wtorek, 21 czerwca 2011

"Spokojna przystań"

Autor: Debbie Macomber
Tytuł: "Spokojna przystań"
Wydawnictwo: Mira - Harlequin

Są takie książki, dzięki którym czas staje w miejscu, a życie zwalnia swój bieg; które swoją wyjątkową atmosferą niewymuszonego spokoju pozwalają nam oderwać się od szarej codzienności i przenieść w miejsce, które na długie godziny zawładnie naszą wyobraźnią i zaabsorbuje naszą uwagę. Takim miejscem jest urocze miasteczko Cedar Cove, którego szczególny klimat współtworzy niezwykle barwna galeria jego mieszkańców.
Ponieważ Spokojna przystań jest kontynuacja innej książki Debbie Macomber pt.Hotel na rozdrożu, moje zetknięcie się z jej bohaterami miało charakter miłego i wyczekiwanego spotkania ze starymi znajomymi po długiej rozłące. Miło było ponownie wkroczyć w ich życie, być świadkiem ich rozlicznych perypetii, wzlotów i upadków, towarzyszyć im w chwilach zarówno bezgranicznego szczęścia, jak i obezwładniającego smutku.


Corrie i Roy McAfee prowadzą w Cedar Cove agencję detektywistyczną. Ich spokojną egzystencję od pewnego czasu zakłócają niepokojące anonimy, które przypominają im o pewnym błędzie z przeszłości. Małżonkowie próbując rozwikłać zagadkę, dokonują zadziwiającego odkrycia, które na zawsze odmieni ich życie.

Ich córka, Linnette, która objęła posadę lekarki w nowo powstałym szpitalu, boryka się z problemami sercowymi. Choć durzy się w przystojnym lekarzu Chadzie Timmonsie, jej serce wyrywa się do nieśmiałego kowboja Cala Washburna, z którym randkę wygrała na pamiętnej aukcji kawalerów i psów.

Także Grace Sherman i Cliff Harding przeżywają ciężkie chwile. Grace ma wrażenie, że ich związek wszedł w fazę rutyny i obawiając się, że traci zainteresowanie Cliffa, decyduje się na desperacki krok.

Cecilia i Ian Randall oczekują narodzin kolejnego dziecka. Ich nieopisana radość miesza się z panicznym lękiem o życie dziecka - przecież nie tak dawno stracili maleńką córeczkę. Nadchodzi termin porodu, a Ian przebywa na morskich manewrach w rejonie Zatoki Perskiej.

Przyjaciel Iana, Nate, nie potrafi zapomnieć uroczej Rachel Pendergast, fryzjerki w miejscowym salonie piękności. Ona również pragnie czegoś więcej, ich romans kwitnie - ale do czasu. Kiedy Rachel dowiaduje się, kim jest ojciec Nate'a - bez słowa wyjaśnienia zrywa znajomość.

Maryellen i Jon Bowmanowie cieszą się rodzinnym szczęściem. Kiedy okazuje się, że Maryellen spodziewa się dziecka, ich radość nie ma granic. Niestety, ciąża jest zagrożona, zapracowany Jon ma coraz mniej czasu dla rodziny, a dodatkową komplikacją są nadciągające nieubłaganie kłopoty finansowe.

Justin i Seth Gundersonowie są właścicielami najlepszej i najbardziej obleganej restauracji w miasteczku. Latarnia Morska pochłonęła ich wszystkie oszczędności, absorbuje całą ich energię, siły i czas. Kiedy niespodziewanie restauracja ulega pożarowi, okazuje się, że było to podpalenie...

Charlotte i Ben Rhodes, jak na nowożeńców przystało, cieszą się wzajemną bliskością w niemal sielankowej atmosferze. Niemiłym zgrzytem jest więc nagła wizyta Davida, syna Bena, który ponownie próbuje wyłudzić od ojca sporą sumę pieniędzy.

