wtorek, 9 sierpnia 2011

"Letni Domek"

Autor: Marcia Willett
Tytuł: "Letni Domek"
Wydawnictwo: Replika

Plik fotografii znajdował się na samym dnie szkatułki z palisandru. - już pierwsze zdanie najnowszej powieści Marcii Willett ujmuje subtelną zapowiedzią melodyjnego, wysmakowanego stylu idealnie komponującego się z pełną nostalgii atmosferą rodzinnej tajemnicy unoszącej się nad tytułowym Letnim Domkiem - urokliwą, wiejską siedzibą skrywającą niejeden rodzinny sekret i tragedię, ale będącą również azylem dla rodzeństwa - Matta i Imogen.
To w nim kryje się klucz do zagadki, której rozwikłanie pozwoli bohaterom uporać się z przeszłością i zrozumieć sens minionych zdarzeń.

Drewniana szkatułka trafia w ręce Matta po śmierci matki, która przechowywała w niej najcenniejsze pamiątki jego dzieciństwa. Znajdują się w niej fotografie Matta, jednak jest w nich coś, co budzi w nim głęboki niepokój i dezorientację, a raczej potęguje uczucie dręczące go od dzieciństwa.
Na żadnym zdjęciu nie widnieje jego siostra, na dodatek Matt nie jest w stanie rozpoznać ani okoliczności, ani miejsc i przedmiotów na nich uchwyconych.


Życie Matta od najwcześniejszych lat spowijał niewytłumaczalny niepokój i głęboki smutek, których źródła nie potrafił odnaleźć, a które podświadomie łączył z niejasnym przeczuciem doznanej w dzieciństwie traumy. Znajdowała ona swe odbicie w dziecięcych koszmarach i stanach lękowych, które budziły nieustanną troskę najbliższych.
Lottie i Milo, przyjaciele matki Matta i Imogen, którzy wychowywali i opiekowali się nimi w zastępstwie pogrążającej się w depresji Helen, upatrywali w niepojących zachowaniach chłopca konsekwencji tragicznej śmierci jego ojca, korespondenta wojennego, który zginął w czasie misji w Afganistanie oraz smutnego dzieciństwa u boku matki, która w alkoholu szukała zapomnienia po śmierci męża i utracie dziecka.
Choć miłość i troska Lottie i Milo oraz kojąca atmosfera Rezydencji w znacznym stopniu wynagrodziły dzieciom emocjonalne straty, Matta przez całe życie nie opuszczało poczucie dojmującego żalu, głębokiej samotności i nieutulonej tęsknoty, których źródło pozostawało dlań tajemnicą.
Odczucia Matta potęguje żałoba po niedawnej śmierci matki oraz dziwne przeczucia związane ze starymi fotografiami. Szukając ukojenia i spokoju odwiedza najdroższych przyjaciół - Lottie i Milo zamieszkujących w prowincjonalnym Exmoor. Pod wpływem impulsu czy też wiedziony intuicją kupuje od Milo niewielki, ale pełen uroku dworek nazywany w rodzinie Letnim Domkiem, który udręczonemu Mattowi przypomina beztroskie i szczęśliwe chwile dzieciństwa.
Dom ma na Matta niezwykły wpływ; od kiedy w nim zamieszkał, nie opuszcza go przeczucie, że kryje on rozwiązanie zagadki stanowiącej przyczynę jego osobliwych wrażeń.
Matt stopniowo zagłębia się w historię Letniego Domku, natrafia też na stare akwarele jego pierwszej właścicielki, praprababki Milo, Heleny. Jedna z nich budzi ciągle niewyraźne i ulotne, ale znaczące skojarzenia z jakimś dramatycznym wydarzeniem z dawnych lat. Umysł Matta zaczyna łączyć pewne fakty i strzępy wspomnień z dzieciństwa; chaotyczna plątanina przebłysków wizji powoli, ale konsekwentnie zbliża go do rozwikłania tajemnicy, w której ponurym cieniu upływało jego życie.
Kolejnych istotnych wskazówek dostarcza mu wizyta na wiejskim cmentarzu oraz zawartość tajnej skrytki w puzderku matki. Elementy układanki wskakują na swoje miejsce, a Matt odkrywa wreszcie sedno tego, co ukształtowało jego melancholijną osobowość.

Czy dokonane odkrycie pozwoli Mattowi ostatecznie przegnać demony przeszłości? Jaki wpływ będzie ono miało na życie jego oraz jego najbliższych?

Letni Domek to świetnie skonstruowana powieść psychologiczno - obyczajowa. Fabuła zasadzająca się na historii rodzinnego sekretu, który znacząco wpływa na losy bohaterów, choć wydawałoby się, że wyświechtana, przykuwa uwagę i porusza autentyzmem i głębią psychologiczną postaci.
Magicznego wręcz klimatu przydaje jej urzekająca, swojska i pełna ciepła atmosfera stanowiąca harmonijną przeciwwagę dla pogmatwanych ludzkich losów, niełatwych relacji międzyludzkich, burzliwych emocji i uczuć, jakie targają bohaterami oraz wyzwań, jakim próbują sprostać.

