku swojej roli bądź zupełnie pomijając występujące coraz szerzej zjawiska społeczne (np. instytucja singla, zdrada małżeńska, trójkąt małżeński), bądź też podaje definicje przestarzałe, kompletnie nie przystające do współczesnej rzeczywistości (np. małżeństwo jako związek dwóch osób różnej płci). Autorka, dostrzegając te luki i niedopatrzenia, postanowiła pójść z duchem czasu, wziąć na siebie trud uwspółcześnienia WEP - i w swoim charakterystycznym, ironiczno - żartobliwym stylu uzupełnić powszechną wiedzę na temat różnych aspektów życia małżeńskiego o nowe wzorce zachowań i społecznych fenomenów.


W powstaniu MEM niebagatelną rolę odegrała obserwacja - przede wszystkim wieloletnich związków małżeńskich krewnych, znajomych i przyjaciół autorki, jak również własne doświadczenia i wnioski będące efektem analizy jej związku, a także wyniki badań opinii publicznej. Dzięki tak wszechstronnemu spojrzeniu hasła opracowane są bardzo solidnie i wiarygodnie - trudno zarzucić autorce gołosłowność czy nieznajomość tematu - a w dodatku z dużym poczuciem humoru, które zdecydowanie osładza ich gorzką niejednokrotnie wymowę.
Hasła MEM odnoszą się nie tylko do zjawisk obyczajowych związanych w jakikolwiek sposób z relacjami małżeńskimi i pozamałżeńskimi - od tych najbardziej powszechnych (aborcja, alimenty, rozwód, zdrada) po stosunkowo nowe lub też funkcjonujące od jakiegoś czasu, ale dopiero niedawno uznane za odrębny fenomen (singiel, bambocciono). Znajdziemy tu także objaśnienia haseł odnoszących się do sfery intymnej (orgazm, anorgazmia, wibrator, trójkąt małżeński) oraz ściśle powiązane z polską tradycją chrześcijańską (chrzest, komunia, wesele, ślub, obrączka). Jednak i to nie wszystko; autorka pokusiła się także o analizę haseł niektórych zjawisk psychologicznych występujących w małżeństwie (syndrom opuszczonego gniazda, szantaż rodzinny, ciche dni, kłótnie małżeńskie) oraz o stworzenie rewelacyjnego dekalogu małżeńskiego - chyba najbardziej czytelnego świadectwa naszych czasów i przemian społecznych rejestrującego m.in. stereotypy dotyczące postrzegania społecznych ról kobiety i mężczyzny.

Małą encyklopedię małżeńską cechuje lekki, przystępny, a zarazem wysmakowany literacko styl obfitujący w celne wnioski: jednocześnie logiczne i prawdziwe, jak i przepełnione cyniczną goryczą. Oczywiście, mają one wydźwięk feministyczny, ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Choć nie brak tu emocji, nie uświadczycie mizoandrycznej zajadłości czy nienawiści skierowanej ku męskiemu rodzajowi. Konkluzje autorki są po prostu efektem wnikliwej i bystrej obserwacji naszej smutnej polskiej rzeczywistości, wciąż jeszcze - mimo wielu rewolucyjnych zmian - obarczonej katolicko - patriarchalnymi stereotypami przenikającymi (czasem nawet nieświadomie) rozmaite aspekty małżeńskiego życia oraz relacji międzyludzkich.
Autorka zwraca na nie uwagę, obnaża je i poddaje gruntownej analizie; cięty język, idealna równowaga pomiędzy słusznym gniewem a obiektywizmem, na który nie każdego byłoby stać, oraz styl - elegancki, wykwintny, ale niepozbawiony bardziej dosadnego słownictwa dodającego mu pikanterii, jasny, czytelny i dowcipny jednocześnie sprawia, że MEM jest lekturą przeznaczoną dla szerokiego grona odbiorców. Pełni ona rolę nie tylko rozrywkową; pod etykietką "pół żartem, pół serio" kryje się gorzka, naga prawda o niedoskonałościach toczących nasze społeczeństwo od wewnątrz. Przynajmniej niektóre z nich MEM pozwala sobie uświadomić, a być może przyczynić się do ich wyplenienia.

Przejawy charakterystycznej polskiej mentalności i światopoglądu, pokutujące stereotypy, ale i nowe wzorce zachowań i zjawiska społeczne, czy tego chcemy, czy nie, kształtują naszą rzeczywistość; książka Krystyny Kofty pozwala je zidentyfikować, oswoić się z ich obecnością, poznać ich specyfikę w sposób szczególny, przesycony wyjątkową mieszanką ironicznego humoru i gorzkiego, przenikliwego autentyzmu.
Wielbiciele pióra Krystyny Kofty z pewnością nie potrzebują dodatkowej zachęty; tym, którzy dotąd nie mieli okazji zapoznać się ze swobodną, soczystą, dojrzałą i błyskotliwą prozą autorki, gorąco polecam Małą encyklopedię małżeńską.

Moja ocena: 4/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/122975/mala-encyklopedia-malzenska/opinia/4862606#opinia4862606 


za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu W.A.B. :)

16 komentarzy:

  1. Z wielką przyjemnością sięgnę po tę książkę. Mimo, że pióra pani Krystyny nie znam, marzę o jej "Fauście" i czuję, że właśnie ten jej język może mi przypaść do gustu. Świetna recenzja! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ines - bardzo się cieszę! A niezobowiązująca, felietonistyczna forma niech będzie dodatkową zachętą:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Widzę, że książka zapowiada się całkiem nieźle. Z chęcią przeczytam jak będzie okazja:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś przygnębiająco brzmią te zmiany i spostrzeżenia. Jeśli chodzi o małżeństwo to chyba wolę nie iść z duchem czasu i żyć w swoim tradycjonalistycznym świecie, w którym małżeństwo to jest nadal związek dwóch osób różnej płci, a na aborcję i zdrady nie ma miejsca.
    Ale może pani Kofta napisała coś, co dałabym radę przeczytać? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkozaur - społeczeństwo się zmienia i nic na to nie poradzimy; encyklopedia po prostu je rejestruje i komentuje w zabawny i ironiczny sposób. Myślę, że warto przeczytać:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Lubię tego typu książki, po ich lekturze pole do dyskusji znacznie się powiększa :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama nie wiem. Ciągle nie jestem do końca przekonana co do tej książki. Zastanowię się zatem jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię Krystynę Koftę,a temat wydaje mi się bardzo ciekawy. Retro okładka przykuwa oko!

    OdpowiedzUsuń
  7. kasandra - polecam gorąco!

    Natula - to prawda; można też podsunąć swojemu mężczyźnie, może się "poprawi" xD

    cyrysia - eee tam! Bierz i czytaj kobieto, na zdrowie!

    Domi - widzę, że nie muszę Cię specjalnie zachęcać xD

    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam pióra pani Kofty. Spróbuję to zmienić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa - spróbuj, a nie pożałujesz:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  9. Myślę, że podaruję w prezencie Mamie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Z jednej strony brzmi interesująco. Z drugiej jednak jest to jak zrozumiałem encyklopedia, więc źle się będzie czytało :P

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bishoujo - myślę, że to dobry pomysł:)

    Pan R - i tu się mylisz, czyta się lekko i przyjemnie:)

    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi wręcz bardzo interesująco :) I popieram kogoś pomysł, że dla mamy czy taty byłaby ciekawą lekturą haha :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miqa - a ja uważam, że to dobra lektura nie tylko dla starszego pokolenia xD
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.