środa, 16 listopada 2011

"Gdański depozyt"

Autor: Piotr Schmandt
Tytuł: "Gdański depozyt"
Wydawnictwo: Oficynka

Pasjonujący kryminał w kolorze sepii niekiedy z przewagą czerni - bardzo rzadko zdarza się tak treściwy, a zarazem trafny i adekwatny opis na okładce jak ten odnoszący się do fabuły Gdańskiego depozytu Piotra Schmandta.
Cóż więc w niej takiego niezwykłego, zapytacie. Ano, wszystko - począwszy od wyjątkowo nietypowej i skomplikowanej zagadki kryminalnej poprzez mistrzowsko skonstruowaną intrygę aż po uchwycone z zadziwiającym rozmachem i autentyzmem realia przedwojennego Gdańska oraz jego specyficzny, niepowtarzalny klimat.

Wolne Miasto Gdańsk, ostatnie miesiące przed wybuchem II wojny światowej. W powietrzu wyczuwalna jest już atmosfera zagrożenia, narasta gorączkowy niepokój, który w tym newralgicznym mieście wydaje się być bardziej intensywny niż gdziekolwiek indziej. Mimo to mieszkańcy Gdańska próbują wieść normalne, zwyczajne życie zajmując się swoimi sprawami. Wyjątkowo od tego daleki jest jednak Zygmunt Noskowski, dyrektor Komisariatu Rządu RP, który ma na podorędziu sprawę spędzającą mu sen z powiek. Otóż pewien tajemniczy mężczyzna ukrywający się pod nazwiskiem Georg Rook składa polskiemu rządowi ofertę przejęcia pewnego bezcennego depozytu. Sprawę należy zachować w tajemnicy, gdyż ustalenie prawa własności skarbu należącego niegdyś do księżnej Eufrozyny Ostrogskiej nie jest rzeczą łatwą i oczywistą, a wręcz przeciwnie: delikatną i zawiłą. Dlatego też przekazanie depozytu powinno odbyć się w ścisłym sekrecie, przy udziale jak najmniejszej liczby osób oraz oczywiście za odpowiednim wynagrodzeniem.

Historia zaczyna się komplikować, kiedy w intrygę angażują się - świadomie lub też nie - kolejne osoby oraz okazuje się, że polski rząd nie jest jedynym pretendentem do przejęcia depozytu. Sprawa zatacza coraz szersze kręgi, coraz więcej osób funkcjonuje na jej obrzeżach - jak choćby współpracownicy Noskowskiego: jowialny major Szalewski i przystojny referent Ossowski, a poniekąd także naiwna pracownica komisariatu, panna Stasia. W aferę wplątany zostaje również handlarz dziełami sztuki Jaan van Clijs, jego żona Wilhelmina, niejaki Albert Ruthe kręcący się koło panny Stasi w nie całkiem uczciwych zamiarach oraz tajemnicza Maria Walter skrywająca swoją prawdziwą tożsamość aż do ostatniej strony, kiedy wszystko nagle staje się jasne.

Gdański depozyt to niesamowity kryminał gwarantujący naprawdę niesamowite wrażenia. Wymaga od czytelnika wielkiego skupienia i nieustannej koncentracji uwagi, gdyż w przeciwnym razie grozi nam sromotne pogubienie się w gąszczu intrygi. Wielkim atutem powieści jest misternie skonstruowana fabuła, w której konieczne jest uważne śledzenie rozwoju akcji, każdego kroku bohaterów i sekwencji wydarzeń; tu każdy drobiazg ma znaczenie, a nagłe zmiany perspektywy i zawrotne tempo akcji z łatwością mogą zmylić czytelnika prowokując jednocześnie do niezłej umysłowej gimnastyki. Nadzwyczaj oryginalna zagadka, której istotą jest nie czynnik ludzki, czyli kto, gdzie, kiedy, lecz sam depozyt - jego zawiła historia, zawartość, prawo własności. Zwłaszcza ten ostatni element nabiera szczególnego znaczenia w kontekście statusu Wolnego Miasta Gdańska w przededniu wojny.

Na uwagę zasługują także realia obyczajowe przedwojennego Gdańska, przedstawione bardzo sugestywnie, z wielką dbałością o szczegóły i niezwykłym autentyzmem. Autor z doskonałym wyczuciem uchwycił rozwarstwienie społeczne i narodowościowe miasta podkreślając je charakterystycznym językiem oddającym ducha tak czasów, jak i miejsca akcji. Dzięki temu niesamowity klimat Gdańska stał się jeszcze bardziej wyczuwalny.
Kolejnym plusem powieści są jej bohaterowie. Ich wielkie nagromadzenie mogłoby się skończyć pobieżnym potraktowaniem postaci, tymczasem każda z nich jest doskonale nakreślona, wyrazista i charakterystyczna. Moim faworytem pozostaje piłsudczyk major Szalewski, którego sposób bycia i wysławiania się jest może nieco zbyt karykaturalny, ale zarazem idealnie oddaje specyfikę wojskowego ducha II RP czyniąc majora prawdziwą ozdobą powieści.