Akcja toczy się niespiesznie, niemal leniwie, koncentrując się na wewnętrznych przeżyciach bohaterów i opisach stanów emocjonalnych. Pozwala to identyfikować się z nimi, wczuć się w ich problemy i dylematy oraz docenić wnikliwą analizę psychologiczną, jakiej poddała ich autorka. Momentami jednak dłużyły mi się niektóre fragmenty i miałam wrażenie, że autorka używa zbyt wielu słów i określeń tam, gdzie wystarczyłoby ich znacznie mniej, ale generalnie doceniam głębię jej narracji.

Letni Domek prezentuje wyjątkowo bogatą i zróżnicowaną galerię postaci skoncentrowanych wokół gościnnego, sielskiego domostwa Lottie i Milo. I choć wydawać by się mogło, że to Rezydencja pozostaje w centrum wydarzeń, nie do przecenienia jest przecież rola Letniego Domku, który staje się kluczem do rozwiązania zagadki przez długie lata ocieniającej życie wielu ludzi.

Gorąco polecam te refleksyjną lekturę wielbicielom intrygujących zagadek z przeszłości oraz miłośnikom sag rodzinnych, w których specyfika relacji międzyludzkich odgrywa istotną rolę, a także każdemu, kto pragnie spędzić miłe i niezapomniane chwile w czarownej atmosferze angielskiej prowincji.


Moja ocena: 3/5


książkę otrzymałam od Wydawnictwa Replika - serdecznie dziękuję!

14 komentarzy:

  1. Bardzo pięknie i obrazowo napisałaś swa recenzje, aż mam ochotę z miejsca poznać te książkę. Myślę iż mimo że akcja toczy się powoli jednak całość prezentuje się okazale.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę mam w planach, więc zerknęłam tylko na ocenę końcową i ostatni akapit. Ciekawa jestem czy mi się spodoba, choć widzę, że ocena niewysoka.
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  3. cyrysia - dziękuję; rzeczywiście, spokojne tempo akcji zupełnie na odbija się na trakcyjności fabuły, naprawdę warto przeczytać tę książkę!

    kasandra - zatem czekam na Twoją recenzję. Ocena nie najwyższa, ale nadal sygnalizująca, że to interesująca pozycja:)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piszesz, że świetna, jednak ocena końcowa zdaje się temu przeczyć:P Tak czy siak, mam ją w planach,a recenzja mnie zachęca, więc nic mnie nie zrazi:D:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Isadora, a może jest tak, że książka jest poprawna, w miarę ciekawa, ale brakuje jej tego czegoś, że zamiast pięciu gwiazdek dajesz trzy, a w porównaniu z Twoim ulubionym autorem wypada blado. Mnie ta historia wydaje się odrobinę zbyt banalna, nie wiem czy przewidywalna, ale dla czytelnika bardziej wymagającego jest po prostu zbyt prosta. Ja chyba wolę przeczytać coś głębszego i po tę pozycję nie sięgnę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To chyba nie jest książka dla mnie, ale recenzja jak zwykle bardzo dobra :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam w planach tę książkę - zobaczymy czy się ziszczą.

    OdpowiedzUsuń
  8. Scathach - i bardzo dobrze, że Cię zachęca:)Jest dokładnie tak, jak pisze Agnieszka - książka jest dobra i warta przeczytania, ale trzęsienia ziemi nie było, a tylko takim wystawiam wyższe noty; 3 u mnie oznacza taką właśnie książkę (kurczę, będę musiała wstawić gdzieś skalę ocen!). Były w niej rzeczy, które mnie zachwyciły, ale ocena końcowa jest taka, a nie inna xD
    No i strasznie jestem ciekawa Twoich odczuć po lekturze!!!

    Agnieszka - być może historia jest banalna, ale napisana w taki sposób, że aż chce się ją poznać od deski do deski:) Głębi też jej nie brakuje:)

    Intueri - dobrze wiem, do jakich książek Cię ciągnie!:)))

    Ewa - z niecierpliwością czekam na recenzję!

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Raczej mam ochotę na bardziej wstrząsającą książkę. Tej podziękuję.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałam wygrać tę książkę w konkursie, niestety mi się nie udało, chociaż nie żałuję, bo mimo wszystko to nie jest tematyka książek, jaką lubię :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Maruda007 - ja też lubię odmianę, dlatego sięgnęłam po coś refleksyjnego i spokojnego:)

    miqaisonfire - ano tak, ilu ludzi tyle opinii:)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Teraz rozumiem:) Ja chyba również będę musiała coś takiego zrobić, gdyż moje 3 znaczy coś znacznie innego - oceniam tak książki przeciętne;D

    OdpowiedzUsuń
  13. ha! głosowałam na tą okładkę więc tym bardziej cieszę się, że to ona widnieje na froncie książki. osobiście bardzo chciałabym przeczytać tę pozycję :) może kiedyś się uda :D

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Scathach - dobry pomysł, łatwo można wprowadzić w błąd i siebie, i innych:)

    Agniecha - ja również głosowałam na tę okładkę! Zatem życzę Ci, żeby książka jak najprędzej trafiła w Twoje ręce!

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.