czwartek, 13 października 2011

"Wyrwany z piekła. Świadectwo narkomana"

Autor: Laurent Gay
Tytuł: "Wyrwany z piekła. Świadectwo narkomana"
Wydawnictwo: W drodze


Wyrwany z piekła to autobiograficzna opowieść Laurenta Gaya, który przez 15 lat życia pozostawał w sidłach uzależnienia od alkoholu i narkotyków; który musiał sięgnąć dna, by móc odrodzić się na nowo, doświadczyć głębokiej wewnętrznej przemiany i odnaleźć Boga.

Laurent wychowywał się w blokowisku niebezpiecznej paryskiej dzielnicy i od dzieciństwa miał styczność z przemocą, narkotykami i innymi działaniami na granicy prawa. W wieku dwunastu lat miał już za sobą pierwsze doświadczenia z bronią, rozmaitymi używkami, kradzieżami i paserstwem, a także kontakty seksualne; jego chuligańska ekipa była dobrze znana na całym osiedlu i poza nim, wzbudzała respekt w swoim środowisku oraz strach wśród zwykłych obywateli.
Z biegiem lat przewinienia Laurenta zwiększają kaliber - kontakty z mafią owocują dilerką, pobiciami, wymuszeniami, jak również spotkaniami z policją i sądem; chłopak żyje w permanentnym oderwaniu od rzeczywistości popadając w alkoholizm i eksperymentując z różnymi rodzajami narkotyków.

Życie na nieustannym haju przeplatanym okresami heroinowego głodu szykuje mu dramatyczny zwrot: lekarze wykrywają u niego żółtaczkę typu C oraz obecność wirusa HIV, on sam zaś trafia do więzienia za zabójstwo. Fatalne warunki i przymusowy detoks wywołują myśli i próby samobójcze; kiedy wydaje się, że Laurent sięgnął dna będąc na granicy wytrzymałości fizycznej i psychicznej - przeżywa chwile objawienia. On, człowiek niewierzący, mający dla religii tylko pogardę, znajduje pociechę i nadzieję w modlitwie. Wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, lecz świadectwo autora jest doprawdy poruszające i wiarygodne. Człowiek, któremu nie pozostało już nic, który zmarnował sobie zdrowie i życie i niczego już odeń nie oczekuje, w ostatecznej rozpaczy odnajduje coś, co przynosi mu ulgę i siłę potrzebną do odbicia się od dna.
Wytrwać w nowo rozbudzonej wierze i postanowieniach nie jest wcale tak łatwo; po wyjściu z więzienia Laurent wpada z powrotem w toksyczne środowisko i dawne układy, silnej woli nie starcza na ostateczne zerwanie z nałogiem. Po kolejnym przedawkowaniu zostaje hospitalizowany, trafia na odwyk, a potem do klasztornej wspólnoty. Okazuje się, że kluczowe znaczenie w procesie uzdrawiania ma radykalna zmiana otoczenia oraz życzliwe wsparcie innych ludzi. W klasztornym hospicjum Laurent po raz pierwszy spotyka się ze spokojną, radosną harmonią, szczerym zainteresowaniem oraz szacunkiem, które pomagają mu odzyskać utraconą godność i wiarę w człowieka, wyciszyć się, znaleźć ukojenie w modlitwie, konstruktywnie zastanowić się nad własnym życiem, a przede wszystkim - ostatecznie zerwać z nałogami. Laurent poznaje również miłość swojego życia, zakłada rodzinę i zostaje ojcem - pomimo dwóch nieuleczalnych chorób, których jest nosicielem. Doświadcza niewiarygodnej przemiany, całkowitego odrodzenia, cudu, w którym upatruje działania Bożej łaski.

Wyrwany z piekła to mocna i poruszająca lektura, tym bardziej wstrząsająca, że jest ona zapisem autentycznych przeżyć autora. Uświadamia, jak łatwo jest nie tylko wpaść w szpony nałogu, lecz w ogóle zejść na złą drogę - zwłaszcza w młodym wieku; jak wielka jest rola pozytywnych autorytetów stanowiących jasny i prosty drogowskaz moralny dla zagubionych wśród pokus i blichtru współczesnego świata; jak ważne jest wsparcie, życzliwość, otwartość i bezinteresowna pomoc innych ludzi. Pokazuje, jak przerażająco łatwo jest stoczyć się na samo dno, gdzie nie odróżnia się dobra od zła, a obraz rzeczywistości wypaczają narkotyki zagłuszając rozsądek i głos sumienia; jak koszmarnie bolesny jest powrót do rzeczywistości, uświadomienie sobie zmarnowanego czasu i zebranie w sobie dość sił, by to wszystko naprawić; że odrodzenie jest możliwe, że warto do niego dążyć, że przychodzi wtedy, kiedy naprawdę dojrzeliśmy do zmian, że wiara naprawdę czyni cuda, a człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać.

