środa, 31 sierpnia 2011

"Małe zbrodnie małżeńskie"

Autor: Eric - Emmanuel Schmitt
Tytuł: "Małe zbrodnie małżeńskie"
Wydawnictwo: Znak


Chyba powinnam się przygotować na to, że każda kolejna książka Erica - Emmanuela Schmitta będzie mnie zachwycać, zaskakiwać i porażać prostotą, a zarazem głębią przesłania.
Dramat Małe zbrodnie małżeńskie oczarował mnie perfekcją wykorzystania wszystkich atutów i możliwości, jakie ma do zaoferowania ten niełatwy i wymagający gatunek literacki; swobodą, z jaką Schmitt porusza się w tej konwencji oraz sugestywną siłą przekazu, wobec której nie sposób pozostać obojętnym.

Jednoaktówka Schmitta to wspaniały przykład przerostu treści nad formą, kwintesencja relacji małżeńskich, wnikliwe i realistyczne studium długoletniego związku wraz ze wszystkimi emocjami, uczuciami i problemami, jakie ono w sobie mieści. Wielką zaletą dramatu jest oszczędność środków przekazu, co pozwala bez reszty skoncentrować się na jego istocie - charakterze relacji łączącej dwoje ludzi, których błyskotliwej i wielowymiarowej analizy dokonują sami bohaterowie - niczym podczas odgrywania psychodramy.
Wielkie wrażenie wywarł na mnie również autentyzm, realizm i rozmach, z jakimi autor uchwycił specyfikę i wielopłaszczyznowość małżeńskich więzi.

wtorek, 30 sierpnia 2011

"Wybrzeże Bułgarii i Rumunii" oraz "Wybrzeże Chorwacji, Słowenii i Czarnogóry"

Autor: praca zbiorowa
Tytuł: "Wybrzeże Bułgarii i Rumunii", "Wybrzeże Chorwacji, Słowenii i Czarnogóry"
Wydawnictwo: Bezdroża

Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować dwa niezwykle interesujące i świetnie skomponowane przewodniki turystyczne, które nie tylko pozwolą Wam precyzyjnie zaplanować wymarzony wakacyjny wyjazd, lecz także w pełni korzystać z uroku i atrakcji zwiedzanych miejsc.
Co takiego wyróżnia te publikacje spośród wielu innych tego typu?
Przede wszystkim wszechstronność, przejrzystość i profesjonalizm widoczne  już na pierwszy rzut oka i konsekwentnie realizowane na każdej kolejnej stronie. Nie lada sztuką jest takie opracowanie przewodnika, by jego poręczny i wygodny format mieścił nie tylko najważniejsze informacje na temat interesującego nas regionu, lecz także czytelny i dokładny atlas oraz rzetelne i praktyczne opisy najciekawszych miejsc. Ten przewodnik ma jednak do zaoferowania o wiele więcej:  liczne bajecznie kolorowe fotografie skutecznie rozbudzają naszą wyobraźnię, charakterystyka regionalnych kuchni w połączeniu z przepisami smakowitych potraw drażni nasze zmysły, zaś opisy turystycznych atrakcji, najwspanialszych zabytków i najbardziej urokliwych miejsc ożywiają w nas chęć przeżycia przygody.
Mapa, tekst i zdjęcia tworzą wyjątkowo harmonijną całość, dzięki której samodzielna wyprawa na południe naszego kontynentu będzie niezapomnianym, fantastycznym i głęboko satysfakcjonującym przeżyciem.

Przewodniki te ponadto zawierają imponująco szczegółową - jak na swoje skromne rozmiary - charakterystykę geograficzno - przyrodniczą omawianych terenów  prezentującą bogactwo flory i fauny oraz specyfikę krajobrazu. Ważnym elementem jest również spora lista obiektów znajdujących się na liście UNESCO, co warto wziąć pod uwagę przy planowaniu trasy zwiedzania.

Wybrzeża Adriatyku i Morza Czarnego są tak urokliwe i atrakcyjne, że nikt nie potrzebuje specjalnej zachęty, aby zobaczyć je na własne oczy. Dzięki tym przewodnikom wybierzecie jednak miejsca, które będą najbardziej odpowiadały Waszym preferencjom , zaś szeroki wybór najpiękniejszych atrakcji zadowoli nawet najbardziej niezdecydowanego i wybrednego turystę.

Jeśli pragniecie podążać śladami przeszłości, z pewnością zaintryguje Was bułgarski Nesebyr o historii sięgającej trzech tysięcy lat wstecz; Warna, która stała się grobem jednego z naszych królów; dumna czarnomorska Konstanca o wspaniałej przeszłości; Salona będąca ośrodkiem najważniejszych odkryć archeologicznych Dalmacji; Dubrownik słusznie nazywany Perłą Adriatyku; Split sławny ruinami pałacu cesarza Dioklecjana czy słynąca z objawień Matki Boskiej wioska Medugorje.
Miłośnicy przyrody również znajdą coś dla siebie: malowniczy bułgarski przylądek Kaliakra, cudowne piaszczyste plaże Sozopolu czy Złotych Piasków, majestatyczny Park Narodowy Delty Dunaju i Jezior Plitwickich wpisany na listę UNESCO, wspaniała słoweńska jaskinia krasowa Postojna lub czarnogórski raj dla ornitologów - Jezioro Szkoderskie...
Nie sposób wyliczyć wszystkich atrakcji tych zachwycających miejsc ani opisać piękna ich krajobrazów; dlatego też gorąco zachęcam do sięgnięcia po te wyjątkowe, pod każdym względem udane przewodniki, które z całą pewnością okażą się pożądanym i pożytecznym niezbędnikiem przy planowaniu wymarzonej podróży, jak i nieodzownym jej towarzyszem gwarantującym udane, satysfakcjonujące i bogate w doznania wakacje.
Gorąco polecam!

