poniedziałek, 28 listopada 2011

"Powrót do Edenu"

Autor: Agnieszka Burton
Tytuł: "Powrót do Edenu"
Wydawnictwo: Replika

Niech Was nie zmyli tytuł powieści przywodzący na myśl popularny w latach 80-tych nieco kiczowaty serial. Książka Agnieszki Burton czaruje cudownym klimatem zabierając czytelnika w magiczną i nostalgiczną podróż w głąb jednego z najmniej poznanych, a zarazem najbardziej fascynujących kontynentów jednocześnie wiodąc po zadziwiających meandrach ludzkiej duszy. Bo książka ta ma dwie bohaterki: Australię... i Annę.

Anna to konkretna, rzeczowa młoda kobieta, która wie, czego chce od życia - a przynajmniej tak jej się wydaje. Wiedzie przewidywalną, uporządkowaną, wolną od wszelkich niespodzianek egzystencję, dawno temu zaplanowaną i konsekwentnie realizowaną: szkoła, matura, studia, kariera w prężnej, międzynarodowej firmie... Jednak kiedy podczas podróży służbowej przypadkowo poznaje tajemniczego, wolnego duchem Australijczyka, zdaje sobie sprawę, jak w istocie nudne, puste, jałowe i mało satysfakcjonujące jest jej życie. Zauroczona Johnem i wyznawaną przez niego filozofią życiową postanawia zerwać z dotychczasowym życiem i zamieszkać wraz z nim w jego ojczyźnie.

W Australii czeka na Annę drewniany dom na palach w sercu tropikalnej dżungli, brak elektryczności i bieżącej wody, a także bezkresne przestrzenie i pradawne aborygeńskie legendy. Jest tu także ukochany John oraz jego matka Margaret - tajemnicza staruszka czasem sprawiająca wrażenie szalonej, a najczęściej po prostu nieobecnej duchem, będąca dla miejscowych Aborygenów kimś w rodzaju szamanki.
Anna wiedzie proste, ascetyczne, wręcz prymitywne życie na peryferiach cywilizacji, ale ze zdziwieniem stwierdza, że zaczyna jej ono odpowiadać. Chłonie Australię wszystkimi zmysłami, zatraca się w jej niezmierzonych przestrzeniach i dzikim, nieokiełznanym pięknie. Po pewnym czasie poznaje również drugie oblicze tego niesamowitego kontynentu - bardziej złowrogie i przerażające.

Powrót do Edenu to powieść, która urzeka magią, intensywnością emocji, sugestywnymi opisami stanów duszy idealnie komponującymi się z pierwotnym duchem Australii. Wielkie wrażenie wywarło na mnie to, jak obrazowo, ekspresyjnie i autentycznie udało się autorce uchwycić charakter tego kontynentu oraz zsynchronizować jego rytm z emocjami i uczuciami targającymi bohaterką. Nie sposób nie zachwycić się niespotykaną umiejętnością dynamicznego i plastycznego przekazania dualizmu wrażeń bohaterki, które trafiają wprost do serca w sposób naturalny, intuicyjny. Z jednej strony - upojenie wolnością, fascynacja nieogarnioną krainą i surową, pierwotną, niepokonaną przyrodą; poczucie, że czas się zatrzymał, jedności z uniwersum, obcowania z absolutem; hipnotyzująca i zniewalająca chęć poddania się pradawnemu rytmowi tej ziemi. Z drugiej - przytłaczające poczucie przygniatającej swoim ogromem przestrzeni, odizolowania od reszty świata, dojmującej samotności, której nie da się z nikim dzielić; tęsknota za ojczystym krajem, wyobcowanie w tej niezrozumiałej, przesyconej wciąż żywymi mitami i legendami Aborygenów, ziemi.

Równie ekscytujące jest obserwowanie przemiany, jaka dokonuje się w bohaterce: Anna powoli się wycisza, nabiera dystansu do świata i przede wszystkim do siebie, konfrontuje jakość swego dawnego życia z tym, którego doświadcza teraz, stara się ogarnąć rozumem i zmysłami otaczający ją świat. Z prozy Burton wyłania się obraz Australii, jakiej nie znamy: zachwycającej, ale niepojętej dla Europejczyka, wywołującej sprzeczne i intensywne emocje oraz przenikliwe, niezapomniane doznania.

Powrót do Edenu to nostalgiczna, pełna głębokich, intymnych refleksji opowieść o poszukiwaniu siebie, swojego miejsca w świecie, własnego rytmu życia. Wyraża tęsknotę za tym, co tajemnicze, nienazwane, magiczne, za zrozumieniem siebie, swoich potrzeb i pragnień, doświadczenia pradawnej mądrości ukrytej pod podszewką świata. Ukazuje groźne, wspaniałe piękno, ogrom i magię Australii zazdrośnie strzegącej swych tajemnic przed obcymi. Prezentuje cudowny portret wielokulturowej wyspy wraz z jej wyczuwalną na każdym kroku historią przesiąkniętą wierzeniami i kulturą Aborygenów oraz rozległymi, niezamieszkałymi obszarami skrywającymi niejedną jeszcze tajemnicę. To wyjątkowa, fantastyczna książka zachwycająca głębią i autentyzmem, wzruszająco osobista, nabrzmiała od emocji, przepojona na wskroś duchem kontynentu i magią jego rdzennych mieszkańców.