Gdański depozyt to istna kryminalna perełka i prawdziwe intelektualne wyzwanie dla czytelnika. To nie lada gratka dla każdego miłośnika kryminałów - intrygująca i ujmująca niepowtarzalnym klimatem przedwojennego Gdańska, okraszona mgiełką nostalgii powieść.
Gorąco polecam!

Moja ocena: 4/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/115208/gdanski-depozyt/opinia/4230338#opinia4230338 

Baza recenzji Syndykatu ZwB


za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Oficynka!

25 komentarzy:

  1. ojej, ale Ci zazdroszczę ;-) bardzo chciałabym przeczytać tę książkę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie przeczytam.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam wiele pozytywnych opinii o tej książce. Ty także wyrażasz się o niej bardzo pochlebnie, więc chyba czas najwyższy, aby samemu się przekonać, czy rzeczywiście taki dobry jest ten kryminał jak uważa większość.

    OdpowiedzUsuń
  4. Coraz mocniej chcę tę książkę przeczytać. Kolejna osoba zachwala, więc na pewno warto ją poznać bliżej, zwłaszcza że lubię kryminały:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak najbardziej dla mnie - uwielbiam zawiłe kryminały w kolorze sepii ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. No to zdanie mamy takie same :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zauważyłam tę książkę już wcześniej, a Twoja recenzja potwierdza, że nie przez przypadek zwróciłam na nią uwagę. To, co mnie najbardziej do niej przyciąga to Gdańsk, który uwielbiam. Tak więc do autorów miłujących Gdańsk, których poznałam: Pawła Huelle i Grassa chętnie dopiszę także pana Schmandta i sama przekonam się, czy było warto. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. elwika - mam nadzieję, że Ci się uda!

    Edyta, cyrysia, kasandra - widzę, że nie muszę Was już bardziej zachęcać!

    pisanyinaczej - i taka też książka jest:)

    Magda - tym nie będziesz rozczarowana, zapewniam:)

    toska - dokładnie tak:)

    Ines - mnie również bardziej niż intryga kryminalna przyciągnęły do powieści gdańskie realia - i nie zawiodłam się w swoich oczekiwaniach, czego i Tobie życzę:)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Posłużę się Twoim stwierdzeniem "niesamowity kryminał gwarantujący naprawdę niesamowite wrażenia." , cóż na to można rzec... jestem niesamowicie zainteresowana :). Miłego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja do książki nie jestem przekonana i od początku byłam na ,,nie''. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Natula - trochę się tych "niesamowitości" nazbierało, prawda:) Ale przeczytać - warto!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już sam Gdańsk jako miejsce akcji przyciągał mnie do tej książki jak magnes, a po Twojej recenzji jestem już pewna w 100 %, że przeczytam i nie pożałuję :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolejna pozytywna recenzja. Chętnie bym przeczytał, tylko czasu brak, niestety :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Cassiel - och, ty uparciuchu! Trudno, jakoś to przeżyję xD

    Nemeni - bardzo się cieszę! Pozostaje mi zatem życzyć Ci niezapomnianych wrażeń czytelniczych:)

    Pan R - jak ja Cię rozumiem! Moja kolejka książek do przeczytania stale się wydłuża, chyba braknie mi na wszystkie życia...:)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio na blogach dużo recenzji tej książki, co ciekawe wszystkie pochlebne. To oznacza, że coś w tej powieści musi być. Twoja opinia dodatkowo zachęca, więc postaram się nie zwlekać długo z przeczytaniem "Gdańskiego depozytu". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię książki tego autora, więc i tę pewnie przeczytam. Choć w kolejce czeka jeszcze drugi tom "Spraw inspektora Brauna". Tą książką autor widocznie zrobił sobie od niego przerwę ;).

    OdpowiedzUsuń
  17. od czasu kiedy ta książka zostala zapowiedziana, kusi mnie sama okładką. Teraz jeszcze doczytałem, że to perełka:) Uwielbiam wymagające kryminały:) A jak są retro, to... to chcę bardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dosiak - o tej książce nie dało się napisać nic niepochlebnego, niestety... xD

    Intueri - a widzisz, dla mnie to było pierwsze spotkanie z autorem, za to bardzo zachęcające do bliższego zapoznania się z jego twórczością:)

    podsluch - no no, już nie mogę się doczekać się Twojej recenzji!

    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ostatnio mam doświadczenie w nietypowych kryminałach albo lepiej - o szczególnym klimacie więc czemu i nie "spróbować" tego?:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ewa - zgadzam się, dobrze jest iść za ciosem:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak do tej pory czytałam jedną pozytywną recenzję tego kryminału. Twoja jest druga. I równie zachęcająca, także chyba się skuszę! Zwłaszcza, że kryminały lubię!

    OdpowiedzUsuń
  22. miqaisonfire - trzeba w końcu przekonać się na własne skórze o wartości tej książki, czego serdecznie Ci życzę:)
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem nią bardzo zainteresowana. ma piękną okładkę - taką klimatyczną ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Catalina - zgadzam się, wyjątkowo dobrze zapowiada fabułę i klimat powieści:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.