Moja ocena: 4/5



recenzja napisana dla portalu Sztukater ;)
 

"Henryśka - drugiej tak wspaniałej nie znajdziecie"

Autor: Martine Murray
Tytuł: "Henryśka - drugiej tak wspaniałej nie znajdziecie"
Wydawnictwo: Zielona Sowa

Mam przed sobą kolejną niezwykle udaną propozycję dla najmłodszych - książeczkę inaugurującą serię o przygodach radosnej dziewczynki obdarzonej żywą wyobraźnią i zaraźliwym poczuciem humoru.
Henryśka Hopsakiewicz ma włosy jak spaghetti, diamentową koronę, długie zielone skarpetki, wannę do żeglowania oraz Ryśkę - wymyśloną przyjaciółkę zamieszkującą odległą wyspę, do której można dopłynąć wanną.
Ma ona również młodszego brata o imieniu Albert, który jest wielkości maszyny do szycia i zna tylko jedno słowo - "ryba"; mamę, która jest artystką wyrabiającą miski z gliny oraz tatę, który w swoim biurze zajmuje się głównie czytaniem i który pod wieloma względami przypomina ukochanego psa Henryśki - Małgośkę.
Dziewczynka ma także dwie białe myszki - Dorę i Florę oraz przyjaciółkę Oliwkę, która uwielbia pikle i potrafi grać pałeczkami na pianinie.
Henryśka ma wielki talent do zmyślania i najbardziej w świecie pragnie zostać wielkim odkrywcą, dlatego też pilnie praktykuje każdego dnia...

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

"Czekam na ciebie"

Autor: Veronique Olmi
Tytuł: "Czekam na ciebie"
Wydawnictwo: Otwarte

Czy zdarzyło Wam się kiedyś, by jedno błahe słowo, jakiś pozornie nic nie znaczący gest, dźwięk dawno zapomnianej melodii czy ulotny zapach w jednej sekundzie uderzyły Wam do głowy budząc uśpione wspomnienia najpiękniejszej chwili życia zmieniając je diametralnie, stawiając do góry nogami?

Coś podobnego przydarzyło się 48 - letniej Emilie wiodącej ustabilizowane, trochę monotonne i zahaczające o małżeńską rutynę życie. Podczas przygotowań do uroczystej kolacji, która ma uświetnić dwudziestą piątą rocznicę jej ślubu, Emilie odpakowuje owiniętą w gazetę butelkę wina; jej wzrok przykuwa umieszczone w niej ogłoszenie. Jego treść elektryzuje kobietę i sprawia, że dawno zapomniane uczucia odżywają z niespotykaną, zaskakującą intensywnością. Zahipnotyzowana niespodziewanym doznaniem Emilie w jednej chwili wybiega z domu i wsiada do samochodu wyruszając w podróż do Włoch; podróż, dzięki której przerzuci most ponad latami, które minęły od czasu, kiedy jako nastolatka przeżyła najcudowniejszą przygodę miłosną swego życia; podróż, która pomoże jej poznać i zrozumieć nie tylko samą siebie, swoje pragnienia i oczekiwania w stosunku do życia, uporać ze swoimi uczuciami i lękami, które nosiła w sobie od dzieciństwa, lecz także uporządkować relacje z najbliższymi.

piątek, 26 sierpnia 2011

"Wampir z Ropraz"

Autor: Jacques Chessex
Tytuł: "Wampir z Ropraz"
Wydawnictwo: W.A.B.

Choć historia opowiedziana przez Jacquesa Chessex oparta jest na faktach i odnosi się do wydarzeń sprzed ponad stu lat, daje niechlubne świadectwo niezmienności ludzkiej natury: niezdrowej fascynacji makabrą, histerycznymi reakcjami w obliczu nieokreślonego zagrożenia kulminujacymi w masową panikę przywodzącą na myśl pełną grozy atmosferę polowań na czarownice; poszukiwania kozła ofiarnego, szerzące się podejrzenia i oskarżenia karmione zabobonem, chęcią zemsty, zazdrością, bazujące na najniższych ludzkich instynktach,lękach i ekscytacjach - oto koszmar, w jaki zmienia się codzienność małej społeczności w sytuacji zagrożenia.

Historia ta, opowiedziana w oszczędnych słowach i z dystansem, będąca niemalże suchym i beznamiętnym streszczeniem faktów, niepozbawiona jednak sporej dawki realizmu - operująca tak skromnymi środkami przekazu robi piorunujące wrażenie. Nie ma co ukrywać, że jest to w dużej mierze zasługą naturalistycznych, balansujących na granicy dobrego smaku opisów sprofanowanych zwłok, ale nie mniej istotna jest duszna atmosfera odizolowanej społeczności, w której tłumione urazy, skrywane za sielskim obrazem wiejskiego życia wstydliwe i bulwersujące sekrety począwszy od alkoholizmu poprzez kazirodztwo, zoofilię po skrytobójstwo, skutecznie tę atmosferę potęgują.