W Spokojnej przystani duże wrażenie robi precyzyjnie przemyślana wielowątkowość. Wiele motywów, które zapoczątkowane zostały w "Hotelu na rozdrożu", znajduje tu swoją kontynuację i finał, inne - mam nadzieję - doczekają dalszego ciągu w trzeciej części powieści. Autorka niczym Szeherezada umiejętnie przykuwa uwagę czytelnika kończąc jeden wątek, rozpoczynając kolejny i urywając go w najbardziej interesującym momencie.
Także bohaterowie zaludniający Cedar Cove okazali się prawdziwym wyzwaniem dla autorki. Każdego z nich cechuje niepowtarzalny, wyrazisty charakter i temperament, odrębny i specyficzny tylko dla niego świat wewnętrznych przeżyć i uczuć. Ta zadziwiająca różnorodność ludzkich osobowości i charakterów, rozmaitość wyjątkowo autentycznych doznań sprawia, że opowiedziana przez Macomber historia nabiera cech prawdopodobieństwa, pozwala z niezwykłą łatwością wczuć się w jej klimat i identyfikować z bohaterami.
Niezwykle ujmujące i krzepiące w powieści jest to, że przeżywający rozliczne perypetie i problemy bohaterowie zawsze mogą liczyć na pomoc ze strony rodziny i przyjaciół. Nie zrażają się dotkliwymi niepowodzeniami, wytrwale poszukują szczęścia i spełnienia - niby to banalne i sentymentalne, ale przecież tak nam znane i bliskie; pewnie dlatego tak łatwo trafiające do serca.
Różnorodność i skala uczuć targających bohaterami jest naprawdę imponująca, ale nie są one mdląco - ckliwe, lecz prawdziwe i wiarygodne.
Spokojna przystań zachwyca bogactwem uczuć, emocji i doznań, rozpiętością charakterologiczną postaci, niepowtarzalnym amalgamatem odpowiednio dozowanej powagi i humoru oraz wyjątkowym klimatem powieści. Tego fascynującego obrazu dopełnia lekki, przyjemny styl oraz niespieszna, leniwa akcja tworzące oryginalną, pełną ciepła atmosferę pozwalającą na relaksujące odprężenie.

Dajcie się porwać czarowi tej wyjątkowej powieści i pozwólcie wyobraźni przenieść się do malowniczego miasteczka Cedar Cove, gdzie ludzie są życzliwi, trawa zieleńsza, a niebo bardziej błękitne.

Oto link do mojej recenzji poprzedniej powieści Debbie Macomber o mieszkańcach miasteczka Cedar Cove:
http://zwiedzamwszechswiat.blogspot.com/2011/04/hotel-na-rozdrozu.html

Moja ocena: 4/5


książkę otrzymałam od Wydawnictwa Mira - serdecznie dziękuję!

8 komentarzy:

  1. Recenzja brzmi przyjemnie i ciekawie a wielowątkowość powieści kusi. Jak mi się uda, to przeczytam:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja podobnie jak przedmówcy - przy przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasami mam ochotę na chwileczkę zapomnienia i zanurzenie sie w świat wyobraźni :)
    Przeczytam jak będę miała okazję :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Moi drodzy, w takim razie nie pozostaje mi nic innego, jak tylko życzyć Wam przyjemnej lektury!

    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Musialabym najpierw zaczac czytanie od pierwszej czesci tej ksiazki, bo zdecydowanie mnie nia zainteresowalas!

    OdpowiedzUsuń
  6. miqaisonfire - zdecydowanie tak - wiele wątków wyjaśnia się dopiero, kiedy mamy na uwadze fabułę poprzedniej części, choć z drugiej strony autorka wiele objaśnia i tłumaczy, toteż nawet ci, którzy nie czytali pierwszej części dość łatwo zorientują się, o co chodzi. Jednak radziłabym wpierw zapoznać się z treścią "Hotelu na rozdrożu".

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Spam, reklamy, wulgaryzmy i wypowiedzi niezwiązane z tematem będą natychmiast usuwane.