środa, 5 października 2011

"Podwójne życie"

Autor: Oliver Harris
Tytuł: "Podwójne życie"
Wydawnictwo: Prószyński i s-ka

Nieczęsto zdarza się, by literacki debiut okazał się na tyle udany i błyskotliwy, by nieuchronne przecież niedociągnięcia całkowicie skryły się w cieniu niezaprzeczalnych walorów przywodzących na myśl prozę raczej uznanego mistrza gatunku, aniżeli debiutanta.
Podwójne życie Olivera Harrisa jest tego najlepszym przykładem. Już dawno nie miałam okazji bez reszty pogrążyć w wykreowanej przez autora rzeczywistości i tak emocjonalnie podchodzić do perypetii bohatera. W literaturze sensacyjnej siłą rzeczy wiele wątków i motywów często jest powielanych i eksploatowanych na wszelkie możliwe sposoby, jednak Harrisowi udało się stworzyć coś zaskakująco niepowtarzalnego, przykuwającego uwagę od pierwszych stron, zdolnego usatysfakcjonować nawet tych miłośników gatunku, którym wydawało się, że poznali już wszystko w interesującym ich temacie.

Nick Belsey jest policjantem z londyńskiej dochodzeniówki, któremu życie zaczęło nagle walić się na głowę. Został bez dachu nad głową, pieniądze utonęły w powodzi alkoholu i hazardu, wierzyciele stanowczo domagają się spłaty długów, zaś romans z żoną szefa staje się kolejnym niepodważalnym argumentem przemawiającym za zwolnieniem ze służby.

W tej podbramkowej sytuacji Nick nieoczekiwanie otrzymuje od losu drugą szansę; przypadkowo angażuje się w sprawę zaginięcia mieszkańca jednej z najzamożniejszych ulic Londynu, rosyjskiego miliardera Aleksieja Devereux. Belsey, którego rozpaczliwa sytuacja pozbawia resztek skrupułów i wyrzutów sumienia, podejmuje szaloną i brzemienną w skutki decyzję o kradzieży tożsamości Devereux, przejęcia jego majątku oraz rozpoczęcia nowego życia w jakimś pięknym i egzotycznym kraju, który nie ma podpisanej z Wielką Brytanią umowy o ekstradycji.
Jednak genialny i w miarę prosty plan nieoczekiwanie zmienia się w kryminalną intrygę o międzynarodowym zasięgu, kiedy okazuje się, że nie tylko Belsey zainteresowany jest osobą i majątkiem Aleksa Devereux.
Rozpoczyna się dramatyczny wyścig z czasem, w którym stawką jest życie i reputacja wielu zdeterminowanych osób - nie wyłączając samego Nicka Belseya.

Podwójne życie to doskonale skonstruowany thriller, który wyróżnia się oryginalną, dynamiczną i spójną fabułą, skomplikowaną i kompletnie nieprzewidywalną intrygą, pełną zaskakujących zwrotów, wartką akcją trzymającą w napięciu od pierwszej do ostatniej strony oraz lekkim, wyjątkowo sugestywnym stylem, który pozwala czytelnikowi bez reszty wciągnąć się w wir wydarzeń.

Jednak największym atutem powieści jest główny bohater - "czarujący drań" Nick Belsey, o intrygującej osobowości, wyjątkowo giętkim kręgosłupie moralnym, fantazji niebezpiecznie graniczącej z brawurą i niezwykłym drygu do rozwiązywania zagadek kryminalnych. Ten błyskotliwy policjant - bankrut na progu złamanej kariery, o rozległych i barwnych znajomościach zarówno w londyńskim półświatku, jak i w hermetycznym świecie finansjery City, ryzykant stawiający wszystko na jedną kartę to postać pełna niepowtarzalnego uroku, której nie sposób nie lubić.

Kolejnym ogromnym plusem okazał się dla mnie barwny, dynamiczny i sugestywny obraz kosmopolitycznego Londynu - miasta tętniącego życiem, gdzie zbiegają się drogi międzynarodowych interesów i spektakularnych przekrętów, zachwycającego swymi skrajnościami zamożnych dzielnic i elitarnych szkół oraz zadymionych pubów i podejrzanych zaułków. Harris wykazał się nie tylko wielkim talentem w budowaniu napięcia, lecz także klimatu; nie trzeba wkładać wiele wysiłku, by poczuć oszałamiającą, specyficzną atmosferę Londynu, z całą jej złożonością i niepowtarzalnym charakterem.
Jeśli w ogóle miałabym się do czegoś przyczepić, to chyba tylko do zakończenia; czegoś mi w nim zabrakło, jakby po drodze mocne uderzenie wytraciło cały swój impet. Owszem, było zaskakujące, jednak spodziewałam się czegoś bardziej spektakularnego.
Mimo to jednoznacznie mogę uznać debiut Olivera Harrisa za wyjątkowo udany i zupełnie przyzwoity. Udało mu się wykreować nietuzinkowego i charakterystycznego bohatera, stworzyć oryginalną i intrygującą fabułę oraz okrasić to ekspresywnym, wyrazistym stylem pozwalającym wczuć się w fabułę i pogrążyć na kilka godzin w dziwnym świecie Nicka Belseya.
Gorąco polecam!

Moja ocena: 4/5


Baza recenzji Syndykatu ZwB

 
książkę otrzymałam od Wydawnictwa Prószyński i s-ka - serdecznie dziękuję!

10 komentarzy:

  1. Podoba mi się określenie "czarujący drań" :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Początkowo byłam sceptycznie nastawiona, ale finalnie recenzja rozwiała moje wątpliwości:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem właśnie na etapie pisania recenzji ,,Podwójnego życia'' więc wybacz nie będę czytać twej recenzji, żeby się nią nie kierować. Zerknęłam tylko na ocenę i widzę, że moja będzie taka sama ;-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. No, no...Thriller, do tego debiut i dobry...:) Czuję się zachęcona. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bibliofilka - mnie także, choć nie jest wymyślone przeze mnie:)

    kasandra - bardzo mnie to cieszy, polecam gorąco!

    cyrysia - no popatrz, idealnie się zgrałyśmy! Czekam zatem z ogromną niecierpliwością!

    Ewa - taki też był mój zamiar i cieszę się, że moja zachęta padła na podatny grunt:)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Może być dobre. No i okładka niczego sobie, a to zawsze jest bardzo ważne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapowiada się ciekawie:) Jak mi wpadnie w ręce to przeczytam.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. brzmi ciekawie, zwłaszcza obraz tego barwnego i tętniącego życiem Londynu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. limonka - ja również zwracam dużą wagę na okładkę, choć staram się nią nie sugerować zbytnio... nie zawsze mi to wychodzi. Ale ta jest pełna dynamizmu i bardzo pasuje do fabuły:)

    Maruda007 - przeczytaj, bo warto! Dawno nic mnie tak nie wciągnęło!

    Magda - a i owszem, Londyn kusi bardziej niż w niejednym dobrym przewodniku, zwłaszcza, że mamy szansę poznać go od strony zwykle dyskretnie pomijanej w tego rodzaju publikacjach:)

    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzeczywiście, świetny thriller. Fabuła, która powinna być na pierwszym planie, wydaje się jedynie tłem dla prywatnych perypetii Nicka. Mimo, że pierwszy rzut oka sprawia wrażenie typowego dla gatunku bohatera (alkoholik, twardy glina mający na karku setkę problemów, bla bla bla), tutaj autor poszedł o krok dalej, czyniąc mroczną stronę życia postaci motywem przewodnim i motorem wszelkich działań. Czekamy na kontynuację.

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.