"Krym - półwysep rozmaitości"

Autor: Artur Grossman
Tytuł: "Krym - półwysep rozmaitości"
Wydawnictwo: Bezdroża

Półwysep Krymski leży w południowej części Ukrainy i jest największym półwyspem Morza Czarnego - tyle wie chyba każdy przeciętny obywatel naszego kraju. Niestety, nasza wiedza na temat tego zakątka świata przeważnie na tym się kończy, no może jeszcze czasem komuś zaświta w głowie co nieco o konferencji jałtańskiej i słynnej Flocie Czarnomorskiej lub też zadźwięczą echa mickiewiczowskich Sonetów krymskich wychwalających nieokiełznane piękno i magię tej krainy.

Przewodnik Krym - półwysep rozmaitości jest publikacją niezwykłą, która w rzetelny, wszechstronny i przejrzysty sposób uświadomi Wam, że bogactwo i różnorodność tego, co ma on do zaoferowania, może przyprawić o ból głowy, zachwyt i niedowierzanie.
Strategiczne położenie, które sprzyjało burzliwej historii oraz mieszaniu się kultur, religii i nacji, nadspodziewanie łagodny klimat, który ukształtował majestatyczne, dumne i dzikie piękno przyrody oszałamiają niepowtarzalną, wyjątkową atmosferą, której próżno szukać gdzie indziej na świecie, a której specyfikę z łatwością uchwycił twórca niniejszego przewodnika. Różnorodne atrakcje: historyczne, przyrodnicze i kulturowe z całą pewnością spełnią wymagania nawet najbardziej wybrednego turysty, gdyż na Krymie każdy znajdzie coś dla siebie, co go w pełni usatysfakcjonuje.

czwartek, 25 sierpnia 2011

"Sekretna córka"

Autor: Shilpi Somaya Gowda
Tytuł: "Sekretna córka"
Wydawnictwo: Prószyński i s-ka

Największe wrażenie i najsilniejsze emocje wywołują u mnie książki poruszające tematy trudne i bolesne, a zarazem istotne i znaczące dla każdego człowieka, uniwersalne, ale osadzone we współczesnych realiach. Nie może w nich zabraknąć podejścia rzeczowego, kompleksowego, obejmującego różne punkty widzenia, ale zarazem emocjonalnego, głęboko ludzkiego, choć niepozbawionego rzetelnej i analitycznej wnikliwości.
Do takich książek śmiało mogę zaliczyć debiutancką powieść Shilpi Somayi Gowdy Sekretna córka.

W niewielkiej indyjskiej wiosce na świat przychodzi dziewczynka. Jej matka Kavita dobrze wie, że nie będzie mogła zatrzymać córeczki, gdyż tylko męski potomek rodu przynosi mu powodzenie i zaszczyt, córka zaś - to hańba i przekleństwo, niepotrzebna dodatkowa gęba do wyżywienia. Kavita zdaje sobie sprawę, że jedynym sposobem na ocalenie jej życia jest oddanie małej Ushy do sierocińca; rozstanie jest dla nieszczęsnej matki prawdziwym koszmarem, który będzie prześladował ją do końca życia. Gorycz, wyrzuty sumienia i żal do losu będą także nękać męża Kavity, Jasu, i nie złagodzi ich nawet radość z narodzin upragnionego syna.

środa, 24 sierpnia 2011

"Mój prywatny demon"

Autor: Maciej Żytowiecki
Tytuł: "Mój prywatny demon"
Wydawnictwo: Ifryt

Nie pamiętam, kiedy ostatnio trzymałam w rękach książkę z gatunku fantasy; kiedy więc trafiła do mnie debiutancka powieść Macieja Żytowieckiego reklamowana jako trzymający w napięciu kryminał urban fantasy pomyślałam, że będzie to pożądana i intrygująca odskocznia od tematyki, która ostatnio zajmowała moje myśli. Nie zastanawiając się dłużej zanurzyłam się w świecie wykreowanym przez autora.

Akcja toczy się w latach trzydziestych XX wieku w Chicago. Ezra, ponury detektyw - alkoholik po przejściach, pozbawiony złudzeń twardy glina w typie Brudnego Harry'ego, prowadzi wraz ze swym partnerem Pollockiem najtrudniejsze bodaj śledztwo w karierze. Psychopatyczny seryjny morderca ochrzczony przez prasę Dentystą sieje prawdziwe spustoszenie w chicagowskim półświatku zabijając miejskie ulicznice; jego znakiem rozpoznawczym jest to, że pozbawia ofiary uzębienia, które zabiera ze sobą jako trofea.
To jednak nie wszystko. Ezra od jakiegoś czasu, a dokładnie od spotkania tajemniczej Delili, słyszy w swojej głowie pewien budzący grozę głos ponaglający go do działania zgodnie z jego wolą. Wkrótce okazuje się, że sprawa seryjnych zabójstw w zadziwiający sposób wiąże się z zagadkowym głosem, który prowadzi Ezrę ku nieuniknionej konfrontacji, której skutków nikt nie jest w stanie przewidzieć, z... no właśnie, z kim lub czym?

wtorek, 23 sierpnia 2011

"Zuzanna nie istnieje"

Autor: Marta Fox
Tytuł: "Zuzanna nie istnieje"
Wydawnictwo: Literackie

Trudno jest mi się przekonać do powieści obyczajowych z wątkiem romansowym, które - koncentrując się na relacjach i uczuciach, jakie rodzą się między dwojgiem ludzi oraz ich stanach emocjonalnych - zbyt często wpadają w utarte koleiny banału, powtarzalności i sentymentalizmu, czego po prostu nie znoszę.
Miałam nadzieje, że w przypadku tak wychwalanej powieści Marty Fox Zuzanna nie istnieje autorka będzie miała do zaoferowania czytelnikowi coś nowego i odkrywczego w tej materii, wniesie powiew świeżości w tę niemiłosiernie wyeksploatowaną tematykę, która już nie tylko nie robi na mnie większego wrażenia, ale wręcz nudzi i irytuje swoją trywialnością i przewidywalnością.
Jakie są moje wrażenia po lekturze? O tym za chwilę.

