niedziela, 25 grudnia 2011

"Zły wpływ"

Autor: Ramsey Campbell
Tytuł: "Zły wpływ"
Wydawnictwo: Replika
Okładka: miękka ze skrzydełkami

Who wants to live forever? - wyśpiewywał przed laty Freddie Mercury odwieczne pragnienie ludzkości. To jedno z tych nierealnych marzeń odradzających się w kolejnych pokoleniach, traktowanych z nieokreśloną tęsknotą, a jednocześnie z przymrużeniem oka. Co by jednak było, gdyby osiągnięcie nieśmiertelności stało się możliwe?
Mrożącą krew w żyłach wariację na ten temat proponuje znany angielski twórca horrorów i fantasy, Ramsey Campbell.
Zły wpływ to opowieść o kobiecie, która chciała żyć wiecznie, przejęta grozą na samą myśl o starzeniu się i śmierci, przerażona nieznanym, zdeterminowana za wszelką cenę kurczowo trzymać się życia - nawet wbrew prawom natury.
Queenie to stara, wyniosła i pełna pogardy kobieta, która przez całe życie trzymała rodzinę w ryzach wzbudzając lęk wśród najmłodszych członków rodu. Kłopoty finansowe zmuszają Dereka, Allison i Rowan Faradayów do zamieszkania w domu ciotki.
Kiedy Queenie umiera, okazuje się, że została pochowana z medalionem zawierającym pukiel włosów Rowan. Wkrótce dziewczynka poznaje tajemniczą Vicky, dziwnie staroświecką i dumną panienkę. Manipuluje ona Rowan wmawiając, że nikt jej nie kocha - ona zaś pod jej wpływem zmienia się nie do poznania: staje się opryskliwa, zarozumiała i arogancka. Siostra Allison, Hermione, która w dzieciństwie chyba najboleśniej doświadczyła złośliwości Queenie, pierwsza orientuje się, kim jest Vicky i za wszelką cenę stara się ochronić siostrzenicę. Niestety, nie przewidziała i nie doceniła graniczącej z obsesją determinacji Queenie - jak się okazuje zdolnej pokonać śmierć.

Zły wpływ to ciekawie skonstruowany horror osnuty wokół jednego z najdawniejszych, a zarazem najbardziej nierealnych marzeń ludzkości: pokonaniu śmierci, zachowaniu wiecznej młodości, osiągnięciu nieśmiertelności. Ramsey Campbell skupił się na tym, jakie uczucia, emocje i instynkty wyzwala to pragnienie w człowieku, do czego staje się zdolny, byle tylko osiągnąć swój cel. Choć konstrukcja fabuły raczej niczym niezwykłym nie zaskakuje, a rozwlekła momentami akcja i niepotrzebne dłużyzny spowalniają jej tempo, nie to jest najważniejsze. Zwraca uwagę głównie to, że fabuła jest prowadzona z żelazną konsekwencją i wiedzie czytelnika ku co prawda przewidywalnemu zakończeniu, ale akcja naładowana jest tak wielką dawką napięcia i grozy, że poczucie fatalnej nieuchronności odwlekającej to, co nieuniknione, mocno oddziałuje na wyobraźnię czytelnika i doskonale podsyca mroczną i ponurą atmosferę powieści. Dzięki temu Zły wpływ jest naprawdę dobrym horrorem zawierającym elementy staroświeckiej, wiktoriańskiej historii o duchach.

Gorąco polecam miłośnikom tego typu opowieści - gwarantuje silne wrażenie i idealnie komponuje się z pochmurnymi wieczorami spędzanymi w samotności, ciszy i lampką wina na podorędziu.

Moja ocena: 3/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/118315/zly-wplyw/opinia/4617293#opinia4617293 



za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika :)

17 komentarzy:

  1. Właśnie ostatnio dowiedziałam się o istnieniu tej książki i bardzo mnie ona zaciekawiła. ;) Naprawdę bardzo chcę ją przeczytać. Isa fuksiara z Ciebie, że ją masz ;p
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie czytam książkę, prawie jednym tchem ;)
    Recenzja na dniach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka w sam raz dla mnie. :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm... Byłam pewna, że książka wywrze lepsze wrażenie... Mimo to pewnie przeczytam, bo ciekawość jednak jest spora;)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka szkoda, że ja tak panicznie boje sie horrorów, bo ciekawie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ochotę przeczytać tę książkę, ale nie jestem zwolenniczką wiktoriańskich klimatów i to zaważyło na tym, iż jednak tymczasowo podziękuje tej pozycji. Może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  7. Edyta - rzeczywiście, fabuła zapowiada się bardzo zachęcająco, kawał dobrego horroru się szykuje, zapewniam:)

    Aleksandra - czekam z niecierpliwością:)

    Pan R - tak właśnie myślałam:)

    kasandra - przeczytaj, a nuż nasze odczucia będą się tym razem różnić:)

    toska82 - może jednak się skusisz? Książkę zawsze można zamknąć:)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. cyrysia - ech, czasy są współczesne, chodzi mi tylko o sam klimat - mnie się akurat skojarzył z epoką wiktoriańską. Jeśli lubisz historie o duchach - koniecznie sięgnij:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mnie ciekawe,choć wolę ograniczyć się do dwóch horrorów w ciągu roku :P

    Ps.Nie myślałaś może o skali 6-cio stopniowej? Ciągle łapię się na tym, że gdy widzę "3" to dla mnie książka jest "średnia":P

    OdpowiedzUsuń
  10. Horrory mnie przerażają i rzadko kiedy je czytam. Ten chyba jest dla mnie za mocny...

    OdpowiedzUsuń
  11. Byłam pewna, że ocena będzie troszkę wyższa... jednak skoro w dalszym ciągu zachęcasz do przeczytania książki, a recenzja ma pozytywny wydźwięk to na pewno po nią się skuszę!

    A ponieważ święta są jeszcze w toku, to ja osobiście składam Ci najserdeczniejsze życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia! Dużo radości, miłości, pomyślności i sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
  12. Silaqui - ech, musiałabym zmienić wtedy oceny przy wszystkich recenzjach - dlatego robię dopisek, poza tym po prawej jest skala punktowo - opisowa:)

    Bujaczek - zależy, do czego jesteś przyzwyczajona:) Mnie zdarzyło się czytać mocniejsze horrory, więc chyba nie jest tak źle:)

    miqaisonfire - zachęcam, bo warto, jak głosi moja notatka przy ocenie punktowej xD
    Dziękuję za życzenia - i Tobie również życzę pogodnych, radosnych świąt:)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. W odpowiedzi na Twój komentarz na moim blogu - to tak, jest taka książka o psach. Ma tytuł "Niesamowicie urocze psy" :)
    Pozdrawiam i wesołych świąt! :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. To zdecydowanie coś dla mnie!! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo chętnie sięgnę po tę książkę!! Ma niesamowitą okładkę i w ogóle jakoś tak "och" i "ach" :):)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z recenzji wynika, że jest dosyć przeciętna, ale ta okładka mnie kusi, oj, kusi... :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ewa - też sobie tak pomyślałam:)

    Fuzja - zgadzam się, okładka naprawdę robi wrażenie!

    Catalina - wręcz przeciwnie, książka jest naprawdę dobrą opowieścią o duchach:)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.