wtorek, 6 września 2011

"Niezwykłe uczucie spadania"

Autor: Kim Edwards
Tytuł: "Niezwykłe uczucie spadania"
Wydawnictwo: Videograf II

W swojej fenomenalnej powieści Córka opiekuna wspomnień Kim Edwards dała się poznać jako niezrównana mistrzyni zgrabnie operująca dramaturgią i emocjami, wykorzystująca wszelkie możliwości, jakie daje błyskotliwa analiza psychologiczna oraz zaskakująca intuicją, z jaką opowiadała o relacjach międzyludzkich.
Oczarowana jej subtelnym, przepełnionym niewymuszonym dramatyzmem stylem sięgnęłam głębiej do jej twórczości - tym razem po zbiór opowiadań wydanych pod wspólnym tytułem "Niezwykłe uczucie spadania". Choć nie przepadam za tą krótką i narzucającą pewne ograniczenia formą, byłam ciekawa, w jaki sposób Edwards sprawdzi się w niej oraz czy wrażenia po lekturze będą równie silne i długotrwałe jak w przypadku powieści.

Motywem przewodnim opowiadań Kim Edwards jest samotność ukazana w zadziwiająco wielu aspektach i wymiarach, w całej swej rozpiętości i dramatyzmie, prezentująca różne oblicza.

Doświadcza jej kobieta skazana przez egoistycznego ojca na rezygnację z miłości, własnej rodziny, wymarzonej przyszłości; cudzoziemka, którą dotkliwa tęsknota za dawną ojczyzną izoluje od otoczenia i najbliższych powodując - trochę na własne życzenie - wyobcowanie, niezrozumienie i niechęć; Angielka, właścicielka zamorskiej plantacji żyjąca kolonialną przeszłością w głębokim niezrozumieniu wyspiarskich obyczajów i tradycji, skazująca sama siebie na odseparowanie od współczesnego nurtu życia, pogardę oraz rezerwę tubylców.
Samotność staje się także udziałem żony podejrzewającej mężowską zdradę, genialnej kobiety - naukowca niedocenianej i pogardzanej w egocentrycznym i szowinistycznym męskim świecie, asystentki lekarskiej, która nie potrafi znaleźć swojego miejsca w życiu, miotającej się pomiędzy różnymi możliwościami...
Autorka uświadamia nam również, że samotność czai się wszędzie, zwłaszcza w nas samych - kiedy pogoń za ułudą, tęsknota za tym, co odeszło lub za tym, co mogłoby być, izoluje nas od rzeczywistości, skazuje na wyobcowanie, wpędza w samotność.

Wielką zaletą opowiadań są niezwykle wiernie odtworzone realia opisywanych czasów i miejsc, a także wyraziste, pełne autentyzmu postaci spowite w niemal namacalny welon samotności, buzujące od przepełniających je uczuć i doznań.
Bohaterowie zmagają się nie tylko z rzeczywistością nie przystającą do ich wyobrażeń, lecz również z własnymi emocjami, uczuciami i myślami - i czy jest to historia nastolatki pokonującej własne lęki i słabości podczas skoku ze spadochronem, czy też zahukanej dziewczyny, która po latach znajduje w sobie dość siły i odwagi, by zerwać z dotychczasowym, a rozpocząć nowe życie - za każdym razem opowieść jest wiarygodna, realistyczna i przepełniona autentycznymi emocjami.
W tym właśnie leży siła i urok opowiadań Edwards: nie w mocnym puentującym fabułę zakończeniu, lecz w nadzwyczajnym natężeniu i rozpiętości emocji, sugestywnym przedstawieniu życiowych dylematów, duchowych zmagań, psychologicznych konfliktów - ze światem i samym sobą. Wszystko to sprawia, że historie te brzmią zarazem magicznie, jak i prawdziwie, przekonująco; choć pewnej skrótowości nie sposób było uniknąć, autorce udało się stworzyć pełne subtelnej mocy, zachwycające różnorodnością tematyki opowiadania, których spokój i nostalgia są pozorne - w rzeczywistości aż kipią od skrywanych uczuć.

Zapraszam wszystkich w niezwykłą podróż w głąb ludzkiej duszy śladem subtelnego, choć przenikliwego i pełnego tłumionej pasji stylu Kim Edwards. Pomimo wrażenia, że autorka pewniej i swobodniej czuje się w formie powieściowej, lektura jej opowiadań także jest w stanie dostarczyć niezapomnianych doznań. Polecam!


Moja ocena: 3/5


książkę otrzymałam od Wydawnictwa Videograf II - serdecznie dziękuję!

8 komentarzy:

  1. Podoba mi się przede wszystkim tytuł. Jest naprawdę zachęcający. I mimo oceny 3/5 - która dalej jest oceną książek, które polecasz! - sądzę, że będę ją poszukiwała!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezmiernie ważna tematyka. Samotność dotyka nas wszędzie nawet w tłumie ludzi. Trzeba umieć nauczyć się z nią żyć lub starać się zwalczać. Chętnie dowiem się jakie uczucia przenikają tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam pani i pewnie nie zacznę poznawania jej od opowiadań, ale może się mylę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. miqaisonfire - tytuł rzeczywiście działa na wyobraźnię, a odnosi się do wrażeń jednej z bohaterek podczas skoku ze spadochronem.
    Oceniania nie zmienię, wydaje mi się, że moja skala jest uczciwa i konkretna:)))

    cyrysia - zgadzam się! Nie spodziewałam się takiej różnorodności w tej tematyce, autorka mile mnie zaskoczyła; mam nadzieję, że Twoje wrażenia po lekturze będą równie pozytywne, jak moje:)

    Ewa - znam Twoją awersję do opowiadań, ale czasami warto się przełamać:)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Na chwilę obecną z opowiadań zrezygnuję, choć niewymuszony styl pisarki mógłby być dla mnie na chwilę obecną wielkim ratunkiem.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja również za opowiadaniami nie przepadam, ale zaintrygowałaś mnie autorką, dla której się tak "poświęciłaś" - jeśli będzie okazja - czemu nie?

    OdpowiedzUsuń
  7. Scathach - jeśli kiedyś przyjdzie Ci ochota na opowiadania, polecam ten właśnie zbiór:)

    Magda - eee, tam, to żadne poświęcenie; byłam po prostu ciekawa, czy jej opowiadania są równie dobre, jak powieść:)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś w moim klimacie ;) Wpisuję na listę i postaram się przeczytać.

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.