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

"Dziennik geniusza"

Autor: Salvador Dali
Tytuł: "Dziennik geniusza"
Wydawnictwo: Książnica - Grupa Wydawnicza Publicat

Po raz pierwszy nie wiem, co mam napisać. Proza Salvadora Dalego kompletnie mnie zaskoczyła, przy czym słowo to w najmniejszym nawet stopniu nie oddaje siły efektu, jaki wywarła na mnie lektura jego dziennika.
Dziennik geniusza to zapiski zawierające refleksje, przemyślenia, poglądy i rozterki człowieka, który był kwintesencją surrealizmu; ich lektura to jak wejrzenie laika i profana w głąb umysłu geniusza, który doskonale zdawał sobie sprawę ze swej wyjątkowości, apoteozował ją, hołubił, wielbił, wychodził z nią naprzeciw światu.
Można by go nazwać megalomanem, krytykować jego zdumiewające samouwielbienie pozbawione choćby odrobiny skromności sięgające nieraz granic absurdu; wyśmiewać jego obsesyjne dążenie do doskonałości przybierające postać prawdziwej manii; można krzywić się z niesmakiem na jego fascynację sferą analną i częstymi skojarzeniami skatologicznymi czy dziwaczny fetyszyzm, któremu dorabiał zawiłą i równie dziwaczną, "dalijską" filozofię, ale nie sposób pozostać obojętnym na jego nadzwyczajną osobowość, rozmyślnie szokujący ekshibicjonizm (ile w nim autentycznej szczerości, a ile mistyfikacji, w której się lubował - nie mam pojęcia), absurdalny humor (który przyprawiał mnie o liczne i niepowstrzymane ataki śmiechu), czy błyskotliwe błaznowanie, w którym dostrzec możemy kolejny przejaw jego geniuszu: niesamowitą i niezrównaną zdolność do autoreklamy, dzięki której przez długie lata niezmiennie szokował, budził zachwyt i irytację, czyniącą go światowym fenomenem dzięki ekscentrycznemu rozmachowi działania.

niedziela, 21 sierpnia 2011

"W imię trzech diabłów"

Autor: Dieter Breuers
Tytuł: "W imię trzech diabłów"
Wydawnictwo: Replika

Historia polowań na czarownice to jeden z moich koników i nigdy nie przepuszczam okazji, by dowiedzieć się więcej na ten temat.
Książka Dietera Breuersa opatrzona wielce intrygującym podtytułem Trochę inna historia polowań na czarownice skutecznie podkręciła moją wyobraźnię i rozbudziła ciekawość, zwłaszcza w kwestii tej "inności" w podejściu do tematu.

Trzeba przyznać, że autor wykonał kawał dobrej roboty - potraktował temat kompleksowo, rzetelnie i wszechstronnie, dzięki czemu łatwiej czytelnikowi zrozumieć samą istotę zjawiska polowań na czarownice, które niejednokrotnie na kontynencie europejskim przybierało formę masowej histerii.
Wyczerpująco opisuje stosunek do spraw nadprzyrodzonych od czasów antycznych do nowożytnych; nie brakuje tu spojrzenia z perspektywy biblijnej, mitologii greckiej, rzymskiej i północnoeuropejskiej czy starogermańskich sag. Wykazuje ich związek z nowożytnym pojęciem czarownictwa, wiary w demony i powszechność kontaktów z siłami nieczystymi oraz miejsce zabobonów i elementów pogańskich wierzeń w chrześcijańskiej kulturze.

piątek, 19 sierpnia 2011

"Blondynka w Kambodży"

Autor: Beata Pawlikowska
Tytuł: "Blondynka w Kambodży"
Wydawnictwo:  National Geographic

Kolejne spotkanie z popularną podróżniczką Beatą Pawlikowską już za mną. Po ostatnim rozczarowaniu byłam bardzo sceptycznie nastawiona i nie spodziewałam się większych rewelacji, a tymczasem spotkała mnie miła niespodzianka!
Pani Beacie dowcip się znacznie wyostrzył; przekonałam się, że potrafi pisać zabawnie i ciekawie. Jej zapiski zawierają więcej obserwacji, ciekawostek i konkretnych refleksji na temat realiów życia codziennego mieszkańców Kambodży, choć nadal są one dość powierzchowne i wydaje mi się, że nie wyczerpują tematu. Na szczęście są one pozbawione jałowych dygresji i rozważań prowadzonych poza tematem; tym razem autorka koncentruje się na tym, co widzi i czego doświadcza - książka tylko na tym zyskuje.
Także rys historyczny jest mniej suchy i encyklopedyczny, a przeradza się w żywą i zajmującą opowieść o silnym zabarwieniu emocjonalnym. Historia o starożytnej potędze imperium Khmerów, budzącym grozę przywódcy Czerwonych Khmerów - Pol Pocie czy różne wersje legendy o pochodzeniu ryżu brzmią naprawdę interesująco!

czwartek, 18 sierpnia 2011

"Władca piorunów. Nikola Tesla i jego genialne wynalazki."