Wyrwany z piekła to przede wszystkim przejmujące świadectwo nawróconego chrześcijanina i choć zwykle podchodzę sceptycznie do tego typu gwałtownych przemian oraz entuzjastycznych okrzyków i aktów uwielbienia Boga, których tu nie brakuje, muszę przyznać, że brzmią one wyjątkowo autentycznie zważywszy na przeżycia i doświadczenia autora; są one zupełnie zrozumiałe w sytuacji bohatera, który wierzy, że dosłownie powrócił z piekła za sprawą Bożej pomocy i tylko dzięki Niemu nadał swojemu życiu wartość i sens.
Choć chrześcijańskie przesłanie jest tu bardzo jasne i przejrzyste, myślę, że także ateista znajdzie w nim coś dla siebie; człowiek czerpie siły do wewnętrznej przemiany z wiary pochodzącej z rozmaitych źródeł - najważniejsze, że jest ona naprawdę możliwa.
Książka niesie ze sobą konkretne ostrzeżenie, ale i nadzieję oraz wiarę, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, a w człowieku tkwią nieuświadomione pokłady sił i odwagi, by zmienić jakość swego życia, nadać mu sens, że z każdej, nawet najbardziej beznadziejnej sytuacji, zawsze jest wyjście. I można je znaleźć - o własnych siłach, z pomocą Boga lub drugiego człowieka.

Gorąco zachęcam wszystkich do tej autentycznie poruszającej, zapadającej w serce, głęboko humanistycznej lektury.

Moja ocena: 3/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/72987/wyrwany-z-piekla-swiadectwo-narkomana/opinia/4016375#opinia4016375 



recenzja napisana dla portalu Sztukater ;)

9 komentarzy:

  1. "Lubię" motyw uzależnień w książkach, więc z chęcią przeczytam. Na dodatek jest to autobiografia, więc kusi podwójnie:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Z całą pewnością ta książka nie jest dla mnie - nie moja tematyka :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie relacje są zawsze bardzo trudne, ale równie mocno przydatne. Jako ostrzeżenie czy pomoc dla rodzin osób uzależnionych.

    OdpowiedzUsuń
  4. kasandra - widzę, że w tych sprawach mamy podobny gust:) Jestem pewna, że książka wywrze na Tobie niezatarte wrażenie:)

    Silaqui - rozumiem, królowo Fantasy xP

    Ewa - zgadzam się, z pewnością dają też nadzieję, że z nałogu naprawdę można wyjść.

    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja poczułam wielkie zainteresowanie tą książką i mimo trochę słabej oceny mam ochotę przeczytać "Wyrwany z piekła. Świadectwo narkomana", gdyż lubię takie poruszające tematy.

    OdpowiedzUsuń
  6. No właśnie czemu tylko 3? :) :)

    Kurde czytając Twoją recenzję poczułam takie dziwne emocje... strasznie współczuję autorowi i chętnie się wezmę za tę książkę... jak przyjdzie lato - bo popadnę w depresję heh

    OdpowiedzUsuń
  7. WIesz, już nawet nie chodzi o fantastykę, a 'wrogą ideologię" :P

    OdpowiedzUsuń
  8. cyrysia - 3 to książka warta przeczytania - i taka właśnie jest:)

    Fuzja - rzeczywiście, niełatwe miał autor życie; ocena byłaby wyższa, gdyby nie nieco odstraszające - choć nadal zrozumiałe - żarliwe zapamiętanie w dziękczynieniach; brzmią prawdziwie, ale bardziej do mnie przemawia "zwykły" język:)

    Silaqui - a co w niej wrogiego? Założenia są całkiem rozsądne:)

    Pozdrawiam serdecznie:)!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiem, wiem.. Po prostu jak widze tematyke typu "nawrócenie, modlitwa" itp to jakoś mnie odrzuca. Chyba czas pomyśleć o jakimś egzorcyzmie? :P[-

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.