niedziela, 17 lipca 2011

"Wirus Ebola w Helsinkach"

Autor: Taavi Soininvaara
Tytuł: "Wirus Ebola w Helsinkach"
Wydawnictwo: Kojro

Żądna wrażeń i emocji, od których kręciłoby się w głowie i zachęcona entuzjastycznymi recenzjami czytelników sięgnęłam po powieść fińskiego pisarza Taavi Soininvaara pod wielce obiecującym tytułem Wirus Ebola w Helsinkach.
Ta intrygująca książka, na kartach której splata się wiele interesujących wątków, barwnych i niejednoznacznych postaci, międzynarodowych interesów oraz moralnych dylematów, których osią staje się wynalezienie przez naukowca Arto Ratamo szczepionki przeciw zabójczemu typowi wirusa Ebola, przykuwa uwagę czytelnika od pierwszej strony wciągając go w mroczny, pełen dwuznaczności, pułapek, szpiegostwa, politycznych intryg i terroryzmu świat, którego realia szokują i dezorientują zarówno czytelnika, jak i głównego bohatera.
Główną zaletą powieści jest dynamiczna, zwarta i nieprzewidywalna akcja, napięcie, które autor po mistrzowsku stopniuje oraz skomplikowana, pełna zawiłości fabuła; choć cechy te nie pozwalają nawet na chwilowe osłabienie uwagi, co nadzwyczaj łatwo może zaowocować pogubieniem się w fabule i utratą wątku, to zarazem sprawiają, że obcowanie z lekturą staje się źródłem niezapomnianych wrażeń, przeszywającego raz po raz dreszczu emocji oraz nieustannie zmieniającego się poziomu adrenaliny w organizmie.


Fiński wirusolog Arto Ratamo wynajduje szczepionkę będącą antidotum na wyjątkowo zjadliwy typ wirusa Ebola - Helsinki. Podniecony swoim dokonaniem Arto bagatelizuje procedury obowiązujące w podobnej sytuacji. Niczego nieświadomy informuje o odkryciu swojego przełożonego, ten zaś - pod pretekstem troski o bezpieczeństwo narodowe - zawiadamia o wszystkim generała Raimo Sirena, dowódcę operacyjnego fińskiej armii; próbuje przypisać sobie dokonania podwładnego, by zyskać sławę, prestiż i bogactwo.
Niestety, generał Siren w związku ze szczepionką ma swoje własne plany, które nie tylko kolidują z etyką zawodową i szeroko pojętą moralnością, ale poważnie ocierają się o zdradę. Wiedząc, że zarówno śmiertelny wirus jak i antidotum mogą zostać wykorzystane jako wyjątkowo groźna broń biologiczna i niezwykle skuteczny aparat nacisku przez różnej maści organizacje terrorystyczne, postanawia sprzedać je temu, kto zaoferuje najwyższą cenę.
Aby jednak urzeczywistnić swój plan musi zdobyć formułę szczepionki, którą zna jedynie Ratamo. Wykorzystując swoje znajomości i układy, nie cofając się nawet przed morderstwem, Siren sprawia, że to wirusolog staje się głównym podejrzanym nie tylko o zabójstwo własnej żony i przełożonego, lecz także o zdradę i poszukiwanym przez wszystkie służby w kraju.
Zaczyna się dramatyczny wyścig z czasem, którego stawką jest życie milionów ludzi na całym świecie. W sprawę angażuje się fińska policja, wywiad oraz sam szef Agencji Bezpieczeństwa, Jussi Ketonen. Musi on stawić czoła nie tylko enigmatycznemu jeszcze zdrajcy, ale również rosyjskiego wywiadowi wojskowemu, który także próbuje dobrać się do wirusa Ebola - Helsinki.
W samym centrum tego chaosu Arto Ratamo próbuje ujść cało z opresji, oczyścić się z zarzutów, a przede wszystkim ocalić życie swojej córeczki. Osaczony ze wszystkich stron nawiązuje kontakt ze znaną dziennikarką śledczą, która jest jego ostatnią deską ratunku...