Autor: Przemysław Słowiński, Krzysztof K. Słowiński
Tytuł: "Władca piorunów. Nikola Tesla i jego genialne wynalazki."
Wydawnictwo: Videograf II

Jeśli miałabym wskazać swój ulubiony rodzaj prozy, bez wątpienia byłyby to biografie i pamiętniki. Nieodmiennie budzą moja fascynację, zwłaszcza jeżeli dotyczą jednostek nieprzeciętnych, które odcisnęły niezatarte piętno na losach świata dając nieprzemijające świadectwo swego geniuszu i wizjonerstwa.
O Nikoli Tesli wiedziałam niewiele, jednak i te fragmenty wiedzy wystarczyły, by mnie zaintrygować i dążyć do bliższego poznania zarówno jego osobowości, jak i osiągnięć.
Kiedy więc w moje ręce wpadła niniejsza książka, nic nie mogło mnie od niej oderwać. Zwłaszcza, że prędko okazała się jedną z najlepiej napisanych biografii, z jakimi kiedykolwiek miałam do czynienia.

Przede wszystkim bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie jej wszechstronność, poziom i niespotykana wręcz rzetelność. I nie jest to tylko kwestia imponującej ilości zgromadzonego materiału i kompleksowego ujęcia tematyki. Największe wrażenie zrobił na mnie sposób, w jaki autorzy przybliżyli sylwetkę Tesli czytelnikowi, a uczynili to fachowo, a zarazem przebojowo; rzeczowo, a jednocześnie z fantazją i polotem; rzetelnie, a mimo to zrozumiale i przystępnie.
Dzięki temu Nikola Tesla jawi się nam jako człowiek z krwi i kości, staje się bardziej realny, żywy, a jego osobowość i geniusz - bardziej zrozumiałe. Łatwiej nam też docenić wagę jego wynalazków oraz wkład zarówno w życie codzienne, jak i rozwój nauki.

środa, 17 sierpnia 2011

"Z tęsknoty za Judy"

Autor: Anne Cassidy
Tytuł: "Z tęsknoty za Judy"
Wydawnictwo: Stentor

Czy może spotkać rodziców koszmar większy niż zaginięcie dziecka? Czy jesteście w stanie wyobrazić sobie coś gorszego od chronicznej niepewności co do jego losów, od najstraszniejszych wizji, jakie podsuwa znękana wyobraźnia, od życia w nieustannym zawieszeniu, niekończącym się oczekiwaniu - na jakikolwiek ślad, okruch informacji - na cokolwiek, co tylko pozwoli podsycać gasnącą nadzieję?

Pewnego jesiennego popołudnia wesoła, rezolutna 5-latka Judy wybiera się wraz ze swoją starszą siostrą do jej przyjaciółki Teresy. Kim nie jest zachwycona tą nieoczekiwaną asystą i wyraźnie daje to odczuć siostrze. Rozżalona dziewczynka wymienia z Kim kilka przykrych słów, rusza przed siebie ulicą - i wszelki ślad po niej ginie.

Od zaginięcia Judy mija osiem lat, które zmieniło rodzinę Hockneyów na zawsze. Ponieważ policyjne, bardzo drobiazgowe śledztwo nie przyniosło żadnych rezultatów i utknęło w martwym punkcie, zrozpaczeni rodzice postanawiają działać sami. Znajdują oparcie nie tylko w sobie nawzajem, lecz także w grupie wsparcia "Zaginione dzieci" zrzeszającej osoby po podobnych doświadczeniach. Zaangażowanie w jej działalność pomaga im zająć myśli czymś konstruktywnym, daje poczucie, że robią coś ważnego i pożytecznego, pozwala zachować nadzieję na odnalezienie Judy.

wtorek, 16 sierpnia 2011

"Rośliny, które zmieniły świat"

Autor: Jarosław Molenda
Tytuł: "Rośliny, które zmieniły świat"
Wydawnictwo: Replika

Czy jesteście sobie w stanie wyobrazić poranek, w którym zabrakłoby filiżanki czarnej kawy lub mroźne zimowe popołudnie bez kubka gorącego kakao? Jak bardzo jałowe i ubogie byłoby nasze życie pozbawione przebogatej rozmaitości ulubionych przypraw, jakże żałosny stan wiedzy medycznej bez lekarstw, których źródłem jest "boża apteka"? Czym byłaby japońska kultura odarta z ceremonii parzenia herbaty? Jak wyglądałby rozwój cywilizacji, gdyby nie kauczukowiec czy bawełna? Czym w zastępstwie popcornu raczyliby się kinomaniacy, co osładzałoby życie łasuchom, jeśli nie czekolada?

Kosmopolityzm występowania oraz nieograniczony wręcz dostęp do dobrodziejstw i darów Matki Natury sprawia, że nie doceniamy należycie roli, jaką powszechnie pełnią rośliny w naszym życiu, i to od zarania dziejów, na każdym kontynencie.
Fantastyczna książka Jarosława Molendy zwraca uwagę na to, jakie znaczenie w kształtowaniu świata i rozwoju cywilizacji miały - i nadal mają - rośliny. Przywraca ona należne im miejsce w naszej świadomości, wzbogaca naszą wiedzę o oszałamiającym swoim bogactwem świecie flory w zadziwiająco wszechstronny i rzeczowy sposób.

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

"Wyjący młynarz"

Autor: Arto Paasilinna
Tytuł: "Wyjący młynarz"
Wydawnictwo: Kojro

Literatura skandynawska nieodmiennie zachwyca mnie charakterystycznym klimatem będącym wytworem pełnego surowości i prostoty, niewymuszonego dramatyzmu oraz głęboko nostalgicznego, refleksyjnego stylu, który w sposób zupełnie niespodziewany chwyta za serce i zaskakuje potęgą efektu, jaki wywołuje w czytelniku za pomocą zdumiewająco oszczędnych, a zarazem niepokojąco sugestywnych środków wyrazu.

