poniedziałek, 20 czerwca 2011

"A to Polska właśnie? czyli Wesele 2012"

Autor: Radosław Lemański
Tytuł: "A to Polska właśnie? czyli Wesele 2012"
Wydawnictwo: Drzewo Laurowe

Uwaga! Lektura tej książki grozi dzikim i długotrwałym atakiem śmiechu, który utrzymuje się jeszcze długo po odłożeniu książki na półkę!
Jest to niezwykle udana, wyjątkowo trafna i cudownie zjadliwa satyra na polskie społeczeństwo, karykaturalny obraz polskiej rzeczywistości.
Autor z ułańską wręcz fantazją i niebywałym polotem piętnuje współczesne polskie wady narodowe, które - nie łudźmy się - uległy niewielkiej tylko i raczej kosmetycznej zmianie na przestrzeni wieków; przywary, które dosadnie, znacząco i prawdziwie oddają charakter polskiej mentalności: sarmackiego libertynizmu, skłonności do bitki i do wypitki, wciąż pokutującego w polskiej świadomości mitu mesjanizmu przejawiającego się w chronicznej niemocy działania, nieudacznictwie i wiecznym użalaniu się nad swoim losem oraz poniekąd związanych z nim marzeniami o dojściu do sławy, władzy i pieniędzy jak najmniejszym kosztem.

To również kąśliwa krytyka środowisk z założenia opiniotwórczych - a więc Czwartej Władzy, świata polityki i artystów, choć słuszniej byłoby użyć określenia pseudo - artystów, niebezpiecznie zahaczającego o pełen pustoty i blichtru świat celebrytów. Autor ukazuje - co prawda w krzywym zwierciadle, ale i tak jest to obraz przerażająco bliski stanowi faktycznemu - sposoby manipulowania społeczeństwem, mechanizmy rozkręcania medialnej spirali nachalnej autokreacji oraz perspektywiczne skutki takiego działania.

Na weselu wspólnych znajomych, Adama i Ewy, spotykają się: Jan, odnajdujący się w każdym ustroju konformista, głęboko i pewnie osadzony w najróżniejszych układach superszpieg, Onufry - zasiedziały urzędnik skarbówki mający wiele wspólnego z kultowym już Adamem Miauczyńskim (zgadnijcie, dlaczego!) oraz Marek - niespełniony artysta o pisarskich ambicjach.
Zbratani przy polskiej wódeczce snują widowiskowy i diaboliczny plan, którego nie powstydziłby się sam Nikodem Dyzma: postanawiają wykreować prawdziwego współczesnego artystę. Niewielki impuls ze strony operatywnego Jana rozkręca szaleńczą medialną spiralę, której efektem są narodziny nowej artystycznej osobowości; jej kariera opiera się jedynie na rozdmuchanych pogłoskach i niezweryfikowanych plotkach. Cóż, społeczeństwu wystarcza odgórne stwierdzenie rodem z Gombrowicza, że "Słowacki wielkim poetą był", by bezmyślnie ulec aktualnej modzie.
Do czego doprowadzi ta mistyfikacja? Co jeszcze nieprzewidzianego wydarzy się podczas wesela?

Tę zabawną, pełną ironii historię czyta się jednym tchem i ze śmiechem na ustach. Choć jest pełna symboliki i odniesień do realiów społecznych i sytuacji politycznej, w żadnym razie nie jest to lektura nudna, męcząca czy niestrawna - wręcz przeciwnie.
Absurdalny, ale niepokojąco prawdziwy, wielopłaszczyznowy obraz naszego kraju to wyśmienita satyra w najlepszym wydaniu, w której uważny czytelnik znajdzie wiele trafnych nawiązań do klasyki gatunku: Wesela Wyspiańskiego, gombrowiczowskiego Ferdydurke, Kariery Nikodema Dyzmy Dołęgi - Mostowicza czy legendarnego już Dnia świra Koterskiego, doskonale ubarwionych specyficznym, lekkim, pełnym humoru oraz sarkazmu stylem autora - bezlitosnego, ale sprawiedliwego komentatora - wieszcza rzeczywistości.
A to Polska właśnie czyli Wesele 2012 to po prostu potężna dawka pierwszorzędnej rozrywki, nieprzeintelektualizowanej, ale - jak na satyrę przystało - zmuszającej do refleksji nad kondycją współczesnego społeczeństwa i specyfiki polskiej mentalności.
Gorąco polecam!

Moja ocena: 4/5

Opublikowane na stronie: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/56284/a-to-polska-wlasnie-czyli-wesele-2012/opinia/2888921#opinia2888921 
 

książkę otrzymałam od Wydawnictwa Drzewo Laurowe - serdecznie dziękuję!

8 komentarzy:

  1. Ooo, akurat mam ochotę na coś takiego właśnie. Dzięki za recenzję. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wesel nie znoszę, ale książkę przeczytam gdy nadarzy się ku temu okazja :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkówka Ewa - prawda, że czasem człowiek nabiera ochoty na tego typu lekturę?:)

    pisanyinaczej - ja także nie xD Ale wesele jest tu tylko pretekstem:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam książki pełen humoru i ironii, ale tak rzadko je czytam, że czas najwyższy nadrobić zaległości:). Książka wpisana na listę. Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Odetchnęłam z ulgą, bo książka czeka w kolejce, a troszkę się jej obawiałam;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię tego typu książki - trochę o społeczeństwie i dzisiejszych czasach, do tego szczypta ironii;]

    OdpowiedzUsuń
  7. kasandra - mnie też się to rzadko zdarza, ale ta lektura przekonała mnie do tego, by robić to częściej:)

    Scathach - bez obawy, ja też z początku nie wiedziałam, że czeka mnie dobra zabawa!

    Radosiewka - dokładnie; na pewno Ci się spodoba!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie bardzo zachecajaca recenzja ksiazki. Jak tylko wroce do Polski, to koniecznie sie za nia wezme :)

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.