środa, 23 listopada 2011

"Kod królów"

Autor: Pierdomenico Baccalario
Tytuł: "Kod królów"
Wydawnictwo: Zielona Sowa

Pierdomenico Baccalario to nie tylko zapalony włoski podróżnik i szczęśliwy właściciel imponującej biblioteki. To również znany i ceniony autor książek dla młodzieży, m. in. bestsellerowej serii Ulyssesa Moore.
Kod królów to moje kolejne, po fantastycznym Kieliszku trucizny, spotkanie z twórczością Piemontczyka, i - o ile to możliwe - jeszcze bardziej udane. Tym razem szczególnie ujęła mnie magiczna, tajemnicza atmosfera hermetycznego środowiska bibliofilów, księgarzy, antykwariuszy, kolekcjonerów - prawdziwych pasjonatów i znawców starych, rzadkich ksiąg oraz intrygująca zagadka historyczno - kryminalna mająca bezpośredni związek z sekretami skrywanymi przez stronice cennych starodruków. Prawdziwa gratka dla każdego miłośnika książek!

Beatrycze to rezolutna czternastolatka, która spędza wakacje u wujka w Turynie. Glauco Bogliolo prowadzi antykwariat "Pod złotym słońcem" bardziej z zamiłowania niż chęci zysku i ogromnie stara się zarazić swoją pasją młodziutką siostrzenicę. Beatrycze szybko polubiła swoją pracę w księgarni wuja i równie błyskawicznie zaprzyjaźniła z jej ekscentrycznymi bywalcami: Hrabią, Profesorem, Dziekanem oraz kloszardem Bientotem - bez wyjątku zapalonymi miłośnikami książek.

Jednak pewnego dnia błogi spokój tego miejsca burzą odwiedziny Audrey, sekretarki bogatego i tajemniczego kolekcjonera białych kruków, niejakiego Zakhara. Zleca ona Glaukowi odnalezienie ksiąg z katalogu Bena Hebrajczyka, na wpół legendarnego medyka króla Wiktora Emanuela II. Zadanie wydaje się wręcz niemożliwe do zrealizowania ze względu na nieznane tytuły opatrzone charakterystycznym ex librisem... Poszukiwania prowadzone przez Glauca budzą niepokój wśród członków pewnego tajnego stowarzyszenia, które stara się uniemożliwić Zakharowi wejście w posiadanie ksiąg z katalogu Bena. Glauco i Beatrycze zostają wciągnięci w śmiertelnie niebezpieczną rozgrywkę, której stawką jest powstrzymanie Zakhara przed rozszyfrowaniem sekretu Języka Królów, do którego kluczem są książki z feralnego katalogu sprzed trzystu lat...

Kod królów jest lekturą pod wieloma względami fascynującą. A wszystko dzięki niebywałej umiejętności autora do dzielenia się z czytelnikiem swoją zauważalną na każdym kroku bibliofilską pasją , przebijającą z kart powieści za sprawą niezwykle sugestywnej prozy i wyrazistej, dynamicznej narracji. Baccalario wyczarowuje przed naszymi oczami magiczne obrazy klimatycznych, turyńskich uliczek, baśniowego Dziedzińca Cudów, fascynującego świata poszukiwaczy i kolekcjonerów białych kruków. Nie sposób nie poddać się magii jego słów, puścić wodzów fantazji i spróbować zgłębić sekrety ukryte na stronach starych ksiąg...
No właśnie - sednem Kodu królów jest intrygująca zagadka mająca swój początek w dramatycznej historii królewskiego medyka i tajemnicy, którą zaszyfrował w katalogu ułożonym dla króla Sabaudii. Trzeba przyznać, że ta historyczno - kryminalna intryga jest niezwykle oryginalna, przemyślna, a przez to frapująca; zachwyca bogactwem wątków, stopniem skomplikowania akcji oraz jej dynamicznym rozwojem pełnym nieprzewidywalnych zwrotów. Dzięki temu książkę dosłownie pochłania się z prawdziwą przyjemnością i niesłabnącym zainteresowaniem.

Polecam Kod królów każdemu czytelnikowi; choć książka adresowana jest głównie do młodzieży, z pewnością przypadnie do gustu także czytelnikowi starszemu. Jestem przekonana, że lektura usatysfakcjonuje zarówno zagorzałych bibliofilów urzekając ich cudownym, niepowtarzalnym klimatem przybytków słowa pisanego, jak i wielbicieli kryminalnych intryg z historią w tle - ta książka zachwyca niebanalną, porywającą fabułą, niezwykłym kunsztem intrygi, magią wypływającą z miłości do książek wyczuwalną na każdej stronie powieści. Gorąco polecam!

Moja ocena: 5/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/117942/kod-krolow/opinia/4212608#opinia4212608 



za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa!

15 komentarzy:

  1. Możliwe, że się skuszę, chociaż to nie moja ulubiona dziedzina, ale czasami warto zaryzykować.

    OdpowiedzUsuń
  2. A w sumie czemu nie:). Może być ciekawa. Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. I znów ładniutka okładka! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka dobra nota, czemu nie?:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie zaciekawiła owa książka i to bardzo i choć do młodzieży już raczej się nie zaliczam, to i tak chętnie ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. pisanyinaczej - myślę, że jednak warto się skusić:)

    kasandra - nie tylko może, ale i jest!

    limonka - trudno się z Tobą nie zgodzić:)

    Ewa - no właśnie!:)

    cyrysia - słuszna decyzja! Ja przeczytałam i bardzo jestem zadowolona z tej decyzji:)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś bardzo lubiłam takie młodzieżówki i chyba nadal je lubię. Być może za jakiś czas przeczytam.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejna świetna recenzja! Książka musi być naprawdę intrygująca (wnioskuję z recenzji), dlatego, choć raczej już od "paru" lat nie jestem w grupie docelowej, też chętnie bym ją sobie przeczytał:) Kupię synkowi (fan Baccalaria), to będzie dla mnie dobry pretekst:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zobaczymy, nic w końcu nie tracę a i bratanica się ucieszy jak ją dostanie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak polecasz gorąco to ja chętnie sięgnę, tym bardziej, że ostatnio prezentujesz tu u siebie całkiem pozytywne okładki :):) Bardzo lubię kiedy książka ma nie tylko ciekawe wnętrze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajna książka:) Może przeczytam, albo podaruję ją komuś na święta:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem dorosłą młodzieżą więc bardzo chętnie wskoczę w ten baśniowy świat :). Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Edyta - a polecam! Dzisiaj młodzieżówki aż tak bardzo nie różnią się od tego, co literatura ma do zaoferowania dorosłym:)

    spac - bardzo dziękuję:) A prezent dla synka to zawsze dobry pretekst, żeby samemu dorwać się do lektury:)

    toska82 - fakt, książka na prezent nadaje się idealnie!

    Fuzja - w jakoś tak się składa, ze trafiają się książki w interesujących okładkach:)

    Maruda007 - najlepiej i jedno, i drugie:)

    Natula - wskakuj bez wahania!

    Pozdrawiam wszystkich gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  14. Żałuję, że nie wydawano takich książek, gdy ja byłam młodsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Catalina - dokładnie to samo sobie pomyślałam...:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.