Sięgając po Wyjącego młynarza Arto Paasilinny byłam przygotowana na kolejną porcję niezwykłych doznań, jaką każdorazowo gwarantuje mi obcowanie z literaturą naszych północnych sąsiadów; nie spodziewałam się jednak tak przejmującej opowieści, która jakby mimochodem wywołała we mnie istną burzę emocji operując powściągliwymi środkami wyrazu. Taki efekt nosi wszelkie znamiona artyzmu i utwierdza mnie w przekonaniu o mistrzowskim opanowaniu warsztatu przez autora.

niedziela, 14 sierpnia 2011

"Blondynka na Tasmanii"

Autor: Beata Pawlikowska
Tytuł: "Blondynka na Tasmanii"
Wydawnictwo: National Geographic

Blondynka na Tasmanii to kolejna książka znanej podróżniczki Beaty Pawlikowskiej z przygodowej serii Dzienniki z podróży. Tym razem autorka dzieli się swoimi wrażeniami i obserwacjami z pobytu na wyspie, której klimat w znacznym stopniu kształtują słynne Ryczące Czterdziestki, zaś fauna i flora zadziwiają swoją dziwaczną odmiennością nie mniej niż wyspiarze swoimi zwyczajami i mentalnością.


Ta niewielkich rozmiarów książeczka przybliży Wam nie tylko specyfikę życia Tasmańczyków, która po prostu musi zaskakiwać każdego przybysza, ale również zapozna Was z najbardziej intrygującymi fenomenami wyspy. Przekonacie się, że na Tasmanii szczotki do czyszczenia butelek rosną na krzakach, w dżungli występują paprocie wielkości drzew oraz najwyższe na świecie eukaliptusy, w których stężenie olejków eterycznych prowadzi do samozapłonu.
Spotkacie tu najbardziej kuriozalne zwierzęta, których nie uświadczycie nigdzie indziej na świecie: przymilne wombaty o pancernych tyłkach, korzystające z elektrolokacji dziobaki, misie koala, z którymi bliskie spotkanie wybije Wam z głowy rozkoszne skojarzenia z dziecięcą przytulanką czy też diabła tasmańskiego, którego ponura legenda nie wytrzymuje konfrontacji z rzeczywistością...

sobota, 13 sierpnia 2011

"Epidemie w dawnej Polsce"

Autor: Szymon Wrzesiński
Tytuł: "Epidemie w dawnej Polsce"
Wydawnictwo: Replika


Od powietrza, głodu, ognia i wojny - wybaw nas, Panie!
Błagalne modły zanoszone do Boga niezliczoną ilość razy przetaczały się przez kontynent na przestrzeni ostatniego tysiąclecia wraz z powracającymi z upiorną regularnością falami rozmaitych epidemii nękającymi ludność Europy.

Dżuma, ospa, tyfus, czerwonka, trąd, grypa raz po raz prezentowały swoje przerażające oblicza budząc paraliżujący lęk niejednokrotnie przeradzający się w zbiorową psychozę, co jest zupełnie zrozumiałe zważywszy na żałosny stan ówczesnej wiedzy medycznej i fatalny poziom higieny, które uniemożliwiały przewidzenie okoliczności wystąpienia choroby oraz wyjaśnienie sposobów jej rozprzestrzeniania gwarantując jedynie straszliwy jej przebieg oraz koszmarnie wysoką śmiertelność.

Powszechność występowania epidemii stała się przyczyną kształtowania specyficznych zjawisk społeczno - obyczajowych, swoistego etosu bezpośrednio związanego z ich zaistnieniem, którego echa jeszcze przez długi czas rozbrzmiewały w całej Europie.

"Ostatni autobus do Woodstock"

Autor: Colin Dexter
Tytuł: "Ostatni autobus do Woodstock"
Wydawnictwo: FunkyBooks

Ostatni autobus do Woodstock to moje pierwsze spotkanie z prozą Colina Dextera. Muszę przyznać się do swoich obaw, że książka ta okaże się po prostu kolejną, niczym nie wyróżniającą się pozycją w istnej powodzi powieści kryminalnych i sensacyjnych zalewających nasz rynek; że być może zdoła mnie zainteresować, lecz na krótko i zapomnę o niej następnego dnia. Tymczasem już lektura pierwszych rozdziałów sprawiła, że musiałam zweryfikować swoje nastawienie, a uczyniłam to z wielką radością, niekłamaną przyjemnością i niemałym zdziwieniem, gdyż nie spodziewałam się zaistnienia w tym gatunku jeszcze czegoś, co będzie w stanie ująć i zaintrygować tak zblazowanego czytelnika kryminałów jak ja.
A ujęły mnie przede wszystkim dwie rzeczy: styl narracji i postać inspektora Morse'a.