Polecam Powrót de Edenu każdemu, kto pragnie w nietuzinkowy sposób poznać specyfikę tego niesamowitego zakątka naszej planety, poczuć jego pierwotny puls, zanurzyć się w nim. Myślę, że lektura przypadnie do gustu także tym czytelnikom, którym nieobce są wędrówki krętymi ścieżkami własnej duszy, poszukiwania miejsca w życiu, próby zgłębienia nieznanych aspektów własnej natury - warto przekonać się o tym, że czasem, by odnaleźć siebie, trzeba wyjechać na drugi koniec świata.

Moja ocena: 5/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/119771/powrot-do-edenu/opinia/4349400#opinia4349400 


za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika!

16 komentarzy:

  1. Książka już za mną i również bardzo miło ją wspominam:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak szczerze to wprowadziłam się w błąd. Ale z tego co piszesz książka niezła :) Moze kiedyś wpadnie mi w łapki

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekna okładka. Nie zanm serialu, więc z nim książka mi się nie kojarzy. Australię mam nadzieję kiedyś zwiedzić i zobaczyć na walsne oczy cuda tego kontynentu, więc ksiązka jest jak najbardziej dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, ależ wysoka ocena i jaka piękna recenzja! Chyba rzeczywiście Ci się podobała. Słyszałam o tej książce wiele pozytywnych opinii, a że o Australii dawno nic nie czytałam, chętnie się z nią zapoznam. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak pięknie piszesz o tej książce, że nie sposób pozostać na nią obojętnym. Czytałam już kilka pozytywnych recenzji "Powrotu...", ale Ty definitywnie mnie przekonałaś, że warto po tę powieść sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kasandra - te akurat wspomnienia zostaną ze mną na dłużej:)

    sabinka.t1 - wtedy będziesz mogła sama przekonać się, jaka to piękna książka...:)

    Aneta - ech, no właśnie książka z serialem ma wspólny tylko tytuł - na szczęście!

    Ines - dziękuję i polecam tym bardziej:)

    Dosiak - bardzo się cieszę i czekam na ewentualne wrażenia po lekturze:)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że mamy identyczne niemal odczucia po przeczytaniu ,,Powrotu do Edenu''. Mnie także bardzo ta książka zauroczyła i czekam na kolejną tejże autorki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Po pierwsze kojarzy mi się z serialem na podstawie innej książki.
    Po drugie, jakoś to ostatnio modne w prozie kobiecej, wrzucać bohaterkę, typowego mieszczucha, w wiejskie, spartańskie realia. I o dziwo, okazuje się że radzi sobie ona w nich.
    Od razu Rozlewisko mi się przypomniało.
    Z czasem okazuje się to coraz mniej wiarygodne, dlatego mimo dość pochlebnej recenzji, tym razem sobie daruję.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak widzę te okładkę...to mam motyle w głowie. ;) Coś czuję, że sprawię ją sobie pod choinkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już recenzja cyrysi mnie do niej zachęciła ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie chciałam tej książki, nic mnie do niej nie przekonywało, ale po tylu dorych recenzjach, chyba zacznę mieć na nią ochotę :D. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. cyrysia - oj, sama jestem ciekawa, co autorka jeszcze wymyśli...:)

    Edyta - Rozlewiska nie czytałam i póki co nie po drodze mi z tą lekturą; pomysł może i oklepany, ale autorka podeszła do niego w bardzo niestandardowy sposób, naprawdę warto przekonać się o tym samemu:)

    Ewa - no proszę, to masz podobnie jak ja - też muszę sobie sama sprawiać prezenty xD

    Bujaczek - zgadzam się, ja także dzięki niej sięgnęłam po tę powieść:)

    Natula - sama jestem zaskoczona, że książka zrobiła na mnie takie wrażenie - nie spodziewałam się tego absolutnie!

    Pozdrawiam serdecznie!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakoś nie jestem do końca przekonana do tej książki, mimo, że Twoja recenzja jest bardzo pozytywna i zachęcająca to okładka w ogóle mnie nie przekonuje...

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie bym ją przeczytała, zobaczymy, czy się uda :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Magia i intensywność emocji - to coś co lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  16. miqaisonfire - może jeszcze zmienisz zdanie... warto:)

    Catalina - serdecznie Ci tego życzę:)

    Bibliofilka - i z pewnością tu znajdziesz:)

    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.