Wirus Ebola w Helsinkach to wielowątkowy, trzymający w nieustannym napięciu, doskonale skonstruowany thriller szpiegowski. Choć jego główną zaletą jest skomplikowana, wielowarstwowa intryga, nie sposób nie wspomnieć o przesłaniu, które ma głęboko moralny wydźwięk.
Uświadamia czytelnikom ogrom zagrożenia, jakie niesie ze sobą użycie broni biologicznej oraz przerażającą prawdę, że życie na naszej planecie właściwie jest uzależnione choćby od etyki naukowców pracujących nad wynalezieniem leków przeciw śmiertelnym chorobom czy też od moralności polityków, wojskowych oraz innych decydentów będących na szczytach władzy, którzy kierując się dobrem własnym bezmyślnie szafują ludzkim życiem. Wbrew pozorom to nie wirus jest złem, ale wolna wola człowieka, którego wybujałe ambicje, egoizm i relatywizm moralny uciszający głos sumienia każą dążyć do celu bez względu na cenę.

Wirus Ebola w Helsinkach to powieść, która powinna usatysfakcjonować zagorzałych wielbicieli szpiegowskich thrillerów i sensacyjnych kryminałów gustujących w pełnej zawiłości, nieprzewidywalnej fabule oraz wywołującej dreszcze emocji i dostarczającej mocnych wrażeń, trzymającej w napięciu akcji. Przy tej lekturze z całą pewnością nie grozi Wam nuda, warto poświęcić jej swoją uwagę.

Moja ocena: 4/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/77693/wirus-ebola-w-helsinkach/opinia/3107014#opinia3107014 

Baza recenzji Syndykatu ZwB




książkę otrzymałam od Wydawnictwa Kojro - serdecznie dziękuję!

12 komentarzy:

  1. Nie zawsze mam ochotę na takie klimaty, ale czasem jednak tak, więc kiedyś pewnie przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kto wie, może? Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ewa - doskonale Cie rozumiem, jednak mimo wszystko - zachęcam!:)

    Magda - jestem pewna, że gdy przeczytasz - nie będziesz tego żałować:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę czytałam jakiś czas temu i całkiem miło ją wspominam:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie dziękuję za tak miłe słowa :))

    Ja muszę się przyznać, że od kryminałów odpędzam się jak mogę... Za prawdziwy sukces uważam to, że przeczytałam "Kobietę bez twarzy", przełamując wieeele barier :) Aczkolwiek myślę, że następną barierą do przełamania będzie właśnie któraś z książek autorów fińskich lub skandynawskich, żeby tak zacząć z wyższej półki :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja czytałam :) Cieszę się, że tak przypadła Ci do gustu. Ja nie mogłam się od niej oderwać, bardzo mi się podobała.
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  7. kasandra - prawda? Czasem intuicja dobrze podpowiada:)

    Domi - oj, zdecydowanie! Nie wiem, jak ci Skandynawowie to robią, ale kryminały piszą rewelacyjne!

    miqaisonfire - rzeczywiście, siłę przyciągania ta książka posiada nie byle jaką:)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się, zgadzam, choć dodałabym też, że Skandynawowie piszą nie tylko rewelacyjne kryminały, ale po prostu rewelacyjne książki, ze wszystkich gatunków :). A ta czeka na półce. Jeszcze kilka powieści i przyjdzie jej kolej. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Za kryminałami nie przepadam, chociaż czasem taka zmiana się przydaję, tak więc będę o niej pamiętać :)

    (Jestem niezwykle ciekawa książki Borchardta, po zapoznaniu się z listami jeszcze bardziej. Mam nadzieję, że będę miała okazje ją przeczytać :)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo chętnie przeczytam, lubie tego typu ksiązki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem w trakcie czytania i jest OK. Książka ma coś w sobie, ale myślę że w dużej mierze to doskonałe tłumaczenie na język polski.

    OdpowiedzUsuń
  12. Intueri - nie mogę się doczekać Twojej recenzji!

    Ala - czasem odmiana jest dobrą rzeczą, a ta książka na pewno Cię nie zawiedzie!:)

    Aneta - widzę, że nie muszę Cię bardziej zachęcać:)

    pisanyinaczej - rzeczywiście, tłumaczenie jest rewelacyjne:)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.