Na czym polega ich wyjątkowość?
Narrację cechuje ta niepowtarzalna i niepodrabialna nutka charakterystycznego angielskiego humoru, który momentami przypomina mi fantastycznie absurdalny styl grupy Monty Pythona. Oczywiście w wydaniu Dextera jest on bardziej powściągliwy i subtelny, a mimo to jednoznacznie z nim się kojarzący. Co ważne - narracja nie jest nim przesycona i przeładowana; jest on delikatnie wyczuwalny jak idealna porcja przyprawy: przydaje fabule blasku, barw i specyficznego klimatu.

czwartek, 11 sierpnia 2011

"Twarze"

Autor: Tove Ditlevsen
Tytuł: "Twarze"
Wydawnictwo: Kojro

Lise Mundus zdaje się wieść całkiem zwyczajne i normalne życie, jednak tak naprawdę znajduje się na krawędzi chaosu. Choć odniosła spektakularny sukces jako autorka książek dla dzieci, powoli traci kontakt z rzeczywistością i kontrolę nad swoim umysłem: boi się wychodzić z domu i spoglądać w ludzkie twarze, które na jej oczach rozpadają się, zmieniają lub też nabywają zwierzęcych cech; słyszy głosy dobywające się zza ścian i z rur, zaniedbuje dzieci, o które troszczy się gosposia. Dręczą ją liczne obsesje i fobie oraz mania prześladowcza; pogłębiająca się choroba komplikuje i tak trudne relacje z mężem, nasilają się też halucynacje i omamy wzrokowo - słuchowe: wydaje jej się, że każda napotkana osoba źle jej życzy, demaskuje jej prawdziwe bądź wyimaginowane słabości, poddaje bezwzględnej krytyce, zaś rodzina i personel medyczny są w zmowie i spiskują, by pozbawić ją życia.

Lise początkowo nie jest świadoma swojej choroby ani tego, jak poważny jest jej stan. Czuje się wyobcowana, bezradna, zaszczuta, niewyobrażalnie samotna i zmęczona koszmarnymi urojeniami.
Kiedy przedawkowuje leki i trafia na szpitalny oddział zamknięty, rozpoczyna heroiczną i żmudną walkę z chorobą psychiczną.

"Niedziela nad Sekwaną"

Autor: Susan Vreeland
Tytuł: "Niedziela nad Sekwaną"
Wydawnictwo: Bukowy Las

Nieraz już przekonałam się, że nie należy oceniać książki po okładce - kiedy piękno strony wizualnej nie znajduje odzwierciedlenia w zawartości merytorycznej, początkowy entuzjazm zamienia się w gorzkie rozczarowanie.
Dlatego też, choć od pierwszego spojrzenia zachwyciła mnie okładka Niedzieli nad Sekwaną, starałam się powstrzymywać swoje emocje wiedziona obawą, że zawartość nie dorówna jej poziomem.

Już pierwsze rozdziały powieści rozwiały moje przedwczesne obawy, co stwierdziłam z wielką radością. Bardzo szybko przekonałam się, że z ulotnym, migotliwym pięknem impresjonistycznego arcydzieła Renoire'a, którego fragment możemy podziwiać na okładce, doskonale współgra urzekający, poetycki styl autorki w niezwykle sugestywny sposób oddający niepowtarzalną atmosferę XIX - wiecznego Paryża i specyficzny urok artystycznej bohemy.

wtorek, 9 sierpnia 2011

"Letni Domek"

Autor: Marcia Willett
Tytuł: "Letni Domek"
Wydawnictwo: Replika

Plik fotografii znajdował się na samym dnie szkatułki z palisandru. - już pierwsze zdanie najnowszej powieści Marcii Willett ujmuje subtelną zapowiedzią melodyjnego, wysmakowanego stylu idealnie komponującego się z pełną nostalgii atmosferą rodzinnej tajemnicy unoszącej się nad tytułowym Letnim Domkiem - urokliwą, wiejską siedzibą skrywającą niejeden rodzinny sekret i tragedię, ale będącą również azylem dla rodzeństwa - Matta i Imogen.
To w nim kryje się klucz do zagadki, której rozwikłanie pozwoli bohaterom uporać się z przeszłością i zrozumieć sens minionych zdarzeń.

Drewniana szkatułka trafia w ręce Matta po śmierci matki, która przechowywała w niej najcenniejsze pamiątki jego dzieciństwa. Znajdują się w niej fotografie Matta, jednak jest w nich coś, co budzi w nim głęboki niepokój i dezorientację, a raczej potęguje uczucie dręczące go od dzieciństwa.
Na żadnym zdjęciu nie widnieje jego siostra, na dodatek Matt nie jest w stanie rozpoznać ani okoliczności, ani miejsc i przedmiotów na nich uchwyconych.

sobota, 6 sierpnia 2011

"Język sekretów"

Autor: Dianne Dixon
Tytuł: "Język sekretów"
Wydawnictwo: Videograf II

Czy możecie sobie wyobrazić koszmar człowieka odciętego od własnej tożsamości, wyrwanego we wczesnym dzieciństwie z bezpiecznego, przepełnionego rodzicielską miłością świata i brutalnie rzuconego w wir życia, który miotał nim bezładnie na wszystkie strony? Którego przeszłość, składająca się z pojedynczych, oderwanych fragmentów wspomnień nie łączących się w logiczną całość, nieustannie dręczy go we śnie i na jawie? Jak to jest budować swoje życie nie na solidnych fundamentach, ale ulotnych okruchach?


Możecie wierzyć lub nie, ale 33 - letni Justin Fisher radził sobie w życiu całkiem nieźle - żył chwilą bieżącą spychając do podświadomości wszelkie wspomnienia budzące niejasny, irracjonalny niepokój. Jednak przeszłość upomina się o niego, kiedy wraz z żoną Amy i synkiem Zackiem przeprowadza się z Londynu do Kalifornii i próbuje odnaleźć swoją rodzinę, z którą stracił kontakt przed wielu laty. Na miejscu okazuje się, że rodzinny dom został sprzedany, siostra go nie poznaje, a rodzice nie żyją. Prawdziwy szok wywołuje w nim dopiero odkrycie, jakiego dokonał na cmentarzu: obok nagrobków matki i ojca znajduje jeszcze jeden, opatrzony jego imieniem i nazwiskiem oraz datą informującą, że zmarł w wieku czterech lat.

piątek, 5 sierpnia 2011

"Opowieści celtyckie"

Autor: Karolina Janowska
Tytuł: "Opowieści celtyckie"
Wydawnictwo: Novae res

Jako że kulturą i tradycją Celtów pasjonuję się od dawna, nigdy nie przepuszczam okazji, by poszerzyć swoją wiedzę na temat tego fascynującego i tajemniczego ludu.
Dlatego też, kiedy w moje ręce wpadły Opowieści celtyckie Karoliny Janowskiej, z wielką niecierpliwością i bez wahania dałam się ponieść wyobraźni autorki i swojej własnej zanurzając się w czasach, w których magia splatała się z historią, pradawne legendy stanowiły fundament rzeczywistości, niezwyciężone Imperium Romanum dążyło do dominacji nad całym ówcześnie znanym światem, a skłócone ze sobą liczne plemiona celtyckie z różnym skutkiem odpierały zakusy potężnego sąsiada starając się kultywować dawne tradycje na przekór coraz powszechniejszej romanizacji.

W takich to realiach osadzona jest fabuła Opowieści celtyckich. Składają się na nie dwie toczące się równolegle historie koncentrujące się wokół losów Juliusza Cezara oraz Galvana, syna Celtyllusa, wodza jednego ze znaczniejszych plemion, Arwernów.
Śledząc ich koleje życia czytelnik ma świadomość, że pewnego dnia los postawi ich przeciw sobie twarzą w twarz w nieubłaganej konfrontacji, że będzie to walka na śmierć i życie oraz że będzie tylko jeden zwycięzca.

środa, 3 sierpnia 2011

"Powieść pod różą"

Autor: Helena Boguszewska, Jerzy Kornacki
Tytuł: "Powieść pod różą"
Wydawnictwo: W.A.B.

Książka pisarskiego duetu Heleny Boguszewskiej i Jerzego Kornackiego jest wyjątkową publikacją o niezwykłej genezie oraz intrygującej kompozycji, tytule i fabule. Zważywszy na te kwestie mogę śmiało powiedzieć, że jest jedyna w swoim rodzaju.
Już sam tytuł - Pod różą bezpośrednio odnosi się do łacińskiego wyrażenia sub rosa, co stanowi metaforę tajemnicy, działania w sekrecie i ściśle nawiązuje do treści książki, a konkretnie do konspiracyjnych spotkań u panny Niny, które gromadziły istną śmietankę przedwojennej warszawskiej lewicy i koncentrowały się wokół zakazanych politycznych tematów.

Powieść osadzona jest w realiach przedwojennej Warszawy, jednak jej epilog ma miejsce w 1952 roku. Co ważne i osobliwe, epilog przeobraża się w prolog, który nie tylko wprowadza do fabuły, lecz wręcz staje się conditio sine qua non.
Oto w pewien zimowy wieczór autorów odwiedza tajemniczy mężczyzna podający się za bohatera jednej z ich powieści, Rysia Wietrakowskiego, młodego partyzanta. Rzekomy Ryś ma teraz czterdzieści lat i jest oficerem UB. Mistyfikacja nieproszonego gościa staje się pretekstem, by wypytać gospodarzy o ich przedwojennego znajomego, niejakiego Maksa Efrona - Freimana; wizyta oficera nosi wszelkie znamiona przesłuchania, zaś przejęcie tożsamości dzielnego, acz fikcyjnego bohatera powieści ma na celu uśpienie czujności Heleny i Jerzego.
Incydent z ubekiem sprawia, że wracają oni pamięcią do roku 1938 i wydarzeń poprzedzających aresztowanie Efrona - Freimana, znanego w stołecznych kręgach działacza komunistycznego.

wtorek, 2 sierpnia 2011

"Pod dwiema kosami czyli przedśmiertne zapiski Żywotnego Mariana"

Autor: Danuta Noszczyńska
Tytuł: "Pod dwiema kosami czyli przedśmiertne zapiski Żywotnego Mariana"
Wydawnictwo: Sol

Mam przed sobą jedną z tych książek, które intrygują mnie właśnie dlatego, że nie wiem, czego się po nich spodziewać. Zarówno enigmatyczny opis, jak i wiele obiecujący tytuł pobudziły moją wyobraźnię do tego stopnia, że nie zwlekając dłużej, z ogromną niecierpliwością i ciekawością sięgnęłam po książkę Danuty Noszczyńskiej i... bez reszty pogrążyłam się w świecie obsesji niejakiego Mariana Żywotnego.

Ten na pierwszy rzut oka wcale sympatyczny 77 - latek a zarazem autor pamiętnika, wiedziony pragnieniem zapisania się w pamięci potomnych, postanowił dokonać swoistego podsumowania swojego długiego życia i dać świadectwo swych rozlicznych cnót oraz doznanych krzywd w postaci zapisków; żeby było jasne - przedśmiertnych, gdyż - ogarnięty zabobonnym lękiem - żył w przekonaniu, że będąc "pod dwiema kosami" stał się bardziej podatny na śmierć niż kiedykolwiek wcześniej.

Jak na skrupulatnego kronikarza przystało Marian snuje opowieść o swoim życiu począwszy od dzieciństwa spędzonego pod okiem zahukanej, harującej do upadłego matki oraz ojca darmozjada i alkoholika, którego ciężką rękę dobrze znała cała rodzina.